Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jak sejm Ukrainy Komorowskiego przeczołgał. Rzekomo
Data Autor
Zaczął Pan bardzo obiecująco i kontekst hiszpański trafnie pokazuje, że my sami też nieświadomie obrażamy innych. Jednak sąsiedzi powinni znać się lepiej. Potem dopuścił się Pan już wielu przeinaczeń. 1. Nie Panu jest rozgrzeszać UPA, zwłaszcza, że członkowie wielu rodzin do dzisiaj pamiętają z imienia ofiary ich działalności 2. Stworzył Pan z UPA armię kilkuset tysięczną, a w rzeczywistości większość szacunków jest grubo poniżej 100,000. Wydaje się, że im większa armia, tym mniejsza ma być odpowiedzialność zbiorowa. Polaków na kresach zginęło jakieś 100,000 - tyle osób nie zabija tuzin, czy nawet 1000 morderców. Na pewno jest to liczba w wielu tysiącach 3. Odnosi się Pan do norymberskiej obrony, mówiąc o "części odpowiedzialnych oddziałów" – niby tak, ale "nieliczni”. A było to systematyczne, kierowane odgórnie morderstwo ludności cywilnej. Można zrozumieć dążenie do własnej państwowości i nawet próbę zajęcia terytoriów *wraz* z Polakami tam mieszkającymi, ale to, co robili Ukraińcy było klasycznym przykładem czystki etnicznej. 4. Pomija Pan bardzo istotny fakt - że polsko-ukraińska kooperacja od 1945 opierała się na tym, że Polska straciła większość terytorium spornego z Ukraińcami, częściowo w wyniku czystek etnicznych. 5. To że gen. Anders uratował Ukrańców z SS Galizien nie znaczy, że inni się z nim zgadzają 6. Dość obrzydliwie stosuje Pan metody mainstreamu wyzywając od sekt, bycia "trollami pseudokresowymi" i "ignoranckimi patriotami". Czy czuje się Pan jakimś oświeconym, mądrością wypełnionym kaznodzieją? 7. Próbując wesprzeć Ukrainę i "przebaczyć" Ukraińcom zbrodnie wykazuje Pan krótkowzroczność. Jeśli w tym momencie, kiedy Ukraińcy potrzebują Zachodu, mają Polskę w d..., to czy odmieni się to kiedyś? Wątpie. A, czy to pomaga nam i czy to wykazuje ich europejskość - absolutnie nie. Skoro wybacza Pan mordercom wołyńskim, to czy jest Pan konsekwentny i również wyciąga Pan rękę zgody do morderców katyńskich? Jeśli nie, to czy ofiary wołyńskie są mniej warte?
Jabe
Była kwestia przyznania Stefanowi Banderze tytułu bohatera Ukrainy. Ostatnio zainteresowanie Ukrainą wzrosło, to i czerwono-czarne flagi zaczęły się rzucać w oczy.
Bardzo wykształcony gloryfikator bandytów UPA !
Mariusz Cysewski
Sądzę że jest pan człowiekiem bardzo niewykształconym, głupim, i przez to niezdolnym do rozumienia trudniejszych słów. Mi niestety nie chce się nikogo tu edukować. W związku z tym polecam panu portal Nowy Ekran (albo neon24.pl), obsługiwany przez funkcjonariuszy Milicji Obyatelskiej i Służby Bezpieczeństwa. Albo jeszcze prostsze: walizka-dworzec-Rosja.
Ludobójcy bandery i szuchewycza mordowali ze zwierzęcym okrucieństwem nie tylko na Wołyniu, całe Podole, od Kamieńca po Sanok. Jeśli ktoś oddaje hołdy zwierzęcym ludobójcom nie jest człowiekiem, nie jest Polakiem. Czas wyjechać do sotni.
szara_komórka
Problemem Ukraińców jest to, że nie mają w kulturze korzeni do których mogą się odwołać budując swoją państwowość. Do korzeni pozostawionych przez Polskę odwoływać się nie chcą, a jeżeli już to je zawłaszczają lub rugują ze swojej świadomości. Będąc na wycieczce przy zwiedzaniu Kamieńca Podolskiego zapytałem przewodnika dlaczego tablice informacyjne dla obcokrajowców jeżeli już są, to są w języku angielskim, przecież co drugi zwiedzający jest Polakiem. Przewodnik, mający jakieś polskie korzenie, powiedział, że taka jest polityka. Za wszelką cenę chcą wymazać ślady polskości z tych terenów. Czystki etniczne leżące u podstaw rzezi wołyńskiej zmieniły tylko formę. Jeżeli w ten sposób budują swoją tożsamość, mając na wschodzie imperialnie nastawioną Rosję nie wróżę im nic dobrego. Autorze nie rozgrzeszajmy Ukraińców za to co zrobili i dalej robią.
Mariusz Cysewski
No, nie za bardzo EOT, skoro pisze pan: "gdy nikt nawet nie próbował prosić o wybaczenie." Najpierw sprostujmy. Pan mija się z prawdą. Wielokrotnie "prosił".
Podły to jest fałsz takiej argumentacji. Szczególnie gdy nikt nawet nie próbował prosić o wybaczenie. W jednym ma pan na pewno rację. Każdy wybiera swoją tradycję. Pan też już się zdecydował. Pozdrawiam. EOT.
Mariusz Cysewski
Pisałem już, każdy może sobie wybrać tradycję. Widzę że pan wybrał: "kwestia lokalnych porozumień między polskim podziemiem a UPA (...) niczego tu nie przesądzają" Nie po drodze nam, proszę pana.
Mariusz Cysewski
Nikt, tylko rycerz, nie poda ręki wczorajszym wrogom. Tak postąpił Marian Gołębiewski, a za nim każdy polski patriota. Ale i nie ma innego kraju, w którym nie byłoby tylu zdrajców, albo ludzi podłych. Każdy może sobie wybrać.
chatar Leon
Tym razem napisał Pan tekst bez sensu i z kompletnie idiotycznymi analogiami. Rozumiem, że w czasach PRL w reakcji na antyukraińską propagandę i te wszystkie brednie o "burżuazyjnych ukraińskich nacjonalistach", można było na przykład zafascynować się świetnie zorganizowanymi strukturami UPA. Ale uprawianie kultu tej formacji to kompletny absurd. Skąd Pan wziął informacje o kilkuset tysiącach członków tej formacji? Najwyższy stan liczbowy UPA to około 30 tysięcy. Kilkudziesięciotysięczna formacja która dokonuje planowego ludobójstwa na stu tysiącach cywili, jest formacją zbrodniczą. Ukoloryzowany mit UPA (który na Ukrainie w swych formach merytorycznych i estetycznych nie różni się znacząco od form propagandy sowieckiej, nie mówiąc o chamskich antypolskich prowokacjach jak np. bezczelnym wmurowaniu popiersia Szuchewycza w ściane polskiej szkoły we Lwowie) jest nie do obrony i ani bohaterstwo resztek UPA walczących z sowietami pod koniec lat 40-tych, ani też kwestia lokalnych porozumień między polskim podziemiem a UPA (po II wojnie i po dokonaniu ludobójstwa) niczego tu nie przesądzają. Twierdzę że to, co robi dziś Ukraina, odwołując się do zmanipulowanej, zmitologizowanej i bajkowej wizji OUN-UPA, o ile doraźnie jest poniekąd zrozumiałe, na dłuższą metę jest szkodliwe dla samej Ukrainy i jest na rękę propagandzie rosyjskiej. Przepraszam, ale porównania z Somosierrą sa z d... wzięte.
Nikt nie potrafi tak ochoczo i radośnie tłumaczyć i usprawiedliwiać własnych oprawców. Nikt na świecie. Tylko my.
Mariusz Cysewski
Albo traktujemy swoją własną tradycję i tożsamość poważnie, albo przyjmujemy Jaruzelskiego i NKWD. Wybór prosty. Piszę bo myślałem też o tej scenie z filmu ... "O jeden most za daleko" :-)) Richarda Attenborough w której dowódca dywizji pancernej SS, Bittrich, salutuje wziętym do niewoli Anglikom z na czele płk. Frostem (świetna rola Anthony Hopkinsa). Ale nie chciałem rozbudowywać i tak za długiego tekstu, poza tym w przedmiocie tradycji żołnierskiej naprawdę nie musimy powoływać się na zachowania Niemców. Nawet gdyby nie były mityczne. Pozdrawiam
NASZ_HENRY
Poleciał Pan o jeden most za daleko ;-)
Do wpisu: Zamach w Smoleńsku: co PIS może mówić w kampanii?
Data Autor
Bardzo ważne i bardzo dobry tekst.
STACH
Nie wiem co PiS może i chce mówić ale wiem o co powinno pytać BK... Służę więc... naszeblogi.pl
Ewary Toruń
Ja nie jestem z żadnego układu. Sęk w tym, że Ci co są w układach, są w większości (myślę o frekwencji wyborczej). Nasze, (po prawicy), zaniechania i zaniedbania z lat minionych, mogą być przyczyną porażki. Nie chcę aby to się stało, ale może się mylę? - Na co możemy liczyć? Tylko na cud! Oby się stał. Póki co, rozmawiajmy z najbliższymi, kto może niech skorzysta z pełnomocnictwa w wyborach. Jeśli zrobimy wszystko co należy, wówczas będzie zwycięstwo.
zgadzam się, że decyzje Polaków są irracjonalne i emocjonalne a często właśnie są skutkiem długotrwałej propagandy ale nie tej prostackiej z czasów Gomułki, Gierka czy nawet Urbana Trzeba przyznać, że ONI naprawdę mają wykształconych, sprytnych, cwanych macherów od nowoczesnej propagandy ONI naprawdę mają nowoczesnych Goebbelsów i nowoczesne środki techniczne i jeżeli już Smoleńsk miałby być "rozgrywany" - czy to z inicjatywy p.Andrzeja Dudy czy to w odpowiedzi na pytania mendiów gównego nurtu to zastosowałbym metodę "jezuitów" zwaną: "pytaniem na pytanie - zamiast odpowiedzi" Skoncentrowałbym się nie na "ustaleniach" Zespołu ALE i na odpowiedzi na te pytania ale zamiast odpowiedzi zadawałbym pytania tym, którzy te pytania zadają Ale nie te jakie proponuje Autor, ponieważ: - gdzie są skrzynki? w Moskwie - gdzie jest wrak? w Smoleńsku ALE - czy polskie prawo dopuszcza śledztwo prokuratorskie (procedowanie) nie na oryginałach dowodów jeżeli wiemy, że takowe istnieją? - skąd wzięły się szczątki samolotu PRZED brzozą? - dlaczego nie ma wykrotu/rowu wyrytego przez kadłub samolotu, który upadł na miękką glebę? - gdzie są fotele z salonki skoro upadły z niewielkiej wysokości? - czy ekspertom z Instytutu Zehna prokuratura postawiła zarzut nierzetelności za bubel zwany stenogramem z rozmów? za próbę wyłudzenia pieniędzy za pracę źle wykonaną? - czy prokuratura poddała badaniom certyfikujacym urządzenia, które miały być wyspecjalizowane do wykrywania trotylu a okazały się atrapami? Czy zwrócono się o zwrot kosztów?
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Zgadza się, stadność jest ważniejsza od indywidualnych mądrości i to powinno być brane pod uwagę. Spece Kwaśniewskiego i Komorowskiego od mas (być może ci sami) wykorzystywali to non stop, podobnie jak Putin, dzięki czemu zaufanie do tych oszustów-przestępców osiągało momentami stężenie spirytusu konsumpcyjnego. Gdy ma się dostęp do mediów można wiele. Co zrobić gdy media ma tylko przeciwnik? Może wykorzystać ten fakt? Oni nie mają z czego bić tej piany nienawiści do PiS. Na przykład znaleźć jakiegoś skorumpowanego Dudę z PO i podsunąć funkcjonariuszom medialnym z TVN "sensację" typu "Duda nakradł". Gdy piece medialne rozpalą się do białości, ujawnić o jakiego Dudę chodzi. Oczywiście chodzi o metodę a nie o tak łatwy do odszyfrowania przez funkcjonariuszy przykład. Co do Smoleńska, również zgadzam się z sugestią przywołania tego co władza najgłębiej usiłuje zakopać. Poniewieranie rodzinami ofiar (przesłuchania w Moskwie i dmuchanie dymem w twarz), seanse nienawiści na Krakowskim Przedmieściu z filmu Krzyż, bezczeszczenie i zamiana zwłok, kradziesz kart kredytowych i awans Janickiego.
NASZ_HENRY
Gajowego POgonimy dziesiątego ;-)
Do wpisu: Polscy sojusznicy zgwałcili 300 kobiet?
Data Autor
Mariusz Cysewski
To nie "ludbójcy". Stiepan Bandera w 1943 r. był w obozie koncentracyjnym. Pan klepie propagandę NKWD. A czy może jechać na Ukrainę? Myslę że tak; w końcu do Polski bez problemu przyjeżdżają chujki co opowiadają, że zbrodniarzami byli Ogień, Rój, Inka, Nil. Są też takie chujki, co do Polski nie muszą nawet przyjeżdżać, a nawet wygrywają wybory do "sejmu". Są też, i to całkiem liczne takie chujki, co mówią, że w Katyniu mordowali Niemcy. Albo Żydy. Nikt za to w Polsce w mordę chujków nie wali.
Znajomy skończył 60 lat. Od zawsze publicznie stwierdza oczywistość (zapożyczone od szioguna), że upa/oun, szuchewycz i bandera to ludobójcy. Czy może jechać na Ukrainę z wnukiem, który skończył 16 lat?
Do wpisu: Wpuśćmy Nocne Wilki! O postawie wyprostowanej
Data Autor
Gasipies
Nie tylko wpuśćmy, ale przywitajmy napisami w ich języku np. "Pu... eta durna ruska sabaka".
Nasza reakcja powinna być zgodna z aktualnym stanem prawnym obowiązującym na terenie Polski i UE. Ponieważ rozpoczęto dyskusję bez znajomości bazy, proponuję spróbować ustalić, na czym obecnie stoimy czyli na co możemy z dużym prawdopodobieństwem liczyć a na co nie. Oto moje typy: - Rosja jest sadystycznym imperium zła o azjatyckim rodowodzie i nie wystarczy rzucić ją na kolana, - na zachodzie Polska jest najgroźniejszym i najbardziej znienawidzonym wrogiem Rosji, który ma być poniżany i eksterminowany wszelkimi dostępnymi środkami do całkowitego unicestwienia, - o polskiej administracji państwowej nie ma co mówić, bo ona po prostu nie istnieje (ch.., d..a i kamieni kupa), a ta która jest służy do realizacji celów kacapskich, szwabskich i tych trzecich, - wśród ludzi w Polsce brak dostatecznie mocnych i licznych więzów solidarności o charakterze patriotycznym, - dla kacapów każdy pretekst do zakazu odwiedzin naszych zmarłych na tej nieludzkiej ziemi będzie dobry i obecna administracja nie ośmieli skutecznie przeciwstawić się temu, - stworzenie policyjnego epidemiologicznego kordonu sanitarnego będzie prawdopodobnie symboliczne, bo to przecież impreza uzgodniona, a na poważniejszą prowokację chyba jeszcze za wcześnie, - jednakże kotły i bębny mają bez przerwy - jak pod Batohem - złowrogo dudnić, aby gdy lunie odpowiednia ulewa......., Wnioski ogólne są chyba oczywiste, a w poruszonej sprawie poznajmy dokładny stan prawny i ..........policzmy się.
Mariusz Cysewski
Nie szukałem za daleko, tylko 1 strona Gugla. Wynikałoby, że obowiązują wizy. Tak więc Rosjanin nie może ot tak sobie wziąć i przyjechać.