Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kto to zrobił? Krótko i zwięźle ale bez odpowiedzi :)
Data Autor
sake2020
Nic w tym dziwnego .Dziś jest wielu takich co dla sławy zrobią wszystko.Jego zadaniem jest odwracanie uwagi od innej grupy napastników.Nie wiem czy pan pamieta smierć Navalnego w więzieniu Wszyscy twierdzili że to robota Putina ,tylko pan i ja mieliśmy odwrotne zdania.Wtedy argumentem była kwestia nieopłacalności takiego czynu dla Putina.zwłaszcza przed wyborami w Rosji Teraz to też nie robota służb obu panów,tylko kogoś stojacego na razie z boku. komu nie odpowiada ani Trump ani chorowity Biden.Nalezy raczej obserwować kto ewentualnie byłby forsowany na prezydenta..
Jabe
To oznaczałoby udział w spisku ludzi z Secret Service.
smieciu
Nie było mnie sake ;) Ale kojarzę, z tego co piszą, że ten na dachu jakoś nie wzbudził zainteresowania ochrony. A ty mówisz że było ich więcej. Gniewne, młode ale jakie już sprytne :) Zawinęli się bez śladu. Poza tym jednym... Tak swoją drogą, wracając do opcji 3. warto zauważyć że należałoby przyjąć masę szczęśliwych zbiegów okoliczności. Bo przecież nie znał chyba rozkładu ludzi ochrony. Ale wybrał budynek. Okazuje się że łatwo tam wleźć na dach. Nikt go ze spluwą nie namierzył. Wlazł na dach, nikogo tam nie ma. No poszedł jak przecinak.
sake2020
@smieciu....Pan tam naturalnie był nieprawdaż? Przypuszczam,że było dwu snajperów raczej samotnych wilków niezwiązanych ani z Trumpem ani z Bidenem.Temu drugiemu to by się po prostu nie opłaciło,bo straciłby głosy i spowodowałby oburzenie opinii publicznej.Nie opłaciło by się to też TRumpowi bo amerykańscy przeciwnicy Trumpa natychmiast by taki ,,news'' wykorzystali przeciw niemu.Stawiam na jakąś niewielką grupę młodych gniewnych chcących ratować świat choć nie wiedzą przed czym Dla takich każda władza jest opresyjna. 
smieciu
Jeszcze można o jednym pospekulować zakładając robotę ludzi od Trumpa. Po co właściwie skoro Trump jest na fali? Tu niestety też można podawać argumenty za i przeciw. Ale jeśli jednak byłaby to robota Trumpa to należy zakładać że dzieje się coś nadzwyczajnego. Wymagającego nawet takich działań. Opisywałem misję Orbana - według mnie była nagłą awaryjną podróżą. Podróżą ostatniej szansy przed szykowaną prowokacją ze strony Biden-Zełenski. Ostatecznie nic się nie stało. Udało się. Niby. I ludzie nie czują powagi sytuacji. Całej tej grozy, która tam gdzieś siedzi i czeka. Czyli wojny. Tylko że Biden i spóła nie mają już czasu. Muszą cisnąć. Bo mają duże szanse na przegraną w wyborach. Więc może wyszli z czymś nowym o czym też dowiedzieli się ludzie Trumpa. I postanowili zareagować. Tak właśnie uprzedzając wypadki. Jeśli mam rację to w USA powinno się coś jeszcze wydarzyć. Niedługo. Coś dużego, coś szykowanego przeciw Trumpowi.
smieciu
Cóż demonicznego. Bawi trochę zawsze że kiedy politycy doprowadzają do masowych rzeźni, nalotów, bomb czy np. głodu - jest ok. A kiedy ginie szaleniec i jakiś tam koleś z widowni to jest problem. Nie sake to nie jest problem gdyż stawka jest ogromna, większa niż ludzie sobie myślą. Przykładowo jeszcze tysiące mogą zginąć na Ukrainie, nawet Polacy pod bombami w Polsce. Albo i nie. A i Trump niekoniecznie o tym decyduje (o organizacji tego zamachu). Film z pociskiem nic nie zmienia bo pocisk zwyczajnie był. Tylko nie wystrzelony przez tego kolesia z dachu. No i nie w ucho oczywiście.
sake2020
Czyli autor bloga sugeruje,że za zdarzenie które jest ustawką odpowiedzialny jest Trump.Jak rozumiem autor sugeruje że Trump jest też mordercą,bo tam zginął zastrzelony uczestnik wiecu. To też demoniczny Trump i jego ludzie?W sieci krąży film pokazujący ruch pocisku lecacego w kierunku Trumpa..
Kazimierz Koziorowski
opcja 3. nikt nie stal za zamachowcem oprocz medialnych naganiczy w stylu dorzniemy watache. zamachowiec samobojca niezle sobie poradzil jak na amatora i bron nieprzeznaczona do takich zadan. akcja o amerykanskim czlowieku ktory sie kulom nie klania to instruktaz jak mozna oszwabic profesjonalna ochrone  opcja 4. ukry wraz z lobby zbrojeniowym opcja 5. starsi madrzejsi opcja 6. chiny oberopcja: kazdy kto mialby skorzystac na udanym zamachu mogl popracowac nad zamachowcem tak ze ten nawet nie musial sobie uswiadamiac ze zostal wybrany. w sieci nic nie ginie dla tych ktorzy dysponuja narzedziami pegasusopodobnymi. moga sprawdzic czy do zamachowca byly np. jakies przekazy podprogowe. jezeli cos znajda to nie znaczy ze podziela sie wiedza z ludem  
smieciu
Trudno stwierdzić co wam się nie podoba skoro tego nie sprecyzowaliście :) Przykładowo ów szaleniec wcale nie musiał mieć ostrych nabojów w przypadku wersji nr 1.
Jabe
Szaleniec z bronią ostrą ma fingować za­mach – szaleńczy scenariusz.
Es
Smieciu. Po weekendzie jeszcze cię trzyma? Czy bieżący wspomagacz wyobraźni?
Do wpisu: Dementują to co opisałem a o czym nikt wiedział :)
Data Autor
sake2020
@pers.....A gdzież to pan znalazł w moim komentarzu proukrowską wypowiedź albo choć słowo o Ukrainie.Proszę się nauczyć czytać ze zrozumieniem.Jak widać chce pan chamstwem odreagować na mnie swoje fobie i nienawiść.Jestem Polką a pan na mnie pluje Proszę zmienić obiekt plucia.Czepia się pan niewłaściwej osoby ja zresztą nie zamierzam z panem polemizować na temat moich sympatii do banderyzmu.Jako że nie znosiłam w szkole historii niewiele wiem o Ukrainie czy jakimś Banderze.Teraz siedzę z kotem który po dwutygodniowym leczeniu odchodzi Jest bardzo słaby i wychudzony ale patrzy na mnie z oddaniem jak go głaskam.Tak sobie myślę że zwierzeta są lepsze od ludzi.nigdy bez powodu nie atakują tak jak pan mnie w swoich wpisach..
Pers
@sake Twoich gamoniowatych pro-ukrowskich komentarzy nie da się już czytać bez odruchu wymiotnego. Wbij sobie do swojej ciasnej główki, że każde słowo poparcia dla Ukrainy to plucie na pamięć Polaków. Myślałem, że choć trochę różnisz się od miejscowej banderbandy ale myliłem się.
Marek Michalski
@Smieciu Przy założeniu, że Ukraińcy rzeczywiście zaobserwowali jakieś przygotowania po białoruskiej stronie swojej granicy jest możliwe, że realna prowokacja miała skończyć z obijaniem się Białorusinów i wciągnąć ich w regularną wojnę z Ukrainą. Skończyło się na chińskiej kurateli nad Białorusią.
smieciu
Wydaje mi się że warto dodać ogólnie że Łukaszenka czy ogólnie Białoruś nie potrzebowała żadnej prowokacji (od siebie) by włączyć się w konflikt. Wystarczyło po prostu to zrobić. Tak jak np. użyczali lotnisk Rosjanom. Ukraińcy jednak piszą o Białoruskiej prowokacji. To ciekawe w sumie gdyż jeśli Białorusini mieliby po prosty wejść to Ukraińcy powinni pisać że Białorusini szykują się do ataku na Ukrainę. Jednak najwyraźniej tak mocno tam wszędzie (u wtajemniczonych) zakorzeniła się ta prowokacja że poszła otwartym tekstem w świat.  
Marek Michalski
@Smieciu Napisałem konkretnie" Wciągnięcie Białorusi w wojnę na Ukrainie jest oczywistym interesem Rosji." W wojnie z Polską i NATO Białoruś już uczestniczy w szeregach Rosji i odnosi sukcesy poniżej progu uruchomienia adekwatnej reakcji. Wyciąganie wniosków z szeregu hipotez nie prowadzi do niczego konstruktywnego. Dlaczego Chiny ćwiczą przy granicy z Polską? Bo mogą. Zaznaczają swoją obecność w Europie. Ta realnej już dzisiaj obecność wojskowa podnosi rangę Chin jako arbitra w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, która jest wojną per procura Chin z USA na froncie wschodnim NATO, zwanym propagandowo flanką wschodnią. Flanka to skrzydło nawiasem mówiąc.
sake2020
No tak,ilekroć Łukaszenka ma w zanadrzu jakąś zleconą prowokację natychmiast okazuje się być chory.Albo zasłabł na lotnisku po wizycie,albo toczy go jakaś nieznana tajemnicza choroba. Wcześniej chorował kiedy Prigożyn ,,szedł'' na Moskwę a potem gościł jego ludzi.Słabował kiedy na granicy polsko-białoruskiej wypychał ,,uchodźców'' z doskonałą znajomością rosyjskiego. Teraz też ,,słabuje'' kiedy ćwiczenia przeprowadzają Chińczycy.Zawsze w cieniu przy każdej prowokacji,zawsze dyskretny i pełną gębą demokrata.Dziwne,że milczy też kremlowska tuba Miedwiediew.Chyba dlatego żeby dać światu obraz nikczemności Ukrainy poświęcającej swoją infrastrukturę i życie dzieci z nowotworerm na wojnę z miłującą pokój Rosją.ę a,z zaniemówił ze zgrozy.Świat też ma zaniemówić i obrócić swój gniew przeciw Polsce,która już wczesniej uzgadniała szczegóły wojny z Ukrainą.Po co te zabiegi? Nie lepiej powiedzieć,że Rosja chce otwartej wojny z Zachodem i NATO?.A tak na boku,nie ma co się dziwić temu ,,Orłowi'',Chińczycy zawsze lubowali się w patetycznych ,natchnionych nazwach.
smieciu
Nie no. Co to zmieni? Tylko przybliży front do NATO. Ale nawet jeśli to: 1. Jak wytłumaczyć te wszystkie prowokacje - np. uderzenie rakiety w szpital (zakładając że jednak ruska) - jaki ma to związek z Białorusią? Wszystkie te domniemane ruskie czyny zła o których pieją nasze media? 2. Chiny - co w takim razie robią Chiny na Białorusi. W ogóle czy Łukaszenka zrobił cokolwiek by wejść w konflikt? 3. Po co w ogóle zadzierać z Chinami. Jeśli Chińczycy interweniowali przeciw prowokacji Ruskiej to czemu manewry 4 km od polskiej granicy (tak byśmy się dobre przyjrzeli że faktycznie tam są) a nie ruskiej? Czemu manewry pt. Atak Orłów? Naprawdę to nie ma sensu. Aczkolwiek teraz widzę ideę - jak to się miało odbyć: Białoruś miała faktycznie dokonać prowokacji w kierunku Ukrainy. I to miało wywołać interwencję NATO. Warto przypomnieć: Jednocześnie w sobotę Alaksandar Łukaszenka zapowiedział obniżenie napięcia na granicy z Ukrainą. - Chcę, żeby ludzie wiedzieli - jestem absolutnie przekonany i ufam naszemu wywiadowi: sytuacja na granicy białorusko-ukraińskiej została ustabilizowana. Dlatego, proszę państwa, trzeba wycofać nasze wojska z granicy. Nie będziemy tu walczyć i nie będziemy skupiać naszych sił zbrojnych, z wyjątkiem sił specjalnych - oświadczył dyktator podczas wizyty w obwodzie łuninieckim Jak Łukaszenko robi wszystko by deeskalować i uniknąć wszelkich podejrzeń o chęć wrogich działań. Jednak są dalsze rzeczy. Warto przypomnieć luty 2022 - Tak jakoś się złożyło że Ruskie zaatakowały na Ukrainę, która była w pełni przygotowana, zabezpieczona błyskawicznymi dostawami sprzętu z Polski i nie tylko. Cała logistyka przygotowana. Błyskawiczne przejście Ukraińców do kontrofensywy. Czarny PR dostały Ruskie i sporo bęcków przy okazji. Teraz... Mamy identycznie. Ruskie miałyby wciągać niepotrzebną Białoruś w obliczu ogromnej ilości wojsk NATO wokół, przygotowanych planów reakcji itp. W momencie kiedy akurat był szczyt NATO. Słowem w najgorszym możliwym momencie. Kiedy znów już lano czarnym PR na Rusków i jest wszystko świetnie przygotowane do interwencji przeciw nim.
Marek Michalski
@Smieciu Wciągnięcie Białorusi w wojnę na Ukrainie jest oczywistym interesem Rosji.
smieciu
Jak sam Pan pisze Ukraińcy informowali o możliwej prowokacji na granicy z Białorusią, a Łukaszenka chorował w Astanie. Nie było w interesie Białorusi i Chin, tylko Rosji, otwarcie tego frontu. Nie było w interesie Rosji. Ta przecież nie ma łatwo na Ukrainie. To jedna z ciekawszych rzeczy: Ciągle się czyta jakie to Ruskie dostają bęcki, ile sprzętu stracili, jak Ukraina gdy tylko dostaje trochę nowego narzędzia daje łupnia Ruskom. Ale jednocześnie się tutaj wierzy że Ruskie chcą rozszerzać konflikt. Jeszcze sobie dołożyć walkę z NATO i niechęć Chin. Czysty absurd - podobnie jak atak ruskiej rakiety w szpital. Tylko że tak to działa. Ludzie nie interesuje logiczny sens ale emocjonalne bajeczki wciskane przez propagandę. Zabawne że w tym wypadku ludzie wierzą w różne Onety itp.
Marek Michalski
@autor Za Pana tezą przemawia fakt dywersji podczas wyborów na Białorusi w 2020r. Efekty znamy wojna hybrydowa na polskiej granicy, atak na Ukrainę z Białorusi. Wcześniej udział Polski i USA na Majdanie w Kijowie. Jak sam Pan pisze Ukraińcy informowali o możliwej prowokacji na granicy z Białorusią, a Łukaszenka chorował w Astanie. Nie było w interesie Białorusi i Chin, tylko Rosji, otwarcie tego frontu. Chiny podały pomocną dłoń Białorusi i Łukaszence i zajęły "należne" jej miejsce w strategicznym punkcie Europy. Z dwojga złego dla Polski lepiej gdy Chiny wypierają wpływy Rosji, gdy uporczywie nie chciało się propolsko nastawionego sąsiada. Zobaczymy jak wpłynie to na wojnę hybrydową prowadzoną przez Rosję metodą "na uchodźcę". Nie jest w interesie Chin osłabianie Polski i Białorusi ku uciesze Niemiec i Rosji.
smieciu
@Zbyszek Moja teza ma podstawy, które przedstawiłem - po prostu albo wierzymy w przypadki albo szukamy logicznego ciągu, uzasadnienia. Teza że na Białorusi miało czy ma dojść do prowokacji jest poparta przecież słowami Ukraińców. Sami to sugerują: Białoruskie organy ścigania przygotowują się do prowokacji na granicy z Ukrainą. Wszystko to, żeby pokazać swoje możliwości Chinom, z którymi Białoruś prowadzi manewry wojskowe - ostrzega Kijów. Nie byłyby mojej notki gdyby nie to. Prowokacja nie jest moim wymysłem. Reszta notki układa ostatnie wydarzenia w ciąg. Który ... nie chce być przyjęty do wiadomości gdyż wynikają z niego bardzo poważne wnioski. Tylko że weźmy ten atak rakietowy na szpital w Kijowie. Jak pisałem wiele razy. Rosjanie nie mieli szans na przeprowadzenie czegoś takiego. Jeśli odrzucimy uprzedzenia i po prostu weźmiemy fakty to mamy bardzo drastyczne działania służb ukraińskich. Takie drastyczne działania MUSZĄ mieć coś bardzo poważnego na celu. Co do Chin i manewrów. Nie były one w żaden sposób wcześniej przygotowywane. Po prostu w jednej chwili Chińczycy wysłali niedużą grupę żołnierzy. Nagle. Ci żołnierze pewnie nawet nie przeprowadzili żadnych poważnych manewrów. Chodziło tylko i wyłącznie o znak ze strony Chin Nie zdziwiłoby mnie  gdyby ten znak był adresowany nawet bardziej do Polski i Tuska niż do NATO. Polska jest bowiem absolutnie kluczowa w tych wszystkich planach. Jeśli nie wejdzie w tą prowokację (w sensie reakcji NATO na prowokację) - to nic nie może się rozkręcić. W ogóle nie pisze pan jaka niby miałaby być ta prowokacja, co wszystko czyni trochę wybrakowaną teorią. Na czym by miała polegać. Sensowne tworzenie teorii, polega na tworzeniu scenariusza(y) i wtedy czytelnik, odbiorca ma szanse ocenić prawdopodobieństwo i koherentność takiego scenariusza. Więc jaki miałby być konkretnie przykładowy przebieg zdarzeń? Przecież opisałem o co chodzi. Prowokacja miała, czy wciąż ma polegać na tym że na terenie Białorusi czy też z jej terenu dokonane zostaną jakieś agresywne działania względem Polski (zapewne, ogólnie chodzi chyba o kraj NATO, ale może wystarczyłaby Ukraina). Te działania miałyby wywołać odwet NATO. Reakcję czyli tzw „Atak Orłów” - jak to nazwali Chińczycy. To wszystko. Skąd mam znać szczegóły? Ważne jest jedynie to że NATO zaangażowałoby się formalnie w konflikt. Tak swoją drogą, kiedy już coś się stanie - każdy jest mądry. Ja piszę zanim coś się stało. Może się wydawać głupie. Ale jak napisałem na początku. Albo nie bierzemy rzeczy serio, przykładowo traktując Orbana jako samotnika, który się wyrwał bez planu z jakąś misją, której nikt nie bierze serio. Albo jednak uznajemy że politycy wiedzą co robią. Bo uczestniczą w realizacji jakiś planów.
Ijontichy
Spotkanie dwóch...sorry DWÓCH... @Zbyszek_Spółka z oo i @Śmieciu....wrogie przejęcie NB :-)))
Zbyszek
1. Pan stawia tezę, że Ukraina i niesprecyzowany ktoś tam jeszcze, chce wciągnąć Polskę i Polaków do wojny z Rosją, a może nawet wywołać IIII wojnę światową. To napewno nieprawda. Jak można tak myśleć? 2. Pisze pan, że miało i nadal ma dojść do prowokacji na Białorusi, która pozwoli osiągnąć cel wymieniony w pkt 1. 3. Wydaje się, że teza pkt2. jest błędna, bo prowokacja jeśliby miała być, to nie na Białorusi. Na Białorusi, to musiałaby spaść nasza rakieta, ale to nie jest powodem dla nas do reakcji. Więc ta prowokacja musiałaby wydarzyć się w Polsce. To Białorusini musieliby "zaatakować" Polskę, czego dowodem byłaby "biało ruska" rakieta, jak ta, co zabiła Polaków w Przewodowie. 4. W ogóle nie pisze pan jaka niby miałaby być ta prowokacja, co wszystko czyni trochę wybrakowaną teorią. Na czym by miała polegać. Sensowne tworzenie teorii, polega na tworzeniu scenariusza(y) i wtedy czytelnik, odbiorca ma szanse ocenić prawdopodobieństwo i koherentność takiego scenariusza. Więc jaki miałby być konkretnie przykładowy przebieg zdarzeń? 5. Podaje pan, że Orban poleciał do Chin zapobiegać prowokacji i w tym samym dniu wojska chińskie rozpoczynają manewry z Białorusinami. Czytelnik ma mieć wrażenie, że to jakby pod wpływem misji Orbana, Chińczycy wysłali oddziały na granicę z Polską. Tyle, że ta decyzja musiała zapaść tygodnie lub miesiące wcześniej, a obie sprawy, wizyta Orbana i manewry to ten sam dzień. 6. Faktycznie opowieści o terrorystycznych zamiarach i zamachach Rosjan w zachodniej Europie wyglądają na naciągane. Ale nie muszą one być elementem wciągania nas do wojny, czy Nato do wojny, tylko tworzenia atmosfery sprzyjającej pomocy brutalnie zaatakowanemu państwu, gdy obywatele stają się coraz mniej skłonni do poświęceń, coraz częściej padają pytania o pieniądze, coraz silniejsze są postawy i nastroje pacyfistyczne. 7. Kandydat jednej z partii na  wybory prezydenckie w wiadomym kraju, zapowiadał, że skończy tę wojnę bardzo szybko, a wybory są już w listopadzie. Ma pan stanowisko jego tzw. kampanii tzn. ludzi piastujących poprzednio wysokie  stanowiska w tamtejszym wojsku i wywiadzie. Ale wynik wyborów jest nie do przewidzenia, więc nic nie wiadomo. 8. Naszym interesem jest popieranie i wspieranie Ukrainy. Jednak wejście do wojny, a trzeba przyznać, że są i u nas głosy popychające nas w tym kierunku, to krok dla większości Polaków, za daleko i tego sobie raczej nie życzą. W 1939 Polskę, dzięki głupocie jej przywódców, wykorzystano. Polacy dzielnie stali u boku swoich polityków, wierząc w ich mądrość. Dziś trochę się rozglądają i myślą, bo ci przywódcy, tacy mocni w gębie, są zawsze gotowi na najwyższe poświęcenia. Ze strony ludzi, którymi zarządzają. Więc gdy masy Polaków ginęły już od niemiecki bomb i kul, to kochanka Rydza Śmigłego wywoziła z Warszawy wojskowymi ciężarówkami na Zachód dobra narodowe, zaś sam wódz naczelny "Nikt nam nie zrobi nic, bo z nami Śmigły Rydz" spierniczył z Polski
Adam66
Na pierwszy rzut oka to trochę nie na temat ale wydaje mi się, że to wszystko jest powiązane.  Sezon na polowania zaczął się wcześniej niż zwykle, właśnie próbowano odstrzelić Trumpa, ciekawe czy też zwalą to na ruskich..? youtu.be A wracając do tematu, przecież Chińczycy tylko przypadkiem z tragarzami przechodzili obok polskiej granicy... ;-)