|
|
smieciu Ok, dzięki za wyważony wpis.
Wszystko to rozumiem jednak jak zresztą pewnie i Pan to przyznaje, CETA ma strasznie daleko sięgające konsekwencje. Istnieje realna groźba że na równi z UE zwyczajnie stanie na drodze przeprowadzenia głębszych reform. Czy też planów Morawieckiego, zakładając jego dobrą wolę.
CETA może w przyszłości odbić się bardzo głęboką czkawką. Daje też wrogom PiSu naprawdę konkretne argumenty do ręki.
To błąd.
Teoretycznie wkrótce powinniśmy oczekiwać czegoś spektakularnego, zakładając że PiS podpisał taki dokument w zamian za coś NAPRAWDĘ mocnego. Bo jeśli nie to stracił na każdym froncie. I w dalszej i także bliższej perspektywie. |
|
|
Czy minione 11-12 miesięcy zostały w pełni wykorzystane. Pewnie udałoby się zrobić więcej, gdyby nie totalna opozycja. PiS nie uwikłał się w paraliżujący konflikt o Trybunał Konstytucyjny. Zasadniczy pomysł na pierwszy rok rządów okazał się słuszny. Program 500 plus w opinii publicznej rekompensuje z naddatkiem różne niedociągnięcia w innych dziedzinach.
Tak czy owak bilans pierwszego roku ekipy Beaty Szydło wypada na plus. Priorytetowa obietnica została spełniona, kilka innych wkroczyło w fazę, która daje gwarancję realizacji (wiek emerytalny, program „Mieszkanie plus”, uproszczenie systemu podatkowego, reforma edukacji – prędzej czy później nabiorą namacalnych kształtów.)
W stosunkach międzynarodowych – sukcesy PiS-u to odbudowa Grupy Wyszehradzkiej i „skonsumowanie” szczytu NATO.
Otwieranie się na nowe kierunki – Chiny, Białoruś, relacje z Ukrainą, mimo sporów historycznych, rokują raczej dobrze niż źle, a największym wyzwaniem pozostaje utrzymanie korzystnych relacji ze Stanami Zjednoczonymi po listopadowych wyborach.
Pierwszy rok minął. Sielanki nie było. Ale też nikt jej nie oczekiwał.
Rządzenie ponad głowami nieprzychylnych elit i znacznej części mediów okazało się możliwe, choć nie zawsze eleganckie. To, czy z paru błędów i sukcesów ostatnich miesięcy – ekipa rządząca zdoła wyciągnąć odpowiednie wnioski – może zdecydować o wyniku PiS-u w wyborach samorządowych. A te, choć jeszcze odległe – będą dla partii Jarosława Kaczyńskiego wyjątkowo ważnym sprawdzianem. |
|
|
Ty gorol, na razie nieźle ci w mózgu bulgocze, o ile można to coś nazwać mózgiem, ale dobrze że czytasz tutejsze notki. Rób to ! W ten sposób poznajesz prawdę oczywistą i dowiadujesz się co wokół ciebie się dzieje. Sens w tym, aby lemingi douczały się od ludzi, i kto wie, może za następne 45 lat wyrośnie z ciebie całkiem przyzwoity człowiek. To zależy zresztą od tego jak szybko się będziesz uczył. A zatem ucz się, ale nie komentuj, ponieważ każdy taki twój wpis to stek idiotyzmów, którymi się zdradzasz, że jesteś totalnym przygłupem i ośmieszasz się na własne życzenie.
Twoim nieszczęściem jest trwanie w PO-PSL głupiźnie i dopuki nie wyłączysz TVN, nie przestaniesz czytać GW i nie zaczniesz się leczyć to nie wrócisz do normalności. Jedno jest dla ciebie pewne i bardzo obiecujące. Otóż te schorzenia na które obecnie cierpisz (m.in. totalne ogłupienie, degeneracja myślenia) są w y l e c z a l n e.
Życzę ci sukcesu ! |
|
|
..."jest jasna. PiS wprowadzi Polskę na drogę bez odwrotu"...
1) Podpisanie Traktatu Lizbonskiego...PIS
2) Podpisanie CETA...PIS
3) Podpisanie TITP...PIS
4) Bayer i Monsanto...PIS
5) International Corporate Litigation...PIS
6) Nord Stream I & II... PIS
Suche fakty...
Dali (slusznie)wielu ludziom piyncset...emerytom po 70-ce niektore darmowe leki...
Prowadza wojenki z bandytami spod znaku PO,SLD,PSL....z ktorych nic nie wynika..
Bandyci i Zdrajcy maja sie dobrze...rzucili plebsowi dla igrzysk jakies plotki i partyjne odrzuty ,ktore konwersuja z bezzebna Prokuratura i Milicja ..
Zima Nadchodzi...
ps.Ciesze sie,ze minal ci Darski okres zaczadzenia.. |
|
|
Ostatnio w Rosji zakazano GMO. To że Pan nienawidzi Rosji, to Pana problem. Gorzej, że służy Pan rentierskim łupieżcom co chcą zawłaszczyć żywność i wodę na całym świecie, może dostanie Pan za to kompradorskie paciorki. Na pewno głowią się oni jak sprywatyzować powietrzę.
Przeszukajcie "rent seeking" i elity kompradorskie. |
|
|
Ostatnio w Rosji zakazano GMO. To że Pan nienawidzi Rosji, to Pana problem. Gorzej, że służy Pan rentierskim łupieżcom co chcą zawłaszczyć żywność i wodę na całym świecie, może dostanie Pan za to kompradorskie paciorki. Na pewno głowią się oni jak sprywatyzować powietrzę.
Przeszukajcie "rent seeking" i elity kompradorskie. |
|
|
Anonymous Nie dało się utrzymać akceptacji Polaków dla wyczynów rządów PO to zmieniono żeby było dobrze.
Chodzi o to żeby ludzi utrzymać w samozadowoleniu w czasie gdy się im robi koło pióra. Poza tym zawsze skutkuje odwołanie do niskich instynktów, jak zawiść, żeby wprowadzić podatki kułakom. Wszystkim będzie lżej na sercu bo każdemu wskaże się jego kułaka. Klasyka. Tak samo paciorki dla tubylców.
Przyznam się, że jestem zaskoczony. Nie liczyłem na ostry program prawicowy, ale przynajmniej jakiekolwiek działania by zwiększyć szanse narodu na przetrwanie. Poprzedni rząd PiS szedł w złą stronę i go odwołano. Tego nikt nie odwoła. Dobrze mu idzie. |
|
|
Dark Regis Czy umie pan w ogóle przeczytać tekst ze zrozumieniem? Jest tam wyraźnie napisane, że nie chodzi o "GMO", czyli że nie 100% żywności z Kanady jest modyfikowane genetycznie, a tą resztą powinien zajmować się inspektorat sanitarny, a nie "prawicowy" KOD. Jak rozumiem jest pan tak zabujany w Rosji, że będzie jej bronił przed wszystkimi dewastatorami jej dobrego imienia. A Kanada i USA? Toż to bolszewików wróg największy.
e-biotechnologia.pl
oczywiście wspomniane w powyższym linku Bayer i BASF to Kanadyjskie korporacje (BASF odział Polska basf.com; Bayer oddział Polska bayer.com.pl).
- 15 września 2016: Bayer i Monsanto tworzą światowego lidera w branży rolniczej.
- October 13, 2016: Bayer and the Chinese Academy of Agricultural Sciences collaborate to improve wheat yields
- Bayer i soja transgeniczna: pl.wikipedia.org - smaczny olejek sojowy i wegetariańskie kotleciki sojowe z Lidla?
Dla mnie jest całkiem oczywiste, kto kogo i w jakim celu chce przyblokować. A odnośnie pańskiej ukochanej Rosji cytat:
"Transgeniczna soja jest pierwszym produktem z genetycznie modyfikowanych źródeł, który otrzymał "prawa obywatelskie" w Rosji. W 1999 roku Giennadij Oniszczenko – główny państwowy lekarz sanitarny Rosji – wydał transgenicznej soi świadectwo rejestracji "numer jeden". W 2002 r. na terenie Rosji obowiązuje nakaz informowania o zawartości genetycznie modyfikowanej soi w składzie produktów żywnościowych, jeżeli jego zawartość przekracza 5%." |
|
|
Jabe Zwrócił Pan uwagę na dużo więcej. Wymienił Pan całą litanię instytucji, do których się „dopłaca”. Zwłaszcza sądownictwa i policji nie można traktować jak przedsięwzięć gospodarczych, które się dotuje. A jednak Panu się te jakże inne rzeczy skojarzyły. To daje do myślenia. Być może dla Pana rolnictwo jest służbą.
Nie zawsze produkcja żywności jest pożyteczna. Np. jeśli produkuje się zboże, by gniło w magazynach. Tak się zdarza, gdy płaci nie ten, komu jest ono potrzebne. Jeżeli odniósł Pan wrażenie, że moim zdaniem produkcja żywności zawsze nie jest pożyteczna, to informuję, że nie miałem tego na myśli.
Proszę mi wytłumaczyć, co w przykładzie o czapkach jest prostackiego? Jest prosty, ale nie prostacki, moim zdaniem. A dla wielu to jest i tak za trudne. |
|
|
Dzielnie Pan broni GMO i CETA, ale z Rosją to Pan się myli. Wcalie nie ma tam "wolnej amerykanki" - GMO jest tam zakazane pod groźbą kar.
Życzę smacznego GMO z hormonami, przybierze Pan na wadze. |
|
|
Francik Szanowny Pan oczywiście nie rozumie o co chodzi - co mnie nie dziwi. Zwróciłem uwagę na uproszczenie, czy też wręcz prostactwo rozumowania, którym się Pan posłużył co doprowadziło do absurdalnego sformułowania, że produkcja żywności nie jest "pożyteczną działalnością". Jeśli Pan tej absurdalności nie widzi, to trudno. Rozważania o czapkach i socjalizmie są po prostu nie na temat, a do tego również grzeszą prostactwem intelektualnym. Coś mówią o stanie umysłu autora. |
|
|
Dark Regis Ja nie patrzyłbym na umowy handlowe przez pryzmat zniewolenia, jakiejś walki proletariatu z burżuazją, bo umowy handlowe, zawierane świadomie i bez nacisków, są w zasadzie dobre. Patrzyłbym na to zagadnienie jako na próbę wymuszenia na Polsce oddania kolejnego kawałka suwerenności pod pretekstem "teraz Unia wynegocjuje za nas korzystną umowę". Oczywiście korzystną z ich punktu widzenia, a nie koniecznie korzystną dla kogokolwiek innego.
Tak więc, czy to będzie CETA, ACTA, czy też inna PIPA, ma dla nas drugorzędne znaczenie, o ile to my możemy stawiać warunki i je dwustronnie negocjować. Awantura w sprawie CETA odsłoniła po prostu kolejny etap konsekwentnej federalizacji UE i tylko z tego powodu CETA powinna być przez Polskę odrzucona. A to, czy będzie przyjęta przez Unię nie powinno nas ani grzać ani ziębić, o ile potrafimy się zabezpieczyć z tej strony, właśnie np. dzięki umowom bilateralnym.
Z drugiej strony nie widzę żadnego uzasadnienia, dlaczego mielibyśmy negocjować i z pocałowaniem ręki podpisywać umowy handlowe z Rosją i Chinami - gdzie zarówno w sprawach GMO, pestycydów, metali ciężkich, promieniotwórczych, sposobów arbitrażu i rozstrzygania sporów, metod ochrony swoich interesów. itp. panuje kompletna wolna amerykanka, - a jednocześnie nie możemy tego samego robić w spokoju z USA i Kanadą. Dla mnie właśnie tu coś nie gra i zgrzyta.
A tak na marginesie, mam rodzinę w Kanadzie i z własnych obserwacji widzę, że to całe "GMO" (w sensie propagandy, że wszystko, co jest żarciem w Kanadzie, to musi być GMO) nie powoduje masowej produkcji mutantów ani zombie, zaś każdy, kto dostanie zaproszenie do Kanady, nie tylko chwali sobie tamtejsze jedzenie, ale nawet przywozi je tu całymi torbami, aż się krajanom uszy trzęsą od szamania.
Jedyny problem jaki ja tu widzę, to niechęć władz polskich do egzekwowania polskiego prawa w sprawach dotyczących nawet hurtowego sprowadzania żywności lub pasz i komponentów do nich. Albowiem prawo jest już dawno uchwalone.
Zupełnie inaczej sprawa ma się na granicy USA i Kanady, gdzie mimo wieloletniego już obowiązywania tych wszelkich diabelskich umów, policja celna potrafi zatrzymywać nawet jedną bidną historyczną paczkę papierosów marki Sport z Polski, jako potencjalnie niebezpieczny narkotyk. Tak właśnie powinno być i u nas, nawet po podpisaniu jakiegoś PIPA. |
|
|
smieciu No ale jak? Przecież o Walonię, region Belgii o mało co nic nie zostałoby podpisane. Zatem Polska miała jak najbardziej możliwość zablokowania ustawy.
Argument o negocjacjach PO jest jeszcze gorszy. Zwłaszcza że z różnych danych wynika że PO nic nie negocjowało tylko (tak jak w Smoleńsku) przyglądało się co robią inni.
PiS miał cały rok na zmiany. Miał preteksty. Jak choćby właśnie to że nie uczestniczył w negocjacjach.
Podpisanie CETY to wielki błąd, który w przyszłości może obalić PiS. Bo będą bardzo wygodne argumenty dla jakiejś nowej partii:
GMO? Zasługa PiS.
Odszkodowania, służalcza postawa wobec korporacji? Zasługa PiS.
Dzisiaj jakże często słyszy się argument że Lizbona to zasługa PiS. Kto wie czy za kilka lat PiS nie stanie się synonimem korporacyjnego komunizmu.
Argumenty będą proste.
Naprawdę nie rozumiem obrony CETA. Tego że obcy ludzie będą mieć większe prawa niż Polacy. Gdyż ci pozwać Polski nie będą mogli.
Po co nam rząd? Po co to wszystko? Na czym wam zależy zwolennikom PiS? Przecież to co było do tej pory wynikało z układu zawartego przy Okrągłym Stole, który był wynikiem dogadania się między ZSRR, USA, i raczkującą UE.
Dzisiaj PiS opiera się na tych samych siłach. Co ma się zmienić?
Czym właściwie ma być Polska?
Regionem UE, mającym prawo do wystawiania narodowych drużyn sportowych? Dokładnie do tego zmierzamy. Przecież Sejm nawet nie ma mocy tworzenia prawa, bo musi się liczyć z prawem unijnym. A teraz jeszcze będzie musieć się liczyć z prawem CETOwskim. Bo jeśli nie to... Potencjalnie utracone zyski, sprawa w arbitrażu i my wszyscy zrzucamy się na orgie z małolatami na jakichś wypaśnych jachtach.
To niesamowite. Wszyscy znamy UE. Znamy gender i multikulti. Wiemy że bez korporacyjnych pieniędzy nie byłoby tego. A mimo to tzw. prawica brnie w to.
Ale chyba takie czasy. Że wszystko stoi na głowie i cała masa ludzi broni tego jako naturalnego porządku rzeczy. |
|
|
Jabe Bułki się kupuje, a wyroki nie (tzn. nie powinno tak być). Do policji się nie dopłaca, tylko opłaca ją (mam nadzieję) w całości, bo to nie jest przedsiębiorstwo.
Jeśli komuś uszy marzną, kupuje sobie czapkę. Sprzedawca i producent zarabiają, bo dostarczają czegoś potrzebnego. Niestety ludzie indoktrynowani w socjalizmie sądzą, że tak się nie godzi. Dla nich nie dotowana czapka to zbytek, który zmarzniętym ludziom wciskają pazerni kapitaliści żerujący na ludzkim nieszczęściu i naiwności. Co innego gdy ludzie pracy są stratni. Wtedy państwo może im pomóc, a ich praca nabiera heroizmu i przydaje chwały. |
|
|
Zapomina pan, że CETA była negocjowana w tajemnicy przed narodem polskim w latach 2009/2014 PRZEZ PO I PSL. Wtedy oni podpisali sie pod zakończonymi negocjacjami, zostawiajac Polaków z ręką w nocniku. PSL się teraz sprzeciwia CETA, udając, że sie dopiero narodził. Teraz można najwyżej się nie zgodzić na podpisanie, a nie negocjować samodzielnie z Kanadą, czy z samym Panem Bogiem. Nie podpisanie umowy przez Polskę nie wstrzymywałoby ratyfikacji przez UE i wtedy ta umowa, pomimo niepodpisania przez Polskę i tak by nas obowiązywała, w ten sposób, że nikt od nas w UE nie mógłby przyjąć eksportowanych towarów, bo takie jest obwarowanie tej umowy. Zostalibyśmy skazani na eksport do tych krajów, które nie podpisały tego typu umów handlowych, a tych jest coraz mniej na świecie. Nastał czas rządów wielkich Korporacji, której to rzeczywistości taki kraj, jak Polska nie przełamie. Byż może, że nasi rządzący liczyli na opór w podpisaniu CETA, ze strony grupy Wyszechradzkiej, lub Francji, która jest krajem rolniczym. Jednak mniemam, że Francja w czasie negocjacji załatwiła swoje interesy z Kanadą i Stanami i inne kraje też. Teraz jest już po ptokach, więc napuszczanie hejtu na rząd, jest jedynie demagogią. |
|
|
smieciu Jakież to proste. Możemy to sobie wyobrazić:
Gdzieś z Niemczech a może w Rosji odbywa się balanga. Wszyscy znudzeni ale Merkel przypomina sobie: Hej Władimir, rzecze, poszczekałbyś trochę, bo ludzie już zapomnieli.
Na to Putin. No tak oczywiście!
I zaczyna szczekać: Hau, Hau. Szczeka trochę na Ukrainie. Trochę w Syrii. Bo rozpełza się powoli owczarnia. Już to tam przebąkują o opuszczeniu Uni, już to tam rozmyślają że to hipermarkety złe. Więc Putin szczeka i trwoga ogrania ludki.
Co tam CETA, co tam UE! Przecież Putin zły czai się za rogiem. Trzeba się najeść GMO, kupić Amerykańskie zabawki i zaczynamy.
Banki kasę śmiało dają (sorki pożyczają).
Sztandar w górę. Za Merkel, za UE! I do boju ruszamy.
Bo jeśli nie.
To wiadomo! Koreę Płn. mamy :) |
|
|
Francik Cóż, niewątpliwie produkcja żywności nie jest "pożyteczną działalnością", skoro się do niej dopłaca. Podobnie jest ze służbą zdrowia, oświatą i nauką, sądownictwem, policją itp. Do tego się dopłaca, to nie może być "pożyteczna działalność" - czas skończyć z tym dopłacaniem i zlikwidować te wszystkie niepożyteczne działalności. Jednak wyznawcy neoliberalnych dogmatów (dobre jest tylko to co przynosi zysk) w końcu dochodzą w swoim rozumowaniu do absurdu. |
|
|
Jednym słowem widział by pan Polskę jako drugie po Korei Płn.
państwo poza Systemem umoczonym w banki i korporacje...
Hmm nie jestem pewien ...ale czy to Koreańczycy z południa uciekają na północ przez granice?
Czy północni Koreańczycy przedzierają się do skażonej korporacjami i finansjera Korei Południowej?
Status Korei Płn albo Kuby .. to jest konsekwencja pańskich utopijnych propozycji.
Za dużo nasłuchał się pan Sputnik News |
|
|
smieciu To co ja propaguje w każdym poście to zwiększenie roli, woli i świadomości społeczeństwa. Piszę na okrągło to samo ponieważ PiS działa tak samo jak wszyscy. Czyli zamiast dogadywać się z nami to prowadzi politykę nad nami.
Rząd jak zwykle wie lepiej. Bo ma info od możnych tego świata. Info z którym się z nami nie podzieli. My nie mamy żadnej możliwości weryfikacji tak więc pozostaje jedynie wiara.
Albo po prostu fakty, czyny. Te nie wskazują zmiany. To wszystko.
A model kubański ma tą samą skazę co dzisiejszy model polski: jest wąska elita wyznaczająca prawo i zasady. Do niedawna różniliśmy się nieco efektem działania tego modelu. Ale i to ulega zmianom gdyż władza Kuby wchodzi powoli do ogólnoświatowego Systemu. Niedługo tylko Korea Płn. będzie poza nim.
I pewnie pozostanie jako straszak przed tzw. "komunizmem", przed którym chronią nas te wszystkie banki i korporacje... |