Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kolega Szatan, czyli w służbie Złej Nowiny
Data Autor
tsole
Tym bardziej powinno się uprawiać promocję Dobrej a nie Złej Nowiny. Zwłaszcza dotyczy to ludzi uzdolnionych, którzy swój dar otrzymali raczej od Dobrego niż od Złego i powinni mieć świadomość, komu są dłużni.
W tym wypadku, to nie jest dobrze sprzedający się motyw lecz rozczarowanie słabą kondycją ludzi.
tsole
Tak, to bardzo dobrze sprzedający się motyw. Tyle, że od Łysiaka oczekiwałbym czegoś więcej. Promocji dobra konkretnie. Pozdrawiam
pachnie technikami marketingowymi. Czyli po prostu pogardą dla czytelnika i jego inteligencji.
popisuje się takim niby przewrotnym flirtowaniem ze Złym. Mnie to śmierdzi siarką i zniechęca na dzień dobry.
tsole
ale jego powieścią "Szalbierz" byłem rozczarowany. Rzecz jasna z literackich powodów.
po Tomaszu ŁYSIAKU.SERCE CZYSTE, PIORO rowne ojcowskiemu,erudyta , mimo mlodego wieku, niebywaly.Skromnosc jest rowniez jego wyroznikiem.
Do wpisu: Historia dwóch dojrzewań
Data Autor
mnie cieszy.
W każdą niedzielę idę do kościoła z jakąś prośbą. Już tam Bóg dobrze wie której prośby wysłuchać, co mi wyjdzie na dobre.
tsole
Ten pan mnie nie interesuje a już tym bardziej rozmowa z nim.
JAK WYGLADA ROZMOWA TURNAUA Z TOBA.Nawet wirtualna.
Do wpisu: Ateizm w świetle empirii antropologicznej
Data Autor
Myślę że niezaprzeczalną oczywistością, a więc absolutna prawdą, są własne odczucia zmysłowe (bez względu na nasze pojmowanie ich przyczyn i charakteru). Nie wymagają one żadnych dowodów, bo są najbardziej pierwotnym i bezpośrednim elementem świadomości. Zaś wszelkie wtórnie wynikające z nich wnioski, to już wymiar względny, oparty o wybiórcze interpretacje i dowolne założenia. A więc, za wyjątkiem pierwotnych (subiektywnych) doznań, wszelka pozostała wiedza to nic innego jak domniemania i domysły, czyli wiara. Nasza 'rzeczywistość' to w sumie nic więcej niż doznania zmysłowe oraz myśli. Solipsyzm oczywiście może z tego wynikać ale nie musi, bo nic nie wyklucza realizmu, który ma prawo warunkować naszą świadomość (duszę). BTW, niecałe dwa tygodnie temu pozwoliłem sobie wprowadzić niniejszy pański artykuł od grupy dyskusyjnej pl.sci.filozofia, z czego wynikła tam jednak pewna infantylna dyskusja. :))) Ukłony
Do wpisu: Romantyczny jazz w katedrze
Data Autor
tsole
nawiasem mówiąc szkoda że Stańki nie ma na tej płycie
jezeli znajdzie swego MISTRZA--Stanko i jego trabka ; MUZEMUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO.Niezastapieni absolutnie.
Do wpisu: We Wszechświecie, czyli u Pana Boga za piecem
Data Autor
tsole
.. ale wcale nie osłabia ona naszej wiary, lecz ją wzmacnia. Syntetyczne spojrzenie na różnorakie występujące w świe­­cie mechanizmy ewolucyjne pozwala wyłonić prawidłowości. Przecież ewolucja na każdym szczeblu rozwoju jest pro­cesem prowadzącym do powstania wyżej zorganizowanych form ma­terii. Wszechświat nie zmierza zatem bezładnie „byle gdzie”, lecz w kon­kretnym, jednoznacznie określonym kierunku. Potocznie mówilibyśmy tu o celu. Ewoluując, świat wydaje z siebie owoce materii coraz bardziej złożone (zatem doskonałe), coraz mocniej „przesiąka” pierwiast­kiem duchowym. Natomiast co do Darwina, powstało na ten temat sporo przekłamań, w szczególności "zawłaszczyli go" sobie ateiści. Sam Darwin nigdy nie uważał, ze teoria ewolucji jest sprzeczna z wiarą w Boga. A ja sobie myślę, że Bóg jako wszechmocna istota nie interweniuje w rozwój Wszechświata "co 5 minut", tylko stworzył taki genialny samograj, którego ewolucja jest jednym z kluczowych elementów prowadzących nas w kierunku Boga. Dziękuje za wizytę i pozdrawiam!
tsole
Ewolucja jest jedna z przesłanek umacniających wiarę w istnienie Boga, zwłaszcza w wizji jezuity o. Teilharda de Chardin. Pisalem o tym w eseju "Ateizm w świetle antropologicznej empirii" - jest w moich zasobach na Naszych Blogach. A co do Darwina - nie widział on żadnej sprzeczności pomiędzy byciem jednocześnie żarliwym teistą i ewolucjonistą. W 1879 napisał, że nigdy nie był ateistą w sensie zaprzeczania istnieniu Boga.
Mogę się mylić ale wydaje mnie się, że teoria ewolucji nie wyklucza istnienia Boga. Darwin nie twierdził, że Boga nie ma. Jego badania zostały wykorzystane do stwierdzenia: To nie Bóg, to tak samo z siebie się stało. Czy dobrze pamiętam? Może czegoś nie wiem?
Dla mnie oczywistym jest, ze wszechswiat zostal zaprojektowany przez wprost niepojecie genialny umysl. W nim powstal fenomen, czy cud, zycia organizmow - obdarzonych zazwyczaj zdolnoscia odczuwania, a czesto i myslenia ! Ktos stworzyl wszyskie pierwiastki, cala chemie organiczna i nieorganiczna, magnetyzm, przeplyw elektonow, wszystkie prawa fizyki, a chociazby wyjatkowe wlasciwosci wody, ktora rozszerzajac sie na skutek zimna, pozwala zachowac zycie na dnie kazdego zbiornika. Wynalazek wloskowatosci pompuje zyciodajny plyn czasem kilkadziesiat metrow na szczyt najwyzszych drzew. Te powiazania, zaleznosci i genialne rozwiazania, sluzace do utrzymania zycia, wprost oszalamiaja ! Naszym mizernym umyslem staramy sie poznac i nawet poznajemy kolejne cuda Boskiej inzynierii - malenkie fragmenty Wielkiego Stworzenia, lecz jakze bardzo daleko nam jest do szerszego zrozumienia praw i zaleznosci obowiazujacych w tej precyzyjnej i tak skomplikowanej w swojej prostocie konstrukcji. Powstaja przesmieszne teorie - jak chcby teoria Darwina, usilujace wmawiac nam, ze Bog nie istnieje, a to wszystko powstalo - sobie tak, samo z siebie. Jest to dowodem ulomnosci i oganiczan ludzkich mozliwosci poznawczych. Moze przypominac troche usilowania mrowki, chcacej wyjasnic geneze powstania lasu. Dziekuje Panu za bardzo ciekawe artykuly.
tsole
Drogi Józefie, my nawet nie wiemy jak, a Ty chciałbyś jeszcze wiedzieć "po co?" Może mieli racje Skaldowie śpiewając, że nie o to chodzi by złowić króliczka, ale by gonić go? :) Dziękuję za wizytę i pozdrawiam serdecznie!
Drogi tsole wszystkie Twoje artykuły są fascynujące. Jest nad czym rozmyślać. Zamysł Stwórcy widać na każdym kroku jeżeli się chce. Wszechświat zanim powstał musiał być zaprojektowany. Tylko w jakim celu?
Do wpisu: Lewica-prawica: rzut aksjologiczny
Data Autor
tsole
A dla wielu siłą napędową jest spirytus :)
' w jednosci sila , krzyknal slon, tratujac mrowki'--wiec walka zawsze bedzie trwac, POd roznymi szyldami.
Do wpisu: Wyrwane z kontekstu: Postulat św. Piotra
Data Autor
tsole
... trudniej odpowiedzieć. Z pewnością wariują ci, którzy negują postulat św. Piotra. Są jak młode jałówki wypuszczone z obory pierwszy raz na dwór po zimie :) Pozdrawiam!
Antony de Mello w "Przebudzeniu" pisze, że oznaką zdrowia psychicznego w reagowaniu na otaczającą rzeczywistość jest zdolność postawienia pytania: "Kto zwariował, ja czy świat?" Dziś coraz częściej okazuje się, że świat...
potwierdzam...