Otrzymane komantarze

Do wpisu: MUZYKA Początek kultury człowieka
Data Autor
jazgdyni
KolegoPisanie wyłącznie od siebie to literatura i poezja. Tak już jest, że każdy przyzwoity publicysta wspiera się wiedzą, faktami i prawdziwą informacją. Myślisz, że prof. Andrzej Nowak napisał swoją wspaniałą, siedmiotomową Historię Polski, ot tak, z głowy?Ja pokazuję dyskusję z maszyną, która zastępuje niemalże wszystkie bibliteki i archiwa świata. Gdybym sam musiał jeździć po świecie i zdobywać wiedzę, to i 100 lat by nie starczyło, gdy jak dobry dilettante  uczę się i poznaję świat horyzontalnie, czyli od żywej komórki do Kosmosu (od sasa do lasa), a nie jak współczesny naukowec drążący głęboki dół pojedyńczej specjalizacji.Zastanów się. A jak widzę, ty jesteś głównie odbiorcą, a nie twórcą. Mylę się?
jazgdyni
@Tomaszek Chwalić się Kolejorzem tamtych czasch to żenada Poznańskich Kartfelów. Gdy my na starym, nadmorskim boisku Mieliśmy Arkę z Kupcewiczami i Szarmachem. I jeden i drugi byli niszczeni przez mafię PZPN. Janusz był lepszy od Lewandowskiego.Janusz Kupcewicz to absolutna legenda nie tylko Arki Gdynia, piłkarz 80-lecia i 90-lecia klubu, który w latach 70. wprowadził zespół na najwyższy szczebel rozgrywek.  Medalista MŚ 1982, pomocnik, którego pamięć uczczono tablicą na "Górce" (ul. Ejsmonda) oraz nadaniem jego imienia placowi przed stadionem w Gdyni. Wyliśmy z Górki, jak sędzia kalosz zmusił Janusza do powtórzenia trzykrotnie wolnego z 30 metrów. A on jak maszyna trzykrotnie umieścił piłkę w tym samym okienku.Kupcewicze i Szarmach zdobyli Puchar Polski z Arką Gdynia i mistrzostwo kraju z Lechem Poznań!Kartofel się chwali już jak baron Hieronymus Carl Friedrich von Münchhausen, co to sam wyciągnął z bagna siebie o konia ciągnąc się za włosy.Nieszcześliwy wieśniak.
jazgdyni
Kiedyś znało się na pamięć "Samochwała w kącie stała". Kim ty jesteś? Znany gdzieś?Gratuluję świetnej samooceny. To jak Czarzasty niemalże.
wielkopolskizdzichu
To nie ja wyrażałem zachwyt nad refrenem który spodobał się jazgotowi."I uważaj z tym kibolstwem "O mało co, a zostałbym prezydentem, tylko traf chciał, że zauważyłem jak ekipa prowadząca kocioł wraz z glinami ustawiała porządek pod Pewexem na ówczesnej Świerczewskiego w Poznaniu.Także spokojna twoja tępa co chroni szyję przed zalaniem deszczem.
Tomaszek
A ty Zdzisiu nowe wcielenie testujesz ? Dyskusja miedzy wami była o jakimś rzępoleniu na kniutniach , tyle że akurat przypadkowo na stadionie . To tak jak by facet nawalony jak samolot speca od lotnictwa udawał . Gratuluję podchwycenia tematu . AhaI uważaj z tym kibolstwem . Bo jako osobnik o odchyleniu kibolsko nacjonalistycznym będziesz musiał samokrytykę w partii złożyć .
wielkopolskizdzichu
jazgot ty nigdy z własnej potrzeby nie byłeś na meczu, nigdy nie darłeś ryja w wielotysięcznym tłumie.W odróżnieniu ode mnie który zaczął chodzić na Kolejorza jak jeszcze grał na bieda stadionie  dębieckim, na 21 tysięcy ludzi. A tu link do hymnu który specjalnie dla KKS  został na bazie Żółtej Łodzi Podwodnej ułożony.google.com                            
Dark Regis
Widzę, że czacior tez dostał szablony odpowiedzi: "Ułóżmy to czysto, logicznie i bez romantyzowania", "Poniżej bez mistyki, bez „uzdrawiających 432 Hz”, tylko to, co rzeczywiście działa", "Poniżej bez owijania w bawełnę." Już dawno mówiłem, że należy to zrobić i tylko wtykać wiedzę w luki. Tokeny+placeholdery, szablony złożone ze zdań "odparowanych" z całej stylistyki i ozdobników, do których tylko czaty dolewają "wodę".A co do muzy, to już tworzę lepszą punkówę niż Kodym ;)Nie wiem sam, może w weekend wrzucę moje "rocky worlds" na YT.  Stara szkoła z lat 80-90 ("łojenie" z Dwójki i Trójki) w nowej oprawie.
Tomaszek
Stadion to tam jest , ale piłki czy sportu , to ni chu...steczki . Parada szpanu przy jakimś słodkim udawaniu riffa , bo do riffa to kudy mu . Takie trochę ostrzejsze "Majteczki w kropeczki ". Frajerski obciach .
Tomaszek
Ludzie czy wy wiecie co to stadion ? Co to za disco polo ? Zenka jeszcze puśćcie . To jest stadion Ch...j tam jakichś tresowanych tysiąc kotletów . To buduje , nie jakieś rypcium pypcium dyskoteka . Tu jest jedność . youtube.com . To się kurwa most nazywa nie jakchś tysiąc szpanerów z bębnami i kniutniami youtube.com .
jazgdyni
:-)))))))Jak ktoś ma drewniane ucho i na dodatek wymyśla idiotyczne teoryjki to robi z siebie pośmiewisko. Lubi być brany za durnia. Jego sprawa. Zbież gosciu 1000 ludzi, co będą razem to grać i śpiewać katamaranie.Seven Nation Army / Rockin'1000 That's Live Officialyoutu.be
jazgdyni
Pozdrawiam PS. każdy ma swój punky widzenia. To naturalne. także wielu lubi pokazać, że są mądrzejsi. To zależy od wielkości ego.
wielkopolskizdzichu
"The White Stripes - Seven Nation Army podbiły setki milionów słuchaczy. A dziesiątki tysięcy kibiców na przeróżnych stadionach wspólnie śpiewa ten utwór"Podbiły dlatego że w czasie EURO 2008 puszczano riff po każdym golu. Przedtem ograniczało się to do Włoch.
Zbyszek
Ja tam nie wiem, lubię jak ludzie piszą od siebie. Ograniczyłbym trochę dialogi z chatem GPT. No ale to subiektywny odbiór.Co do odmiennych stanów świadomości, to należałoby sobie odpowiedzieć na pytanie, czy owe stany to:Odbiór czegoś realnego.Deformacja świadomości wskutek zakłócenia pracy mózgu, która nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek realnością.Czasem jedno czasem drugie.Dzisiaj ekstazy doznaje się na setach techno.Co do muzyki, to pierwotnie pewnie był rytm, ale to nie znaczy, że muzyka z rytmu wynika, chociaż go używa. Muzyka to coś innego, mimo, że budowanego przy użyciu. Stąd właśnie gatunek rap czyli powrót do prymitywizmu, jako rytmiczne recytowanie para-tekstów w rytmie. Wszystko jest prymityzowane, ale zostaje konkurs chopinowski. Extasy nadal w modzieyoutu.be 
jazgdyni
Proszę posłuchać i się zastanowić co, może te parę powtarzających się nut spowodowało, że The White Stripes - Seven Nation Army podbiły setki milionów słuchaczy. A dziesiątki tysięcy kibiców na przeróżnych stadionach wspólnie śpiewa ten utwór youtu.be
Do wpisu: Katastrofa biurokracji
Data Autor
spike
"ci z piątkami i czwórkami na maturze (wtedy 6 nie było) szli na wyższe uczelni. A trójkowicze i 3- szli do urzędów. Itaka właśnie jest cała biuroktracja." - - - - - - - - - - -- poza niewielkimi wyjątkami, z doświadczenia powiem, że bardziej ufam tym trójkowcom, niż piątkowcom, a którymi są głównie dziewczyny. a kto i jak pracuje w urzędach, mają dużo do powiedzenia prezydent miasta i jego radni, których mieszkańcy wybierają, podobnie mamy w sejmie i obraz obecnego rządu. - - - - - Biznesmen nie zapłaci za coś, co nie działa, a widoczne informacje nie mówią o neonach, czy reklamach, a danych o samej aptece, nazwa, kto jest właścicielem, adres, telefon kontaktowy. - - - - Co do reklam, trzeba poznać ustawę, wtedy można się odnieść, a nawet ją zaskarżyć. - - - - - NIE trójkowa urzędnicza wydała nakaz usuwania reklam, a wybrany prezydent i radni ! - - -a kto ich wybrał ?????
jazgdyni
@Bartosz Jasiński Cześć"...uczmy się..." Przepraszam - czy to słynna porada --> uczmy się na błędach?Dlaczego żaden bank nie ma problemu z komunikacją i cyfrowymi transakcjami? Bo zatrudniają cyfowych profejonalistów.A jak to robią instytucje państwowe plus ich koledzy przedsiębiorcy? Iidą po jak najtańszych ścieżkach. Zawiesiła, właściwie urudniła się opłata gazu - PGNiGe ---> Orlen; Gdynia PEWIK, czyli woda i kanaliza, po prostu zawiesiła część swojej strony z przeprosinami i nie przyjmuje danych. Urząd Miasta Gdyni wystrzelił siejąc popłoch z Ustawą Krajobrazową. Dostalem "rozkaz" że mam z apteki usunąć, jak to nazwali - reklamy, choć Prawo farmaceutyczne wprost nakazuje na dostępne informacje na zewnątrz apteki. W walce dwutygodniowej, pukneli się w czoło i już tylko mamy usunąć neon APTEKA z dachu parterowego budynku (podobno niszczy on piekny krajobraz wiatraków, które będo z tyłu na polach).Za moich czasów ci z piątkami i czwórkami na maturze (wtedy 6 nie było) szli na wyższe uczelni. A trójkowicze i 3- szli do urzędów. Itaka właśnie jest cała biuroktracja. PS Karygodne jest to, że żaden urzędnik nigdy nie odpowiada za swoje błedy.
jazgdyni
@Kazimierz Koziorowski  CześćCzy ewoluueje? no tak - w sensie technicznym. Jednakże, gdy patrzeć na rozrost władzy biurokracji na każdym poziome władzy, to już jest, jak to często oświadczam, demolowanie nasze demokracji w cywilizacji łacińskiej, porzez przyjmowanie modelu cywilizacji bizantyjskiej. Przypomnę, że to szło szlakiem: - Zakon Krzyżacki --> Prusy --> podbój całych Niemiec. I to ten kraj, dodatkowo wykorzystując instrument UE, chce zdobyć władzę nad cała Europę, niszcząc suwerenności dekretami, ustawami, poleceniami arbitralnymi. Może to jeszcze gorzej na wzór cywilizacji turańskiej (Rosja).Pozdrawiam
spike
 w Drupalu można ustawić CSS pod Win 7, To jest błąd konfiguracji HTTPS/TLS na serwerze naszeblogi.pl."móc to chcieć", Dla czytania @świrderskiego mamy zmieniać Windowsa, bądźmy poważni, admin swoim lekceważeniem blogerów, daje do zrozumienia "droga wolna":))))))))))))))))))
spike
GPT nie jest winne, @janusz widać nie zadał pytania w kwestii hasła, tylko pewnie o niemożliwość zalogowania się, więc dostał odpowiednią odpowiedź, jakby wspomniał, że nie pamięta hasła do poprzedniego panelu, z pewnością GPT by o tym powiedział, a mógł też tu swój problem zasygnalizować, kto by mógł to by pomógł, ja bym powiedział, ty z pewnością też.
Marek Michalski
"Złem jest centralizacja bez odpowiedzialności i bez realnej alternatywy, gdy system siada."Dokładnie o to mi chodzi. "ja bym nie mówił „cel globalistów”, tylko cel biurokracji"Myślę, ze deep staate wykorzystuje naturalne skłonności pracowników administracji, a ci z kolei chętnie wdrażają "wiedzę" z ideologicznie podszytych szkoleń. I ideologia staje się naturą nie tylko biurokracji. 
Mrówka
W źródle strony NB widać, że style CSS są udostępniane przeglądarce. Sprawdzałem na W7 pod FireFox, Operą i Edge. Występuje ten sam problem. Nie wnikałem skąd te problemy, jedynie sprawdziłem, jak powyżej.System Win7 nie trawi stronki NB posadowionej na Drupal-u. Czas na migrację systemu do nowszej wersji Windowsa.
Mrówka
Cyt; "Co do „totalnej informatyzacji”: sama cyfryzacja nie jest złem"Jest złem w wydaniu "totalnym". Narzędzia pracy tak, lecz "totalna" sprowadza się do pełnej kontroli nad społeczeństwem, a więc nie służy dla dobra ogółu, lecz dla dzierżących owe narzędzie. Nie wspomnę o ludziach starych, choćby nie wiem jak wykształceni informatycznie nie nadążą nad zmianami. Ich dotychczasowa wiedza dziś, jutro będzie nieprzydatna.
Bartosz Jasiński
Panie Marku, ja rozumiem klimat „teorii dziejów”, ale tu nie trzeba globalistów – wystarczy polski przetarg + „deadline polityczny” + brak testów i mamy efekt identyczny jak w Pana opisie: wszystko ma być cyfrowe, tylko że działa jakby ktoś to wdrażał na produkcji w poniedziałek rano. Co do „totalnej informatyzacji”: sama cyfryzacja nie jest złem. Złem jest centralizacja bez odpowiedzialności i bez realnej alternatywy, gdy system siada. Bo wtedy człowiek nie jest klientem ani pacjentem – jest zakładnikiem logowania. Medycyna? Tu się akurat zgadzam częściowo: informatyzacja często robi się pod NFZ-tabelki i kontrolę, a nie pod wygodę pacjenta. E-recepta jest fajna jako narzędzie, ale jeśli jest pretekstem do budowania kolejnych kagańców administracyjnych, to wychodzi „postęp” w stylu: łatwiej, szybciej… i bardziej pod lupą. A KSeF? To kolejny przykład: w teorii „uszczelnienie i wygoda”, w praktyce ryzyko, że jak centralny system kichnie, to pół gospodarki dostaje gorączki. I znowu: nie trzeba spisku – wystarczy, że ktoś uwierzył w slajdy „transformacji cyfrowej” bardziej niż w testy i plan awaryjny. Podsumowując: ja bym nie mówił „cel globalistów”, tylko cel biurokracji – mieć wszystko w jednym systemie, bo tak łatwiej zarządzać… problem w tym, że jak ten system nie działa, to zwykły człowiek ma tylko usłyszeć: „proszę spróbować ponownie później”.
Bartosz Jasiński
Cyfryzacja nie jest problemem. Problemem jest mental Windows 98: “ja się na tym nie znam, ja papierowo, ja nie będę klikał”. Serio? Świat nie będzie czekał, aż ktoś łaskawie nauczy się logowania i maila. Tak jak ogarnęliśmy BLIKa, bank, zakupy online i mapy w telefonie, tak samo trzeba ogarnąć konto, hasło, maila i podstawy bezpieczeństwa. Bo inaczej zawsze będzie płacz: “nie działa”, “nie przyszło”, “nie mogę się zalogować” — a potem pretensje do kosmosu.Ale żeby było jasno: firmy i urzędy też nie są święte. Migracje systemów robią często jak remont klatki schodowej w bloku: “zrobione”, tylko że nie da się wejść do mieszkania. Zmiana platformy bez sensownego okresu przejściowego, bez sprawnego resetu hasła, bez człowieka na wsparciu — to nie cyfryzacja, to przerzucanie kosztu bałaganu na klienta.Czyli: tak — uczmy się, bo technologia nie gryzie. Ale też wymagajmy, żeby oni robili to profesjonalnie, a nie metodą “użytkownik jest środowiskiem testowym”. Bo cyfrowe usługi mają być wygodą, a nie nową wersją kolejki — tylko że tym razem kolejka stoi w przeglądarce.
Kazimierz Koziorowski
biurokracja ewoluuje, poziom totalnej kontroli zaczynają wyznaczać Chiny. masz być numerem. system będzie cię kontrolował wg algorytmu którego założeń i kodu nie bedziesz znał. stara zasada - nikt nie jest bez winy, każdy ma czuć bat.twój numer nie będzie tatuowany wzorem auschwitzu, mikroprocesora też ci nie wszczepią. system zidentyfikuje cię automatycznie niemal w czasie rzeczywistym po bio-odciskach, niepowatrzalnym genomie, cyber-odciskach kumulowanych przez każde stuknięcie w klawiaturę. zamordyści, którzy wprowadzają system totalnej kontroli wywodzą się z dowolnej opcji i nie są to osobowości intelektualnie wybitne, ale do jego funkcjonowania kupują kijem lub machewką profesjonalistów bez których nie dałoby się zbudować systemu wymagajacego najwyższego poziomu technologicznego. podobnie było z bronią jądrową kiedy to najwybitniejsze umysły, po niewczasie, zaczęły mieć dylematy moralne