|
|
Jabe Bzdura. |
|
|
Jabe Przecież teraz właśnie na piedestał wróciła własność „narodowa” – wszystko znów na należeć do ludu, czyli do partii. A przedsiębiorcy bez pleców nadal są poniewierani i przez takich wykpiwani. A to w nich właśnie nadzieja, nie w zależnym od dokarmiania ludzie. Chodzi o ludzi samodzielnych, zakotwiczonych w realiach, wiedzących, jak jest.
Gdy pominiemy wielkie programy wydawania pieniędzy,
co z rzekomej naprawy państwa zostanie? Propaganda sukcesu. |
|
|
jazgdyni @Jabe
Mógłbyś przestać chrzanić o rozdawnictwie pieniędzy?!
Albo jesteś szczeniak, więc nie wiesz, albo wprost odwrotnie - tak posunięty w latach, że już nie pamiętasz podstawowego kanonu komunizmu - wszystko należy do ludu. Każda fabryka, droga, żyzne pole, wszystko co nie ma konkretnego właściciela, jest własnością narodu. Cóż, po 1989 władzę przejęli zbóje i złodzieje. Swoi wszystko rozkradli, a gros społeczeństwa popadł w ruinę. Pamiętam słynną aferę, jak stoczniowcy usiłowali zostać właścicielami sławetnej Stoczni im. Lenina w Gdańsku. Pamiętam też, że nawet Wałęsa usiłował stworzyć jakieś akcje, czy inne papiery wartościowe dla każdego Polaka, by stał się akcjonariuszem majątku narodowego.
A teraz narzekać, czy wyśmiewać finansową pomoc państwa dla tych, co nigdy i nigdzie nie mieli szansy nauczyć się żyć samodzielnie w kapitaizmie?! I jak Balcerowicz chciał - najsłabszym pozwolić zdechnąć?
Brzydzę się postawą tych, co ledwie wyszli z gumna, zrzucili odzież parobka, jako cwansi coś tam się dorobili i teraz utyskują i narzekają jakie to okropne, że "rozdaje się pieniądze ludziom".
I wiem to, bo to widzę na co dzień - ci narzekacze nigdy nie zhańbili się uczciwą pracą. Oni "robią pieniądze". To, jak sami siebie nazywają - przedsiębiorcy. Rany Boskie... |
|
|
jazgdyni @RS
PIS patriotyzmu się nie boi - boi, albo wstydzi się, patriotyzm demonstrować. Naturalnie, bez wysokich tonów. |
|
|
jazgdyni @Ryszard Surmacz
Co do przewagi wartości państwa, w stosunku do podstawowych kanonów życia, nad samą rodziną sesu stricte, to mocno bym dyskutował. I nie dlatego, że jestem kościelny człowiek, tylko dlatego, że ja to widzę w całej Naturze - Dziele Bożym.
Państwo jest niezbędne dla rodzin słabych. Czyli takich, w których brakuje żywiciela - wojownika, czy to ojca, matki, a nawet silnych dziadków. Chyba też po to stworzono samca alfa, nie tylko wśród wilków (często jest to wilczyca, a także lwica).
Tak więc rodzinę ja stawiam na pierwszym miejscu, a państwo dopiero na drugim. Ciekawe, jak byś mnie przekonał, że powinno byc odwrotnie.
Serdeczności |
|
|
jazgdyni @Ryszard Surmacz & @EsaurGappa
Obu Panom w tych zawiłościach dotyczących oswajania zła polecam autorską książkę profesora Zimbardo, z którą się męczyłem (i nie akceptowałem eksperymentu) już kilkanaście lat temu w oryginale, jako The Lucifer Effect: Understanding How Good People Turn Evil. Dostałem ją w prezencie, bo sam bym nie kupił za ok. 120 dolarów. Teraz jest nasze tłumaczenie Efekt Lucyfera.
Mimo wszystko jest to niesłychanie denerwujące, jak łatwo dobrych ludzi sytuacja może zmusić do czynienia zła. Warto to starać się zrozumieć.
Poprzednio długo mnie fascynowała w podobnym temacie książka noblisty Goldinga Władca much. To rzecz z 1954 pokazująca nieco alegorycznie (film też był świetny) upadek człowieczej kultury. Jak niedużo do tego trzeba, a dzisiaj wygląda na to, że coś takiego może się zaczynać.
Jeżeli nie znacie obu tych, bądź co bądź, światowych bestsellerów, a dziś już dzieł klasycznych dotyczących podstaw człowieczeństwa, to bardzo gorąco polecam. |
|
|
Jabe PiS nie tyle boi się patriotyzmu, co używa go jako listka figowego. |
|
|
Ryszard Surmacz @ paparazzi
Ja jestem innego zdania, PiS boi się patriotyzmu. Wszystko, co robi, to fasada. Nie wnikam dlaczego tak jest, ale jest. Przykładów jest bardzo wiele: marsz niepodległości - zmarnował, setna rocznica odzyskania niepodległości powinna się ciągnąć co najmniej do 2022 r. Wszystko zostało zdławione. Kolejnym przykładem jest powyższy artykuł - ludziom, którzy mają coś do powiedzenie eliminuje się poprzez brak zainteresowanie, niezrozumienie co mówią, nadmierną fascynację Zachodem, itd. Eliminuje się prawdziwą kulturową lokomotywę, która ciągnie. Proszę zauważyć, że wartości, na których się dziś opieramy zostały stworzone w II RP, a na jej temat niewiele wiemy.
Wyjątkiem jest tu WOT. Tam dzieją się dobre rzeczy. Tylko nie ma odpowiedzi zwrotnej. Społeczeństwo traktuje ich jak żołnierzyków. To dowód tragicznego niezrozumienia.
To nie prawo i dyscyplina, lecz brak spójności myślenia, wspólnoty ideałów. To obyczaj i patriotyzm trzyma kulturę i państwo. PiS myśli kategoriami socjalnymi. Pomiędzy Niemcami a Rosją, to powielanie bezsiły. Młodzież wcale nie popiera PiS, to mit. Kolejnym fatalnym błędem, o którym piszę od lat, jest zamknięcie polskiej perspektywy do 1939/1945 r. To, co najważniejsze dla naszej przyszłości działo się w II RP. Jakie informacje idą na jej temat? Żadne. PiS brakiem odwołania się do prawdziwej niepodległości powiela PRL. Z tego tytułu dusimy się, dyskusje są beznadziejne, bo nie odwołujące się do prawdy. Jakiż przykład dają politycy, co reprezentuje TVP - jest odwrotnością TVN. Społeczeństwo ma prawo do rzetelnej informacji, żyje propagandą. Kto tu kogo traktuje niepoważnie.
Tak, potrzebna jest odwaga i przenikliwość, ale ludziom którzy są ich nosicielami zatyka się usta i po prostu wykańcza.
Odwrócić można stworzeniem wzorcowych szkół z wzorowymi nauczycielami, mediów (postulowałem państwową gazetę) z wzorowymi dziennikarzami; trzeba zmienić mentalność ludzi, wprowadzić konsekwencję prawną władzy (powszechnie uważa się, że PiS boi się rządzić), ale przede wszystkim wyjaśniać naszą przeszłość w kierunku tworzenia wspólnoty - takiej jaka była w II RP. Prawdziwa praca, a nie pozorowana nad tożsamością, ona potem oddaje i tworzy lepszą rzeczywistość.... Trochę to chaotyczne, ale tak po krótce. Polecam moje dwie książki na ten temat: "Wyrównać przechył. Program kulturowy dla Polski", Lublin 2013 i "Tobie Polsko. Projekty kulturowe", Lublin 2018.
Pozdrawiam |
|
|
Ryszard Surmacz @jazgdyni
Fakt, dyskusji się nie spodziewam. Ale nie o dyskusję tu chodzi, lecz o wyartykułowanie, a właściwie stworzenie faktu medialnego, który być może dotrze, gdzieś tam na górę i wzbudzi jakąś refleksję. To taki, może naiwny powód.
Rozpoczynając pisanie, Pana X zapisałem, jako pan XYZ, ale szybko zmieniłem zapis na zasadzie, że masowość to statystyka, pojedynczy fakt, to już zbrodnia. A artykuł napisałem po spotkaniu z moim znajomym, dawnym działaczem "S". Smutne było to spotkanie, bo takich jak on jest wielu, a każdy system wyrzuca ich na bruk. Wyrzuca, ale bez nich upada. Ten paradoks został już zauważony, ale nie starałem się zapamiętać jak go nazwano. Bohaterowi artykułu dałem kilka stówek, jako osobisty akt solidarności z jego pracą (mam nadzieję, że nie czyta NB). Początkowo mocno się wzbraniał, ale w końcu przyjął argumentację. I jeżeli ktoś myśli, że facet się drożył, nie ma racji. To taka solidarność po "Solidarności".
Natomiast jeżeli chodzi o rodzinę, to uważam, że jest ona bastionem do obrony, ale najważniejsze jest niepodległe państwo, bo tylko ono może ją obronić. Kościół głosi kult rodziny, ale nie jest w stanie jej obronić, obronić może ją jedynie państwo, pod warunkiem, że rodziny zrozumieją, iż bez państwa nie są w stanie wytrzymać ani moralnie, ani strukturalnie. To taki kręgosłup. W Polsce, wraz z Kościołem, został wprowadzony inny model państwa - państwa dla..., nie jak na Zachodzie i Wschodzie na odwyrtkę. I tego większość ani Polaków zafascynowanych Zachodem i większość rodzin za Boga nie może zrozumieć - no bo na Zachodzie jest inaczej. I co ważniejsze, nie jest to problem dzisiejszy, lecz trwa chyba od przełomu piastowsko-jagiellońskiego.
Pozdrawiam
|
|
|
EsaurGappa Te fakty o których pan napisał są obrazem nędzy i rozpaczy.Na moim pokoleniu spoczywa teraz odpowiedzialność za Polskę,a pokolenie naszych rodziców przegrało prawie wszystkie bitwy o naszą przyszłość.Ktoś musi nauczyć nas zwyciężać. |
|
|
Ryszard Surmacz @ Marek1taki
Tych elementów jest znacznie więcej. Tak, to działa. Ale coś z tym trzeba zrobić. Ten samochodzik nie może wjeżdżać w tłum i go demolować. |
|
|
Ryszard Surmacz @ EsaurGappa
Co do oswojenia się ludzi z złem, to pełna zgoda. Ale z ludzkiego punktu widzenia, to mechanizm którego nie sposób uniknąć - patrz obozy koncentracyjne, gułagi. Polecam książkę Pawełczyńskiej "Wartości a przemoc".
Natomiast drugiej części Pańskiej uwagi nie bardzo rozumiem. Czyżby to, co napisałem wyżej uważał Pan za sianie defetyzmu? To byłoby już nieporozumienie. Uważam, że przymykanie oczu na fakty, to jest dopiero bomba z opóźnionym zapłonem. |