Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zdekolonizować naród!
Data Autor
Gadający Grzyb
Zobaczymy, czy PiS weźmie się za realizację tego co przedstawiano podczas paneli tematycznych na konwencji. Jeżeli tak, to jest nadzieja.
Jabe
Co to jest socjalizm?
Obywatel
Nie, nie udowadniam, że "państwo będzie dobrze gospodarzyć". Pisałem m.in. o baśniach. Mamy ich sporo: że "Wilczek przyszedł i wprowadził kapitalizm", że "dobrzy" i "prawdziwi" prawicowcy powtarzają zawsze "więcej rynku!", że rynek współczesny odpowiada modelowi wolnej konkurencji, że rynek można analizować w oderwaniu od jego otoczenia. Pisałem też o pewnej metodzie zwalczania przeciwników politycznych (ochoczo wykorzystywanej przez niektóre kręgi "turbokapitalistów" - tych od kultu ministra Wilczka z rządu Mieczysława Rakowskiego), polegającej na nazywaniu wszystkich wokół "socjalistami". Powtarzam: Adam Smith i Ludwig Erhard też podpadają pod taki "socjalizm".
Jabe
Co to ma do rzeczy? Czy w ten sposób próbuje Pan argumentować, że państwo będzie dobrze gospodarzyć? Nastąpi cud? Nawet losy samej prywatyzacji pokazują, że co jest w łapach urzędniczych, jest rozkradane. Tak, bogactwo przyrasta (także) wskutek mądrych reform podatkowych.
Obywatel
Jeśli "prywatyzacja" polega np. na nabyciu wielkiego przedsiębiorstwa telekomunikacyjnego za ułamek wartości przez "zaprzyjaźnionego biznesmena" , a następnie na odsprzedaży tegoż przedsiębiorstwa (z pokaźnym przebiciem) zagranicznej państwowej spółce, to rzeczywiście - tylko pogratulować ojcom założycielom II PRL pomysłu... Inny przypadek: wiadomosci.gazeta.pl (dziękuję za namiar na powyższy tekst NASZEMU_HENRY'emu ...) Oczywiście w ten sposób w II PRL buduje się zamożność niektórych posiadaczy nazwisk z listy 100 najbogatszych Polaków (ranking tygodnika "Wprost"), ale na pewno nie "zamożność społeczeństwa". Cała ta "turbokapitalistyczna" ideologia à la II PRL powstała na potrzeby PZPR-owskiej nomenklatury, żywo zainteresowanej zamianą przywilejów w rodzaju "sklepów za żółtymi firankami" na rentierstwo. A przy okazji, odesłaniem "proli" z Solidarności na "śmietnik historii". Zamożność społeczeństwa rośnie tam, gdzie istnieją realne szanse awansu społecznego (na podstawie kryteriów merytorycznych); tam, gdzie tępi się łapownictwo; tam, gdzie istnieje rozbudowana infrastruktura społeczna (skuteczna administracja publiczna, uczciwe i sprawne sądy, dobre uniwersytety, prężne organizacje pozarządowe- m.in. typu watchdogs, aktywne wspólnoty lokalne...). Bogactwo nie przyrasta na skutek posunięć w rodzaju "wprowadzimy podatek liniowy i napiszemy Kodeks pracy pod dyktando Lewiatana". O jakiejkolwiek "wyższości państwowego nad prywatnym" z ust polityków PiS nigdy nie słyszałem.
Nie trzeba nawet tego. PiS jest partią popierającą centralne sterowanie i uznającą wyższość własności państwowej nad prywatną (znienawidzone słowo "prywatyzacja"). Sorry, w ten sposób się nie buduje zamożnego państwa, a już na pewno nie zamożnego społeczeństwa.
Obywatel
Kto nie czyta z wypiekami na twarzy ekonomicznych analiz z "Najwyższego Czasu!" zostanie zdemaskowany jako socjalista. Erhard już został wyklęty za kryptosocjalizm? A Smith, ze swoją "lewacką" laborystyczną teorią wartości?
xena2012
zeby zdekolonizować Polskę trzeba ją kochać,a po drugie trzeba tego naprawdę chcieć.Czy znajdzie Pan wśród naszej władzy i tzw.elit przynajmniej jedną taką osobę?Nie eksploatujemy węgla rzekomo z powodu zanieczyszczenia środowiska,ale oddajemy kopalnie Niemcom,którzy przecież też będą dwutlenek węgla emitowac do atmosfery,czyli kolonizatorom wolno.Dla nich zapewne też przeznaczone są zasoby wód geotermalnych czy gazu łupkowego,a my wieczni niewolnicy będziemy zachwyceni ,że nas przy tej eksploatacji łaskawie zatrudnią.
Socjaliści obyczajowi vs socjaliści ekonomiczni... Kto nie wygra, będzie nieciekawie.
NASZ_HENRY
kosmoPOlici contra Patrioci ;-)
Do wpisu: Bankructwo – doskonały interes
Data Autor
Adam66
Ja bym dodał jeszcze jednego cichego bankruta - przecież dług Polski rośnie w tempie 252,3 miliony złotych - dziennie (!)
NASZ_HENRY
Niemcy zamieniają wirtualne długi na realne aktywa ;-)
Do wpisu: Dekolonizacja Polski
Data Autor
Gadający Grzyb
Owszem, pełna zgoda - nie miałem miejsca, by szczegółowo opisywać te wszystkie patologie.
Gadający Grzyb
„cumulative illicit outflows” - w tekście wyraźnie jest napisane. Takie "pacta" mogą sobie wsadzić.
Gadający Grzyb
Owszem, mają te niemieckie montownie, ale na innych warunkach - Niemcy przenoszą tam również swoje know-how. Poza tym, Orban na razie celuje w banki i hipermarkety, nie da się zrobić wszystkiego na raz.
Jabe
Czym Pan tłumaczy jedne z najwyższych w Europie koszty usług bankowych? Tym, że banki chcą zarabiać? Czy faktycznie zyski sektora bankowego są rekordowe? W porównaniu z czym? Co to jest „skumulowany wypływ kapitału”? Acha, byłbym zapomniał: Pacta sunt servanda!
Anonymous
@autor Przykłady ze specjalnymi strefami ekonomicznymi i dofinansowaniem Jaguara pokazują patologię wszelkich dotacji. To sprowadza się do tego, że: - przedsiębiorcy płacą podatki żeby państwo tuczyło ich konkurencję, - konsumenci płacą drożej za jedne towary aby mniej konkurencyjne towary znalazły nabywców. - pracownicy mają niższe zarobki aby ich konkurenci na rynku pracy mogli otrzymać lepsze warunki. Z umowami śmieciowymi i etatowymi to nie jest tak jak się o nich często mówi. Pracownika - co zrozumiałe - interesuje zysk ze swojej pracy. Jeżeli zysk może być wyższy o urlop, chorobowe, opieki itp. to wybierze zysk o te dodatki powiększony, ale tylko jeśli nie będzie miał wyboru między pensją netto i pensją powiększoną o pozostałe koszty pracy. Mamy też samozatrudnionych, o których się nikt nie troszczy, że są wyjęci spod prawa pracy. Zatrudnieni na umowy śmieciowe najniższe (to o nich troszczą się wszyscy z ZUS na czele) są oczywiście postawieni przed wyborem bezrobocie albo taką właśnie śmieciową umową, o ile nie ma lepszej pracy na czarno. Nikt też nie wspomina o etatach śmieciowych, na których pracownik dostaje grosze ale ma przynajmniej opłaconą minimalną składkę społeczną i może podjąć legalnie działalność gospodarczą nie płacąc drugiej składki społecznej ZUS. Wynika więc, że najbardziej śmieciowa jest działalność gospodarcza dla niskich dochodów, z których ZUS weźmie wszystko - dlatego nie występuje w przyrodzie.
Obywatel
Zgadzam się oczywiście z diagnozą. Co do Orbana, wielu komentatorów jest zdania, że jego hardość wobec korporacji transnarodowych ogranicza się w zasadzie do sfery deklaracji, a Węgry pozostają "niemiecką montownią". Poza jednym: Fidesz rozbroił -z korzyścią dla węgierskiej gospodarki - "frankową" bombę z opóźnionym zapłonem.
Gadający Grzyb
Toteż staram się w miarę regularnie przypominać o poruszonych tu kwestiach (zob. wykaz tekstów pod notką). pozdr. GG
xena2012
wszystko się zgadza tylko dlaczego tak mało o tym się mówi?Danych,które Pan przedstawił polskie społeczeństwo nie zna,a nawet nie chce znać.Ważniejsze są wpadki,potknięcia,minusy opozycji,przetaczają się dyskusje tyleż plotkarskie co niepotrzebne,toczą się utarczki słowne tym lepiej przyjęte im sa wulgarniejsze.Dlatego takie problemy jak tu na blogu poruszone trzeba prezentować częściej,bo tylko wtedy jest szansa ,że zostaną przyjęte do wiadomosci.
Do wpisu: „Repolonizacja” franka
Data Autor
Jabe
Co do sądów, całkowicie się z Tobą, Grzybie, zgadzam. Uważam, że uwiąd władzy sądowniczej jest podstawą naszych problemów. Ale też mentalność wg której złego i bogatego sprawiedliwie jest złupić. Bankowość jest tylko częścią choroby jaką jest niepraworządność. Kredyty frankowe ponoć zawierają różnorakie pułapki, np. pozwalają bankowi samowolnie decydować, ile frank kosztuje. To trzeba ukrócić! To powiedziawszy, twierdzę: Kredyty frankowe jako takie są całkowicie jasne i uczciwe. Przynajmniej w takim stopniu, w jakim są kredyty złotówkowe. To, że doprawiano je klauzulami, że zakładano pułapki, nie jest cechą tego rodzaju umów, ale patologią sektora bankowego jako całości. Z pewnością jest wiele niejasnych i bardziej „toksycznych” „produktów na rynku. Akurat te umowy są na celowniku, bo wiele osób jednocześnie na nich straciło. Wcześniej relatywnie na nich zarabiali. Nie dawano tych kredytów ot tak – można się spodziewać, że dostały je rzesze ludzi, którzy mają w tym kraju coś do powiedzenia. Ale oni nie wiedzieli, że jest ryzyko kursowe... Cwane gapy! Chcę żyć w kraju w którym będę mógł pożyczyć na procent muszelki karaibskie i żaden Grzyb, choćby i gadający, nie będzie mi tego zabraniał, bo cena muszelek może wzrosnąć. Nie jesteś lepszy, ani mądrzejszy. Każda transakcja, mająca skutki rozłożone w czasie, która dotyczy obcej waluty o wolnym kursie, jest spekulacją na cenę tej waluty. To nieuniknione. Cokolwiek robimy z myślą o przyszłości, ma w sobie element spekulacji. Najbardziej ryzykownym produktem spekulacyjnym jest Chrześcijaństwo.
Do wpisu: Pod-Grzybki 17
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
Proszę Pana! Pisuary nie mogą dzielić się na męskie i żeńskie! To byłoby zupełnie nie nowoczesne. Cóż za średniowiecze Pan tu próbuje wprowadzić. Żeńskie pisuary byłyby objawem dyskryminacji kobiet! A na to zgody nie ma! Mają być takie same!
Mieszkam we Władysławowie, które podobno stało się stolicą "parawaningu". Nie wiem co o tym pisała GW, ale moim zdaniem obstawianie się parawanami tak że nie można przejść to zwykły brak szacunku dla innych użytkowników plaży. Wiadomo, że każdy chce zająć sobie fajne miejsce i to jest normalne, ale zawłaszczanie sobie dobrych kilkunastu, albo kilkudziesięciu metrów kwadratowych, na których siedzą dwie osoby to zwykły brak kultury. Co do lejków do oddawania moczu nad którymi Pan tak ubolewa, to uważam, że to świetny pomysł, bo siadanie mokrej publicznej toalecie nie jest ani przyjemne ani zdrowe (proszę spytać Żonę), a często stan higieny publicznych toalet pozostawia bardzo wiele do życzenia. To tylko kwestia komfortowego sikania, a nie sprawa ideologiczna, litości. Wiem jak wyglądają pokoje i łazienki po najeździe turystów i zapewniam, że ludzie są w stanie robić o wiele obrzydliwsze rzeczy niż mycie lejków w umywalkach. Mycie rąk po wizycie w toalecie też Pana oburza? Bo ja nie widzę różnicy. Co Pana obchodzi co inni robią w toalecie i w jakiej pozycji oddają mocz?
Gadający Grzyb
Niemiecki ręcznik na leżaku jest szczytowym wykwitem europejskiej cywilizacji niejako z definicji, a krytykowanie go jest przejawem polskiej małostkowości. Podobno pisuary dla kobiet również już wynaleziono. Proszę przekazać wiadomość Małżonce, może się skusi ;)
Lech "Losek" Mucha
Taaa, jak Niemiec z rańca kładzie ręcznik na leżaku przy basenie w Chorwacji, to to jest objaw "europejskości", a jak Polak zajmie sobie miejsce parawanem na plazy koło Świnoujścia, to jest zaściankowy... W ramach równouprawnienia, należy koniecznie założyć w damskich toaletach pisuary, wtedy problem tego, gdzie feministki myją swoje lejki mnie, zacofańca, osobę płci jednoznacznie męskiej, nieco mniej obchodzi. P.S. Moja żona powiedziała, że ona pod żadnym pozorem nie chce mieć pisuaru w kiblu, a co dopiero, żeby jakieś feministki myły swoje lejki w damskiej toalecie. No, cóż, ona jest jednak zdecydowanie zacofaną kobietą, ta moja żona... I za to ją kocham!