Otrzymane komantarze

Do wpisu: Demokraci porzucają Bidena. Karma powraca…
Data Autor
Kazimierz Koziorowski
czy podano do wierzenia z ktorej broni wystrzelono smiertelny pocisk w kierunku strazaka?
spike
@kazimierz jaja by można było sobie robić, jakby nie śmierć tego strażaka, choćby z tego powodu, nikt kto ma choć min.przyzwoitości własnie z tego powodu, nie powinien kpić, ale dla lewactwa i POlszewi to obce słowa.
Maverick
Już padają pierwsze trupy zaciemniania zamachu: 6 gni po zamachu umiera nieoczekiwanie Sheila Jackson demokratyczna kongresmenka z TX , która ponoć nadzorowała "oversight " Secret Service albo wiedziała coś więcej,  na dodatek była zaciekłą antysyjonistką. Pamiętajmy grubo ponad 360 ludzi zginęło lub popełnili samobójstwa bo za dużo widzieli po zamachu na prezydenta Johna Kennediego. Ci co tak szybko udzielają wywiadów, z tego co widzieli raczej nie wiedzą czym ryzykują. Zawsze twierdzę ze demokracja to cyrk dla plebsu.  x.com
Maverick
Konwencja to nic innego jak marketing i taka sobie konferencja wzajemnej adoracji. Tak trzeba się sprzadać plebsowi aby zagłosował jak zostanie nakierowany i aby odrzucił logiczne i samodzielne myślenie.  Gdy naprawdę obie partie są kontrolowane poprzez prowadzących chazarków z właściwymi korzeniami. Cyrk dla pospólstwa trwa i  jest nawet ciekawy do oglądania, jednak niewielu to rozgrywa głębiej. Rzeczywistośc jest zupełnie inna prezydentura już za Regana była inna i wtedy też podstawiono mu z góry podstawionego Busha na V-ce z Deep State. Jak dzisiaj już wiemy Bush szef CIA był wmieszany w zabójstwo Johna Kennediego.  Sam będąc na wiecu Regana w kampani o drugą kadencję, który odbywał się w Fountain Valley 1 mile square Park Kalifornia. A było to 10 minut na piechotę od mojego domu, więc ciekawość zachęciła mnie do póśjcia na ten wiec. To jednak wyglądało inaczej nie było żadnych przetrzepywań czy masz broń, bo wtedy chyba było dużomniej psychopatów. Będąc blisko sceny i widząc wielkie szyfy jak David Rockerfeler, do którego podeszła dziennikarka Orange County Register lokalna gazeta i zadała mu pytanie dlaczego on nie ubiega się o prezydenturę a ma takie rozpoznawalne nazwisko? Wiecie co jej odpowiedział? " Acepting a job of the president will mean a demotion for me.". Wtedy już to pojmowałem.    rumble.com
spike
@Jacek Mi się wydawało, że to ona ostrzegała prezydenta przed nie tyle zamachem, ale wyjątkowym niebezpiecznym wydarzeniem, ponoć coś tam zmienili, by zmienić skutek, ponoć zmienić wydarzeń się nie da, tylko inaczej je pokierować. Podobnie miało być z kampanią, w którą była zaangażowana. Ale dzięki za info. Pzdr. PS. @śmiecia należy traktować z przymrużeniem obu oczu, to tutejszy "czerwony głupek blogowy" :)))
spike
@śmieciu masz mniemanie o sobie, przypisując zdrowy rozsądek, a tym bardziej logikę, no, no, tylko dlaczego do niczego nie doszedłeś, zostałeś kiepskim wyrobnikiem za złocisze ze złota głupców.
spike
@śmieciu niezły sks jesteś, lepiej się pochwal, czy tobie cieli fajfusa ze znieczuleniem czy bez, z tego co wiem, to nie przysługuje.
smieciu
Opowiadanie bajeczek, albo lewackich desperacji, że Trump się sam ranił jest niepoważne Niepoważne jest tworzenie teorii na podstawie etykietek i uprzedzeń a nie faktów i logiki. Przebieg zdarzeń, fakty, logika sugerują wyraźnie spisek. Dlaczego mam traktować poważnie próbę zabicia Trumpa przez Bidena a nie mam brać poważnie inscenizacji zrobionej przez Trumpa? Bo lewacy mówią tak a ci drudzy nie? A gdzie fakty? Zdrowy rozsądek? Przecież trafienie w ucho tak jak się to miało niby oficjalnie odbyć należy traktować w kategoriach cudu. Głowa Trumpa musiała być ustawiona pod jedynym możliwym kątem. Kątem bardzo nienaturalnym trzeba dodać gdyż zamachowiec strzelać miał z boku więc Trump musiał mocno skręcić głowę. Co też uczynił na jakiś czas - bo podobno patrzył się na bilboard (jakby nie miał telepromtera, który mu podaje wszystkie dane). Mamy dodatkowo tego drugiego snajpera, profesjonalistę (bo niby kogo innego). Dlaczego nie trafia z małej odległości - zakładając ową cysternę. Mamy film - Trump po pierwszym strzale (kiedy łapie się za ucho)  stoi jeszcze wystarczająco długo by oddać choćby jeszcze jeden strzał. Poprawiony, celny. W teorii spisku Bidena mamy cały szereg głupich fuszerek, jawnych tropów wskazujących na organizatorów i jeszcze strzelca nieudacznika. Sorki - ale zestaw w sam raz dla lewackiego umysłu nie zważającego na rozsądek. Natomiast w teorii reżyserki Trumpa nie ma żadnych cudów a wszelkie poszlaki spadają na Bidena - dokładnie tak jak to powinno się zorganizować i jak ostatecznie wyszło. Z pięknym zdjęciem nieustraszonego Trumpa na koniec.
Jacek K. Matysiak
Wbrew obowiązującym zwyczajom miejsce gdzie zginął zamachowiec zostało szybko spłukane wodą pod ciśnieniem, na jego telefonie i remote control do odpalania ładunków wybuchowych (miał w zaparkowanym aucie i w domu) siedzi FBI. Do dziś utajnionych jest ok 4,5 tys dokumentów z zabójstwa JF Kennediego, pewnie nieprędko się czegokolwiek dowiemy. Opowiadanie bajeczek, albo lewackich desperacji, że Trump się sam ranił jest niepoważne, ale ideologicznie dla lewaków słuszne.
Kazimierz Koziorowski
skad my to znamy "jaki prezydent-taki zamach"? mozna brnac dalej, np. DT sam sie zranil jakims ukrytym w dloni ostrzem. przeciez tak byloby dla niego najbezpieczniej;-) a mlodego na dachu zatrudnila grupa rekonstrukcyjna lub rezyser agitki zeby wstepowac w szeregi SS. czy ktos wie ile lusek po nabojach zebrali z dachu?
smieciu
Jeszcze jedno muszę dodać. Owa reżyserka (w moim mniemaniu) nie jest głupim wybrykiem Trumpa. Dziwacznym, wątpliwym etycznie pomysłem, który miał dać dodatkowe poparcie przed wyborami w  USA. Wydaje mi się że dodatkowego poparcia niekoniecznie może mu to przysporzyć, Trump w tym względzie raczej zyskiwał na niemocy Bidena niż swoich atutach. Ten pozorny zamach na celu ma co innego: zwarcie dotychczasowego elektoratu Trumpa. To zwarcie szeregów będzie dopiero potrzebne. Dopiero się ujawni prawdziwa przyczyna tych działań. Wspominałem o tym już pod swoją ostatnią notką. Według mnie Biden i spóła coś szykują przeciw Trumpowi. Może to mieć związek z toczącymi się sprawami sądowymi. Wyciągną więc coś na Trumpa i wtedy właśnie będzie ważne by się elektorat Trumpa nie rozlazł. Nie przestraszył. Stąd owa reżyserka. Obecnie wydawałoby się zbędna gdyż ekipa Bidena w odwrocie. Więc nie mają sensu takie mocne działania. Ale jeśli coś ma dopiero wyjść to ekipa Trumpa tym zamachem świetnie uprzedza przeciwnika. Będą po prostu mówić (czy raczej sugerować) że tamci posuwają się do wszystkiego nawet prób zabójstwa. Więc syf jaki zostanie wyciągnięty przeciw Trumpowi znajdzie się w tym kontekście: brudnej gry, sztuczek ekipy Bidena. I właśnie, mimo że ten syfik może być całkiem prawdziwy, to elektorat Tumpa będzie już na tyle zwarty że nie zrobi to na nim wrażenia. O to może chodzić w tej gierce, która jest większą niż się z pozoru wydaje.
paparazzi
Cześć Jacek, "Co do dziwnych komentarzy "Śmieciu" to nie są dziwne a starannie opracowane. Jak to ruskie mówią nu mieszaj Wania, mieszaj.
smieciu
Ale to nie było przestrzelenie! Pewnie mu ucięli kawałek ochroniarze. Może nawet dali znieczulenie wcześniej ;) Myślę że miliony jeśli nie miliardy ludzi zgodziłyby się na obcięcie kawałka ucha i to bez znieczulenia za dużo mniej niż prezydentura USA :) Trump odracał głowę w kierunku ogromnego bilbordu z jego prawej strony z wykresami dotyczącymi imigracji... To dobrze że o tym pomyśleli :)  W takim kontekście nie wygląda to całkiem sztucznie.
Jacek K. Matysiak
Tak, było kilka głównie astrolożek pracujących dla Nancy Reagan, oto jedna wiodąca: "Joan Quigley Jej najbardziej znanymi klientami byli państwo Reagan. To dzięki nim zyskała międzynarodową sławę. Od 1973 roku była prywatnym astrologiem Nancy Reagan, potem od 1976 roku sporadycznie doradzała podczas kolejnych kampanii jej mężowi Ronaldowi. Kiedy prezydent omal nie zginął podczas zamachu w 1981, Quigley została zatrudniona jako konsultantka przy prezydenckim grafiku przez Nancy w Białym Domu z miesięczną pensją 3000 dolarów, którą płaciła Nancy ze swojego prywatnego konta. Joan doradzała przy ustalaniu prezydenckiego kalendarza wystąpień, spotkań i debat (...)" W tym zamachu kula która niemal ugodziła prezydenta w serce odbiła się od limuzyny. Po tym zamachu Nancy nie pozwalała RR na uczestnictwo w otwartych wiecach. Co do dziwnych komentarzy "Śmieciu" to można mu zaproponować aby zgodził się na przestrzelenie ucha, przecież to niedorzeczne. Trump odracał głowę w kierunku ogromnego bilbordu z jego prawej strony z wykresami dotyczącymi imigracji... Oglądałem jakiś czas temu, miejscowego jasnowidza, który 4 miesiące temu literalnie przedstawił swoją wizję przyszłości Trumpa o której mówimy. Opisał zamach, upadającego prezydenta klęczącego ze skrwawioną głową, który przeżył i  później wygrał wybory. To było niesamowite, może to gdzieś odszukam...
spike
W kwestii strzelca, już gdzieś pisałem, oglądałem migawki z miejsca tego wiecu, widziane z drona, zauważyłem w oddali tą wieżę ciśnień, naszło mnie wtedy, że coś tu nie gra. Nigdy nie było planowanego zamachu, w którym zamachowiec sam by się skazywał się na śmierć, strzelając z tak bliskiej odległości, wiadomo że ochrona go odstrzeli, więc wybiera się miejsca na tyle odległe, by mieć czas na ucieczkę. Ten zamach wygląda na ustawkę, młodzieniec był "przynętą" dla odwrócenia uwagi, a strzelec powinien się ulokować właśnie na tej wieży, idealnie położona. Przypomina mi się historia prezydenta Reagana, był o nim dokument. Okazuje się że miał przyjaciółkę, która był blisko jego rodziny, a przy okazji jest astrologiem, ona mu przepowiedział prezydencką karierę, radziła kiedy ma organizować spotkania z wyborcami, a także ostrzegła przed zamachem, ponoć dzięki temu nie został zamordowany, a zamachowiec strzelał z bliskiej odległości. Jeżeli pan zna historię prezydenta Reagana, to przy okazji proszę nam zaprezentować, jest ciekawa, mówi się w USA, że to był najlepszy prezydent. Pzdr. mam bliskiego mi znajomego, który osobiście znał i się spotykał z prezydentem Reaganem w BD.
spike
@jabe coś mi podpowiada, że ty z pewnością żadnym i niczyim mężem nie jesteś, tylko żoną, gary pozmywał ? :)))))))))))
Jabe
Zasugerowałem się pomysłem o drugim strzelcu. Przy tym nie­rozgarnięty chłopak nie zorientował się, że nie ma ostrej amunicji. Tak czy owak, taki wariant wy­magałby mocnych po­szlak, by był sens o nim debatować.
sake2020
Oczywiście.Jeden dopiero co wrócił z wakacji,drugi nie ma tego komfortu zlecając ekspertyzy ,włamując się do cudzych domów pod nieobecnośc właściciela,otwierając łomem szafy w urzędach..
smieciu
Tak ogólnie dodam od siebie jeszcze że nie ma co demonizować tej reżyserki. Naprawdę drobnostka jeśli weźmie się pod uwagę wagę innych spraw. Trump zresztą był chyba także celem prawdziwych zamachów. Dlaczego nie miałby nie wykorzystać motywu? Po prostu trzeba wziąć pod uwagę że prezydentura USA ma gigantyczne znaczenie w światowych układach władzy. Zwłaszcza obecnie, kiedy rozpoczęte zostały na świecie różne procesy, mogące bardzo zmienić te układy. Wielu twierdzi że III WŚ już trwa ale narazie w takie półjawnej fazie. Wojna zaś to wojna. Są zabici. Są plany dużo większej destrukcji. Cóż znaczy ten kolo z dachu? Widać też zbyt mądry nie był. Ja Trumpa nie potępiam szczególnie. To znaczy widzę go po prostu w ramach tej gry. Gry pełnej brudu, krwi, kłamstw. Można go potępiać jako człowieka ale niekoniecznie jako polityka. Wszystko zależy od postrzegania tego wszystkiego. Przykładowo co powiedzielibyście jeśli wiedzielibyście że zwycięstwo Trumpa oznacza spokojniejszy los Polski? Jeśli wiedzielibyście że mogą zginąć tysiące Polaków i przy okazji wiele innych rzeczy złych się w Polsce stać? Czy te dwa obce wam trupy są takie straszne? Codziennie giną ludzie. Choćby na Ukrainie podczas kiedy z piwkiem w ręku wylegujemy się na plaży.
smieciu
@Jabe Ale przecież go nie musnęła u licha. Jak miał inaczej ustawiać głowę skoro plan polegał na tym że miała go drasnąć (medialnie) w ucho? (nie nadawałbyś się na reżysera zamachów :P)
Jabe
To w Polsce są jacyś mężowie stanu? Chyba na wakacjach.
sake2020
Cóż za wspaniała okazja do snucia teorii spiskowych? Łącznie z tą,że to prowokacja w trumpowskim stylu? No to u nas pozazdroszczono i zorganizowano  ,,preludium'' do zamachu na naszego umiłowanego wodza.Na ścieżce rowerowej w Kaliszu pojawił się napis wykonany sprayem grożący śmierciom dwóm największym mężom stanu w Polsce.Czyż nie jest to zwykła dość siermiężna ustawka do znalezienia i wskazania winnego i wywołania głosów oburzenia ,,ludu''? Ile zapłacono za ten pomysł? Skoro sugeruje się,że to Trump ,,stoi'' za zamachem na siebie,to czemu u nas nie uznać napis na kaliskiej ścieżce za prowokację?
Jabe
Wcale nie wydaje się, że chłopak został w­robiony. Może i został, lecz z pew­nością tak się nie wydaje. Pomysł, że Donald Trump tak u­stawiał głowę, by go kula ledwie mu­s­nęła, trudno wręcz s­komentować, nie ob­rażając przy tym autora.
smieciu
Mamy więc ten „zamach”. Autor podaje nam że służby ochraniające Trumpa mogły być skorumpowane, popełniły masę błędów. Co więcej istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo że był jeszcze jeden, ukryty strzelec. Który musiałby oznaczać dużo większą robotę. Coś wykraczającego daleko poza możliwości tego chłopaka. Który jak się wydaje został zwyczajnie wrobiony. Standardowo. Jako ktoś kto zbierze uwagę i zamknie sprawę. Całość słowem sugeruje profesjonalną operację. Mamy więc słabą ochronę. Podstawionego gościa. I profesjonalnego strzelca. Wszytko czego trzeba w dobrze zorganizowanym zamachu. A otrzymujemy co? Jakieś muśnięcie w ucho. I piękne zdjęcie lekko zakrwawionego Trumpa na tle amerykańskiej flagi... Ochrona Trumpa nie raczyła zabrać go ze sceny. Przecież nie wiedzieli ilu jest zamachowców no nie? Poczekano. Trump się podniósł. Wynurzył z otaczających go ochroniarzy. Podniósł dumnie pięść i tak powstało piękne zdjęcie. Zanim to się stało Trump jednak przemawiał do tłumu z głową dość długo i nienaturalnie skręconą w prawo. Czyli w kierunku domniemanego zamachowca. Kamerę miał na wprost. Ale on gadał do prawej części publiczności. Trump nie ma odstających uszu. Trzeba naprawdę mieć dobrze ułożoną głowę by postrzał w ucho nie oderwał ci czegoś przy głowie. Jak się okazało Trump miał tak właśnie ustawioną głowę. Idealnie. Albo i nie.. Kto to może stwierdzić? Na filmie mamy bowiem jak Trump łapie się za ucho. Po chwili nurkuje na ziemię. I dopiero po kolejnych chwilach podnosi się. Z zakrwawionym uchem. Skąd ktoś może wiedzieć kiedy naprawdę ucho mu uszkodzono? Według teorii prawdziwego zamachu mamy więc: Bardzo dobrze przygotowany zamach tylko z jakiegoś powodu ukryty profesjonalny strzelec nie potrafił zabić Trumpa. Skoro nie potrafił to czemu w ogóle się tam znalazł? Dla odmiany Trump tak perfekcyjnie ustawił głowę że kula jedynie musnęła mu ucho. Bo akurat przyszło mu do głowy przez pewien czas uparcie i nienaturalnie skręcać ją w prawo. Według teorii zaaranżowanego widowiska natomiast: Wszystko ma swoje logiczne miejsce. Nie ma żadnego przypadku. Jest tak jak miało być. Bez potrzeby cudów. Z zaplanowanym efektownym zakończeniem medialnym. Tak jak to bywa. W prawdziwej polityce.
smieciu
Masom ludzkim kreuje się pewien rodzaj widowiska. Wszyscy politycy jak wiemy i widzimy są uśmiechnięci, ładnie mówią itp. Z drugiej strony jednak wśród ludzi panuje powszechne przekonanie że politycy kłamią, tkwią w niejawnych układach, komuś służą, czy też podlegają selekcji negatywnej jak to opisywała ostatnio pani Izabela. Jednak ten drugi obrazek też nie do końca jest prawdziwy gdyż jest dość fantazyjny. Ludzie bowiem sobie wyobrażają to na swój sposób. Pływając często w różnych ogólnikach. Przykładowo wierzy się że Tusk jest czyimś agentem ale czytając tutejsze wypowiedzi ma się poczucie jakiejś bajkowości. Braku realizmu gdyż niemal nie ma konkretów zamiast tego odwołuje się do mitologii: Tusk jest Niemcem, lubił się z Merkel a Niemcy, jak każdy Polak wie, są źli. Tusk dodatkowo jest głupkowaty, służy też Ruskom. I Ukraińcom i pewnie Żydom lewakom i itp. Mamy taki tutaj wykreowany świat absurdu w którym zwyczajnie działa jedna zasada: przydzielmy wszystko co nam się nie podoba i czego nie lubimy jednym a całą resztę drugim. Tworząc świat dobrych i złych... Mądrych i głupich. Gdzie z jakiegoś powodu rządzą ci drudzy. Tylko dlaczego skoro są głupi? Albo można zadać pytanie - dlaczego ci źli, którzy w mitologii posiadają wszelkie narzędzia kontroli i władzy nie wyeliminowali tych dobrych? Bajkowy obraz ten można przenieść na USA. Tam Trump gra dobrego. Tylko że ten sam Trump kumplował się z B. Clintonem. Był członkiem partii Demokratycznej a nawet, całkiem niedawno, wpłacał datki na kampanię K. Harris. Jako prezydent Trump nie odbiegał metodami działania od innych. Przykładowo wydając wyrok śmierci na irańskiego generała, zabitego widowiskowym atakiem dronów. Trump nie zmienił działania świata. Jako prezydent otoczył się grupką miliarderów, środowiskiem do którego zawsze aspirował i na którym oparty jest jego biznes. Nakierowany na ten właśnie świat najbogatszych, najpotężniejszych. Ten świat nie ma w sobie jakiegoś nadmiernego romantyzmu. Tu trzeba naprawdę umieć iść do celu po trupach. Interesujące jest że przecież istnieje cały szereg ciekawych filmów przedstawiających ten świat od środka. Które mimo swojego oczywistego wygładzenia pokazują środowisko pełne brutalnych intryg, kłamstw, manipulacji, działania służb specjalnych itp. Ale z jakiegoś powodu wszystkie te filmy, poczucie że politycy są oszustami, aktorami dla mas odrzuca się łatwo i bezrefleksyjnie. Tak samo jak tutaj odrzuca ogrom przekrętów i kłamstw pisowskich, które równają tą partię z PO. W optymistycznym wypadku. Ludzie bowiem rozpaczliwie czepiają się swojej bajki. Nie potrafią jej odrzucić choćby dlatego że przez wielką część swojego życia wspierali swoim wyborem kłamców. I musieliby przyznać że byli jedynie bandą sterowanych naiwnych osłów. Mimo swojego poczucia wyższości nad politycznymi głupkami i sprzedawczykami, byliby jedynie małymi dziećmi niewiele rozumiejącymi ze świata.