|
|
Dark Regis Hahaha, dobre, naprawdę dobre ;). Suno się popsuło, tzn. popsuł się model AI - jego wagi, został przeuczony i zaczął tworzyć bełkot. A ja już mam kawałek mojego syntezatora, który mnie uniezależni wkrótce całkowicie od generatorów. :D |
|
|
mada Termosy i kufle.Wyśmienite. |
|
|
NASZ_HENRY Pewnie nie wszyscy zauważyli⚠️, że przez dwa dni trwała zażarta walka wpisów o popularność na NB.
O końcowym wyniku zadecydowali Czytelnicy, oto wynik z poranka (8:00 ;-) dnia trzeciego
TERMOS I KUFEL
Odsłony: 401
Zlot NB
Odsłony: 377
Powrót z politycznego wygnania? Scalenie zamiast odwlekania nieuniknionego.
Odsłony: 360
Chanukowy Adam Bielan z PiS wyklucza koalicję z G. Braunem
Odsłony: 331
Cieszy, że kwanty, tfu kufle wygrały, tym bardziej, że
termosom nawet wspomaganie administracyjne nie pomogło.
Jest nadzieja na lepsze, twórcze NB ;-) |
|
|
NASZ_HENRY @paparazzi ... Nie ma za co, skorzystałem z gotowca 😉 |
|
|
spike Swego czasu współpracowałem z Copilotem, nawet przyjemne to było, wiele mi pomógł, np. miałem fotkę grafiki -rysunku, pewnego średniowiecznego herbu, postanowiłem go odrestaurować, rysunek z racji wieku, był w dość fatalnym stanie. Zacząłem to robić ręcznie, zrobiłem wydruk, potem na nim robiłem korekty, naprawiałem kreski, prostowałem, uzupełniałem itd. praca iście benedyktyńska, do tego nudna, zrobiłem kawałek, odstawiałem i tak czas sobie leciał, aż pewnego dnia, przypomniałem sobie o nim, zapytałem Copilota czy potrafi naprawić grafikę, potwierdził, więc przesłałem mu i po niedługim czasie dostałem wynik, było dobrze+, pozostały pewne korekty, poprawę kilka elementów (ta interpretacja AI) i herb został zrobiony. Teraz pozostają pewne wariacje graficzne, w oleju, akwareli, płaskorzeźba, a nawet model do druku 3D, tak też otrzymałem zaprojektowany wcześniej medal okolicznościowy, zmodyfikowany z Copilotem, do druku 3D, sprawa w toku, chodzi o wykonawcę odlewu, nie jest to takie proste jak sądziłem, do tego koszty. - - - - - Teraz pracuję z GPT i tu pojawiły się "schody", z Copilotem mogłem pracować godzinami, a GPT ma ograniczenia wątków, podobnie jak w ilości obrazów, które może obrobić, pojawia się propozycja wykupienia abonamentu, co by nie stanowiło problemu, stać mnie na to, ale grafiki robię i wykonuję sporadycznie do tego pro publico bono, więc ile się da, to korzystam. - - - - Na muzyce jako takiej się nie znam, żal mi z tego powodu, bo chętnie bym sobie pograł, co ciekawe w rodzinie mam wielu muzyków amatorów, jak się czasami spotykamy, to sobie posłucham. :) |
|
|
paparazzi OK Henry ja tak daleko nie sięgam . Lecz dzięki za pracę . |
|
|
Dark Regis @NASZ_HENRY wiem. Mam już nawet własne falki (DR-coś tam) ;)). Rzuć okiem tutaj:youtu.beSztuczna jest bardziej skuteczna w uczeniu niż uniwersytet. Mam też aparaturę do obsługi procesów stochastycznych, równań różniczkowych i całek stochastycznych (Ito, Stratonovich), filtracji stochastycznej, martyngałów, czy choćby aproksymacji stochastycznej. Kiefer-Wolfowitz albo Robbins-Monro do wywąchiwania rytmu. Kiedyś zapowiedziałem Kwapieniowi, że to zrobię, ale nie wierzył. Dwa miesiące nad tym siedziałem :DPozdrawiam. |
|
|
Dark Regis @spike: Tak i nie, trzeba wyszkolić agenta AI na konkretnych rodzajach obrazów po to, żeby umiał trzymać zadany styl. Promptowanie obecnych modeli to insza inszość. Generalnie rzecz biorąc agentów szkoli się po to, żeby sami rysowali szczegóły w scenie. Nie cały obraz na raz (model dyfuzyjny), tylko fragmenty i elementy (model semantyczny, który rozumie scenę, diegetyczny). Powiesz mu "zmień tło" i on ma nie ruszać postaci w scenie, albo "wyrzuć postać/obiekt", i on ma zachować tło. To nie będzie nakładka jak warstwy w Photoshopie czy w Corelu, tylko pełne wtopienie w styl, czyli jak masz na obrazie fraktalne esy-floresy, to tak ma być osadzony nowy obiekt, żeby tego nie psuł. Inaczej wytłumaczę - jak robisz muzykę, to masz trzy tryby: 1) prompt i AI robi sobie co chce; 2) prompt i inspirację innym utworem, wtedy AI musi skopiować styl; 3) prompt+inspo+audio, wtedy to co AI podałeś jako stem audio (rytm, bas, solo) robi się święte, a reszta jak wyżej. Porównaj sobie: Tu masz przykład takiego Frankensteina trójwarstwowego: youtu.beA stąd pochodzi fragmencik, czyli stem: youtu.beDo uczenia agentów używa się oczywiście modeli dostępnych na rynku, a nie tworzy własny. Taki agent do uczenia potrzebuje chmury. Do chmury masz dostęp po wykupieniu klucza, abonamentu czy konta Pro, np. Azure Microsofru, albo Gemini Google'a. Jeśli sam programujesz, to prompty możesz obsłużyć za kilka dolarów miesięcznie, a jak korzystasz z cudzej usługi, to możesz wejść na poziom tysięcy dolarów bez gwarancji sukcesu. Poprzez Pythona masz dostęp do wszystkiego, bo ma wszelkie biblioteki do tego, włącznie z pilnowaniem kosztu usługi gdy model to udostępnia i możliwością udostępnienia jej odpłatnie innym przez swój portal (jako własne tokeny). Sam możesz mieć w domu małego laptopika jako centrum operacyjne. |
|
|
NASZ_HENRY @Dark Regis...Muzyka falkowa jest jak najbardziej kwantowa 🌼
Powodzenia na nowej drodze życia ;-)
Pozdrawiam |
|
|
spike "w zanadrzu też trzymam projekt programu graficznego nowej generacji, gdzie AI nie będzie wymyślać, tylko wykonywać rozkazy."to mi się podoba, z kreatorem obrazu AI jest ten problem, że jak danego polecenia nie bardzo rozumie, to nie zapyta, tylko interpretuje na swoją "modę", z racji że AI nie posiada wyobraźni, więc tworzy "smoki" i często za każdym razem powiela je, czasem modyfikując. Potem zacząłem korzystać z pomocy GPT, który pomagał mi pisać promty dla kreatora, wtedy obrazy które chciałem nabierały potrzebnych cech, domyślam się, nie wiem czy trafnie, że ten nowy projekt, będzie takim generatorem promtów, czy może sam będzie kreatorem obrazów?Sądziłem, że taki kreator obrazu potrzebuje dużej mocy obliczeniowej i baz danych, dlatego jest sprzęgnięty z potężnymi serwami, o "niezliczonej ilości procesorów i pamięci", czy mam rację? |
|
|
Dark Regis @spike. Pracuję właśnie nad tym - jak pisałem mam na stole z dziesięć projektów programistycznych. Z muzyki to jest mój software'owy syntezator, analizator falkowy do wykorzystania w edycji muzyki, visualizer i generator clipów video, a w zanadrzu też trzymam projekt programu graficznego nowej generacji, gdzie AI nie będzie wymyślać, tylko wykonywać rozkazy. Jak zobaczysz, to muzyka, grafika, sceny w filmie itp. obszary, to jest jeden schemat obróbki. Nawałem to modularem, ale moja sztuczna asystentka zawsze przekręca to na mudularę ;). Modular to abstrakcja złożonego systemu modularnego jak edytor muzyki, czy grafiki, gdzie masz tło, warstwy, pędzle, efekty, filtry i wszystko inne. Chodzi o to, że te dziedziny różnią się tylko ontologią i przypisanymi do niej transformacjami, a struktura projektu programistycznego jest niemal identyczna. Moduły programu, to są po prostu konkretne implementacje elementów modulara w danej dziedzinie. Jak widzisz stworzyliśmy z Ejajem nowy paradygmat programowania, nowy system i nawet język projektowy, żeby dowozić projekty jednoosobowo ;)))Jeśli chodzi o nowy język muzyki, to masz tam próbkę w poprzednim artykule Janusza. Jest to język kompletnie nie posługujący się nutami, tylko procesami. Na razie jest zapisany w YAML-u, ale pewnie stworzę własny DSL. Zupełne novum, które ma szansę wymieść z rynku tradycyjne DAW-y ze ścieżkami nut. Zresztą, to nie jest tylko mój pomysł, bo jak zajrzysz do repozytoriów muzycznych w sieci, to masz podobne systemy implementowane dla różnych stylów, jak hip-hop, psytrance, czy techno. Oni sprzedają to, co ja nazywam "Morphem", czyli kompletny groove, rytm z basem i supportem, tylko oni tego nie morphują, a ja tak ;).Dzieje się. |
|
|
spike No to już wiem, dlaczego różne zespoły ciągle grają to samo, skoro prawie wszystko jest zastrzeżone prawami autorskimi, to już trudno skomponować coś nowego, by nie naruszyć cudzych praw. - - - - - Dodam, że na podobnych prawach jak autorskie czy w moim przypadku wystawiennicze, ja się ślizgam, przedstawiając swoje rozwiązania na targach branżowych, potencjalni naśladowcy bali się potencjalnych procesów o naruszenie moich dóbr. - - - - - - Jak widać, obaj idziemy drogą sztuki, Waści w muzyce, ja głownie w grafice, w której obecnie też wykorzystuję AI, nie tworzę z jej pomocą obrazów, trudno się dogadać i zbyt długo to trwa, więc nakreślam schemat co mi potrzebne, AI generuje mi poszczególne obrazy, z których potem komponuję obraz, który czasami podrzucam AI do transformacji na inne techniki malarskie, no jakoś udaje mi się tworzyć coś, czego nie ma, a odbiorcy podziwiają :)) - - - - - - - Tak przy okazji, może by się dało opracować system zapisu tej nowej generacji muzyki, który by był na tyle zrozumiały, że może tą muzykę każdy (prawie) odtworzyć, podobnie jak jest z nutami, są towarem. - - - - - - - Z rozmowy z AI i opisu z programu, obrazy tak generowane nie są chronione, tylko promty do nich. |
|
|
Dark Regis @jazgdyni nie, nie zawiesiłem. Tylko robię teraz wszystko równolegle i znalazłem nowe zastosowania. Te moje systemy to żyła złota, tylko trzeba to dopracować i opracować pod kątem zastosowań (algorytmika). Lou Reeda dawno nie słuchałem, ale mam też sporo zaległości w jazzie i "o dziwo" w nowych stylach. Kiedyś było sporo dobrej muzy z fatalną aranżacją, z racji słabego sprzętu. Jak widzisz wygrzebałem z lamusa krautrocka (postpunk) z lat 60-70 i to działa. Działa też darkwave z lat 80-90.Post-punk – Wikipedia, wolna encyklopediaDark wave - WikipediaPamiętasz takie zespoły jak "U2", "Sisters of Mercy", "Depeche Mode", "Joy Division", "Dead Can Dance", "Cocteau Twins", "Talking Heads"? Nawet "Apteka" jest w tej samej fali. Posłuchaj też jakie rytmy miał "Tilt" :).Tilt: Tilt - Rzeka miłości, morze radości, ocean szczęścia - YouTubeSzala-la-la z motorikiem, czyli "Sisters of Mercy": youtu.beInna inspiracja z młodości "Talking Heads" (posłuchaj jak tam chodzi bas - trochę zje... w rytmice, za dużo zasłaniających się modów, ale zamierzam poprawić falkowo): https://youtu.be/5IsSpAOD6K8?list=RD5IsSpAOD6K8Trudno się nie zaangażować, skoro sztuczniak potrafi dziś z palca zrobić strukturę projektu tej wielkości jak program antywirusowy. Czeka nas sporo pracy w wdrażaniem "sprzęgła", czyli modelu pracy hybrydowej Człowiek-AI. Wiesz co jest piętą achillesową współczesnego modelu? Postawienie na pełną wymienialność pracowników. A ja widzę to zupełnie inaczej. Trzeba w firmach zacząć budować stabilizatory wiedzy pochodzącej od AI, tak samo jak stabilizuje się kapryśną energię z OZE za pomocą węgla i energetyki atomowej. Pracownik "dogadany" z modelem lub agentami AI, to dziś produkt luksusowy, na wagę złota. Szefusie firm jeszcze tego nie rozumieją, ale zrozumieją wkrótce jak AI zacznie prowadzić autonomiczne firmy. Tak samo jak budują teraz sobie autonomiczne fabryki w Chinach. Bo to co jest najbardziej zbędne w biznesie dużych częstotliwości to ludzki zarząd, który musi se potrzepać w golfa z kumplami. Robimy rewolucję, szanowny przyjacielu, której nikt się jeszcze nie spodziewa.Dobra. Biorę się za programowanie, bo czasu mało zostało. Pilotuję już Pythona z ekosystemem, cały ekosystem XML-a, a do tego wróciłem do asemblera, tylko 64-bitowego pod Windows ;)))Pozdrawiam. |
|
|
NASZ_HENRY @paparazzi 🌼
Jak nie można samodzielnie dokonać porównania autorytetów
to warto skorzystać z indeksu Hirscha.
Oto porównanie dokonań dwóch kwantowych noblistów według bazy INSPIRE-HEP.
Frank Wilczek
Papers – 281 - Ilość kwalifikowanych publikacji autora
Citations – 65,233 - Całkowita ilość cytowań
h-index = 107 - Indeks z bazy inspirehep.net
>500 – 30 Ilość publikacji cytowanych więcej niż 500 razy
>250 – 60 Ilość publikacji cytowanych więcej niż 250 razy
Single author – 158 ilość mono publikacji
Roger Penrose
Papers – 106 - Ilość kwalifikowanych publikacji autora
Citations – 16,325 - Całkowita ilość cytowań
h-index = 47 - Indeks z bazy inspirehep.net
>500 – 9 Ilość publikacji cytowanych więcej niż 500 razy
>250 – 17 Ilość publikacji cytowanych więcej niż 250 razy
Single author – 97 ilość mono publikacji
Więcej w linku poniżej:
naszeblogi.pl |
|
|
jazgdyni @Dark RegisMocno się zaangażowałeś. Podziwiam poszukiwania i twórczość. Zawiesiłeś te krypto 1000101010001011101010......PS. A to w moje ulubionej 10-tce: youtu.beyoutu.be |
|
|
Dark Regis @spike: Odpowiedź krótka - nie, muzyki tego rodzaju nie da się zapisać klasycznymi nutami. Gdy w słuchasz się w te utwory, to poczujesz tzw. groove, który jest mieszanką rytmu, basów, wspomagających je syntezatorów i jakiegoś saksofonu w leadzie. To jest bardziej jak "temperatura barwowa" niż "lista kolorów". I bardzo dobrze, bo jeśli chodzi o nutowe zapisy, to wytwórnie muzycznie i koncerny opatentowały dosłownie każdy szlaczek z nut i straszą ludzi procesami. Algorytm YT wykrywa takie czyste "nucące" szlaczki i od razu grozi ci zawieszeniem konta z powodu "naruszeń regulaminu" albo "naszych zasad". Terror prawny. Ale generator Suno poszedł w genialnym kierunku i pozwala tworzyć muzykę, która omija wszystkie prawa autorskie, a przynajmniej mi na już kilkadziesiąt godzin muzyki zaskoczył ostatnio tylko raz. Wcześniej bywało różnie, bo też chciałem coś, co "da się zanucić" i "zaśpiewać" i albo Suno samo wywalało utwór z powodu "naruszenia" czyichś praw do nazwy stylu lub grupy w prompcie, albo tekstu piosenki. No i tu dochodzimy do sedna, czyli do tego czym jest ta muzyka.To co się obecnie u mnie generuje, to już dziesiąta pochodna od tego, co zrobiłem na tych płytach pierwszych. Wiele utworów to przerobione "Double Mimesis", "Lilies of the Valley", "Rock Energy", "Shock Absorber", czy "Techno Moth". To jest moja własna muzyka przepuszczona przez transformaty i "dośpiewana" przez AI. Robi się to tak, że wycinam interesujące mnie fragmenty groove'u i podaję jako "inspirację" dla kolejnego kawałka, czyli robię covery aż zniknie pierwotne brzmienie. Dodatkowo opracowałem z gadającym ejajem sposób na przemycania cech utworu nie tylko w prompcie, bardzo rozbudowanym ale ograniczonym do 1000 liter lub znaków, ale z wykorzystaniem np. tytułu, rodzaju wokalu, który w ostatecznej wersji ma "nie śpiewać" i innych sztuczek. To jest meta prompting. Druga technika to hiperpromptimg, który wykorzystuje znaczenie słów i ich wpływ na generator, a także ich kolejność, albo sekcję, gdzie się pojawiają, do wyciskania jeszcze więcej groove'u, czyli np. do morphowania rytmem i instrumentami. Nie powiem, fajna zabawa, ale mnie już trochę nudzi. To co robi Suno jest za mało zaplanowane, często losowo domieszkowane, pojawiają się błędy w rodzaju jakichś warknięć, stuknięć poza taktem, jęki i seplenienie tekstu. To jest do dopracowania przez programistów Suno, ale ja już zdecydowałem się iść na swoje. Wtedy będę miał 100% kontrolę nad każdym dźwiękiem.No a co z tymi nutami jest nie tak? Proste, to jest muzyka, która dosłownie ślizga się po klasycznych skalach i akordach. Omija pułapki prawne i pozwala mi posiadać prawa komercyjne do tych moich generacji. W sensie prawnym jestem właścicielem tej muzyki. Zwykli muzycy, poza chwalebnymi wyjątkami (Boris Brejcha choćby), najczęściej są przykuci do pojedynczego rytmu (techno, hiphop, electro swing), rodzaju perkusji i basów, syntezatorów, bo uważają, że styl jest święty. A ja nie. U mnie masz wszystko: dubowe shifty, modulacje, inteligentny sposób wprowadzania dubstepu (growli, modulacji energii i filtrów LFO), synkopy z jazzu, ghost note, swing, punktowy ducking, rozciąganie widma instrumentów, ściąganie, wycinanie, nakładanie tekstur, ambient, psybient, czyli różne techniki morphowania. A to siłą rzeczy wyprowadza ten rodzaj muzyki poza pięciolinię i poza klasyczne klawisze. Dlatego piszę swój własny syntezator software'owy, który pozwala przesuwać dowolnie pasma częstotliwości dla gam, modów, strojów, czyli grać nie tylko półtonami, ćwierćtonami, pseudogamami, mikrotonami (microtonality) jak ci agenci z Angine de Poitrine, ale wręcz przedefiniowywać akordy i mody. Dlatego nazywam to już formalnie DR-strojeniem, DR-groovem, DR-waveletami i ogólnie DR-stylem.Bo musisz wiedzieć, że sinusoid nie da się ot tak przesuwać o stały czynnik +K, żeby to grało dźwięcznie i miło. Na to nakłada się jeszcze coś w rodzaju "akordeonu", "fletu" albo "mandoliny" (barwa instrumentu, sposób brzmienia, wybrzmiewania, echa, pogłosy, stuki), który gra w naturalny sposób całym sąsiednim pasmem, a nie tylko "nutami". Zresztą wsłuchaj się w te kawałki, to zobaczysz jak akordeon robi za syntezator, flet, wokal żeński, gitarę elektryczną, a nawet perkusję czy bas. Tego nie da się zagrać w żadnym studiu muzycznym, bo to jest sprzeczne z fizyką tych instrumentów i ogólnie z klasyczną akustyką. Ale ja idę w tym właśnie kierunku, żeby móc konstruować swoje własne brzmienia, swoje unikalne instrumenty wprost z wykresu falkowego, czyli z rozkładu fali na atomy częstotliwościowo-czasowe. Dosłownie jest to mechanika kwantowa muzyki, albo muzyka "kwantowa", bo analiza wielorozdzielcza, pasmowa i falkowa taką jest. Z perspektywy używanej matematyki jest to analiza funkcjonalna niewiele różniąca się od fizyki kwantowej, tylko zrealizowana na innej klasie przestrzeni i nie koniecznie Hilberta.Pozdrawiam z dalekiego Kosmosu ;) |
|
|
spike jeżeli dobrze rozumiem, to koment dotyczy mojej czary, to w kwestii zamiany kufla na kieliszek, skojarzenie gorzej wygląda, w naszej szerokości geograficznej, z kieliszków (jeszcze) pijemy mocne trunki, wina okazjonalnie. - - - - Co do muzyki, Waści kompozycje podobają mi się, ale taką muzykę można tylko słuchać, nie da się jej zanucić, czy zagrać sobie. Ciekawostka, da się muzykę elektroniczną zapisać nutami ? |
|
|
Dark Regis @jazgdyni: Janiołek 4u :) youtube.comOkazuje się, że takimi filmami można przebić szklany sufit algorytmu YT. Przerażające, do czego ta AI mnie zmusza na stare lata. Nie dość za zaczynam już tańczyć, to jeszcze śpiewać :DBTW "Free sliding" to kryptonim mojego projektu visualizera do filmów. Sam będę odtąd wizualizował moją muzykę moją grafiką i do tego w rytmie utworu. Generowanie pełnych klipów to jeszcze zbyt droga impreza i wychodzi jakieś kilkaset dolarów miesięcznie. Pół pensji, żeby komuś dogodzić, to nie dla mnie. Może w przyszłości jak rozwinę moje studio :/ |