Otrzymane komantarze

Do wpisu: Poznajmy JD Vance, politycznego partnera Trumpa…
Data Autor
u2
Był agentem? Był. Tylko czyim? No naszym. Był nawet na zdjęciu z Gierkiem w stoczni im. Lenina z 1970 roku. W 1978 wysłano go, bo nie wierzę że sam z wolnej nieprzymuszonej woli, stawił się w mieszkaniu, gdzie Krzysztof Wyszkowski oglądał razem z przyjaciółmi Mundial. Tam Bolo na wstępie powiedział, że szuka kumpli do wysadzania komitetów. Pan Krzysztof zaprosił Bolo do wewnątrz i wyjaśnił na czym polega walka non-violence wynaleziona przez legendarnego Hindusa Mahatmę Gandhiego :-)
smieciu
@MFW To całe środowisko wielkiego biznesu w dużej części opiera się na ...  robieniu biznesu. Choć oczywiście nie tylko. Dlaczego nie uczestniczyć w spotkaniach Bilderberg właściwie? Co ci szkodzi wiedzieć co tam planują? Według mnie naprawdę ciężko sobie wyobrazić by ci ludzie nie wiedzieli z kim mają do czynienia :) Sądzę że ich wiedza jest bez porównania większa niż nasza. A kariera Vance jest przecież tak podobna do kariery... Trumpa. Który i był członkiem Partii Demokratycznej. I obracał się w całym tym zgniłym środowisku. Kumplował z Clintonem. A nawet jak się ostatnio okazało wpłacił datki na Harris. Może więc to on jest Koniem Trojańskim? Ja byłbym spokojny. Oni zwykle wiedzą kim są. Tylko my tego nie wiemy :) A Wałęsa? Teraz sądzę że w jego przypadku rzeczy wcale nie są takie proste jakby się wydawało. Był agentem? Był. Tylko czyim?
u2
***Z "Elegii dla bidoków" nie wynikało, że jest czymś więcej niż bezrefleksyjnym wspomnieniem.*** Była już próba oczernienia JD na NB przez Adama66, że niby Vance w swojej książce oczernił Polacks. Nie doczytałem książki do końca, ani nie obejrzałem serialu na Netflix, ale na pewno doczytam i obejrzę. Z pewnością jednak JD nie oczernia Polacks, tylko wstawia się za nami trąbiąc na cały świat o torturowaniu przeciwników politycznych przez folksdojcza Tuska i banderowca Bodnara. To samo tyczy się rzekomej bezrefleksyjności autora Elegii dla bidoków. Refleksja jest jedna. W biedę wpędzają wszyscy ci którzy wspierają komunistów z ChRL przenosząc tam swoją produkcję. Licząc na krociowe zyski. A zgodnie ze znaną maksymą Lenina, kapitaliści sprzedadzą komunistom sznurek, na którym komuniści powieszą kapitalistów. To są znane sprawy :-)
Jacek K. Matysiak
Naturalnie, politykom zawsze trzeba patrzeć na ręce, bo pracują w bardzo śliskim zawodzie. Vance nie był  przeciwnikiem Trumpa do 2022 r. Wtedy , a właściwie 2 lata wcześniej był już blisko z najstarszym synem Trumpa DJT Jr i Trump poparł go w wyborach do Senatu.  Pence to człowiek Deep State "uniparty".  Faktycznie najbardziej niepokojące są powiązania Vance z Thiel, związanym z przemysłem zbrojeniowym i CIA. Ważna jest grupa wywodząca się z PayPal (Musk,Thiel,Sacks+) to oni są stuknięci na punkcie elektronicznej kontroli ludności. 
paparazzi
Obawiam się że to może być prawda. Po przeczytaniu Jacka komentarza przyszło mi na myśl o najstarszej profesji świata jakim jest polityka. No i te słynne Busha "Read my lips: no new taxes".
Marek Michalski
@MFW Otóż to! Pan Matysiak rozwiał resztki złudzeń. Z "Elegii dla bidoków" nie wynikało, że jest czymś więcej niż bezrefleksyjnym wspomnieniem. Z polskiego punktu widzenia istotne jest czy władza Wielkiego Brata jest sprawowana obiektywnie w interesie USA czy z punktu widzenia interesów finansjery i ideologii NWO. Stosunek do duetu Rosja-Izrael jest jednym ze sprawdzianów.
MFW
Mam pewne wątpliwości, czy senator JD Vance jest dobrze wybranym kandydatem na wiceprezydenta przy D. Trumpie. Mam podejrzenie, że może to być "koń trojański" Demokratów w ekipie D. Drumpa, podobnie jak takim okazał się Mike Pence jako wiceprezyden za czasów prezydentury D. Trumpa w latach 2017-2021, który zdradził go w sytuacji sfałszowanych wyników wyborów w 2020 roku. Zarówno pochodzenie z rodziny tradycyjnie popierając ej Demokratów jak i będący wyborcą Demokratów i do 2022 roku zagorzałym przeciwnikiem i krytykiem Trumpa, ale również bycie politykiem, którego sponsorem jest miliarder Peter Andreas Thiel,  Vance uzyskał  wsparcie ze strony Thiela podczas swojej udanej kampanii do Senatu w 2022 r. Thiel jest wymieniony jako członek Steering Committee w The Bilderberg Group, kontrowersyjnym zespole wpływowych liderów biznesu i przywódców rządowych, która spotyka się co roku za zamkniętymi drzwiami bez dostępu prasy, by omówić sprawy światowe, czyli zespole dążącym do budowy NWO, którego przeciwnikiem jest D. Trump. Thiel wspierał też kampanie o prawa osób homoseksualnych, np. American Foundation for Equal Rights i GOProud. Thiel zainwestował w Facebooka i zasiada w gronie jej członków zarządu a D. Trump nie jest zwolennikiem Zuckerberga i Facebooka. Parę dni wcześniej przed zamachem Trump groził, że kiedy znów dojdzie do władzy… zamknie Zuckerberga za kratkami. Takich i wiele innych faktów stawia pod znakiem zapytania intencje JD Vance'a, bo w taką jego  "cudowną" przemianę poglądów politycznych można mieć duże wątpliwości.  My w Polsce przekonaliśmy się na TW Bolku, że takie mocno akcentowane poglądy(  "Matka Boska w klapie" ) i zaangażowanie, służyć może maskirowce(otumanianiu ludzi prawych i naiwnych) a nie prezentowaniu prawdy.
smieciu
Wciąż jednak pozostaje pytanie. Dlaczego akurat Vance został wybrany na Vice? Mam nieodparte wrażenie że jest w tym gra podobną do tej Biden/Harris. Vance jest po prostu lepszą wersją Trumpa. Młody, energiczny. Jego atutem jest pochodzenie: zwykły kolo z ludu. Mający taką uniwersalną żonę. Ciemnoskórą Azjatkę ale też wykształconą prawniczkę. No kobieta idealna w obecnej rzeczywistości politycznej dla Republikanów. Więc. Sądzę że to kolejna polisa ubezpieczeniowa na życie jaką Trump sobie zorganizował. Po prostu by w przypadku jego śmierci, wypłata była za duża dla Demokratów. Gdyż Vance każdym swoim słowem potwierdza że będzie kontynuował to co robi Trump. Ale też jest pozbawiony wad Trumpa. Wielu kompromitujących historii z życia. Gdyby zdarzyło się, tak jakoś, że Trump przenosi się na drugi świat. Vance otrzymałby sam pozytywny spadek. Otrzymałby wszystko to co ludzie widzą dobrego w Trumpie. Plus młodość. Plus energię. Plus wizerunek - idealnej pary dla amerykańskiego społeczeństwa. Nie byłoby łatwo Harris zawalczyć wziąwszy pod uwagę te cechy plus cały patriotyczny zryw po ewentualnej śmierci Trumpa. Trump, według mnie, robi co może więc. Pozorny zamach, jak pisałem, miał zneutralizować ewentualny prawdziwy. Vance jest kolejnym zabezpieczeniem.
smieciu
Dzięki za tekst. Vance jest jaki jest i sądzę że nie ma sensu doszukiwania się w jego karierze czegoś nadzwyczajnego. Jest ona raczej typowa. Czyli w pewnym momencie nawiązał te kontakty, które stały się windą w jego karierze. Jak to się konkretnie odbywa? Cóż pewnych rzeczy można się domyślić. Trochę szczęścia, trochę właściwych decyzji w kluczowych momentach. Ale musi być coś jeszcze. To coś co sprawia że pewni ludzie postawili na niego. To coś obejmuje także pewność co do lojalności. Co do tego że taki wybrany młody człowiek będzie czynił to czego się od niego oczekuje. W sumie do głowy przychodzą zaraz jakieś tajne obrzędy inicjacji i wtajemniczenia... ;) Z pewnością coś takiego w jakiejś formie musi istnieć. Rodzaj deklaracji że jesteś nasz i już taki na zawsze pozostaniesz. I dzięki temu zajdziesz wysoko. A idąc coraz wyżej będziesz wtajemniczany w coraz więcej. Bo tylko poznawszy tą tajną wiedzę będziesz wiedział czym się kierować. A czym jest ta wiedza? Nikt nie napisze, także ja, gdyż nie jest przeznaczona dla mas :P Aczkolwiek ja tu sporo piszę. Jest w sumie zabawne że ludzie tworzą w sobie pewną barierę mentalną. Nie chcą przyjąć tej wiedzy nawet jeśli ktoś im to podaje. Mają swój świat i tych, którym wierzą. Najwyraźniej tak to działa :) Tak jak Vance już nie musi myśleć gdyż otrzyma wiedzę od ludzi, którzy są jego nauczycielami w sztuce i celu prowadzenia polityki. Tak zwykli ludzie mają swoich guru. Którzy wyszli z rąk tychże właśnie nauczycieli. Też już więc nie muszą myśleć. A tylko im będą wierzyć. Jakiekolwiek byłyby fakty, sens, logika. Historia polityki. Wiara. To potęga! Np. w Morawieckiego. Który też dostał dostęp do tej (ale nie tej samej) wiedzy. Znalazł swoją windę na szczyty. Wykonywał zadanie zgodnie z tym czego od niego oczekiwano. Więc znajdzie się zawsze miejsce dla niego. Np. stołek szefa partii Konserwatystów i Reformatorów. Trzeba tylko umieć w to wejść. Trzeba mieć to coś co sprawi że choć jesteś już kimś/czymś innym, ludzie wciąż biorą cię za tego kim byłeś... Wierzą nieustannie!
u2
***Vance wcześniej krytykował Trumpa, również czynili to sen. Marco Rubio (R-Fl), czy gub. Północnej Dakoty Doug Burgum*** Lepiej mieć rzeczowego krytyka niż fałszywego pochlebcę. A że żonka Hinduska to tym lepiej. Wskazuje na tolerancyjne podejście do świata JD. Przeciwieństwa się przyciągają. To są proste sprawy :-)
NASZ_HENRY
  Jeszcze 100 dni i będzie pełnia, tfu pełna jasność 😉    
Do wpisu: Demokraci porzucają Bidena. Karma powraca…
Data Autor
Jacek K. Matysiak
Niby tak, coś tam wygdukał Biden aby zaraz prześć do ataku. Jednak w Las Vegas, Arizona gdzie przybył na spotkanie nie wystąpił wymawiając się kowidem, są opinie, że odkleja mu się na brodzie botoks (przeciek z miejscowej ochrony policyjnej, trafił do fachowców do szpitala i jutro, środę ma oficjalnie się pokazać w TV). On już jest odstawiony na boczny tor, teraz na scenę wchodzi Śmiszka Kamala Harris...
Jacek K. Matysiak
Interesujący wywód, no może nie do końca logiczny, ale dobry pod jednym warunkiem, że na pierwsze imię masz Bredzisław...
Jabe
Faktycznie w tym scenariuszu to nie na­stąpiło. Jednak wciąż oficjalna wersja trzyma się kupy, zaś wersja spiskowa opiera się jedy­nie na wy­obrażeniach. Nawet po­szlak brak.
Ptr
Smieciu jest człowiekiem, który zatracił poczucie. że istnieje prawda zakorzeniona gdzieś w sumieniach ludzkich . Takie komentarze może pisać też sztuczna inteligencja. Ale nie tak my rozumiemy swoje życie. 
sake2020
@smieciu.......Komentarz pana @smieciu o 20:53 kierowany do pana @spike.........,,Menda z ciebie głupawa,pisowska.Ale przynajmniej dajesz świadectwo poziomu umysłowego wyborców tej partii.'' Chciałabym zadać pytanie jaki w takim razie poziom umysłowy reprezentuje pan pisząc taki komentarz i jaką partię pan tym samym reprezentuje.Pytanie drugie-czy jedynie pana wersja zamachu na Trumpa jest wiarygodna i obowiązująca oraz świadczy o wyższym poziomie umysłowym choć śledztwo dopiero się zaczyna? Czyli gdyby pan @ spike wsparł w tej dyskusji pana stanowisko nie byłby już pisowską mendą z intelektualnymi brakami? Pytanie trzecie-jak ma wyglądać dyskusja ,jeśli wszyscy myślą i mówią czy piszą to samo? Pytanie czwarte-czy swoich sugestii i przemyśleń nie może pan podawać w sposób kulturalny bez obrażania? Uprzejmość nic nie kosztuje a pozwala na wyrażanie swoich poglądów w cywilizowany sposób.  
spike
Ciekawi mnie, czy ktokolwiek z obozu Biedena np. K.Harris wyraziła jakiekolwiek słowa otuchy, oburzenia itp. w kierunku d.Trumpa, w końcu otarł się o śmierć, każdy przyzwoity człowiek w podobnej sytuacji tak by postąpił, przyznam że w jakichkolwiek mediach czego podobnego nie słyszałem, raczej kretyńskie teorie i kpiny, brakują tu słowa sksn Komoruskiego "jaka wizyta taki zamach".
EsaurGappa
Kiedy polityka stała się showbiznesem!?  Ameryka nie ma dziś nic do zaoferowania światu,prócz ciągłego galimatiasu,fajerwerków i pustej konsumpcji.Jest jak nadęty bufon który wpieprza się na każdą imprezę i ustala zasady zabawy.Zajmij się proszę jeden z drugim swoim podwórkiem,a od Polski wara.  Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz bo dla ludzi najważniejsze stało się obserwowanie jak żyje sie na tym padole jak się ma hajs,hajs i władzę.
smieciu
@spike Menda z ciebie głupawa, pisowska. Ale przynajmniej dajesz świadectwo poziomu umysłowego wyborców tej partii. Jakiś więc pożytek z ciebie jest.
smieciu
Fakty są proste. Aranżacja w wykonaniu Trumpa ma sens. W wielu powodów. Działa na korzyść organizatora. Natomiast bez sensu jest wykonywanie tak głupiego zamachu, wskazującego od razu na winnych w przypadku Bidena. Wiara albo pomyślunek. Nie oczekuję że wygra w umysłach ludzi to drugie. Ludzie muszą wierzyć w politykę, że ktoś tam przyjdzie, dobry, w tym świecie oszustwa :) Bo przecież nie oszukują tam no nie? Tak mówią politycy i nie oszukują - chcą zdobyć władzę, rządzić by było nam dobrze ;)
smieciu
I kolejny powód by Trump to zrobił. Zrobił to by uprzedzić nie tylko to o czym wzmiankuję wyżej ale także... prawdziwy zamach na niego. Prawdziwy czyli zorganizowany profesjonalnie czyli skutecznie. Ale przede wszystkim bez oczywistych organizatorów. Bez winnych w ogóle. Czyli zamach wyglądający jak jakiś wypadek. Ludzie tutaj wierzą niezachwianie że Biden chciał podczas tego wiecu sprzątnąć Trumpa. Ale przecież ten pomysł był idiotyczny gdyż prawdziwa śmierć Trumpa w naturalny sposób mogła pomóc Partii Republikańskiej. Zabity Trump siłą rzeczy wskazywałby na jego wrogów. Bo mielibyśmy te wszystkie poszlaki, które mamy dzisiaj. „Błędy” ochrony. Takie z grubej rury. Drona, potencjalnego drugiego strzelca itp. Nie byłoby żadnych wątpliwości że sprawa jest większa. Rzeczywisty wielki spisek. I też nie byłoby właściwie żadnej alternatywy wobec nasuwających się winnych. Organizatorów. Tak jak pisałem już, bez sensu byłoby ekipie Bidena organizować taki zamach, w takim momencie z tyloma poszlakami sugerującymi udział sił rządowych. Ale co innego gdyby zamach przybrał formę wypadku. W tym momencie kampanii wyborczej tylko profesjonalnie przygotowany wypadek. Naturalnie wyglądający pod każdym względem miałby sens. Odsuwałby podejrzenia od ekipy Bidena. Choć te podejrzenia pojawiłyby się i tak. Ludzie nie wierzą w takie zbiegi okoliczności. Co w sumie jest też zabawne, tak przy okazji. Ci wszyscy, którym się nie podoba moja teoria nie uwierzyliby że Trump miał rzeczywisty wypadek ale bez problemu wierzą w dużo bardziej cudowny strzał w ucho... Tak więc ewentualny prawdziwy zamach musiałby: 1. Przygotowany zostać perfekcyjnie. 2. Wyglądać na naturalne wydarzenie. W innym wypadku śmierć Trumpa jednoczyłaby wszystkich niechętnych Demokratom. Ludzi mających wątpliwości itp. No więc. Trump może mieć przecieki że taki „wypadek” jest już szykowany. Te przecieki mogą być prawdziwe. Nie muszą. Ale kto może to wiedzieć? W wojnie, która po cichu się obecnie toczy nie można zdawać się na szczęście. Na zbiegi okoliczności. To jest dobre dla mas. Ale nie w prawdziwej polityce, rzeczywistej walce. Tak więc Trump musi coś z tym zrobić. Tylko co skoro nie wie jak ma wyglądać ten zamach/wypadek? Nie wie ale musi coś wykombinować. I to właśnie robi: Aranżuje zamach na siebie. W taki sposób by rzucić wszystkie podejrzenia na siły rządowe. Tak że jeśliby za jakiś czas doszło do zabicia Trumpa, wyglądającego na wypadek, podniosły się się natychmiast tysiące wątpliwości: No bo jak to, mamy wierzyć że to wszystko tak samo z siebie? Przypadkowy kolo na dachu? Potem Trump ginie powiedzmy wypadku samochodowym? Republikanie natychmiast rozpętaliby wielką kampanię wywlekając to co mamy dzisiaj i sugerując robotę ludzi Bidena. I dlatego teraz nie bardzo mogą oni zrobić tego prawdziwego zamachu, wypadku mającego zabić Trumpa. Bo nikt w to nie uwierzy.
paparazzi
To je lepsze youtube.com
paparazzi
I Secret Service działa tak: youtube.com
Jacek K. Matysiak
Internet jest "rozgadany" w temacie zamachu. Tu mamy jeden z tekstów:  infowars.com
Do wpisu: Próba zabójstwa prezydenta Trumpa…
Data Autor
Jan1797
Od tego są odpowiednie służby typu wojsko, policja itp. Młodzi lepiej niech zajmą się swoimi sprawami.  @u2 To już możesz się poddać. Uważasz, że piszę o Troi? W lubuskim myśleli, że migranci to problem przygraniczny na wschodzie. I? Całe społeczeństwo, jest wyjątkowym dla wroga straszakiem. Gwarantem pokoju. A Pan Ludendorf potrafi ;)