Otrzymane komantarze

Do wpisu: Adam Bodnar – prymus tolerancjonizmu
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
"jest on bowiem żywym ucieleśnieniem współczesnej, lewackiej euro-poprawności wraz z jej ideologicznymi szaleństwami oraz zapędami w stronę inżynierii społecznej spod znaku genderyzmu i wojującej homo-propagandy" Proponuję weryfikację stopni i tytułów naukowych w oparciu o test na inteligencję. IQ poniżej 80 powinna wystarczyć do cofnięcia cenzurek.
Do wpisu: Nowoczesne niewolnictwo
Data Autor
Jabe
Mówienie o relacjach pracownik-pracodawca zalatuje nieco walką klas, nie uważa Pan? Ten pracodawca to często zwykły człowiek, wcale nie burżuj z XIX-wiecznej noweli. To on, nie pracownik, odpowiada majątkiem i latami pracy nad rozkręceniem firmy. Socjaliści, którzy wymyślili prawo pracy, myśleli o proletariacie zatrudnionym w dużych fabrykach. To nie przystaje do rzeczywistości. Zresztą socjalizm z zasady jest nastawiony na leczenie skutków, zamiast przyczyn. Leczenie zakazowo-nakazowe.
Gadający Grzyb
Tak? Gdyby znieść prawo pracy, to nagle w relacjach pracownik-pracodawca nastąpiłaby idylla, podwyżka pensji itd? I każdego np. byłoby stać na prywatne ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne? To jest jedynie papierowa teoria. Wierzyłem w coś takiego, gdy miałem 20 lat i głosowałem na Korwina. Na szczęście, od dłuższego czasu już czuję się lepiej.
"...oddolne podkopywanie tych fundamentów może obalić całą piramidę..." Amen
Racja!
Anonymous
@autor A jakie kary są dla pracowników, którym się robić nie chce? Gdzie się odwołują pracodawcy? Prawo pracy zaburza normalną relację, w której ktoś chce pracować a ktoś chce za to płacić. Prawo pracy to prawo z wrogiej cywilizacji - socjalistycznej. Płaci za nie każdy - również inny pracownik, który musi za kogoś pracować, dlatego bo dostaje mniejszą pensję i wreszcie bo trudniej mu zostać przedsiębiorcą. Płaci przedsiębiorca bo ponosi większe koszty i ryzyko prowadzenia firmy. Płacą wszyscy jako konsumenci bo to oni są docelowo obciążeni tymi kosztami. Problem leży gdzie indziej, nie w zbyt mało socjalistycznym prawie pracy tylko w monopolizowaniu rynku przez duże firmy w tym sieciowe. Mają przewagę nad mniejszymi firmami jako pracodawcy na rynku pracy (o czym mowa w artykule) oraz na rynku sprzedaży usług i towarów. Ta przewaga wynika z nadmiernej regulacji rynków. Wynika też z wieloletniej propagandy i przyzwyczajeń. Ludziom wbija się slogan o umowach śmieciowych i o wyższości umowy etatowej. Tak na prawdę chodzi o to co dostajemy za nasz czas, trud i umiejętności. Ile dostajemy gotówki do ręki a ile w socjalu - obietnicy wszelkiego ubezpieczenia, na której zarabiają największe z największych i najbardziej sieciowe z najbardziej sieciowych, czyli instytucje finansowe, które żerują na organizmach współczesnych społeczeństw.
Gadający Grzyb
Oczywiście, że lalki i gogusie, to tylko pionki. Podobnie jak konsumenci ośmiorniczek. Prawdziwi zleceniodawcy - jednych i drugich - siedzą gdzie indziej. Rzecz w tym, że konsekwentne, oddolne podkopywanie tych fundamentów może obalić całą piramidę. Bo ta piramida jest fikcją zbudowaną na wybrakowanych elementach.
Nie na temat - PRZEPRASZAM - ale mam pytanie - czy SALON24.PL to jeszcze SALON czy już BURDELLO??? W kolumnie NIE PRZEGAP taki tekst bez uprzedzenia, że zawiera ITD, ITD... antonik.salon24.pl
Te laski które siedzą w boksach, lub ci wypacykowani lalusie nie mają nic do gadania. Decyzje zapadają w Wawce w centralach firm. Albo może i za granicami. Może co najwyżej w średnich wielkością firmach, decyzje są podejmowane na miejscu, podobnie w małych. Ale i tu laseczki z HR są najczęściej wykonawcami poleceń. To o czym piszesz, te latarnie czy suche głęzie, należy się raczej "konsumentom ośmiorniczek". To oni pozwolili na squ.wienie Polaków.
NASZ_HENRY
Polska jest kolonią to i niewolnicy być muszą ;-)
Do wpisu: Co z tą Białorusią?
Data Autor
NASZ_HENRY
Majdanu nie będzie tylko w Waszngtonie bo tam nie ma amerykańskiej ambasady ;-)
Do wpisu: A co, jeśli Niemcy powiedzą „nie”?
Data Autor
Gadający Grzyb
1) toteż należy nieco zdywersyfikować podejście. 2) bazy NATO mają same w sobie walor odstraszający. Rosja ulega jedynie przed siłą. Pojednawczość, bądź kunktatorstwo odczytuje jako przejaw słabości. Dlatego bazy są tak ważne. Tam gdzie są prawdziwe bazy NATO - Rosja nie wejdzie.
Marcus Polonus
Całe szczęscie dla moich emocji,że nigdy cię nie poznam - takie typy jak ty wogóle mnie nie interesują - a poza tym, nie chciałbym się wstydzić przed przyjaciółmi, że cię znam.Ale nie bój nic - napewno i ty w końcu kogos znajdziesz, kto cię zrozumie i kto wie, może nawet polubi?
Masz racje Twardek , znajomosc z toba to wstyd !!!.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
"brzydka panna bez posagu" utrwaliła się jako niepodważalny jak autorytet Bartoszewskiego dogmat wśród ofiar mediów. To oznacza, że takie wpisy są bezcenne, gdyby jeszcze dało się dotrzeć z nimi do tych ofiar.
"...A dla nas najlepszym rozwiązaniem jest stworzenie maksymalnie łatwego przejścia ruskiej armii na Zachód..." --- tzw "przechodzenie" trąci konwencją wojen z XIX i XX wieku. Ta, którą ewentualnie mamy przed sobą, pomiędzy NATO a Rosją, tak chyba wyglądać nie będzie. Poza tym, w razie ci, to łatwego przejścia dla Rosjan raczej bym nie wymoszczał, chyba, że ze względu na szybką poprawę dzietności naszych dziewczyn i kobiet.
Pisz, Młodzieńcze o sprawie - nie o mnie. Gdybyś mnie znał, byłoby Ci bardzo wstyd.
smieciu
Należy także dodać nasze doświadczenie historyczne. Polska stanęła pierwsza (i jedyna konkretnie) do walki z Niemiecką Rzeszą. Zginęła masa Polaków, zniszczenia największe w Europie. A poza tym? Wyszliśmy na tym gorzej niż różni kolaboranci itd. Którzy ocalili swoje piękne miasta i kraje. Ma pan rację. Jedyne co te bazy w Polsce sprawią to że kolejny raz zostaniemy frontowym mięsem armatnim. Przecież przez te wszystkie lata i tak uczyniono z Polski kraj wojskowo całkowicie bezbronny. To po pierwsze. A po drugie to domniemane uderzenie Rosji na Polskę nie da Rosji zupełnie nic! No bo co niby miałoby dać? Co niby zostało w Polsce do ukradzenia? Portugalskie Biedronki? Przecież to dla Rosji oznaczałoby stan wojny, czyli koniec handlu z Zachodem, totalny upadek. Widać to już w związku z Ukrainą zresztą. Jeśli Rosja chciałaby na serio prawdziwej wojny to jej celem powinien być Zachód. A dla nas najlepszym rozwiązaniem jest stworzenie maksymalnie łatwego przejścia ruskiej armii na Zachód. Jeśli Zachód ma potencjał na walkę to niech walczy! Jeśli ma ten potencjał to przecież nie potrzebuje do tego polskiego mięsa armatniego? Jest takie powiedzenie. Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Dlaczego to Polacy zawsze się biją? Może czas na nową metodę walki? A tak po za tym to co się dzieje jest kompletnie absurdalne. Zbrojenia NATO, Putin grzebiący się na Ukrainie. NRDowska Merkel flirtująca na zmianę z Putinem czy Obamą. Kompletny odjazd. Wciąganie Polski w ten groteskowy odlot rodem z jakiegoś narkotycznego zwidu będzie całkowitą nieodpowiedzialnością.
Marcus Polonus
Czy ty tfardeg zawsze byłes taki inteligentny i rozeznany w strategiach amerykańskich, czy też stało się to nagle , jak grom z jasnego nieba? A poza tym, to po co się tak męczysz z tymi długimi komentami - napisz po prostu,"I love Russia", albo "Szechter jezd moim bogiem" czy też "Kaczor zeżre twoje dziecko" - i każdy od razu pozna twoje poglądy. Inna sprawa,że towarzysz Ulatowski, może ci wtedy zmniejszyć stawkę za każdy opluwający wpis zamieszczony na tym blogu - no ale chyba możesz sobie cos dorobić na boku, np. pilnując pedalskiej tęczy na pl.Zbawiciela, tropiąc faszystów, czy też aktywnie włączając się do kampanii wyborczej Evity Szpadel-Unometrini?
NASZ_HENRY
Bartosz jak Bartosz-ewski ;-)
"...poszerzenie „formatu normandzkiego” o Polskę..." --- jak Polska ze swoim jednoznacznym i całkowitym opowiadaniem się po stronie rządu kijowskiego może liczyć na pozycję jednego z rozjemców? Przecież to tak, jakby Ukrainie przyznano podwójną reprezentację w tych rozmowach! Oczekujemy, że Rosja, jako strona, ma się na to zgodzić? Wolne żarty. "...blokowanie przez Berlin powstania u nas baz NATO..." --- nie wiem czym kierują się Niemcy, być może jest tak, jak Pan pisze. Ja osobiście modlę się aby w Europie, do czasu ewentualnego wybuchu III WS, najbardziej wysunięte na wschód bazy amerykańskie w Niemczech pozostały najbardziej wysuniętymi na wschód bazami amerykańskimi... Nie mogę się nadziwić zidioceniu części moich rodaków: wszak bazy są fajne w czasie pokoju, w czasie wojny natomiast oznaczałyby "wyparowanie" Polski w czasie kilku pierwszych minut. Dlatego przecież USA zorganizowały sobie bazy wokół najgroźniejszego przeciwnika by odsunąć groźbę pierwszego (kontr)uderzenia na własne terytorium - pójdzie w bazy (a w międzyczasie zdestruuje mu się zdolność dalszego niszczenia). Niech zresztą bazy będą, ale kontrolowane przez polski rząd co do charakteru - ścisle defensywne w skali lokalnej (tj w skali naszego terytorium, a więc bez globalnego systemu broni antyrakietowej). Tak w ogóle brak baz nie oznacza zaproszania Rosjan do inwazji (histeria wojenna rozpętana przy okazji ukraińskiej, miała na celu, jak sądzę, podwyższenie budżetów obronnych w Europie Wschodniej dla sprostania zakupom starzejącej się i wymienianej broni u liderów NATO. To się udało a miltarne wzmacnianie sie np. Litwy jest wręcz tragikomiczne). Po drugie groźbie ewentualnej inwazji Rosji należy przeciwstawić taki system obrony narodowej, który nie "uprawomocni" użycia broni jądrowej a równocześnie będzie na tyle skuteczny, że uczyni agresję nieopłacalną. Nóz mi się otwiera w kieszeni jak słyszę tego tumana, który jest w Polsce najwienksą obroną narodową i aranzuje ją m.in. popzez spice z magazynami broni w (?) Olecku (?)
Do wpisu: Pod-Grzybki - 8
Data Autor
NASZ_HENRY
Jak zwykle 4 podgrzybki i jeden muchomorek! Szkoła RAZa ;-)
Do wpisu: POgrzeb na raty
Data Autor
NASZ_HENRY
Donald nie koń ale swój rozum ma. Z koniem kopał się nie będzie ;-)
Do wpisu: Pod-Grzybki 7
Data Autor
NASZ_HENRY
Zwykłe grzybobranie ;-)
Gadający Grzyb
Jak zwykle niczego nie zrozumiałeś.