|
|
Mariusz Cysewski Jeszcze jedno: ten blog nie służy do opowiadania bajek zakompleksionym endekom czy gry na ich najniższych instynktach. Wszystkim takim polecam Nowy Ekran ;-)) od czego może nawet wzrośnie poziom i oglądalność tamtego kłębowiska eksubeków. Nie zaglądam na Nowy Ekran, ale dociera do mnie spam rozsyłany przez różne odmiany antysemitów; z tego co widzę w nagłówkach tego spamu, renegaci od Grzegorza Brauna i Rajdu Morderców Katynia reklamują się właśnie w Nowym Ekranie. Nie żałujcie sobie towarzysze. Wpieriod - Nowy Ekran.
Nie ma żadnego "obozu patriotycznego" z udziałem endeków. Dokładnie dlatego, że ich gra na interes Rosji - czymkolwiek maskowana: byle za zgodą Moskwy dokopać a to Żydom, a to Ukraińcom, a to Litwinom, a to NWO, a to chemtrails, a to szczepionkom ;-)) - to wykluczenie niepodległości i Rzpltej, i nawet czegoś okrojonego, w rodzaju Księstwa Warszawskiego czy obecnego kondominium. Ćwiczyliśmy takie państwo jawnie przez 45 lat PRL. I dość. |
|
|
Mariusz Cysewski Dwa dni temu raczył pan skłamać (jak zwykle u waszych), że nie interesuje pana dalsza dyskusja. To co? Skoro "nie interesuje", czemu pan się nie kulnie? Znowu pan kłamał?
Przed chwilą pluł pan na generała Andersa, od którego uznał się pan za mądrzejszego. Ale wycofa się pan, gdy idzie o "współpracę ze Stalinem"?
Generał Anders "zły", gdy ratuje Ukraińców (często zresztą żołnierzy Wojska Polskiego z 1939)...
I generał Anders "dobry", gdy zrobi coś, co w pana chorym świecie jest "współpracą ze Stalinem" (w rzeczywistości nie było niczym podobnym).
Ten kontrast nic nie mówi o gen. Andersie; ale o panu mówi tyle, albo i więcej niż zasada odpowiedzialności zbiorowej i pedagogika niezasłużonego wstydu, której chce pan poddać Ukrainę.
Podwójne standardy, kłamstwo, nienawiść do Ukrainy (lub miłość do Rosji) maskowana bredniami o rozliczeniu zbrodni... Oczywiście rozliczeniu zbiorowym, do 10 pokolenia - albo dopóty, dopóki Ukraina nie złoży broni, czyż nie?
Opowiastki te snuje pan pod pseudonimem; jak na trolla przystało. Niby nic, pana argumenty i bez tego padają, ale żeby pan silił się tu na pouczenia? LOL
Ktoś taki, albo pseudonim taki jak pan nie ma żadnej godności osobistej, by nam Polakom opowiadać brednie o dumie narodowej.
Poradzimy sobie bez idiotów Putina, więc otwartym już tekstem: won. |
|
|
Dawno nie widziałem takiego steku bzdur i to podawanych z takim uporem. Żeby było jasne, niech się pan nie łudzi - nie jest pan jakimkolwiek patriotą. Jest pan samozwańcem, anty-patriotą, oskarżających wielu szczerych patriotów na tej stronie o idiotyzmy i prowadzi pan jedynie do rozbicia obozu patriotycznego. Generałowie Sikorski i Anders też byli według pana logiki nieprzyzwoici, bo stworzyli armie w Zwiazku Sowieckim w *porozumieniu* / *do spóły* ze Stalinem?
Niech pan przyjmnie do wiadomości że zbrodnie, czy to sowieckie, czy niemieckie, czy ukraińskie, były i pozostają zbrodniami i to bez względu na to, czy jedni zamordowali więcej niż inni. Nie należy szykanować nikogo z dzisiejszych pokoleń, ale naszym obowiązkiem jest, żeby właściwy przekaz o nich był znany i nie fałszowany. To że Ukraina jest dzisiaj naszym partnerem i powinniśmy ją popierać w walce z Rosją, nie znaczy, że powinniśmy sobie pozwolić na bezczelne plucie nam w twarz, czy jakieś wazelinarskie zachowania. Sojusznik powinien popierać sojusznika, *ale* wymagać również szacunku, a jeśli tego nie ma, to w końcu kopnąć go w d...., bo widocznie mu na nas nie zależy. To że Rosja prowadzi własną, jawną i oczywistą propagandę opartą o zbrodnie wołyńską nie znaczy, że my "na złość" Rosji mamy powiedzieć "Polacy, nic się nie stało - Ukraina walczyła tylko o własną niepodległość i nikt już z tamtych morderców nie żyje". Nie trzeba dalko sięgać żeby znaleźć dowody na idiotyzmy które pan wygaduje - właśnie teraz ma miejsce sąd 93-letniego SS-mana z Auschwitz - więc jacyś żyją, może i Sowieci i Ukraińcy. Oczywiście, nie sugeruje że są jakieś szanse na sądy sowieckich, czy ukraińskich morderców. Pana przekaz jest gorszy niż nawet samego gajowego.
Wbrew słowom, jest pan tak zakompleksiony, że gotów jest pan sprzedać polską dumę narodową i dążenie do sprawiedliwości. Prostytukuje się pan Ukraińcom bardziej, niż nawet Schetyna z wyzwoleniem Auschwitz przez "Ukraińców". Mowa o rycerskości ma tu jedynie walory komiczne i jest na pograniczu urojenia - w kartunowym przekładzie zamiast rycerza siedzi pan na osiołku z garnkiem jako hełm i miotłą jako sztandar szukając wiatraków :-D Był pan w zapomnieniu i przywracam pana w zapomnienie - szkoda czasu. |
|
|
Mariusz Cysewski "Nie interesuje mnie już pana opinia ..." - ma to na kimś zrobić wrażenie, LOL...
Stając po stronie Stalina wykreśla się pan z kręgu ludzi z którymi można polemizować.
I nie polemizowałem tu z panem.
Pokazywałem nie panu, a postronnym dość typowe patologie myślenia. |
|
|
Mariusz Cysewski ... |
|
|
Mariusz Cysewski 7. Ukraińcom nikt nie musi "przebaczać" "zbrodni", bo ci nieliczni co je popełnili zgnili w łagrach, pewnie ku pana radości. Zgnili razem z akowcami. Ale dobrze że mówi pan o krótkowzroczności i tym, że Ukraina ma, może mieć albo będzie mieć Polskę "w d..."
Raz że nie ma "Polski" - nie ma niepodległego państwa polskiego. Dwa, że wobec strukturalności stosunków między państwami Europy Wschodniej perspektywa taka raczej nie grozi, co krótko opisałem wyżej. Nawet obecnej atrapie państwa. Ale oto co najważniejsze: wyłażą z pana jakieś kompleksy, uczuciowość panienki, zabiegi o czyjeś względy... Tymczasem i mi, i każdemu wyzbytemu złudzeń i kompleksów Polakowi jest WSZYSTKO JEDNO co sobie o nas pomyśli idiota z FBI, albo ktoś w Paryżu, Londynie, Berlinie itp. Jak i na zaprzyjaźnionej Ukrainie. Polska nawet bez państwa jest niepodległa duchem - podlega wyłącznie Panu Bogu. I do utrwalenia tej niepodległości służą jej rycerska tradycja, własne standardy, "prawda piękno i dobro - najczystsze z obron". Tak to chyba jest z szacunkiem: jak z kobietami ;)) - kto o niego zabiega, nie jest go wart, a ma go ten, komu jest on obojętny.
"Skoro wybacza Pan mordercom wołyńskim, to czy jest Pan konsekwentny i również wyciąga Pan rękę zgody do morderców katyńskich? Jeśli nie, to czy ofiary wołyńskie są mniej warte?" - No to już spiętrzenie kłamstwa i absurdu. Raz że nie wybaczam i nie rozgrzeszam, bo nie od tego jestem, a żołnierzy walczących o wolność będę szanował, i tak to jest napisane w artykule. Dwa, nie ma już (jak sądzę) "morderców wołyńskich" nawet w sensie części UPA. O Katyniu, Jedwabnem i Wołyniu będzie odrębny artykuł. Ale na potrzeby tej polemiki tylko krótka uwaga: nawet pod względem tylko liczb, na Wołyniu zginęło wg pana 100 tys. Polaków, a Rosja dokonała ludobójstwa na milionach i to tylko w czasie wojny (a 1937-1938?) Tymczasem w inspirowanej i opłaconej przez Moskwę propagandzie trolli pseudokresowych proporcje te zostały odwrócone. I wg nich Wołyń to istota drugiej wojny światowej jeśli nie historii Polski. To nieprzyzwoite. Choć nie tak nieprzyzwoite jak jednoczenie się ze Stalinem, NKWD, itd. |
|
|
Mariusz Cysewski ... |
|
|
Mariusz Cysewski Powtórzę że nie warto polemizować, bo pkt 5 moim zdaniem pana przekreśla. Ale może będzie to jakieś uderzenie w neokomunistyczną propagandę. Lećmy po kolei. "1. Nie Panu jest rozgrzeszać UPA, zwłaszcza, że" - to nie panu NIE rozgrzeszać UPA, skoro ze strony polskiej dokonali tego już w 1945 r. lepsi od pana (i ode mnie). Zresztą: rozgrzesza w Polsce ksiądz. 2. Przez UPA przewinęło się kilkaset tysięcy, nawet jeśli jednorazowo w szeregach nie było (bodajże) 10 tys. Tak jest w każdej armii. 3. I dobrze że pan wspomina o Norymberdze. Nikt nie oskarżał tam szeregowych żołnierzy, ani nawet oficerów, jeśli walczyli po żołniersku. Po prostu nie da się obciążyć wszystkich zbrodniami niektórych. Dokładnie tak samo jak nie obciąża wszystkich Polaków ewentualnej udział kilku Polaków w niemieckiej zbrodni wojennej w Jedwabnem. 4. I czego to dowodzi? Chce pan zająć jakieś terytorium, czy stracić? 5. O gen. Andersie już pisałem. Trzeba dodać i interwencję Stolicy Apostolskiej w tej sprawie; z nią też się pan "nie zgadza"? Oczywiście pana prawo, bo i generał, i Stolica mogły się mylić; to się zdarza i przeciw autorytetom występować czasem trzeba. Tylko co pan zaoferuje w zamian? Politykę kłamstwa? Łajdactwa? Jaruzelskiego i UB/NKWD? Hm... też pana prawo - ale nie będzie po drodze. Dobrą ilustracją problemu jest pana twierdzenie, że skoro Hess był zbrodniarzem, to komunistyczny "sąd" miał prawo go skazać i stracić. Otóż komuniści nie mają ani tego, ani żadnego innego prawa w Polsce czy na Ukrainie. Czy nawet w Rosji. Mogą dostać "sążeń ziemi pod wierzbą". Ani to, ani żadne inne obce państwo nie ma prawa wykonywać czegokolwiek w Polsce. Nawet karać zbrodniarzy. 6. Nikt nie jest nieomylny, ja tym bardziej. Ale i ja, i każdy inny polski patriota ma każde prawo do wyższości względem trolli pseudokresowych, ignoranckich patriotów i paru jeszcze innych odmian osób polskojęzycznych. Na przykład względem tych, co swoje fobie, kompleksy czy niskie instynkty sprzedają jako poglądy. One się zwyczajnie kupy nie trzymają. cdn. - ograniczenie do 2500 znaków |
|
|
A jak gen Anders stworzył swoją armie w Związku Sowieckim, jeśli nie był w tym czasie, w pewnym stopniu, do 'spóły ze Stalinem'? Brak logiki i błędne wnioski na każdym kroku. Nie interesuje mnie już pana opinia ... |
|
|
Mariusz Cysewski Nie ma, proszę pana, żadnego usprawiedliwienia dla spóły ze Stalinem. Nic pana nie usprawiedliwia.
Nie usprawiedliwia i polskojęzycznych, jak Jaruzelskiego.
Wy macie własną tradycję, a my własną, i o tym jest ten artykuł. |
|
|
Można co najwyżej debatować czy członkom SS Galizien należała się kara śmierci. Natomiast, Pan próbuje utożsamiać tą należność z tym kto ją wykonuje. To tak jakby próbować ratować Rudolfa Hössa, komendanta Auschwitz, tylko dlatego że to komunistyczne władze PRL wydały mu karę śmierci, a tych co się z tym werdyktem zgadzają wyzywać od komunistów i morderców, przypisywać im złą wolę, kłamstwo, oskarżać o współudział w mordach Stalina, i na tej podstawie unikać odpowiedzi na własne rogrzeszanie ludobójstwa. Czy według Pana własnej logiki, rogrzeszanie i salutowanie UPA, nie czyni z Pana ich wspólnikiem? No i mordercą. Panu wolno, ale ci co się nie zgadzają to automatycznie mordercy, kłamcy, sekciarze, ignoranccy patrioci itp itd. Faktycznie, dyskusja na takich zasadach nie ma sensu, ale równocześnie opinia osoby, która nie potrafi uczciwie odnieść się do krytyki i zasłania się wyzywaniem krytyków nie ma znaczenia. |
|
|
Mariusz Cysewski Nie bardzo mam czas by odpisywać, odniosę się tylko do pkt 5:
"5. To że gen. Anders uratował Ukrańców z SS Galizien nie znaczy, że inni się z nim zgadzają"
Rozumiem że ci "inni" to również pan?
Ktoś kto świadomie wydaje kogoś na pewną śmierć Stalinowi staje się wspólnikiem Stalina. No i mordercą.
A to czyni dalszą dyskusję bezprzedmiotową. Ktoś taki robi to samo co z kłamstwem smoleńskim - wpada w korkociąg samousprawiedliwień, przeinaczeń, złej woli itd. Wszystko to jest podszyte podwójnymi standardami, a zwornikiem jest jak zawsze kłamstwo.
Przykro mi, ale nie po drodze. Wybór gen. Andersa jest tu i jasny, i konsekwentny. I zwyczajnie polski. |