Otrzymane komantarze

Do wpisu: Za mało aby wygrać, za dużo żeby przegrać
Data Autor
Ryszard Surmacz
cd. Jeden człowiek nie jest w stanie zorganizować całego kraju. To wszystko dzieje się jak na patelni. My nie oczekujemy bylejakości, niekompetencji itd. Wybory samorządowe w Lublinie, to jakaś groteska. Nasze geopolityczne położenie domaga się ludzi renesansowych, z dużymi horyzontami, odważnych. A co my tu mamy - albo złodziei, sprzedawczyków, albo dyletantów. Dalej już nie chcę tego ciągnąć. Dopóki nie dobudujemy kadr i polskomyślącej inteligencji, dopóty będą nami wycierać podłogę, a nasze dzieci będą się ścigać się ze szczurami. Bo nie stało wybranym politykom, bo nie dorośliśmy, Trzeba odwrócić tę selekcję negatywna, którą wbito w nas w 1945 r. Jeżeli tego nie zrobimy, żadne wybory nam nie pomogą. Np mój życiorys tak się układa, że na każdej ścieżce spotykam blokadę, blokadę i przeszkodę. Przegrana PiS w Lublinie, to kolejna blokada. I co Pan na na to? Takich, jak ja jest dużo więcej. Jak ma Pan kolejne pytania, to proszę bardzo. PS. Śmieciu ma ciekawe analizy, ale za nimi idzie anarchizm. A więc jedno wyklucza drugie. Grudziecki, owszem. Ale ten styl pisania wymaga bardzo długich tekstów. Jazgdyni także ma swoją ścieżkę. Jego ogląd jest technokratyczny i potrzebny, ale nie dostrzega potrzeby okiełzania przez kulturę tej cywilizacji, która zaczyna  nas już dusić. Noe jest jeszcze kliku innych., Jeżeli gdzieś jest tu pięknoduchowstwo, to proszę mi powiedzieć. Panu też polecam, chyba po raz drugi, Pawełczyńską. Z tą kobietą, która przeszła piekło na ziemi, bardzo często się zgadzałem w opiniach, a więc moja szkoła życiowa sprawdziła się i teraz mam tego pewność. No nic, pozdrawiam. (To był chyba mój najdłuższy tekst)
Ryszard Surmacz
Hm.. Czy jestem pięknoduchem? Niektórzy zarzucają mi coś podobnego. Ale to  zwykle ci, którzy nie znają moich tekstów, albo mają inne doświadczenia kulturowe, niż ja. Najlepszą szkołą życia jest moja kresowa rodzina, jej powojenne problemy, poszukiwanie ojczyzny (tak, tak) i proces adaptacji w nowym miejscu, a także 10-letni okres realnego reportażu, no i w międzyczasie studia oraz kilka tysięcy przeczytanych książek. To moje przygotowanie, Resztę to jakieś tam kierunkowe zdolności. Nie powołuje się na źródła, bo pisze bloga, a nie pracę naukową, lecz nie oznacza to, że piszę w ich oderwaniu. To może tyle na te  temat. Teraz odpowiedź na postawione pytania musiała by być dłuższa, niż zamieszczony artykuł. Głosowanie na zz. Ja wychowywałem się na ziemiach zachodnich... Nie ma krótkiego wytłumaczenie, bo zostanie ono źle zrozumiane. Tak samo, jak źle zrozumiano film "Sami swoi". Przez długi czas te n problem też był dla mnie zagadką. Ja chodziłem do szkoły i nie spotykałem się z przyjaźnią dla sowieckiego ustroju. Wyjątkiem był syn I sekretarza, który chodził ze mną do klasy. Jako dzieci, chcieliśmy zrobić z niego katolika. Ojciec bił go pasem - ze strachu przed utrata stanowiska. Ale sam po pijaku potrafił się modlić. I teraz najkrócej, jak można. Gdyby III RP powstała np. w 1960 r. komuna głosów nie uzyskałaby wiele. Gdy natomiast postawiono ją w trzecim pokoleniu, to mamy do czynienia z mimowolnym skutkiem reprodukcji mentalności PGR-ów i zachowaniem adekwatnym do rosyjskiego. Oczywiście, świat rosyjski i ziem zach,. to odrębne dwie rzeczywistości, których łączyć nie można, ale skutki oprawcy i kata działają. Na Śląsku, duża część Ślązaków, ma podobny stosunek do Niemców. Kresowianie na zz przeszli szkołę sowiecką, Ślązacy - szkołę pruską. Zauważa więc Pan te różnice? Ale to tylko część prawdy... Czy pokazywanie tego problemu, to jest pięknoduchowstwo? Druga kwestia - kwestia zawiedzenia się PiS-em O małym biznesie już pisałem. Tu jest dość powszechny zawód, w końcu źródło dochodu i brak tlenu. O polityce zagranicznej pisałem w innym wpisie - Tu klęska na całej linii: od ustawy IPN-owskiej i ustawy 447, po wypowiedzi Czaputowicza i odpuszczenie sądownictwa, które przewraca całą reformę. Jeszcze może ten fakt nie dotarł do ludzi, ale w następnych wyborach, dotrze. Dość powszechnie dostrzega się odwrót PiS-u od swoich reform. Ludzie interpretują ten fakt walkę ze sobą dwóch obozów żydowskich. Być może lepiej to widać na Lubelszczyźnie niż na Śląsku. Dalej - listy samorządowe. Rozpacz. Mówiło o tym wielu komentatorów. Nie wypada mi tego komentować. Coś się zawaliło w tym PiS-ie. Czekamy na Polskę a nie na hermetyczna partię, która, jak mówi prof. A. Nowak jest zamknięta i boi się własnych członków bo szwindle. Mam pisać dalej... Ale Panie Zygmuncie mój artykuł nie jest napaścią na PiS, lecz odwrotnie ostrzeżeniem go przed klęską w 2019 r. Jedno miasto nie może rządzić całą Polska. 
Nie nadajesz sie nawet do zbierania śmieci bo to wymaga wysiłku umysłowego przy segregacji !Jestes nieuk i zwykły dureń skoro nie masz pojęcia co Wielkopolska dała kulturze pod zaborem pruskim ani pojęcia co sie dzialo na terenach okupowanych przez CK Austro-Węgier i nie chodzi o Kraków bo to mieścina zapyziała na kresach cesarstwa ale Lwów. To na chłopach tak pogardliwe nazwanych właścicieli ziemi którą uprawiali jako ludzie wolni i znali jej wartość i to dzięki tym chłopom zatrzymano bolszewicki najazd . TY masz rozumek rodem z priwiślańskiego kraju wymodelowany i wyczyszczony na cacy bo inaczej bys wiedział ,że ani jeden chłop nie połakomił się na ziemie gdy dzielono majątki wypędzonych ziemian -nigdzie ,nigdy i nikt mimo że propaganda wmawiała co innego bo własnośc to dla nich rzecz święta.Paniał wania...!?
Ryszard Surmacz
Chłopie, pojmij wreszcie, że nie jesteśmy na "ty". Po drugie proszę czytać ze zrozumieniem i nie dodawać własnych interpretacji. Wielkopolskę doceniam, ale też jej nie przeceniam. Tyle. A teraz dołączę do rad pozostałych,niech pan się zajmie zawodem, który sobie sam wybrałeś. No, a teraz do roboty!
Ryszard Surmacz
Dzięki. Podzielam Pański pogląd, z tą jednak różnicą, że tego ducha polskości musimy przenieść na ziemie odzyskane. Po odejściu armii sowieckiej w 1993 r. odzyskały one swoje znaczenie strategiczne. Zdaje sobie sprawę, że jest to niezmiernie trudne, może nawet niewykonalne, ale próbę musimy wykonać. Właśnie dla uratowania ziem zachodnich i obecnego całego terytorium Polski. Nasza granica zachodnia jest bardziej zagrożona niż wschodnia. Jeżeli "puści" zachodnia, rozleci się i wschodnia. Mam na myśli roszczenia ukraińskie, litewskie, a także białoruskie. Niemcy dadzą sygnał. Zresztą podobny problem, bo to już problem, jest na Opolszczyźnie. Tam przedstawiciel mniejszości niemieckiej w latach 90. powiedział do niemieckiego dziennikarza, że my tu czekamy na Niemców, tak jak nam Adolf kazał. Idea polskości na wschodzie nie jest agresywna. Ideę polskości jednak reprezentowali Litwini, ale ci należący do szlachty. Z Rusinami było podobnie. Potem byli szaulisi i banderowcy.  Ale generalnie tak, tam czuje się, wręcz dotyka tego demokratycznego "boga" polskości. Ale jednocześnie z czasem staje się on dla nas coraz bardziej odległy i nieprzyjazny, Po prostu musimy zdążyć przenieść go na zachód Polski i tam mu znaleźć miejsce. A ten "polski wschód"... nie lokuję w jakimś konkretnym miejscu, poparcie dla PiS, jest interpretowane jako poparciem dla tradycyjnej Polski. I jest ono najbardziej widoczne na wschodzie, poza dużymi miastami. Ludzie mniej wykształceni zachowali więcej nośników polskości, niż wykształceni. Tak to się porobiło. Pozdrawiam
Zygmunt Korus
Do pierwszej części tekstu stawiam pytanie, na które najwybitniejsze umysły Kresowe nie umieją mi dać racjonalnej odpowiedzi: jak to się dzieje, że na Ziemiach Zachodnich głosują jak głosują? Ci światli, patriotyczni wygnańcy zza Buga? Z wszystkich obserwacji jedynie pod tymi dwoma bym się podpisał: "- Osiem lat rządów PO i PSL przyzwyczaiło ludzi, a nawet zachęciło, do działań ponad prawem. To oczywiście demoralizacja w świetle prawa. Odkręcanie tego, to walka wręcz z każdym, kto może stracić. W obecnej sytuacji nie ma ona sensu. Lepiej uznać i zapomnieć, ale pod rygorem kary za recydywę. Wyrównuje to przechył, ale sieje zamęt w szeregach stałego elektoratu. Ten projekt już się pojawił. Ale interes państwa wymaga czasami aż takich kompromisów. - Mały biznes, który jest największym elektoratem i „krwiodawcą” budżetowym, musi czuć nie brak tlenu, jak dawniej, lecz jego nowy powiew. To warunek powodzenia. Małe firm padają, jak muchy pozostawiając niechęć. Gdy wyborca napełniony żalem styka się z kampanią urągającą inteligencji przeciętnego Polaka, zaczyna zamykać się jak w PRL, a PiS traci głosy." Brak mi w tym opisie rzeczywistości fundamentalnej kwestii, która wpłynęła na zawiedzenie się ogromnych mas Polaków  PiS-em: kapitulanctwo wobec Izraela, panoszenie się szabesgojów oraz ów nachalny, wazeliniarski filosemityzm. Ludzie to widzą i są tym najbardziej zniesmaczeni. Generalnie coraz bardziej widać, że Polska to nadal ściema, a ci, co tłumaczą to, nazwijmy obrazowo, Układem Klepsydry (nie tylko jako odwracalność biegunów, ale także symbolami ciurkania piasku życia, spowolnienia oraz dosłownie pośmiertnego anonsu), dają najbardziej sensowne zdania i desygnaty, dobrze tłumaczące rzeczywistość. Na tym forum np. są to bloger Śmieciu, pisarz i polityk, pan Dariusz Grudziecki, ale też i inni komentatorzy, co posługują się logiką. Bo inaczej to wychodzi nam tylko pięknoduchostwo i dawanie się wywodzić na manowce. Pozdrawiam.
Zadekretowałeś ,że jedno zdnaie nie podlega dyskusji a właśnmie ,że powinno bo szalej z blekotem jaki zażywasz nie tworzy wartości dodanej ale bełkot co surmacz uważa za prawdę jedyna i jemu objawioną . Kilka razy juz ytalem co dla ciebie kryje się określenie Polska Zachodnia a to prawie połowa kraju ,umieść się z jakimś konkretnym obszarze to pogadamy skąd kultura . Jestes zwykłym durniem skoro twierdzisz ,że Wielkopolska nic nie wniosła do naszej kultury nawet pod zaborem .powtórzę zwykłym durniem i nieukiem!
Anonymous
"wolność idzie ze wschodu Polski" Nie wiem gdzie lokalizuje Pan to jądro polskości. Mogę powiedzieć za siebie, że dla mnie - z irracjonalnych, bo intuicyjnych powodów - najbardziej patriotyczny obszar Polski znajduje się na terenach Wielkiego Księstwa Litewskiego. Po latach uściśliłbym to do rejonu Nadniemnia: od Grodna po Nowogródek. To nie oznacza żadnego z mojej strony szowinizmu, bo uważam, że tę ideę polskości (w moim odbiorze) reprezentowali Litwini, Rusini i Polacy. Ta ziemia jest magiczna i odwrócenie się od niej - nie w sensie terytorialnym a w sensie pojmowania ducha polskości - skutkuje pasmem błędów politycznych. Bez nawiązania do idei I Rzeczpospolitej nie stworzymy Trójmorza.
wielkopolskizdzichu
Zgadza się. Partii to bardzo pasuje. nie trzeba się martwić o nic. Tysiące ludzi zatrudnionych tam tworzy rynek zasilający budżet z którego można korumpować resztę społeczeństwa która oczekuje socjału. Ale oprócz tego jest cała masa firm małych  też dokładających się do kasy i nie żyjących z  dopłat unijnych do ugorów. Tak się składa, że głównymi beneficjentami unijnych absurdów są ci którym unia przeszkadza w osiągnięciu dobrobytu.
Dark Regis
Tak Cegielski "Fabrykę Obrabiarek W4 przejął Volkswagen". Grunt to pracować na właściwego pana.
wielkopolskizdzichu
"To pokolenie zagranicą będzie ciężko pracować, ale w Polsce będzie niszczyć wszystko co polskie" Wypisujesz Pan bzdury, z których wynika że polskie PKB produkują krasnoludki. Nie wiem jak na tym mitycznym wschodzie, ale w Poznaniu wstaje się o 0600 i wraca do domu o 1800, i nic się w tym obszarze nie zmieniło od czasu Hipolita Cegielskiego.  Ta wolność wschodnia cuchnąca na wiorstę obłudą sowiecką niech nie przechodzi linii Wisły.
Do wpisu: Bylejakość – polska zmora!
Data Autor
Ryszard Surmacz
Może i rusycyzm, ale to dziennikarski żargon. 
Jan1797
Zrozumiałem kontynuację; targowica, zagranica, krytykanctwo bez wiedzy. Wystarczy pomyśleć.  
Dark Regis
Nie no oczywiście gratulacje. Wchłaniając PSL bez zakąski zapewniliście sobie trwanie, tylko co my z tego będziemy mieli?
Jan1797
Rozumiem, lecz zajawka też rusycyzm.
Ryszard Surmacz
Albo Pan nie zrozumiał aluzji, albo chce coś udowodnić. Wal pan śmiało!
Ryszard Surmacz
Po prostu literówka. Miało być "zajawkami". Zjawka, to bez sensu.
Jan1797
<Otumaniony „dobrobytem” tłum i to łyknie. Na końcu namalowany zostanie obraz wysiłku człowieka przy oddawaniu stolca. I właśnie ten obraz okrzyknięty zostanie jednym z najwybitniejszych dzieł epoki a malarz ozłocony najwyższymi nagrodami i sławą. Ale tylko w Polsce.> "Gratuluję", skojarzeń z klęską Kościuszkowską i owszem obraz powinien powstać byle w tle ująć Targowicę i zdrajcę Ponińskiego z sakwą czerwonych złotych. Dzisiejszych Ponińskich poinformować pragnę, że klęska nijak się ma do naszego wyniku wyborczego w wyborach 2018 w Maciejowicach.
Jan1797
Pisze Pan "o zjawkach" to raczej z radia sputnik niż z "Jedyneczki". SJP PWN wyjaśnia to dokładnie.
Ryszard Surmacz
Rolnik z Mazur (22,29) Nie, nie, niech Pan pisze dalej. Ludzie lubią czytać takie kawałki.
Ryszard Surmacz
Pisze Pan "zjawkami", proszę nieco jaśniej i konkretnie. To nie boli
Dark Regis
Tak. Zwłaszcza B.B.king jest w ten czas jak znalazł. I nie tylko on. 1) Gary B.B. Coleman - "The Sky is Crying": youtube.com 2) Daniel Castro - I'll Play The Blues For You: youtube.com 3) Henrik Freischlader - Lonely World: youtube.com Polecam też rzucić okiem na nazwisko Joe Bonamassa. Między innymi właśnie on tworzy taki pomost pomiędzy starym bluessem, a nową muzyką: 4) Joe Bonamassa - Happier Times: youtube.com Właściwie to można ten jego kawałek swobodnie porównywać z Pink Floydami. Pamiętam, jak w jakiejś audycji na przełomie wieków, ktoś w radiu odtrąbił śmierć starej muzyki. Była to złota era popu, transu i techno. Na szczęście pojawiło się wielu młodych w tym segmencie. 5) Jest w czym przebierać: youtube.com Kiedyś było dużo bluesa w radiu, były nawet całe audycje poświęcone poszczególnym stylom. Na przykład rhythm and bluesowi, soulowi i funky. Grupa Prodigy oparła swoją jedną z płyt o hasło "fuck this funky shit" :). Ludzie już dziś nie kojarzą poprawnie tych korzeni muzyki współczesnej. Zwłaszcza dziesiątek stylów pochodnych. Już w latach 80-tych zastępowano ich nazwy nic nie znaczącym określeniem "muzyka środka" albo dodawano do czegoś prefiks "progressive". Czy ktoś dziś wie np. co to jest boogie albo boogie-woogie? Tak samo niewielu dziś potrafi odróżnić country od cajun albo od bluegrassu. Problemy z odróżnieniem synkopowania od swingu to już niebotycznie wysoka półka. Poza tym dziś nie każde zaburzenie rytmu jest synkopowaniem, na przykład dubstep. Mi oczy otworzył festiwal filmów jazzowych, gdzie ze zdumieniem nauczyłem się odróżniać happy jazz (np. Armstronga) od późniejszych odmian i współczesnego wtedy fusion oraz jazz rocka (prekursorem był Miles Davis). Fusion bowiem to nie tylko jazz rock, ale przede wszystkim różne odmiany stylu acid. Kiedyś rozmawialiśmy tu o tych niuansach i właśnie różnicach między muzyką dub i jazzem w kontekście pewnej składanki miksów swingu, a raczej nu swingu. jeszcze wcześniej zachwycaliśmy się austriackim DJ-em i jego electro swingiem. Ja zainteresowałem się nowymi stylami właśnie gdzieś na początku lat 2000, dzięki takiej niszowej stacji radiowej dołączonej do Winampa - Sofaspace. To był dla mnie prawdziwy szok, zwłaszcza muzyka Shpongle, Otta, Royksopp i Carbon Based Life Forms, był dub, dubstep, tribal, trance, deep house, triphop, psybient, a do tego wiele utworów zahaczało o sferę jazzową. Oto próbka OTTa: 6) Tripswitch - Silver (Ott Remix): youtube.com 7) Shpongle - Around The World In A Tea Daze (Ott Remix): youtube.com 8) OTT - The Queen Of All Everything: youtube.com Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji :]
Jan1797
Ale są widoki na przyszłość, nigdy nie mogę zapamiętać krótkie spodenki czy krótka pamięć; youtube.com Tymczasem polecam zawiedzionym a niewierzącym są firmy, w których 2 tyśce za sprowadzonego delikwenta ktoś zgarnie, byleś pół roku przepracował. Mieszkanie trzeba samemu co prawda, lecz obiad w gratisie. W kwestii roli przygiętych, na uwagę zasługują tematy pilotowane przez organa FR. Kto nie dość zacietrzewiony może skorzystać z podpowiedzi Koreiby a zaznaczę z satysfakcją, spore grono z pietyzmem go cytuje. Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
To jest to ! Faktycznie dużo lepsze niz ta pisanina po próżnicy. Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
" Już taka chmura populizmu i głupoty opanowała mózgi części polskich elit, że gotowi są wszystko wrzucić do jednego koryta i wymieszać."  Gdyby głupota miała skrzydła .... Niestety tak to wygląda i trudno o jakies oznaki poprawy sytuacji. Pzdr