Otrzymane komantarze

Do wpisu: Strategiczna gra o konstytucję?
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Tytuły uzyskane w kolonialnym państwie mają  za czasów V RP jakąś wartość?
Jabe
Konstytucja musi być zmieniona, ale na jaką nikt nie wie. Nie powiedziano. W ostateczności można więc zaproponować zmianę na tę, co jest. PiS będzie tę zmianę forsował, a PO będzie rozpaczliwie zwalczać. Teatrum. Zmiana konstytucji powinna być poprzedzona propozycją. Propozycją, która będzie debatowana, dla której będzie się szukało poparcia. Zanim będzie sens rozprawiać jak, trzeba wpierw wiedzieć, na co zmienić. Tego brak. Dlatego bajania o zmianie konstytucji można traktować jako objaw sezonu ogórkowego, lub, faktycznie, jako przejaw marzeń o zagarnięciu jeszcze większej władzy – władzy dla władzy.
jazgdyni
Rany! Kochani - PSL jest już tak słaby, jak nigdy. PIS i Lepper zniszczyli ich na wsi. Już nigdy nie będą języczkiem u wagi, by cokolwiek żądać. Gdy brykną, to dostaną kopa w d. i będą musieli sobie sami radzić. A to oznacza ich śmierć.
jazgdyni
Pic na wodę, fotomontaż. PAD robi tylko to, co PJK mu kazał.
jazgdyni
Kto to jest "wszystko" co wskazuje?
jazgdyni
Jakie tam zaplecze?! Każdy gra przydzieloną rolę. A profesor Pawłowicz bardzo cenię. Co z tego, że ma ADHD, jak ma przenikliwy umysł.
jazgdyni
Też nie lubię PSLu. Tylko, że teraz są oni tragicznie słabi. Lecz mają struktury. W nowym rządzie mogą co najwyżej liczyć na tekę jednego ministra. Nie są już języczkiem u wagi. Można też ich śmiało kopnąć w d. Nic to nie zmieni. Więc to oni będą się łasić i starać.
OLI
Nie chciałam tak ładować w to towarzystwo hurtem i na wprost, ale skoro inni też to widzą, to coś w tym musi być. A prezydent - im bardziej czuje, że nie ma dobrych argumentów, i że szuleruje w tej grze, tym bardziej się napina i nadyma buzię. Powoli zaczyna się prezentować jak dzieciak przyłapany na wyjadaniu czekoladek. Nie dodaje mu to powagi. Frondzie przydarzył się całkiem niezły artykuł na ten temat: fronda.pl
michnikuremek
Wszystko wskazuje na to, że Soloch to człowiek pełniący obowiązki Wachowskiego.
To wywrotowa teoria i być moze kwitnie w głowie PAD, ale śliska i nie do zrobienia w Polsce. bo innego porządku chce PSL, tylko rwać dla swoich, inny porządek marzy zbieraninie poesbeckiej formacji Kukiza, a zupełnie inny PIS, który chce odbudować silna państwowość i sprawiedliwość społeczna, które dla tamtych ugrupowań są co najmniej fantasmagorią. Poza tym, taki ruch prezydenta byłby przez elektorat PIS odebrany jako zdrada i nie zagłosowaliby za taka partią. JK nigdy by sie nie zgodził na rozmycie PIS pomiędzy takich niepewnych koalicjantów, majac takie doświadczenie polityczne, jakie przez lata zdobył. Jedynie wygranie wyborów w wielkosci przynajmniej 3/5, jest konieczne, do umozliwienia uchwalenia nowej konstytucji.
OLI
wpolityce.pl; Warto przeczytać tę krótką analizę. Posłankę Pawłowicz wprawdzie odsądzono od czci i wiary, ale przyznajmy jej choć tyle, że ma jasny umysł i dobry refleks. I umie czytać prawo. Pańska koncepcja słodko by brzmiała w moich uszach, gdyby nie prezydenckie zaplecze polityczne . Soloch, odwiedzający wszystkie telewizje, w których bełkotał te swoje teksty jakby już był ministrem obrony... Generał Kraszewski, który na liście 46 przedstawionych przez ministerstwo kandydatów nie znalazł ani jednego, który jego zdaniem byłby godny mianowania na generała... Ma swoją listę?! Krzysztof Łapiński, jątrzący jak nie przymierzając talmudyczny mędrzec... Zaśliniony Szczerski, biegający po telewizjach i po świecie, kreujący politykę zagraniczną nie przedyskutowaną w Polsce z nikim... Prezydent chce nie tylko władzy nad wojskiem, chce dużo większej władzy. Sam jej nie będzie pełnił, to jest władza, którą ma dostać jego zaplecze polityczne. Również nowy koalicjant, czyli np. Marek Jakubiak, były oficer LWP... Że o PSL/ZSL nie wspomnę. Załóżmy, że prezydent przy uchwalaniu nowej konstytucji przeforsuje daleko większą władzę prezydencką. A potem da handicap np Tuskowi, bo prawdę mówiąc, JUŻ GO DAJE... Zostawi nas wówczas w gorszej sytuacji, niż jesteśmy. Prezydent już dał się poznać jako taki obrońca, który wybija piłkę wprost do przeciwnika, ustawionego już do strzału.  
RinoCeronte
Wie Pan, z PSL-em nikt daleko nie zajechał. No, chyba,że dokoptują Grafinię?
Do wpisu: Pęknięcie, które trzeba załatać
Data Autor
Jabe
Słusznie Pan zwrócił na to uwagę, bo to najsłabsza część mojej wypowiedzi. Chodziło mi o to, że wynajduje się najgorsze cechy u przeciwnika, buduje na tym negatywne emocje, które mają usprawiedliwić dowolne zachowanie. Ponieważ przeciwnikiem – Co ja mówię? Wrogiem! – ostatecznie okazują się kolektywnie wszyscy inni, ta machinacja daje przyzwolenie na każde zachowanie wobec kogokolwiek. Już nie ważne, kto tę wojnę przypominającą filmową rozróbę w marynarskiej tawernie zaczął. Polska, patriotyzm, niepodległość są tylko rekwizytami. Będzie jak w dowcipie o Niemcach i partyzantach w lesie – przyjdzie gajowy i... No ale wtedy będzie za późno na opamiętanie.
Dark Regis
A dlaczego mają tak nie twierdzić, skoro dostają granty z niemieckich uczelni i pieniądze od niemieckich fundacji? To wszystko trwa już od lat 80-tych. Kupa ludzi pojechała na stypendia do Niemiec, zostali więc utrzymankami niemieckiej polityki historycznej. Dla mnie zgadza się to jak 2+2=4. To tak jakby do żony pana Rysia przychodzili obcy faceci, więc dlaczego miałaby ona pana Rysia szanować i chwalić? Proszę zauważyć, że jest to realizacja punkt po punkcie programu grupy "Kopernik". 1) dw.com 2) dw.com
Dark Regis
To dobre rozwiązanie. Przyjdzie pan Kowalski lub Targalski, zacznie się tytułować "Ten Obcy" i zrobi tu porządek na glanc ;)
Dark Regis
Jakby był choćby w stopniu gimnazjalnym przenikliwy i spostrzegawczy, to ten bełkot posłów totalnej, który zalinkowałem, zjeżyłby mu co najmniej włosy na plecach. Przecież ta polszewicka swołocz kłamie, bredzi i manipuluje nie gorzej od najtłustszych komuchów z czasów Dziennika Telewizyjnego, komitetu centralnego dezinformacji i seansów "prawdy" objaśniacza Urbana. To ich nie razi wcale a wcale. Rażą ich przecinki i liczebniki u nas.
Ma Pan rację, nasze społeczeństwo chce bata, ale przyjmie go tylko od obcego. 
michnikuremek
Nie szkoda czasu na "dyskusję" z człowiekiem, który dosłownie czepia się przecinków próbując w ten sposób przekonać czytelników o swojej wybitnej przenikliwości i spostrzegawczości?
Wspaniały wpis, sedno spraw , które nas gnębią i poniżają, przed którymi musimy się bronić (czemu ciągle bronić !!!).   "Nic Pan nie robi, ale robi to doskonale",  a może jednak zacząć coś robić " by nie dopuścić do pogłębienia się rozdarcia w narodzie ,bo na to wróg postawił".  I WRESZCIE RÓBMY TO RADYKALNIE, TOTALNIE, JAK CHCE TEGO ANTYPOLSKA OPOZYCJA!   (Tyle, że nasze społeczeństwo .......  Byłem na gdyńskiej rocznicy Bitwy Warszawskiej, garstka ludzi głównie po darmowe porcje wojskowej grochówki, niezłe zespoły muzyczne i odpowiedni repertuar, kilka oklasków, a potem występ naukowca-historyka krytykującego organizatorów Piłsudczyków za   podtrzymywanie niepotrzebnych dziś tradycji, twierdził.że   trzeba patrzeć w przyszłość, tworzyć okrągły stół (znów ?),  uznać błędy w dawnej polityce  narodowościowej, gdzie byli poszkodowani Litwini, Ukraińcy Białorusini...  Nie cytuję tego, bo nie nagrywałem, ale to było obrzydliwe.   Odebrać Polakom prawo  bycia dumnym z historii Polski, zniweczyć chwałę zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej,( która nazwał bitwą na przedpolach Warszawy, czy jakoś tak), odebrać Piłsudskiemu chwały twórcy niepodległości, bo  "11 listopada nie miało żadnego znaczenia i niczym się nie wyróżniło" - tak powiedział,  czy to nie jest szczególna historyczna poprawność polityczna na rzecz tychże wrogów , o których wspomina Autor blogu ?    Niech wreszcie ktoś powie nie tylko co jest złe, ale CO ROBIĆ by było dobrze DLA POLSKI ! 
Jabe
„i inne liczby”? „pejoratywnym znaczeniu”? 
Dark Regis
Widzę, że Pan się czepia każdego przecinka z uporem godnym lepszej sprawy. Ostatnio też prowadziliśmy zażartą dyskusję o o konieczności samoograniczania się (oczywiście mojego, bo Pan nie widzi takiej potrzeby u siebie) w stosowaniu słów określających wielość i inne liczby. Przypomnę, że chodziło o słowo "wielu", które Pan określił jako "demokrację" w pejoratywnym znaczeniu (cytaty do wglądu w historii bloga). No to może odniesie się Pan do TEJ "dyskusji", w której bierze udział poseł (chyba raczej podeł) Mroczek z PO i drugi z PSL. Proszę rozebrać ich wypowiedzi na sylaby, bo to w końcu wasza liberalna opcja POlityczna. Proszę mi potem wytłumaczyć, jak to możliwe, żeby państwo polskie, które uważa się samo za bardzo poważne, wypuszcza takie wadliwe egzemplarze z dyplomami uczelni. Po prostu, jak można być takim alogicznym idiotą całkowicie pozbawionym samokrytycyzmu mimo oficjalnego pieprzenia głupot? Jak Pan nie zauważy tych głupot, o czym jestem prawie przekonany, to ja Panu je pokażę palcem. A teraz wzmiankowany materiał: youtube.com
Jabe , czy pięść wymierzona w mordę kogoś, kto nas wielokrotnie kopie to jest przejecie jego cech ?  Mamy tylko dwa policzki, jeśli drugi też został obity, to             koniec pobłażliwości !   
Jabe , czy pięść wymierzona w mordę kogoś, kto nas wielokrotnie kopie to jest przejecie jego cech ?  Mamy tylko dwa policzki, jeśli drugi też został obity, to             koniec pobłażliwości !   
michnikuremek
  Od ponad 25 lat trwają w Europie Środkowej próby zbudowania sojuszu państw. Pierwsza została podjęta na początku lat 90-tych - była to inicjatywa znana jako Heksagonale - Polska, Czechosłowacja, Węgry, Austria, Włochy i Jugosławia. Szybko jednak okazało się, że projekt ten jest sprzeczny z planami budowy NIEMIECKIEJ Unii Europejskiej i Niemcy przystąpili do kontrakcji. Za podpuszczeniem niemieckiej dyplomacji Chorwacja i Słowenia ogłosiły  niepodległość i jeszcze TEGO SAMEGO DNIA Niemcy i Watykan ją uznały. Spowodowało to natychmiastową reakcję Belgradu, który wysłał tam wojska federalne i Jugosławia stanęła w ogniu. I o żadnym Heksagonale już nie mogło być mowy – Niemcy  mogły spokojnie budować NIEMIECKĄ Unię Europejską. O Międzymorzu „zapomniano” aż do 2005 roku, kiedy prezydentem Polski został Lech Kaczyński. Jednak jego „jagiellońskie mrzonki” zakończyły się 10 kwietnia 2010r. W 2017r. znowu podjęto ten temat, tyle, że tym razem zrobił to prezydent USA i to pod pomnikiem Powstania Warszawskiego…. Teraz jednak ta  sprawa wygląda bardzo poważnie z punktu widzenia Berlina, Moskwy no i Pekinu…. Stąd telefon od Angeli do Adriana, którym go wybudziła, weto do najważniejszych ustaw i tłumy ubeckiej hołoty na ulicach w „obronie niezależności sądów”…. Ciekawe czy Amerykanie odpuszczą sobie Trójmorze? Jeżeli tak, to straci Polska stając się znowu tworem ręcznie sterowanym z Berlina i stacją przeładunkową dla chińskich towarów. Ale stracą też Amerykanie, bo w ciągu kilkunastu lat przestaną być mocarstwem globalnym….. Więc jeśli nadal chcą być światowym hegemonem, to muszą w Polsce niebawem odpalić coś wielkiego, coś co zmiecie WSIowe „elity”….. Smoleńsk…….?  
Jabe
Wzbudzić strach pod byle pozorem, a zaczniemy nienawidzić. Nagle ujrzymy wrogów. Zazwyczaj usłużnie zostaną nam podsunięci. I będziemy się bać i nienawidzić. – Bardzo mądre słowa. Wielu tutaj powinno sobie je stale przypominać. Starano się wystraszyć młodzież rozpuszczając fałszywe informacje, że władze ocenzurują internet. – W stosownym momencie dostarczono podstaw to takiego niepokoju. zbudować w jak największej grupie Polaków taką nienawiść, czyli przeciągnąć ich na stronę zła – Znowu mądre słowa, które przypuszczalnie niestety tylko nienawiść do nienawistników pogłębią. Dziesięć milionów dorosłych Polaków, czyli prawie cały naród, ramię w ramię, razem, bez swarów i kłótni, to wielkie niebezpieczeństwo. – Wówczas byliśmy narodem, teraz jesteśmy tubylcami, na których z wyżyn władzy spływają decyzje (i pieniądze). Plan jest taki, żeby naród na powrót zjednoczyć – przeciw sobie. I, jak to już powiedziałem, tu walka rozumem, logiką i rzeczowymi argumentami niewiele daje. Tu chodzi o emocje, które zazwyczaj decydują o wygranej lub przegranej. – Czyli powinniśmy przejąć wszelkie cechy, jakie przypisujemy swoim najgorszym wrogom.