|
|
Ryszard Surmacz @ Marek1taki
Nie chcę się upierać, ale w moim przypadku najlepsze efekty przy stawianiu diagnoz, czy budowaniu jakichś opinii, dawała zawsze dyskusja z ekstremistami. A tymczasem, dość powszechnie, wśród Polaków panuje opinia, że my tu, we własnym grajdołku tak sobie ułożymy świat, że będzie nam dobrze. Ofiarą, właśnie takiego podejścia jest min. PiS. Każda wrzutka z zewnątrz czyni w nim spustoszenie. Marksa i Kronenberga można się bać, tylko wówczas, gdy nie ma się nic do powiedzenia lub z góry zakłada, że będą autorytetami.
Przez kilka jagiellońskich wieków z przyległościami dostosowywaliśmy się do warunków wschodnich i ponieśliśmy klęskę. Dziś o tamtym doświadczeniu chcemy zapomnieć, sądząc, że musimy zdobywać zachodnie, aby móc się dostosować do nich. My nie musimy się dostosowywać, ale powinniśmy wiedzieć, co myślą kolonialiści i postmarksiści.
Oczywiście, kongres "Polska Wielki Projekt" można różnie oceniać, ale nie można zapominać, że bez ścierania się wielości poglądów, nic poważnego nie powstanie.Ciągle mam też nadzieję, i to może jest moja naiwność, że polski kod kulturowy jest wciąż silniejszy od tych przejściowych prądów, które na dłuższą metę nie mogą się utrzymać przy życiu. Chcąc tworzyć nową epokę nie można pominąć niczego, co było za nami, bo tak czy siak, w którymś momencie dziura okaże się przeszkodą. A my Polacy w swoim kodzie kulturowym nosimy doświadczenie wschodnie (może zbyt mocno) i zachodnie (choć w mniejszym stopniu), ale nie możemy zapomnieć o własnej stworzonej prawie cywilizacji, którą w dalszym ciągu musimy rozwijać. Dlatego tez ciągle mam nadzieję, ze znajdą się wśród nas nowe elity i ludzie, którzy potraktują przyszłość Polski i swoich dzieci poważnie.
Czy mogłaby powstać niepodległa II RP, gdyby tradycyjne elity nie poznały zachowań i sposobu myślenia narodów, które ją tworzyły lub układały? Położenie mamy jedno... Można wykpić wszystko, ale na końcu co poza kpiną pozostanie? |
|
|
Ryszard Surmacz @ Imć Waszeć (wpisy do komentarzy przeskakują)
Tak. Pewności nie mamy żadnej.
Powiedziałbym inaczej, odpowiedź na p.1 była od początku wiadoma - Międzymorze, to Amerykanie z przybudówkami. Ale to Międzymorze, w każdej postaci, będzie nam służyć. Chociażby poprzez wydłużenie perspektywy oglądu i odtworzenie nowych elit.
Na pytanie drugie, wybory samorządowe już są przerżnięte; gorzej, podejrzewam, że w większych miastach mamy do czynienia z układem zamkniętym - radni się dogadali i po wyborach chcą się spotkać w tym samym składzie. Efektem tego są kandydatury na prezydentów, którzy mają niewielkie szanse na wybór. A Jaro, to klepnął. Wyjątkiem jest chyba Warszawa i może Kraków. Na prowincji ludzie chcieliby zmian, ale nie mają szans ich dokonać. PiS kompletnie nie dba o te podstawowe zmiany. Coś dostanie, ale to już silą ciążenia. Ponadto, czkawką odbija się brak selekcji merytorycznej w poszczególnych regionach. Tam nie ma myśli, jest tylko koryto. Wybory parlamentarne mogą być już klęską.
Odpowiedź na pytanie trzecie dał już Duda w USA - myślę o spotkaniu z Fulopem.
I teraz konstatacja ogólna - dlaczego facet (czyli ja) co innego pisze oficjalnie, a co innego w komentarzach. Dlatego, że trzeba oddzielić myśl od polityki. Na Kongresie jest jednak większa wolność niż w polityce. A Polacy mają tendencje do traktowania tych dwóch różnych spraw łącznie. I to jest błąd. Kongres był jednak jakimś inspirującym forum publicznym, gdzie można było wymieniać poglądy - jeżeli nie na sali, to poza nią, choćby w domu. No, jesteśmy w końcu w okresie przełomu - nikt jeszcze nie wie jakiego, ale, że on jest to, nie ulega wątpliwości. I w tym okresie nakręcać się sensacjami i generować bezmyślność, to nic innego, jak samobójstwo... Co to za komentarz, mnie to nie interesuje, bo dofinansowali Engeking. Życie jest wielopoziomowe, a polityka w szczególności. Proszę zauważyć, że wśród Polaków nie ma tendencji do tworzenia myśli, koncepcji, ba, nie ma nawet potrzeby solidarności. To musi się skończyć tragicznie. Stajemy się bezmyślni i bezbronni, a w takiej sytuacji wprawiane są w ruch wyłącznie czarne scenariusze.
PS muzyka zaczyna wchodzić, ale jest to mój program dodatkowy i uboczny. Pozostaje mi na nią mało czasu. |
|
|
Anonymous Właśnie! Coryllus nie bez racji scharakteryzował ten wielki projekt. coryllus.pl
"Członkowie gangu o nazwie Polska Wielki Projekt niczego nie realizują. Nie będę tu popadał w płaskie szyderstwa, wymienię jedynie dwa nazwiska osób w ten projekt zaangażowanych – David Engels i Maciej Kronenberg. Nawet jeśli ktoś historię Polski zna tylko pobieżnie powinien, na dźwięk tych nazwisk uciekać gdzie pieprz rośnie. Historia lubi się bowiem powtarzać i tylko ktoś nieskończenie naiwny, widząc nazwisko Engles, będzie się pocieszał cytatem z Marksa mówiąc – ale jako farsa. To nie jest nigdzie zadekretowane, że jako farsa. Wcale nie musi się ona powtórzyć jako farsa, może powrócić znów jako dramat, wcale nie mniej dynamiczny niż wcześniejsze dramaty."
Jest w tym zgodność z opinią Pana Surmacza, który pisze:
"„Kongres Polska Wielki Projekt” jest inicjatywą trudną do przecenienia. Tworzy on nową myśl i nowe elity, które podjęły się zadania duchowego zorganizowanie Europy na nowo."
i w komentarzu:
"...pozycja widza może jest wygodna i bezstresowa, a nawet zabawna, ale z pewnością bezproduktywna..."
Nawet jeżeli naciągnąłem intencje piszącego, to kaskada zdarzeń wskazuje na ustawienie nas w roli widza oraz jakie elity będą nowe i decyzyjne. |
|
|
xena2012 ,,Polska -Wielki Projekt' to brzmi obiecujaco a nawet dumnie,ale jak ten projekt zrealizować mając nad glową ustawę 447 a za plecami polską targowicę? |
|
|
Dark Regis Trzy uwagi:
1) O ile to my będziemy budować "Międzymorze", a nie powiedzmy diaspora
2) O ile PIS przetrwa nadchodzący triatlon wyborczy i w wyniku nie POwrócą do koryta POlskdojcze
3) Trzeci, niebrany dotąd pod uwagę sposób "nacisku" szantażystów z grupy "447": youtube.com |
|
|
OLI @Polak1985 - to samo chciałam powiedzieć, ale się powstrzymałam w obawie, że w tym sezonie obowiązuje optymizm, a sceptyczne podejście jest passe.
Cały ten sejm czteroletni z przyzwanymi aż zza oceanu doradcami w najlepszym wypadku jest: youtube.com
Sejm czteroletni, bo zawrotu głowy można dostać od różnych Forów i innych nieustających spędów. "A śmierć stoi i puka". Cyt..
Ostatnio premier Morawiecki wyraził zamiary wykuwania myśli gospodarczych przyszłości, szukania nowych dróg oraz budowy nowej elity tysol.pl
Gdybym miała większe zaufanie do rządzących, zapewne nie domyślałabym się w tych planach drugiego dna. Jednakowoż , w obliczu radosnego rozdawania polskich paszportów na wyspach Hula-Gula, oraz innych wiadomych wypadków - nie daje mi spokoju pytanie, jaka to droga, i czyje te elity.
Tym bardziej, że nie uwiodło mnie hasło Polska - Wielki Projekt. Kontekst dla tego hasła jest taki, że ja się na początek wolałabym dowiedzieć, jaki to projekt. I czyj. I dlaczego Projekt. |
|
|
Ryszard Surmacz Wie Pan, pozycja widza może jest wygodna i bezstresowa, a nawet zabawna, ale z pewnością bezproduktywna. Oczywiście, dotacją jestem zniesmaczony, jak Pan, ale na tej Konferencji padały bardzo ważne zdania i analizy. Dobre życie polega na tym, aby wykorzystać swoje szanse, złe, na oczekiwaniu na pomoc drugiego, albo totalna negacja. Proszę jednak tekst czytać w całości. Życzę wiec dobrej zabawy. |
|
|
wielkopolskizdzichu "Chodzi o podanie „wędki, a nie ryby”"
Pan Sarmata posługuje się sloganem z tej samej kartki, na którym napisano taki: " pierwszy milion trzeba ukraść".
|
|
|
Polak1985 Bawi mnie Pańska atencja wobec tego kongresu w kontekście półmilionowej dotacji dla szkalującej Polakow Barbary Engelking od NCN. Dobra zmiana jest, niestety, płytką zmianą. |
|
|
Musimy !!! |