Otrzymane komantarze

Do wpisu: Dwie wieże na zgliszczach - o fizyce XX wieku (1)
Data Autor
tsole
Mogą, przynajmniej w teorii, ale póki co to spekulacje (żeby coś mogło być uznane, muszą byc dowody empiryczne). W drugiej części będzie o wieloświatach. Co do wymiarów - nasz umysł, nasza świadomość zostały ukształtowane w przestrzeni 3-wymiarowej dodatkowo wyposażonej w wymiar czasu, stąd też wyższe wymiary są dla nas wyobrażeniowo nie do ogarnięcia. Ale w matematyce z wymiarami nie ma problemów i o ile jest zasadnośc zastosowania modelu wielowymiarowego w fizyce, czyni się to bez oporów. Ostatecznie świat, jako wytwór Boga niekoniecznie musi być do ogarnięcia przez nasze zmysły, choć umysł może go ogarnąć w większym stopniu. Pozdrawiam i zapraszam na część drugą szkicu.
Kiedyś czytałem książkę Infelda, w której opisuje niepowodzenia Einsteina, w pracach nad teorią pola. Jak widać i tutaj coś poszło do przodu. Jedenaście wymiarów czasoprzestrzeni. Cztery to jest do ogarnięcia, ale te siedem. Czy z tego wynika, że mogą istnieć światy równoległe? Pozdrawiam.
tsole
ale wnioski juz dzis wyciągasz celne wnioski: Nauka to pole nie do zaorania w calosci. Niemniej orać trzeba bo co nam pozostało? :)
po odzyskaniu swiadomosci stwierdzam jednoznacznie--wiem ,iz nic nie wiem, lacznie z kupa wyksztalconych fizykow,zalamanych niestaloscia hipotez.Na swoja obrone mam jedno--zawsze twierdze,iz nie ma pojecia nicosci fizycznej, poniewaz zawsze musi ona byc w czyms .Wszechswiat nieskonczony w czasie i przestrzeni, wiec naukowcy wszystkich przyszlych pokolen maja ogrom roboty,a i tak przegraja z niewidomymi, ktore tez sa nieskonczone.Nauka to pole nie do zaorania w calosci.TAK SOBIE MYSLI ABSOLUTNY LAIK.
Do wpisu: Barwy demokracji
Data Autor
politycy musza byc w zgodzie z moralnoscia.POniewaz tak nie jest to sedziowie musza byc etyczni w stosowaniu prawa i bezkompromisowo ich karac.
to nie kto inny jak 'jenteligencja szpagatowa' jak to sie drzewiej mawialo.Tu sie z toba zgadzam.Ta grupa jest pierwsza do samodegradacji, z wielu zreszta POwodow.
tsole
Demokracja dziś jest ideologią stanowiącą propagandową strawę dla mas.Jest bóstwem, do którego modlą się lemingi. Pozdrawiam Cię także Józefie!
Demokracja to puste słowo, jest jak woda i zawsze przybiera kształt naczynia które wypełnia. Decyzje powinny podejmować grupy obywateli zjednoczone wspólnym interesem oraz wartościami. Warstwa średnia np. Każda władza jest złem (deprawuje) i jako taka powinna podlegać kontroli. Pozdrawiam Ciebie tsole, oraz miasto Toruń moje rodzinne strony.
tsole
Odnoszę się wciąż bo wciąż wciskają nam tę szechterską podróbkę, a tłuszcza to łyka
tsole
Czyli wracamy do cytatu JP2 na końcu wpisu.
CzarnaLimuzyna
"Monarchia w Państwie, Arystokracja na prowincji, demokracja w gminie" Przede wszystkim etyka powinna być nad prawem a prawo nad polityką ; demokracja jest tylko szczegółem technicznym. aktualnie jest,że ideologia panuje nad polityką , kartel polityczny nad prawem a etyka na szarym końcu.
to czysty fundamentalizm szechterski, to postkomunizm planowany.Wiec po co sie ciagle sie don odnosisz.To WLASNIE DEMOS bez wartosci.
tsole
Jakkolwiek mój wpis dotyczy ogólnych (uniwersalnych) mechanizmów demokracji, to jego zogniskowanie na polskim scenariuszu jej "ewolucji" od fasadowej demokracji socjalistycznej PRL-u ( państwo totalitarne) do fasadowej eurodemokracji (państwo totalitarne) jeszcze wyraźniej wskazuje na utopijność i praktyczny brak odporności na dewiacje tego sposobu sprawowania władzy. Jeśli tak, to jaki charakter winno mieć restytuowane państwo polskie?
CzarnaLimuzyna
Poniżej etapy demokracji w Polsce 1989–2012: 1. etap demokracji pod szyldem pluralizmu dawał wzmocnione dodatkowo „tolerancją” prawo do prezentacji poglądów tzw. lewackich, w praktyce antypolskich i antychrześcijańskich. Jest to typ demokracji bez wartości (Jan Paweł II). 2. etap polegał na uzyskaniu przewagi, dominacji tychże np. w mediach i wykreowaniu alternatywy do tradycyjnej wizji „polskości” i Polski (zagrożenie trzema fundamentalizmami /A.Michnik/). 3. etap polegał na wprowadzeniu monopolu ww. i wykluczeniu napiętnowanych stygmatem katolika - mohera - patrioty - nacjonalisty - oszołoma - faszysty - kibola - kaczysty itp. Na poszczuciu wyalienowanych z tradycji i polskości grup przeciw Polakom. Początek demokracji fasadowej. 4. etap to penalizacja zachowań normalnych i patriotycznych demaskujących patologię i obalających fałsz_ystowskie mity; to początek systemu totalitarnego – inwigilacja, cenzura w mainstreamowych mediach, jawna rezydentura na stanowiskach publicznych i państwowych. 5. etap to wzmocnienie systemu totalitarnego i degradacja Polski do roli kolonii, a Polaków do roli niewolników. Całkowita i jawna recydywa targowicy. Istotna zmiana powinna polegać nie na cofnięciu z aktualnego 5 etapu i fiksacji ciut powyżej, lecz na likwidacji systemu i restytucji państwa polskiego. Pozdrawiam. naszeblogi.pl
Do wpisu: Świętość w trzech wymiarach
Data Autor
tsole
i autoironię, która zawsze jest przejawem wielkości i braku jakichkolwiek kompleksów. Pozdrawiam!
Był Prorokiem naszych czasów. Dlatego dzisiaj kiedy sam mam wątpliwości co do obecności naszej w UE, przypominam sobie Jego słowa o konieczności obecności Polski tamże. Miał tez wspaniałe poczucie humoru i wielką skromność wobec własnej osoby. W Licheniu kiedy zebrani skandowali "Witamy w Licheniu", odpowiedział "Co wołacie? Witamy Cie leniu?".
Do wpisu: Spowiedź prawicowego leminga
Data Autor
jak do wani kalmuka, wyzwoliciela narodow, czy swiatly , mimo jego ucieczki do jankesow i ujawnianiu ubeccji w ' wolnej europie'.Jak zobaczylem na mokotowskiej te mordy bonich, przetakiewiczow i paru innych od razu czulem drugi rok 68, w innym wymiarze oczywiscie, z podobnymi skutkami jak 'po prostu' i urbanem.Oczywiscie,iz Ruch Spoleczny Solidarnosciowy zawsze byl mi bliski, mimo takich i podobnych agentow sprzedawczykow kacapskich, ulokowanych na czele struktur zwiazkowych.
ciesze sie ze swojej intuicji z przeszlosci,a do ciebie nie mam najmniejszego zalu.Miales widac slabe informacje.Jak odnosze sie do wlodarzy komuszych i postbolszewickich z nadania sluzb kacapskich to chyba wyczuwasz..Pozdro.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Ja nie znałem nikogo takiego.
tsole
choć nie za bardzo wiem z czego :) Dziś wielu twierdzi, że już wtedy wiedzieli lepiej kto jest kto. Trzeba było więc wtedy gardłować. Ja otwarcie przyznaję, że nie wiedziałem, toteż mam pełne prawo do posługiwania się terminem "prawicowy leming".
NASZ_HENRY
"do Geremka, Michnika, Mazowieckiego, Małachowskiego, Szczypiorskiego, Drawicza i im podobnych" było zerowe!! Zerowy też był dostęp do środków masowego przekazu. Internet się spóźnił ;-)
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
solidarnościowym i oporze w stanie wojennym. Do okrągłego stołu przystąpili bohaterowie tych kart. Marginalna część tych, którzy identyfikowali się z tymi kartami kwestionowała okrągły stół i wybory 4 czerwca. Motywy tych ostatnich jednak nie były takie, o których mówi CL. Nie było na początku tego procesu żadnych podejrzeń o zdradę. Oni kwestionowali strategię. Uważali, jak mój przyjaciel z podziemia śp. Jurek Przystawa czy szef Solidarności Walczącej Kornel Morawiecki, że właściwsze będzie przeczekanie aż system zawali się gospodarczo całkowicie i całą czerwoną hołotę zmiecie zryw społeczny. Nie zgadzałem się z takimi opiniami i nadal uważam, że byli w błędzie. Według całej naszej ówczesnej wiedzy to powinno było się udać. Strategia nogi wsadzonej w uchylone drzwi była rozwiązaniem optymalnym, biorąc pod uwagę stan odrętwienia społecznego, ruskie czołgi i potężny aparat przymusu oraz nasze zaufanie do Geremka, Michnika, Mazowieckiego, Małachowskiego, Szczypiorskiego, Drawicza i im podobnych.
intuicja byla lepsza; wilczka z rakowskim swobodnie olawszy.Sam juz wtedy pracowalem na swoim, po odpracowaniu 5 lat za studia, zadne ich gledzenia mnie nie ruszaly.Najlepszy dowod na ich moc to byly masowe bankructwa w 1990-1 prywatnych firm.Nie chcialem u nich(komuchow) pracowac to grozili kosztami studow.Juz wtedy wiedzialem co sie kryje za spolkami polonijnymi---agentura wszelakiej masci,sami swoi.W rzemiosle to bylo zdecydowanie luzniej, chociaz tez tego towarzycha nie brakowalo.W okragly stol nie wierzylem absolutnie od zarania , siewu w magdalence, kto chcial ten wiedzial.Na walese glosowalem jeden raz i wystarczylo.W 2005 glosowalem na Olszewskiego.Na dogrywke nie poszedlem.Mazowieckiego skreslilem jeszcze przed wyborem na premiera i jego 'gruba kreska'. Znalem bowiem agenturalna dzialalnosc tego katola lewackiego w KIK na KRZYWYM KOLE oraz jego wystapienie ,wspolnie- stomma i turowicz, przeciw KARDYNALOWI TYSIACLECIA.Chyba jednak najbardziej pomagal mi zawsze wrodzony antykomunizm oraz natychmiastowy odwet na probe masazu moich policzkow.W tych sprawach bez zadnych kompromisow.Jednak na realizacje najwazniejszego marzenia musze troche poczekac; wyzwolenie POLSKI od panowania POSTKOMUNY LEWACKIEJ.
tsole
... i dlatego się spowiadam :) Nie dlatego uważam się za leminga, że mam marzenia tylko dlatego, że dawałem się nabierać, ot wszystko! Pozdrawiam!
CzarnaLimuzyna
Prawda was wyzwoli; półprawda was zniewoli. Prawicowy leming jest zniewolony swoja ludzką kondycją i często brakiem wiedzy- brakiem znajomości prawdy, dlatego jest oszukiwany. Nie zgadzam się z Szanownym Autorem. Marzenia o których napisał nie maja nic wspólnego z byciem lemingiem.To są marzenia normalnego Człowieka. Osobiście uważam się za człowieka grzesznego i niedoskonałego jednak gwoli informacji jako bardzo młody człowiek w 1989 r nie dałem się nabrać na tzw, okrągły stół i wiedziałem kim był  i jest Adam Michnik, lecz nie uważam się za "lepszego" Zależy mi na Polsce po prostu. Pozdrawiam