Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ukraina. Wojna czy Farsa?
Data Autor
marsie
Kolejny śmieciowy wpis - ciekawe, kto to sponsoruje?
paparazzi
Szanowny panie śmieciu, wam radze się też poddać, psychiatrom.
sake2020
Cytuję: ,,dla Niemców Polacy nie byli wrogami,jedynie przeszkodą,etapem w poltycznej grze.Mogliśmy się poddać i otrzymać niemiecką cywilną administrację''.Zmusiliśmy Niemców do rządów twardej ręki .Niemiecka tak podziwiana przez pana gra kosztowała życie 6mln Polaków,zniszczenia kraju i rabunek większości dzieł sztuki tylko dlatego że Polska chciała być Polską? To zbrodnia-takie myslenie? No tak wg pana pogardliwego ,,polskie masy''nie były zainteresowane finezyjną niemiecką grą niedostępną dla ich małych polskich rozumków nie rozumiejących jej epokowego znaczenia. Pochwalając poddanie się przypuszczam,że jeżeli taka swołocz jak Putin zapuka do polskich drzwi to zaproponuje pan poddanie się z usmiechem,przywitanie chlebem i solą i oddanie kraju w ich ,,administrację''.Nawet @Pers by czegoś takiego nie napisał.I czy uważa pan za szłuszne by skasować i nie obchodzić Dnia Niepodległości 11-go listopada?
Pers
Notka dość ciekawa (oczywiście na tle innych na ten temat, które tutaj się pojawiają). Jest to jednak dziwny miszmasz całkiem rozsądnego punktu widzenia i wniosków z czystą, ukraińską propagandą. Podejrzewam, ze Autor zrobił te "kompromisowe" wtręty ze względu na lokalną publikę :) Rosja nie "napadła" na Ukrainę bo miała kaprys posiąść jej bogactwa. Nawet dwie republiki Donbasu musiały poczekać 8 lat na przyjęcie do FR bo Rosja ich nie chciała. Niestety, sprawy zaszły tak daleko, że nie było innego wyjścia. Donbas miał zostać w granicach państwa ukraińskiego. Jedynym warunkiem było uszanowanie praw rosyjskojęzycznych mieszkańców do używania języka ojczystego. No i zaprzestanie bombardowań ludności cywilnej. Poza tym Ukraina miała zostać neutralna i niezaangażowana w żaden wrogi Rosji sojusz wojskowy. To tak dużo? USA nigdy by nie pozwoliły, żeby np. Meksyk pozwolił na rosyjskie bazy wojskowe na swoim terytorium. A co dał Ukrainie flirt z zachodem? Już długo przed rosyjską "inwazją" był to najbiedniejszy (po Mołdawii) kraj w Europie. Najmądrzejszą rzeczą jaką mogliby dziś zrobić Ukraińcy to jak najszybciej się poddać i ratować co się jeszcze da, choćby Odessę, której Rosjanie jeszcze nie zajęli. Tylko, że zachód nie ma żadnego interesu w takim rozwiązaniu i nigdy na to nie pozwoli.
smieciu
Tytuł jest na miejscu. Ludzie giną, to prawda. Tylko dlaczego tak naprawdę giną? Może to tu tkwi istota tej tragedii?
AŁTORYDET
Smieciu, zmień tytuł. Nie nazywaj "farsą", tragedii ludzkiej, nawet jeśli tyczy znienawidzonych przez ciebie Ukraińców. 
AŁTORYDET
Smieciu, zmień tytuł. Nie nazywaj "farsą", tragedii ludzkiej, nawet jeśli tyczy znienawidzonych przez ciebie Ukraińców. 
Do wpisu: Klika słów o politycznej karierze Donalda Tuska
Data Autor
spike
Jesteś w błędzie, powiem ci, do Niemców mam awersje historyczną. Na początku Tuskowej kariery, owszem, Niemcy nie byli tak aktywni przeciw Polsce jak obecnie, ale inna też była polityka UE, było dość spokojnie, co mogli to kupowali, płacąc łapówy tym co trzeba, a byli to lewacy, widać wykalkulowali, że warto mieć kogoś o większych wpływach, więc wyciągnęli Tuska, idealnie pasował, leń o wysokich ambicjach, do tego  ich człowiek z pochodzenia, więc go kupili. Rządzenie nie polega na tym, że się nad czymś pracuje nocami, daje pomysł, lub ktoś z ekipy, zaczynając od Kaczyńskiego, po to wziął Morawieckiego, człowieka obeznanego w finansach, Kaczyński to socjalista, widział ludzkie nieszczęście, na początku swojej kariery pomagał z bratem robotnikom. Problem powstał przy Okrągłym stole, lewacy i agentura się dogadali, ale Kaczyński z tego się wyłamał, przez co stał się wrogiem, Tusk poszedł z nimi "policzmy głosy" i się zaczęło. Niemcy to wykorzystali, dlatego pompują Tuska, który dba o ich interesy, nie polskie, chyba to widać i nie trzeba antyniemieckiej propagandy, wystarczy rozum. To co się dzieje z UE, to tylko i wyłącznie za sprawą Niemiec, prawdopodobnie doprowadzi to do rozpadu UE, jak też prawdopodobne jest, że może powstać inna Unia Europejska, bez Niemiec i Francji, to kwestia czasu. Powiem ci, że kiedyś kibicowałem koalicji PO-PiS, głosowałem za UE, choć miałem obawy, a tłumaczyłem swoją decyzję tym, że "razem jest łatwiej", mając sąsiada wredną Rosję, tylko że UE okazała się stowarzyszeniem pokerowych oszustów, każdy patrzy, jak kogoś wydymać, a karty i to znaczone rozdają Niemcy, słowo UNIA ma inne znaczenie niż to co obecnie.
smieciu
Mój tekst skupia się na czym innym. Jeśli Tusk zrobił to co zrobił to dzięki temu że miał poparcie Układu. Tego chyba nie kwestionujesz. Mam tu ma myśli rzeczywisty układ władzy, który wytworzył się po Transformacji. Układ, który zadbał o uwłaszczanie i inne takie. Dla mnie najważniejszą kwestią jest czym naprawdę jest Układ, czyje interesy reprezentuje. W głównym tekście pokazałem że do czasów Tuska Niemcy nie wydają się być liczącym graczem. Układ lubił grać antyniemiecką kartą. Tusk nie miał jakichś szczególnych forów w polityce ani w mediach. Podczas kiedy inni robili gigantyczne wały on zdążył dostać łatkę przekrętasa. Choć co ciekawe jak się wydaje unikał też mieszania się w różne afery. Tzn. czerpania materialnych korzyści. Wszystko postawił na kartę swojej politycznej kariery. Kiedy Tusk doszedł do władzy najważniejsze zostało już zrobione, rozkradzione itp. Tak więc zdecydowaną przesadą jest twierdzenie o niewiarygodnych niemieckich wpływach gospodarczych w Polsce. Niemcy dopiero wtedy mogły próbować coś wyszarpać a nie było to już łatwe. Przykładowo w moim mieście były dwa duże zakłady z czego jeden naprawdę duży. Ten wielki zakład przypadł po różnych gangsterskich perturbacjach jakiejś grupie związanej z Ruskami (i tak jest do dziś) a ten drugi jakiemuś Żydowi z Nowego Jorku. Niemców brak - poza tym co sami zbudowali czyli sklep Kauflanda. Warto zauważyć że przez całą karierę Tuska przewija się ten sam motyw. Z pewnością nie przypadkiem. Czyli że Tusk jest agentem niemieckim. Oraz medialnej ekspozycji niemieckich wpływów. To trwa już od 30 lat. Ciągle ta sama metoda naskakiwania na Tuska. Od KLD aż do dzisiaj. To oznacza jedną prostą rzecz - że ta druga strona czyli PiS czy wcześniej no kto jak nie Układ? zapewne jest tym samym. To całe nakręcanie antyniemieckiego tematu służy medialnej propagandzie, która ma położyć Tuska. Podczas kiedy oni będą robić swoje. Tak jak robili przez większość IIIRP z małą przerwą za czasów Tuska. To o tym był mój tekst. Nie o przewałach. Tylko o ich medialnym nagłośnieniu, które miało wpłynąć na twój mózg byś wybierał tą drugą stronę. Na tym polega cała rzecz. Praktyka i fakty pokazują że Tusk miał tylko swoje kilka lat. Podczas kiedy ta druga strona rąbała Polskę przez lat... jakieś 25 lat III RP. Przewały Tuska nie były ani lepsze ani gorsze. Przykładowo piszesz że „gospodarką kierowała wynajęta prywatna kancelaria lobbistyczna”. A czy pomyślałeś kto kieruje nią dzisiaj? Przecież nie Morawiecki, który zwyczajnie, fizycznie nie ma na to czasu. Ciągle gdzieś krąży, coś załatwia, daje wywiady itp. A przecież też ciągle powstają tomy nowych aktów prawnych, rozwiązań gospodarczych. Kto je pisze? Pewnie jakaś kancelaria bo kto? Cały myk polega na tym że widzisz to co każe ci ciągle ta sama antyniemiecka propaganda, która podgryza Tuska od samego jego początku. Jego widzisz ale nie widzisz jego przeciwników.
spike
Co to znaczy, że mógł wybrać karierę u Niemców ?????? Przecież ją wybrał, po co miał jechać do Niemiec, skoro oni mu zaproponowali pracę w Polsce dla Niemiec, suto nagradzając, takich pieniędzy w Niemczech by nie zarobił, bo jeśli chodzi o umiejętności, zdolności, to ich nie ma, to prostak, nie pamiętasz afery, jak pewna posłanka ujawniła, że to alkoholik, który bije żonę? Sprawie ukręcono łeb, bo miał już swoje wpływy i usunięto dokumenty Policji o interwencjach w tej sprawie. Tusk się sprawdził jako zadaniowiec, Niemcy i nie tylko, zyskali niewiarygodne wpływy gospodarcze w Polsce. Kto jeszcze lansował Tuska? afery VATowskie nic ci nie mówią, jakim cudem gospodarką kierowała wynajęta prywatna kancelaria lobbistyczna, dla idei, czy dla biznesu tego środowiska, afer gospodarczych jest długa lista, problem jest jeden, polityka za jego decyzje nie tak łatwo wsadzić do paki, od niespełnionych obietnic, po decyzje gospodarcze, bo wszystko ma znamiona prawne, jest ustawa przegłosowana w sejmie i wszystko staje się legalne, bo czymże jest prawo, to określone warunki przez kogoś wymyślone, które nazywamy aktem prawnym, można np. cokolwiek uchwalić, jak w UE, że ślimak jest rybą, facet twierdzący, że jest kobietą, tak nalezy go traktować, że homoseksualizm jest naturalną cechą człowieka, tylko patrzeć, jak uchwalą że pedofilia jest naturalna i jest dozwolona, lub obniżą granicę wieku ofiary, np. do 5 lat i pedofile będą mieli używanie. Bezkarność polityków gwarantuje Konstytucja, dlatego mogą na wiecach wyborczych obiecać gruszki na wierzbie i nikt nie może go za niedotrzymanie słowa, postawić za to przed sądem, a szkoda, wtedy byś Tuska nie zobaczył na wyborach. Inną sprawą są same wybory, za jego kadencji "cuda nad urną" miały swoje apogeum, łamiąc wszelkie zasady prawdopodobieństwa, czy teorie chaosu, liczne procesy sądowe w kwestii fałszowania kart wyborczych (dlaczego umarzane, bo niska szkodliwość społeczna, nie mająca wpływu na wynik wyborów, takie było uzasadnienie), niejasne liczenie głosów, w zacisznych pomieszczeniach, czy gdzieś w lesie, podmiana kart etc. lista jest długa. W tej sprawie wypowiadało się kilku matematyków, twierdzących, że wybory były sfałszowane, wyniki PSLu były tego corpus delicti, a jeszcze afera z programem do liczenia głosów, mało ci, kto stoi za Tuskiem, MAFIA. Dlaczego nienawidzą Kaczyńskich ??? - bo nie mają na nich haka, dlatego chcieli ich wyeliminować, nie przewidzieli, że Jarek nie poleci.
Kocur1
Jestes idiota i tyle.
smieciu
To nie są kłamstwa. Mógł wybrać karierę u Niemców. Tylko że, co jest motywem przewodnim mojego tekstu, ewidentnie widać że to niemieckie wsparcie nie było w stanie zdziałać cudów. Tusk długo musiał czekać. Podczas kiedy Układ wywlekał przeciw niemu te niemieckie karty. Co jest bardzo ważne gdyż czarno na białym pokazuje że zakładając że Tusk był niemieckim agentem to dotychczasowy Układ musiał być po antyniemieckiej stronie. Piszesz że Kurski sobie poczytał lokalną gazetę a mnie ciekawi jakie to lokalne gazetki sobie czytywał. Nie ważne jednak ostatecznie czy to Kurski czy nie. Ważne że ktoś wywlókł tą sprawę przeciw Tuskowi i biorąc politykę serio, nie stało się to przypadkiem. Słowem niemieckie wpływy w Polsce nie były wszechmocne a i miały swoich silniejszych przeciwników. I tak dochodzimy do kluczowego momentu, który wyniósł Tuska na szczyt. To nie jest prosta historia ale wyżej starałem się wyjaśnić. Było silne antyniemieckie stronnictwo więc trudno zakładać żeby PO zależało na rozbiciu formującej się koalicji w układzie kiedy PiS zyskiwał sondażowo i miał dobre medialne zaplecze. Po prostu trzeba przyjąć do wiadomości że PiS miał swoje plecy. Tak jak napisałem wyżej, najłatwiej całą historię wytłumaczyć samowolką Kaczyńskich. To tłumaczy utratę pleców i późniejsze ich wielkie kłopoty. A Tusk pewnie obiecał że będzie będzie dbał o wszystkich. Tzn. że te ważne ludki, które tworzyły plecy PO i PiS (niezależnie kim były i jakie strony reprezentowały) mogą oczekiwać że ze strony Tuska żadnych niespodzianek nie będzie. Zyskiwała strona niemiecka, wreszcie mając swojego człowieka na stołku. Ale zyskiwali też dotychczasowi ludzie Układu mając spokój w swoich interesach. Taka jest moja opinia. Tusk się sprawdził i stąd jego dalsza kariera.
chatar Leon
@Admin "bezwzględny karierowicz, zgoda. Z peryferiów Układu co prawda, ..." Imć Pan Admin tak o Ryżym, czy też o ekonomicznym doradcy Ryżego z czasów okołosmoleńskich, który nam teraz Nową Normalność wprowadza?
spike
"Żeby było jasne. Według mnie Tuska wizja była prosta: Wkręcić się tam gdzie są ważni ludzie i starać się jak najlepiej wykonywać ich polecenia." -to są najczystszej "wody kłamstwa", jakby nie Niemcy, potem polska agentura, Tusk by nie istniał, jego karierę można porównać do kariery Bolka Wałęsy, który był już znany milicji i służbom, został wytypowany do przejęcia Solidarności, której nie tworzył. Tusk nim się zajął polityką, już był w niemieckiej kieszeni, rodzinna tajemnica pewnie mu w tym pomogła, że został wytypowany na "wodza". Kto miał oczy, ten widział, że Tusk na polityce się nie znał i nie zna, nawet ją nie uprawiał, te jego kopanie w piłę, "praca polityczna" praktycznie kilka godzin tygodniowo, reszta to tylko przyjemności, lawirował, obiecał "cuda na kiju", niczego nie spełnił dla wyborców, tylko i wyłącznie dla swoich sponsorów. Widać, że Tusk nic się nie zmienił, dalej lawiruje i kłamie ale już ordynarnie, swoje grzechy przerzucając głównie na Kaczyńskiego. Względem Tuska nie można powiedzieć ani jednego pozytywnego słowa, on będzie w historii tym, który przyłożył swoją rękę do śmierci Prezydenta Kaczyńskiego i delegacji katyńskiej.
smieciu
@Ijontichy Taa z pewnością osiągniesz sukces takimi tekstami. Myślisz że takie oskarżenia pomogą w twoim autorytecie? Czemu faktycznie nie weźmiesz się do roboty i demaskacje. Wykazując czarno na białym że owi domniemani agenci plotą bzdury?
smieciu
@admin Żeby było jasne. Według mnie Tuska wizja była prosta: Wkręcić się tam gdzie są ważni ludzie i starać się jak najlepiej wykonywać ich polecenia. Wielu osobo wydaje się być to nędzne. Tylko że tak naprawdę łatwe to też nie jest. Nie tylko trzeba być takim i owakim. Ale też trzeba umieć utrzymać się na takim stołku, który podlega wpływom sprzecznych interesów. Najlepszy przykład to M. Morawiecki, który lawiruje w te we wte. I o którym napisałem niedawno że jako premier musi tak robić a jego zadanie nie jest łatwe. Ja piszę o sztuce politycznej a nie ludziach dobrych i złych.
Admin Naszeblogi.pl
Śmieciu -- bezwzględny karierowicz, zgoda. Z peryferiów Układu co prawda, który jednak szybko go zaakceptował i wspierał. Karierę polityczną zrobił bo swoją wizję miał. Tyle, że to była wizja chłopczyka w krótkich spodenkach. Jego naiwna prorosyjskość zbankrutowała szybko. Interesowna proniemieckość ledwie zipie ale cóż mu zostało.. 
Ijontichy
Komu chcesz wciskać ten bełkot? Ty tu prezentujesz paleosocjotechnikę i chamskie wciskanie kitu do ciemnego luda!  Ja wykladałem socjotechnike w mediach:prasie,radiu,telewizji i na koniec w necie.... Ta notka, to tekst na zamówienie Platformy,a może i samego Tuska..."NIE WAŻNE DOBRZE,CZY ŹLE,BYLE BYŁO GŁOŚNO I PO NAZWISKU"...XIX wiek. Admin popełnił błąd,że cie wpisał na liste blogerów...a może musiał?  PS.Mam listę byłych blogerów NB,adresy mailowe [była kiedys poczta wew.....i już ani jednej osoby z tej listy NIE MA NA NB!!!  PPS.Po prawej stronie witryny NB jest lista blogerów...dawniej obejmowała 100 osób....dziś,nie liczę,ale ile z tych nicków to martwe dusze? A ile "śpiochów" resortowych? Nie podskakuj do mnie śmieciu...nie ta głowa...i jeszcze sobie coś uszkodzisz.
smieciu
@Es Nikt tu nie próbuje podjąć żadnej dyskusji. Napiszę kolejny raz: Ten tekst nie jest o tym czy Tusk jest dobrym człowiekiem. Ani nie broni Tuska. Ludzie. Widzę że dobrze zrobiłem pisząc go gdyż wychodzi jakimi kategoriami ludzie myślą. Jest zły kłamliwy Tusk i są dobre ludki, które próbowały mu się postawić. Taka wizja świata polityki. Masakra. Nie dostaniemy  żadnych archiwów. Te są utajnione nawet w przypadku wydawałoby się dawno przebrzmiałych pierdół. Więc musimy opierać się na tym co mamy. A mamy prostą sprawę, którą przedstawiłem: 1. Tusk do 2007r. nie był kluczowym politykiem ani nie miał ochronnego parasola. Przeciwnie. Od początku miał złą prasę. Ludzie widzą w nim demonicznego człowieka układu podczas kiedy był karierowiczem, który musiał zapracować na swoje by się doń dostać. Nie miał tak jak przykładowo A. Kwaśniewski. 2. Ludzie kojarzą go z prorosyjską polityką (sterowaną z Niemiec) podczas kiedy jego kadencja akurat zbiegła się z amerykańskim resetem. Zamiast tego wielu tutaj wyobraziło sobie nie wiadomo co a przecież tekst jest jasny. Piszesz Es że tekst jest powierzchowny. Nie da się inaczej bo taki siłą rzeczy musi być charakter tutejszych krórkich wpisów. Może jednak stać się punktem wyjścia rzeczowej dyskusji. Jak zresztą napisałem na początku. Jednak wielu woli napisać... jesteś głupi. Najbardziej zawsze rozwala mnie hermetyczny charakter mądrości tych ludzi. Wiedzą. Ale nie wiadomo co. Mają pretensje do innych że nie wiedzą. Tylko nie potrafią wyjaśnić czego. Na koniec zaś obrażają się że ludzie są głupi bo przykładowo popierają Tuska. Głupi motłoch. Tylko że w międzyczasie nie potrafili zrobić nic by ten motłoch stał się mądrzejszy. Taka elita, która może sobie pogadać we własnym gronie.
smieciu
No właśnie. Nic kompletnie nie zrozumiałeś z tego o czym był mój tekst. Tusk kłamie. No nie mogę. Aleś odkrył. Za to inni mówią prawdę. Nie wiem co jest bardziej dziecinne.
smieciu
Kolejny, któremu wydaje się że wie. Ale co wie, tego wyjaśnić nie potrafi. Żałosne i typowe.
Admin Naszeblogi.pl
Ijon. Hagiografia to na pewno nie jest. Ale pomijać polityczną bezwzględność i kłamstwa, które wyniosły Tuska do pozycji premiera to jednak nie wypada Śmieciu. To nie jest prawdziwy rys tego polityka. Nie mam na myśli pełności, tylko prawdziwość właśnie, Bo można dobrze naszkicować paroma kreskami na serwetce ale fałszywie malować olej na płótnie.
smieciu
Dobra próbowałem ale widzę że gówno rozumiesz. Gadaj z u2, ze mną nie masz o czym.
spike
Tusk to notoryczny kłamca, przypomnę jego kampanię wyborczą, w której to chwalił się ciężką i niebezpieczną pracą na kominach, powołując się na jakieś plakaty,  jednak się szybko okazało, to było kłamstwo, chyba nawet to TVN ujawniło, Tusk nie miał uprawnień do pracy na kominach, a sam wykorzystał reklamę swojego kolegi który je miał. Przypomnieć też należy kolejne jego kłamstwo, chodzi o sprawę jego dziadka, Tusk patrząc w oczy mln widzów przed kamerami, temu zaprzeczył, Kurski, któremu to kłamstwo bezpośrednio zarzucono, został przez Kaczyńskiego zawieszony w prawach członka PiS. Tu znowu TVN stanął na wysokości zadania, dotarli do dokumentu z niemieckiego archiwum, potwierdzające że jego dziadek służył w Wehrmachcie, nawet odbyła się dyskusja historyków w studio, którzy omawiali tą sprawę, wtedy pojawiła się sprawa folkslisty, którą jego dziadek podpisał, folksdojczem mógł być ten, kto miał pochodzenie niemieckie, lub miał w rodzinie niemieckiego przodka. Inną sprawą uboczną jest przyklejenie Kurskiemu wywleczenia tego faktu, Kurski na autorskim programie Lisa, w towarzystwie Żakowskiego i Najsztuba, dowiódł że to nie on był sprawcą, a tamtejsza prasa, pokazując gazety o tym piszące, Kurskiego zaczepił któryś z dziennikarzy i zapytał o tą sensację, wtedy Kurski odpowiedział, że owszem czytał o tym w prasie lokalnej, no i się zaczęła nagonka, Lis i jego kompanii nawet nie potrafili odpowiedzieć Kurskiemu, milczeli jak "zaklęci", oglądałem to. TVN pokazał nawet wywiad z siostrzenicą Tuska, która to potwierdziła, dodając, że to taka "rodzinna tajemnica". Dodam, że Kurski wcześniej nie miał pojęcia kim był dziadek  Tuska.
Es
Jeśli chcesz zrozumieć rolę niemiec w kształtowaniu życia politycznego, społecznego i tworzeniu polskich elit musisz zacząć od początku,  czyli od: -rozmów i ustaleń jaruzelskiego z amerykanami, -ewolucji polityki amerykanskiej wobec europy środkowej i wschodniej, -ewolucji polityki niemieckiej na tym tle, -zawartości archiwów amerykańskich, rosyjskich,niemieckich. Dostępne są jedynie niemieckie, ale to i tak dużo. Nie da sie zrozumieć historii i wyjaśniać innym , ktorzy według ciebie wadliwie ją iinterpretują, jeśli z założenia dotykasz tylko jej powierzchni, traktujesz "po łebkach". I ignorujesz nigdy nie podważone fakty.   Po raz kolejny oprócz obrony nieslusznie krzywdzonego tuska, stajesz w obronie również niesłusznie według ciebie oskarżanych niemiec. Ja zgadzam się, że niemcy mogą kształrować dowolnie swoją politykę wobec zagranicy i używać wszelkich dostępnych prawnie środków aby wywierać wpływ na politykę innych państw, a tylko ich rolą jest ulegać tym wpływom czy nie, bronić się przed nimi czy pozwalać. Ale sam fakt jest bezsporny