Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nareszcie PiS-owi coś wyszło
Data Autor
jazgdyni
No, no! Autentycznie pierwszy raz spotykam mądrego analityka w tej dziedzinie. Interesuje mnie pańskie zdanie o psytrance. Syn wydał pięć krążków w tym temacie. Zdrufko
Dark Regis
Kto tu piszę nieprawdę? Pomyliła się Pani partia z wyborcami najwyraźniej. Bo to wyborcy głosują. Na przykład ja głosuję na PIS od 12 tat i nie jestem członkiem PIS. Mniej manipulacji, a więcej myślenia o przyszłości Polski polecam PIS-owi i amatorom pisowcom, bo przychylność wyborców nie jest wieczna.
Dark Regis
c.d. 8) W temacie wielu nakładających się na siebie wibracji, dla porównania wracam do "shpongli". Czyli teraz znów będzie Ott miksujący Simona Posforda (aka Halucinogen, Younger Brother) w stylu dub. Uwaga, znów będzie niesamowity pejzaż, bo dziś jest dzień pejzaży. Hallucinogen - L.S.D. (Ott's World Sheet Of Closed String Mix): youtube.com 9) Teraz małe wytłumaczenie. Muzyka zwana space ambient różni się od stylu chill-out lub chillstep, gdzie również ambient występuje. Wnioski zresztą można wyciągnąć samemu po wysłuchaniu 8 godzin chillstepu :) youtube.com 10) Na koniec szykowałem coś ekstra, ale niestety nie udało mi się tego odszukać w YT. Dlatego postaram się utrzymać nastrój i nawiążę do dwóch ostatnich tematów (pejzaże i ambient) nawet zmieniając styl na trance. Tiësto - Ten Seconds Before Sunrise: youtube.com Chyba pokazałem, iż można swobodnie surfować po różnorodnej muzyce i mieć z tego masę przyjemności, a nie tylko zamykać się w ramach jednego stylu. PS: Tommy Emmanuel z jedynki jest samoukiem i nie zna nawet nut. Gra na słuch. Można? Można :)) pl.wikipedia.org Tommy Emmanuel, John Jorgenson, Pedro Javier González - "Sultans of swing": youtube.com
Dark Regis
Polecam, bo będzie nagroda. Zaproponuję jeszcze kilka innych zabaw z muzyką, gdy przejdziemy do rozróżniania ścieżek instrumentów, rozpoznawania początku, końca i nakładanych na ścieżki efektów :). Teraz przerwa na listę anty przebojów. Będzie tu słychać wszystko, łącznie ze swingowaniem, ale nie tylko to. Oto ta skromna płytka na dziś: 1) Szalone boogie na gitarze w wykonaniu Tommiego Emmanuela. Po prostu mistrz :)) youtube.com 2) "RumbleStrippin'" from Justin Johnson's "Drivin' it Down". Noga sama będzie chodzić: youtube.com 3) Kolejne wymiatające "muzyczne wideo" od Otta (wideo w sensie malowania obrazów za pomocą dźwięków) i kolejna fala przygniatających do ziemi dubowych "arytmów" na basach. Ott - Jack's Cheese and Bread Snack:  youtube.com 4) Ott (znany też jako Hikikomori lub Umberloid) po prostu specjalizuje się w takich pejzażach muzycznych na pograniczu psybientu i dubu. Otto kolejne dziwne łamanie rytmu kołem, tym razem psybientowym niczym muzyka Kosmosu :). Ott - A nice little place: youtube.com 5) Wracamy do świata rytmów i tym razem czysty dub przypominający reggae. Druga część to już typowe "chodzenie" basu, jak na początku tego rozdziału. Proszę tylko zobaczyć jakie tu są efekty... kolorowanki malowane dźwiękiem ;). Ott aka Umberloid - Exit Chapel Perilous: youtube.com 6) Skoro już jesteśmy przy tego rodzaju elektronice, wibrującej w każdym centymetrze sześciennym pokoju, to teraz zaprezentuję utwór, który został dołączony do gry firmy Paradox. Swoją drogą gra jest po prostu świetna i trzyma w napięciu nie tylko muzyka w niej zawarta. Jest to taka seria niesamowitych opowieści na tle typowego 4X (eksploruj, podbijaj, zarządzaj itd.), po prostu perła tego gatunku :] Linkuję całą płytę, ale ustawiłem na ten konkretny utwór "Infinite Being" (Byt/Istota Nieskończona): youtube.com Niepokojące wibrowanie w wielu płaszczyznach, swoisty brak punktu oparcia w rytmie, nieprawdaż? Jest więcej kawałków w tym stylu, np. podobny do niego jest 04. "To the Ends of the Galaxy" (0:22:38). Paradox (Szwecja) lubi zaskakiwać. 7) Ten spokojny i melancholijny styl muzyki otrzymał nawet własną nazwę "space music" albo "space ambient" i jest bardzo często ilustracją dla filmów. Zresztą zamiast w koło mówić, po prostu posłuchajmy ;). Stellardrone - To The Great Beyond: youtube.com Więcej? No to 3 godziny space ambientu :))) youtube.com
angela
PiS wykluczył młodych z partii""".  Wiedze ma pan duza, wiec  z premedytacją pisze Pan nieprawdę.  To wlasnie młodzi w większości głosowali na PiS.  
Ryszard Surmacz
O Chryste Panie. Po całodziennej tyrce taka porcja. Uf... Zabawa bardzo interesująca, ale dziś posłucham tylko, tak swobodnie i na luzie. Wielkie dzięki lekcję przerobie jutro. Pozdrawiam
Dark Regis
Jeśli chodzi o muzykę, to dziś będę po części nastrojowy a po części odrobinę nierytmiczny :). Zaproponuję na początek bardzo ale to bardzo tradycyjny jazz i małą zabawę. Zabawmy się w szukanie zaburzeń rytmów i rozmaitych synkop, ok? Czy słyszy Pan synkopy w partii fortepianu, puzonu, trąbek lub smyczków w tym utworze?  1. youtube.com Dobrze jest w tym celu chwycić ołówek w rękę i wybijać główny rytm, aż do momentu, gdy zauważy się taki mały przeskok. Zwykle jest pod koniec frazy. Synkopowanie to istota jazzu. Synkopowanie nie jest polirytmią, czyli nakładaniem się różnych niezgodnych rytmów, ale jednokrotnym zaburzeniem rytmu, pojawiającym się w utworze w celu urozmaicenia brzmienia. Czasami wnosi on do muzyki coś, w rodzaju wrażenia "lotności" lub "lekkości". Proszę zauważyć, że z treści tych poniższych artykułów wynika, że temat nie dotyczy jedynie jazzu, lecz sięga aż czasów Haydna, Mozarta, Beethovena, Schuberta. 2. Artykuł o polirytmii jest tu: en.wikipedia.org 3. Artykuł o synkopowaniu: en.wikipedia.org Ćwiczenie drugie, to wersja pierwszego lecz w muzyce symfonicznej. Będzie trochę trudniej. Tu jest koncert Haydna na wiolonczelę, proszę się wsłuchać i wyłowić synkopy oraz różne zaburzenia rytmu, polirytmię. Jest ich tu wszędzie pełno: youtube.com No dobrze. Skoro już klasycy sięgali po tak wysublimowane środki stylistyczne, to co zmieniło się czasów współczesnych? Powrócę jeszcze raz do dubu i bluesa z poprzedniego odcinka. 4. Ott i jeszcze raz utwór"16mm Summer Day": youtube.com Proszę teraz to samo ćwiczenie z rytmem zastosować do instrumentu udającego trochę gitarę basową (to syntezator). Proszę zauważyć na początku jak ten bas dziwnie gra, w każdej frazie inaczej, kompletnie inny kawałek rytmu, a jednocześnie jak pozostałe instrumenty starają się powypełniać luki. 5. Analogicznie, proszę wsłuchać się w ścieżkę gitary basowej u Santany "I shot the sheriff": youtube.com Zatem sam Pan widzi, że dub nie urwał się z choinki, lecz właśnie uwypuklił typowe granie na basówce i stąd wzięły się w nim te dziwne rytmy. To jest także ten sam efekt, który widzieliśmy przerysowany w przypadku dropów w utworach dubstepowych, a zaprezentował nam na wideo muzyk z użyciem programu muzycznego (też linkowałem). "Arytmy", jak to śmiałem bez pytania nazwać, nie są więc takie straszne jak je malują. Oczywiście jest to koncepcja kompletnie różna od pedantycznie rytmicznych layoutów dla muzyki house, techno i trance'u. Te same rodzaje zaburzeń będziemy obserwować w odmianach rapu i hip hopa, np. trap albo triphop. Twórcy prześcigają się tam w wymyślaniu własnych, niepowtarzalnych beatów.
Jan1797
Szanowny Panie Ryszardzie, Wczorajsze uroczystości otwierała msza na Wawelu o dziesiątej, wspaniałe słowa arcybiskupa Jędraszewskiego. Znak pokoju przekazywany prawie w nieskończoność, komunia podobnie udzielana. Hymn i przemarsz pod bijącym Zygmuntem z pozdrowieniami od dzwonników dla tych na dole, w marszu. Szemrani reporterzy, raczej ukrywali się, zobaczywszy wawelskie wzgórze zapełnione w stu procentach; pbs.twimg.com Państwo powinno propagować sztukę, a ta powinna być anty targowicka. Jestem zmęczony, dopowiem jutro kilka rzeczy. Pozdrawiam, Jan.  
Ryszard Surmacz
Waszmość, Marsz trwa, idziemy razem i w tym nasza siła. A co w muzyce?
Dark Regis
@RS: jest inna opcja, ponieważ PIS sam wykluczył młodych z partii, czyli sam się w efekcie wykluczył (w perspektywie kilku lub kilkunastu lat). Ile jeszcze lat pożyją i podziałają dzielne dziadki z PIS, a ile lat popiszemy różne mądrości na blogach my? No i właśnie to jest problem, który trzeba natychmiast zacząć rozwiązywać. My z naszymi "walkami z komunami" odchodzimy już w przeszłość. Przestało się dziś - dzięki Bogu - liczyć to, kto spał na styropianie, a kto wylał pod okrągły stół lub w Magdalence. W obliczu konfliktu, który rozpętała strona żydowska, przy próbie zrobienia z nas nazistów, morderców żydów w polskich obozach, złodziei wyciągających łapy (do ponad 1000 lat) do odwiecznych żydowskich kamienic i zamków, żydowskich dworków szlacheckich i husarii, nie ma to kompletnie znaczenia. Należy więc te nasze stare wojenki potraktować tak, jak są wykorzystywane przez naszych zagranicznych i wewnętrznych wrogów - jako zwodzenie i odwracanie uwagi od meritum. Polecam (zwłaszcza w końcówce): youtube.com
Ryszard Surmacz
@ angela Oczywiście, w anarchii nie zrobimy nic. Nie ma innej opcji, jak PiS. Jeść trzeba,bo  tak na stworzono, Ale najeść się musimy przede wszystkim wiedzą. Tylko ona chroni. Przeciążony brzuch szkodzi na wszystko. Naród ma swoje prawa i obowiązki.
Ryszard Surmacz
Pani Anno, ja nie piszę wierszy, lecz publicystykę i w związku z tym proszę przynajmniej akapit traktować, jako część całości. Z tej perspektywy wyłuszczone przez Panią zdanie ma zupełnie inny kontekst, niż Pani tu sugeruje. Postawa świadomego obywatelska, a tym bardziej dziennikarza,  z natury rzeczy musi być krytyczna. Krytyka nie oznacza wrogości lub niechęci. Odwrotnie. Naród jest suwerenem i z tego tytułu ma swoje prawa i swoje obowiązki. Gdy ich nie wypełnia zawsze płaci wysoką cenę. Szczegóły znamy z historii. Swoimi wpisami dokłada Pani tu dużo pozytywnej wiedzy, ale z moich artykułów proszę nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków.    
Ryszard Surmacz
@ smieciu Jeżeli chce Pan manipulować, to proszę bardziej inteligentnie, wówczas możemy się pobawić. 
Pani Anna
"Gdyby nie 500 plus, wyniki na prowincji także byłyby inne." Doprawdy, aleś się pan zdobył na wysiłek intelektualny. To tak, jakby stwierdzić, że gdyby dzisiaj nie był poniedziałek, to byłaby niedziela. Dotychczas Pasierbiewicz i Śmieć dostarczali takiej zdrowej rozrywki, ale pan widzę też aspiruje do tego grona.
angela
@imc Waszec. Ja to wszystko rozumiem i wiem, ze to jest rak na każdym narodzie, ale rak nie rozwinie się, jak organizm silny. Dajmy Polsce sie "najesc, " wzmocnic, wtedy łatwo przed wszystkimi się bronić. W anarchii nie zrobimy nic, a innej opcji obecnie nie ma, jak PiS.  
angela
Nie samym marszem ludzie żyją, chcą też coś jeść, a eksperymentować Śmieciu , lepiej nie na ludziach. Jako anarchista nawolujesz do anarchii,  rozprzezenia obywateli i nie respektowania prawa. Wiesz czym to grozi, te twoje sympatie zagrażają bezpieczeństwu panstwa. Anarchia i nawoływanie, jest czym najgorszym co może się zdarzyć Polsce.  Nawet najgorsze rządy,  sa lepsze od anarchii. Państwo nie panuje wtedy nad niczym. Dziwię się ludziom, ze Ciebie tutaj popierają. 
Dark Regis
"Przejęcie marszu" jest to druga okładka kondensatora, który zmusza muszki do ustawiania się do bicia, a przynajmniej do latania w kółko. Druga okładka to "znów przemaszerowali polscy faszyści". Już zaczynają być widoczne te równania, którymi posługują się żydzi przy typowej ichniej dezinformacji. Dwa linki: 1) Braun wyjaśnia to przed marszem, myślę że dość trafnie: youtube.com 2) Z prasy żydowskiej: wykop.pl - "Polish leaders to join anti-semitic nationalist at Independence Day march Sunday". Prawda jakie to proste? I dlatego właśnie nici z anarchii bo mamy regularny atak zapiekłego wroga. Jeszcze taka ciekawostka na boku: wykop.pl - Proszę się nie formatować na widok słów kluczowych (zgodnie z obowiązującą tresurą), ale przemyśleć schemat odwiecznej strategii ukazanej w cytatach mądrych ludzi na przestrzeni ponad 2000 lat. Prawda, że to samo mamy teraz z tym jazgotem o "Polakach antysemitach"? No właśnie. Prawda nas wyzwoli.
smieciu
Wy to naprawdę nie chcecie sami decydować... Sorki ale jako autentyczny anarchista (haha) nie bardzo mi pasuje mówić co macie robić. To jest poważna sprawa. Ok. Nie oczekuję i nie ma żadnego sensu by wszyscy ludzie z osobna zaraz mieli swoje odrębne pomysły. Z pewnością jednak każdy z nas czegoś pragnie i chciałby żeby społeczeństwo działało według tych pragnień. Taki anarchistyczny eksperyment, choćby myślowy, naprawdę jest ciekawy. Bo co jeśli przykładowo działania rządu nie mają nic wspólnego z naszymi pragnieniami? Czy przejęcie marszu zaspokaja nasze oczekiwania na tyle że reszta jest już nie ważna? Naprawdę tego nie rozumiem. Co takiego robi rząd że wolicie się na nim opierać kosztem ewentualnej anarchii i możliwości budowy po swojemu? Zgodnie ze swoimi pragnieniami?
angela
Z waszymi tak, bo czynniki rządowe rudego i spółki,  dobre tylko dla waszych. Smieciu na stanowisku, krytykuje i tak zamota, ze sam nie wie w ktora sciezke isc. Krytykant powinien dac rozwiazanie, a on nadal filozofuje, i nic z tego nie wychodzi.  Ale mysli to ma nowatorskie, ze ho ho.  
smieciu
Skoro zamiast działać po swojemu woli pan po czyjemuś to droga wolna! Efekty oczywiście też będą czyjeś. Ludków, których pan nie zna ale skoro im pan ufa... Mimo tych wszystkich znaków, czynów to co ja mogę zrobić? Niewiele :) Obserwować tylko powtórkę z rozrywki. Znów masy gdzieś tam zostaną zapędzone i przeorganizowane w takt bieżącego rytmu historii. O którym zresztą na taśmach mówi Morawiecki. Chcecie, ufacie? Będziecie więc mieć.
smieciu
Miło że nas lubi. Widocznie nie miał za dużo do czynienia z naszymi czynnikami rządowymi :)
Ryszard Surmacz
@Obserwator_3 Bardzo dziękuje, przeczytam. Pozdrawiam
Ryszard Surmacz
@ Smieciu (0,28) Ja nie mam żadnych planów, ale to, co Pan proponuje, to czysty TKM.
Obserwator
Ponownie polecam: warto przeczytać, żeby nie błądzić po omacku i nie dać się ponownie wpuścić w kanał jakiegoś nowego "Bolka" czy innej wydmuszki Pozdrawiam /-/ Obserwator
smieciu
Przygotować się na nadchodzące wydarzenia. Normalnie niewiele można zrobić. Kiedy ludzie mają to swoje minimum życiowe, są jak beton nie do ruszenia. To akurat ma zresztą kluczowe znaczenie przy realizacji jakichkolwiek planów. Moich czy pana. Bez znaczenia. Ludzie nie ruszą się i tyle. Będą ufać, będą łykać kolejne ograniczenia tak krok po kroczku, bo ważniejsze jest tu i teraz. Które jakieś tam jest. Tak było choćby z PO. Łykali dopóki się dało. A i dzisiaj byłby Bul i KOD u władzy gdyby nie mały bodziec, który przyjął formę Taśm. Paradoksalnie być może 500+ jest też takim betonowaniem. Nawet dla takiego bardziej zaangażowanego PiSowca, który pragnąłby zmian. Których nie da się przeforsować gdyż lud tego nie czuje. Nie czuje np. większego związku problemu sądownictwa z tym że nierozwiązanie tej sprawy może mu pieniądze odebrać. Jest 500+, UE itp. Jest ok. Ale nie będzie. To nieuniknione. Ten czas nadchodzi. Przypomina mi to jak czytałem tutaj tego człowieka, który uczestniczył w wydarzeniach z Gdańska, które były początkiem Solidarności itd. Pisał że wtedy (przed Strajkiem) panował ogólny marazm. Nikt zbytnio w nic nie wierzył, nie widział niczego na horyzoncie. A jednak. Jakkolwiek sprowokowane czy kontrolowane, nastąpiły wydarzenia, które zmieniły wszystko. Zaczęło się standardowo: kryzys gospodarczy. Ale było właśnie to coś co i dzisiaj mogliśmy obserwować, choć normalnie tego nie widać: Czyli tą właśnie energię. Poczucie idei. Wtedy na początku lat 80tych było bardzo podobnie. Niby beton nie do ruszenia ale pękł. Choć jak wiemy pękł tylko pozornie. Pozornie dlatego właśnie gdyż ludzie dali się wpuścić w przygotowany kanał. Ja nie widzę dzisiaj innej możliwości jak być przygotowanym na powtórkę. Będzie się dziać. Już się dzieje bardzo wiele na świecie nietypowych rzeczy. Rzekłbym że nasz region jest właściwie bardziej wyjątkiem niż regułą. Spokojną wodą wśród coraz bardziej burzącego się oceanu. Ale to się zmieni. A wtedy nie możemy pozwolić się kierować centralnej władzy, która właśnie próbuje zdobyć kredyt zaufania wątpliwymi metodami. Wtedy trzeba będzie właśnie wystąpić i przejąć energię tych wszystkich ludzi. W małych grupkach. We własnym gronie. Nie będzie to łatwe ale to jedyna szansa. Ostatnia zresztą okazja. Dlatego już teraz trzeba rozejrzeć się wśród najbliższych znajomych i budować pozycję. Nie zaszkodzi gadać choćby o tym że niedługo wiele rzeczy padnie na ryj i rząd nie jest godny zaufania. Jeśli nie padnie na ryj to przecież i tak nic nie da się zrobić. Natomiast jeśli padnie to zyska się już jakiś autorytet, można będzie naciskać dalej: jestem na to przygotowany, działamy razem, mam plan. Który trzeba oczywiście jakiś mieć. Swój (jak to w anarchizmie :) ) Naprawdę. Nikt za nas tego nie zrobi. To byłoby i nielogiczne i niemoralne. I tyle. Pomocna może być też uprzednia lektura ewangelii...