|
|
smieciu No tak.
Jak informuje działające przy Ministerstwie Obrony Ukrainy Centrum Narodowego Sprzeciwu, w ramach obecności chińskich żołnierzy na terytorium Białorusi Mińsk ma zamiar przygotować operację "pod fałszywą flagą" na pograniczu z Ukrainą.
Czyli Ukraińcy podbijają. Warto odnotować jak bezczelni są. Jak nie mają oporów przed niczym - przykładowo rozwalaniem dzieci w szpitalu.
Naprawdę. Powtórzę jeszcze raz. Zastanówcie się kim trzeba być, kogo reprezentować by się do tego posuwać.
Nawet Chińczycy ich nie wzruszają w ich planach.
Których przecież stanowisko od dawna jest jednoznaczne. Nie wspierają jawnie i zdecydowanie Rosji bo nie chcą eskalacji, ciągle podkreślając potrzebę zawarcia pokoju. Przyjmując Orbana, który też przecież ciągle gada o tym samym.
Chińczycy nazwali te manewry jednoznacznie: Atak Orłów. A nie Smoków przykładowo.
Tu nie ma wątpliwości co do tego kto ma zaatakować w ich mniemaniu.
Dodatkowo byłoby jakimś totalnym idiotyzmem ze strony Chińczyków by wysyłać swoje oddziały jeśli by miało dojść do białoruskiej prowokacji. Taką robotę wykonuje się cudzymi a nie swoim rękoma.
Więc...
Najwyższy czas wziąć to serio: Strzeżmy się Ukrainy. |
|
|
smieciu Ciekawe wypowiedzi i działania Sikorskiego (Który został na dłużej w USA po szczycie NATO):
Minister Sikorski podkreślił również, że prezydent Andrzej Duda, który jest "pochodzący z bardziej trumpowej strony polskiej polityki", od początku swojej kadencji utrzymuje bliskie kontakty z otoczeniem byłego prezydenta USA. Sam Sikorski również utrzymuje takie kontakty.
W najbliższy piątek, Sikorski ma zaplanowane spotkanie z Robertem C. O'Brienem, byłym doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego USA. O'Brien, który jest jednym z doradców Trumpa, niedawno napisał artykuł, w którym przedstawił wizję polityki zagranicznej na ewentualną drugą kadencję Trumpa.
|
|
|
sake2020 @smieciu.......Mało się o tym mówiło,ale Orban był przyjęty na prywatnej audiencji w Watykanie. Być może to była część jego misji,bo wiadomo że papież jest żywo zaangażowany w sprawę rozmów pokojowych Rosja-Ukraina.Zapewne wiec Orban tu szukał sojusznika,albo raczej sam papież Franciszek szukał zwolenników w przyszłych pokojowych rozmowach wiedząc o pozytywnym nastawieniu Orbana do Moskwy.Niemcy po zawarciu korzystnych kontraktów na odbudowę UKrainy,o czym się od dawna mówi chcą wreszcie do tej odbudowy się zabrać i sprzyjają Orbanowi.Nawet sami ukraińcy oligarchowie są podzieleni co do trwania wojny i potrzebny jest im ktoś nie brany dotąd pod uwagę jak Orban do rozpoczęcia wstępnej fazy rozmów polegającej na konkretnych spotkaniach Orbana ale na razie z poszczególnymi stronami konfliktu i sąsiadami.Orbana nie musiał nikt do misji nakłaniać,po prostu dla wielu Orban jest szansą na zainicjowanie wspólnego spotkania negocjacyjnego.Na prawdziwe przyjdzie czas. |
|
|
smieciu W co gra Wiktor Orban? Jak się okazuje niektórzy wciąż zadają sobie to pytanie gdyż i im ta podróż wydaje się zbyt zaskakująca. Czy też niejasna. Podawane proste wyjaśnienia nie zadowalają najwyraźniej nawet autorów :) Zwłaszcza że Orban pozostaje tajemniczy.
"To była niezwykła podróż w międzynarodowym świetle reflektorów dla przywódcy tego małego, wschodnioeuropejskiego kraju z 9,7 milionami mieszkańców. Ale komu ma ona zaimponować i czy może mieć jakikolwiek wpływ?" - pyta budapesztański korespondent BBC, nazywając premiera Węgier "samozwańczym rozjemcą bez planu".
Jak zauważa BBC, premier Węgier nie zdradził zbyt wielu szczegółów dotyczących rozmów w Kijowie, Moskwie i Pekinie. Pojawiły się jednak przecieki jego listu do Charles Michela.
Z których jasne mimo wszystko jest że Orban odbywał misję związaną z wojną na Ukrainie. Jasne jest także że dąży do zakończenia konfliktu.
No i jasne jest że nie wszystkim się to podoba. Przykładowo Kijów jest zdeterminowany kontynuować wojnę.
Tylko że jak wiemy Kijów nie jest w stanie nic zrobić bez wsparcia z zewnątrz. Czyli Zełenski jest przekonany że to wsparcie otrzyma. Bo taka jest wola pewnych ważnych ludzi. W przeciwieństwie do tych wspierających misję Orbana.
Aczkolwiek wszyscy w mediach ciągle uparcie traktują go jako węgierskiego „samozwańczego rozjemcę bez planu”. |
|
|
smieciu Hmm widzę że chyba mało kogo poruszyła powyższa historia według której byliśmy dosłownie o włos od III WŚ, która mogła się zacząć od prowokacji na granicy Białoruskiej w wykonaniu naszych Orłów :) Aczkolwiek kto wie, może jeszcze nic straconego.
Tak czy owak, w ramach kronikarskiego obowiązku, trzeba zauważyć że Orban swoje wielkie tournee kończy, jakżeby inaczej, u Trumpa w jego posiadłości na Florydzie.
Nie ma drugiego polityka europejskiego, który ma takie kontakty z Trumpem.
Ale jakoś dla każdego Orban to tylko węgierski wilk, który jeździ po świecie ze swoją węgierską prywatą. A opisana przeze mnie misja była kolejnym mało ważnym epizodem. |
|
|
Darek Bo na tym polega dyplomacja. To gra na wielu fortepianach. Poważne Państwo nie ma przyjaciół, a interesy. |
|
|
Kazimierz Koziorowski PADa mrzonki o Fort Trump pewnie wciaz wprawiaja w dobry humor naszych wschodnich sasiadow. Az tu nagle Baćka przymierza sie do ustanowienia Fort China. To sa przymiarki do operacji Tajwan ktora wczesniej czy pozniej wybuchnie. Rok Smoka rokuje ze wczesniej
|
|
|
Marek Michalski Węgry i Chiny realizują swoje interesy polityczne, nie robią "łaski".
Z oczywistych powodów geopolitycznych w interesie Chin jest współpraca z Białorusią, Polską i Węgrami nad głowami Rosji, Niemiec i USA. |
|
|
smieciu Nie wiem jak naprawdę to wszystko wyglądało. Ale kto wie czy nie nadawało się na dobry film!
Tak wchodząc w szczegóły mamy:
Nikt nic nie wie ale nagle Orban rusza w podróż. Możemy się domyślać że dostał nagle bardzo ważną, super tajną informację i zadanie do wypełnienia.
Rusza więc najpierw do Kijowa potem 6 lipca znajduje się w Moskwie.
Tego samego dnia Łukaszenko przylatuje do Astany gdzie nie tylko przystępuje do Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Ciekawy zbieg okoliczności ale to tylko początek gdyż nagle okazuje się że chińscy żołnierze mają przylecieć na Białoruś. I jednocześnie nagle okazuje się że Łukaszenka jest chory i wraca na Białoruś.
8 lipca Orban pojawia się w Chinach. Znów z zaskakującą każdego wizytą.
Tego samego dnia chińscy żołnierze przy granicy z Polską rozpoczynają manewry „Atak Orłów 2024” - Czyż nie zabawne?
Wydaje się że była ostra jazda w wykonaniu Orbana.
Tylko że szykowała się dużo ostrzejsza jeśli Orły faktycznie miałyby wykonać atak.
Akurat teraz kiedy rakieta trzasnęła w szpital i odbywał się szczyt NATO w Waszyngtonie.
No ale pojawili się Chińczycy i ... trochę się zmieniło?
|
|
|
sake2020 @smieciu....A co robią Chińczycy w Afryce? Dlaczego ostrzą zęby na Tajwan?Cóż więc dziwnego,że są na Białorusi pod pozorem wspólnych ćwiczeń?Kierunek ekspansji gospodarczej wiedzie na Zachód,ale Chiny zręcznie wiąża apetyty imperialne z interesami gospodarczymi.W końcu to Chiny są inicjatorami BRICKS. |
|
|
smieciu Taka tam informacja:
USA i Niemcy udaremniły spisek Rosji. Szef dużego koncernu na celowniku
Jednak informacje wywiadowcze sugerujące, że Rosja była gotowa zabić prywatnych obywateli, pokazały zachodnim urzędnikom, jak daleko Moskwa jest gotowa posunąć się w wojnie cieni, którą prowadzi na Zachodzie — ocenia CNN
Niby nic ale znów mamy, teraz właśnie przed szczytem NATO złych Rusków, które chciały zabić. Wcześniej dzieci w szpitalu. Teraz dla odmiany ważną szyszkę w Niemczech produkującą broń dla Ukrainy.
Tak swoją drogą jak się Ruskom nie udało. Przecież każdy tu wie że Niemcy ciągle tylko knują z Ruskami :)
Ewentualnie rzeczy jednak są bardziej skomplikowane niż prosta propaganda nadaje...
W tekście mamy też:
Od ponad sześciu miesięcy Rosja prowadzi kampanię sabotażową w całej Europie, w dużej mierze przez swoich agentów. Rekrutowała ludzi do wielu zadań — od podpaleń magazynów związanych z bronią dla Ukrainy po drobne akty wandalizmu.
W sumie nawet nie wiedziałem. U nas też podpalają? Bo nie kojarzę żadnego oficjalnego info. |
|
|
u2 ***co robią Chińczycy na Białorusi?***
Okrążają ZBiR. Czyli dokonują prostego wywiadu/zwiadu co jest na granicach ZBiR-u, który chcą przejąć we władanie. To są proste sprawy :-) :-) :-) |
|
|
Kazimierz Koziorowski Orban psuje interesy geszefciarzom i tego mu nie moga puscic plazem tym bardziej ze prywatna inicjatywa dyplomatyczna, chocby najbardziej sluszna, jest zle widziana bo sprawy wymykaja sie spod kontroli tym ktorzy uzurpuja sobie prawo do sprawowania kontroli nad konfliktami militarnymi. |