Otrzymane komantarze

Do wpisu: Bajka pod tytułem „Ktoś chce obalić rząd PiS”
Data Autor
Dark Regis
Dugin to twórca współczesnej doktryny politycznej Rosji, która NIE ZAKŁADA istnienia Polski. To najkrótsze ujęcie.
smieciu
Nie znam Dugina, ale ten komentarz brzmi co nieco zwodniczo. Mam wrażenie że gościu lubi namieszać.
Ptr
Najkrótsze podsumowanie: Putin po cichu wspiera nasz rząd , aby wywalić nieudolnych lewaków i zrealizować nowy porządek na zachodzie. Nieźle pokręcone.
Straszne! Ale prawdziwe.
Mind Service
Toż to samo sedno i najprawdziwsza prawda, że Putin jest nam potrzebny jak szatan Panu Bogu. Inaczej to wszystko się rozlezie i rozpłynie w lewacko- genderowej zupie. Ale jako egzemplifikacja zła nie tylko funkcjonuje w powszechnej świadomości jako wzorzec, ale także jako cel, który trzeba zniszczyć. Bo przyzwolenia na istnienie zła być nie może. Tym bardziej w wydaniu mongolsko - sowieckiej dziczy. Póki co jednak, musimy przezwyciężyć swoją mentalność, która żyje ułudą równowagi dobra i zła, gdyż tylko tak możemy wznieść się na kolejny szczebel rozwoju cywilizacyjnego. Tak więc między nami a Rosjanami istnieje przepaść, która coraz bardziej się pogłębia. Podczas, gdy my, Polacy wzrastamy ku doskonałości, Rosjanie marzą jedynie aby być Słowianami, tak jak my, co jednak z przyczyn obiektywnych nie ma szans na urzeczywistnienie. Sakralizacja świadomości społeczeństwa może zarówno prowadzić ku wyżynom, jak być zgubna, gdy nie trafi na odpowiedni poziom rozwoju duchowego. Jak Ci się podoba mój komentarz w stylu Dugina?
Do wpisu: I caryca Katarzyna pojawiła się podczas przesłuchań
Data Autor
mjk1
Swiętego nie mam zamiaru udawać. Nigdy też nie śmiałem się z czyjejś głupoty. Zawsze raczej współczułem takim osobom i martwiło mnie to. Znam też wielu ludzi, którzy reagują identycznie. Wierzyć mi Pan oczywiście nie musi. Pozdrawiam.
mjk1
„Potrzebne jest to czego wszyscy się boją: rewolucja. Trzęsienie ziemi, które skruszy Układ”. Zgoda. Żeby to jednak zrobić potrzebny jest przywódca i ludzie, którzy wiedzą: co należy zrobić, jak to należy przeprowadzić i w końcu zrobić. Ewentualny kandydat na przywódcę, który wie co należy zrobić, otrzymał 0,7% poparcia w ostatnich wyborach. Całkiem słusznie Pan napisał, że: „Jedyną szansą jest wyzwolenie społecznej energii i dalszych Mierników”. A ilu Pan tych Mierników znajdzie, jednego, dwóch albo wszystkich trzech, którzy byliby chętni czegokolwiek się podjąć. „Dlatego cieszy mnie jak tam w Komisji grają PiSowi na nosie. Może do nich coś dotrze, sprowokuje do działania. A może nie. Przynajmniej zobaczymy czy w rządzie jest autentyczna wola rozbicia tego układu”. Obawiam się, że nic do nich nie dotrze i nic nie sprowokuje do działania a wpadkę w komisji szybko albo wyciszą, albo przekują w sukces. Samego układu też nie rozbiją, bo są ludźmi tego samego okrągłostołowego układu. Pozdrawiam.
Nie udawaj Pan świętego. Sam byś Pan ryknął śmiechem w tej sytuacji.
smieciu
Ok, można i tak. Tym razem postanowiłem jednak się zbytnio nie rozpisywać i krótko zwrócić uwagę na ten jeden aspekt. Po prostu mamy w Polsce kastę ludzi nietykalnych. Mamy też w Polsce beton, którego nie da się już rozłożyć na części pierwsze by zbudować coś innego. Potrzebne jest to czego wszyscy się boją: rewolucja. Trzęsienie ziemi, które skruszy Układ. Jedyną szansą jest wyzwolenie społecznej energii i dalszych Mierników. A nie dalsze betonowanie i spuszczanie powietrza za pomocą 500+. Dlatego cieszy mnie jak tam w Komisji grają PiSowi na nosie. Może do nich coś dotrze, sprowokuje do działania. A może nie. Przynajmniej zobaczymy czy w rządzie jest autentyczna wola rozbicia tego układu.
Jozue
Piotrowiczem próbują przykryć Carycę z POmorza. Sędzia Anna Skupna nie jest przypadkową osobą na przypadkowym miejscu. W 1982 roku, a więc w stanie wojennym, powołał ją na stanowisko sędziego rejonowego, wiceminister sprawiedliwości z gabinetu Jaruzelskiego. Powołanie minister Sylwester Zawadzki argumentował między innymi tym, że Skupna jest wieloletnim lojalnym i zaangażowanym członkiem PZPR. Pani sędzia od razu się wzięła ostro do roboty i zaczęła hurtowo wydawać wyroki na opozycjonistów. Próżno jednak czekać by w "Czarno na białym" z sędzią rozprawiły się media, jak z prokuratorem Piotrowiczem – nie ta liga. Wiele z tych politycznych procesów po latach zostało zweryfikowane jako łamiące prawo, nawet w czasie PRL i w czasie stanu wojennego. Kilku skazanych uzyskało odszkodowanie. Ponad 30 lat sędzia Skupna jest obecna w gdańskich sądach i doskonale znają ją wszyscy sędziowie apelacji gdańskiej i nie tylko. Sędzia Milewski, prezes SO Gdańsk, pytany o „carycę” przez Suskiego, nie tylko rzucił sucharem, ale po prostu łgał. Zna Milewski Skupną i z całą pewnością wie, jaką ma ksywę w środowisku. Skąd wiem, jestem rolnikiem z Biskupina, gmina Chojnów, woj. dolnośląskie, nie prezesem SO Gdańsk i zajęło mi ustalenie tej oczywistości pół godziny. Milewski nie mógł nie znać "carycy" co więcej, to on zaciągnął Skupną do loży Lechii Gdańsk, gdzie siedzieli minister Kwiatkowski i premier Tusk. Dziś zeznawał minister Gowin, który szczegółowo opowiadał o spotkaniu w Gdańsku z prezesem SO Gdańsk i prezes SA Gdańsk, czyli z Milewskim i Skupną. Nie mam pojęcia, co poza ignorancją i samobójczymi instynktami, śmieszy Polaków w pytaniu i zwłaszcza odpowiedzi o „carycę”? Bez względu na to, jakie są zakulisowe działania sędzi Anny Skupnej i od razu napiszę, że nie mam na ten temat konkretnej wiedzy, bazuje jedynie na tym, co przeczytałem u Wikło i Pyzy, z całą pewnością prezes Sądu Apelacyjnego odpowiada za to, co się w jego apelacji dzieje.
mjk1
Witam. Widzę to niestety w dużo szerszej perspektywie niż szanowny autor. W poniedziałek na „Naszych Blogach” w trakcie dyskusji nad jakością naszych elit i poziomem wykształcenia społeczeństwa, napisałem dokładnie tak: Katarzyna II zwana Wielką mówiła, że nienawidzi Polaków za to, że szpiegów, zdrajców i pospolitych szubrawców uważają za bohaterów i stawiają im pomniki. Zaledwie dwa dni później do grona tych elit dołączyli tłuk, nieuk i komediantka. Pierwszy mógł nie znać nazwiska, ale powinien wiedzieć, że w przypadku Carycy, określenie Wielka, jest przydomkiem a nie nazwiskiem. Drugi sam pokazał swoją „wielkość” a na przykładzie reakcji komediantki, mogliśmy zobaczyć w jakim poważaniu ma komisję, której sama przewodniczy. Po reakcji społeczeństwa na ten incydent, sami mogliśmy się przekonać, że opinia Katarzyny II o Polakach nic nie straciła na aktualności. Najpierw wybierają sobie pospolitych cwaniaków na rządzących, potem pozwalają tymże cwaniakom się okraść a na końcu bawi ich, że cwaniaki robią sobie kpiny nie tylko z prawa i sprawiedliwość ale z samej praworządności i zwykłej przyzwoitości. O Wielkości Jekatieriny Alieksjejewny pisał nie będę, aby nie być posądzonym o germano, czy rusofilię. Pozdrawiam.
xena2012
Tu nie chodzi o dumę.Gołym okiem widać,że przesłuchiwane bractwo sprytnie urządza sobie sobie farsę metoda Bieńkowskiej ,,ale jaja ,ale jaja''.Komisja powinna przywołać do porzadku i żartownisiów i dotknietych amnezją.
Spodziewałem się groteski podczas przesłuchań w komisji ds Amber Gold "najwyższej kasty", ale to co usłyszałem, przeszło moje najśmielsze wyobrażenia. Rozkład państwa pod rządami meneli z PO-PSL przeszedł najodważniejsze wyobrażenia. To jest agonia. PS. Sądy obecnie w praktyce nie pracują, nie wyznaczają terminów rozpraw. Wszyscy czekają na trzęsienie ziemi, które niedługo nastąpi.
Do wpisu: CIA a samobójcza misja Clinton
Data Autor
Anonymous
Od czasu do czasu musi się dużo zmienić, aby wszystko mogło zostać po staremu.
smieciu
Oczywiście że kupa Amerykanów ma gdzieś konkrety i polega jedynie na medialnej propagandzie. Czyli dokładnie tak jak w Polsce, gdzie media hodują swoich lemingów. Chodzi jedynie o to że zawsze jest grupka ludzi, którzy z jednej strony mają w głowy wtłaczany ów medialny przekaz a z drugiej strony widzą że coś nie gra. To właśnie oni potrzebują czegoś co przeważy szalę. Maili albo ośmiorniczek. Natomiast co do Kremla to chyba jasne jest że są tylko 2 możliwości. Pierwsza jest taka że CIA świadomie umożliwiła im jakieś działania bo było to agencji na rękę. A druga taka że jeśli nawet coś tam próbowali na własną rękę grzebać przy amerykańskich wyborach to nie zrobili nic wbrew temu co zostało zaplanowane na najwyższym amerykańskim szczeblu. twardek niżej wspomniał a ja uściślę: amerykańska giełda jest na szczycie. Dolar jest na szczycie. Wszyscy póki co są szczęśliwi. Zwłaszcza że Trump powoli zanurza się w bagno, z którym miał walczyć i zaczął się otaczać ludźmi podobnego charakteru do tych dotychczasowej ekipy. Co więcej idee Trumpa dla odpowiedzialnych tam za gospodarkę mogą być jak balsam. Czyli kolejne korporacyjne zdobycze itd. Jednak to wszytko mogła zapewnić tam także Clinton. Trump ma inne zadanie. Jego rola jest podobna do PiSu w Polsce. Ludzie mają uwierzyć w nową lepszą Amerykę (choć ze starym układem zarządzającym). Dodatkowo Trump jak sądzę lepiej nadaje się na szykujące się konflikty. Np. z Chinami. Iranem. Taką bowiem otwarcie konfrontacyjną linię sam obrał. A co do Rosji. To jednak ciekawe że CIA tworzy tu jakieś dziwne budowle. Łatwo może się okazać że będą dobrymi pretekstami dla jakichś konfrontacji także na tym kierunku.
xena2012
dla wielu Amerykantów zwłaszcza tych przeciętnych nie miały znaczenia wycieki maili,czy używanie prywatnego serwera.Wystarczyło spojrzeć na jej fałszywy ,sztuczny i wyszczerzony uśmiech.Niektórzy może nawet pamiętali słynny ,,reset'' z wręczaniem Ławrowowi przycisku symbolizującego rozpoczęcie nowej ery wzajemnych z Rosją stosunków.Czy Kreml popierał w wyborach Trumpa,a może obu kandydatów,bo tak wygodnie?
Wesprę Pana wnioskowanie, słuszne jak sądzę, informacją, że na tąpnięciu giełdy NY, w związku ze zwycięstwem Trumpa, Warren Buffet (niegdysiejszy sponsor B. Obamy) zarobił 11 miliardów USD. Kto zgarnął resztę pieniędzy z tąpnięcia (i ile?!) oficjalnie nie wiadomo – możemy się jedynie domyślać, że na pewno nie stracili ci, którzy sterują dynamiką notowań... Wynikałoby z tego wszystkiego, że w zwycięstwo Hilary wierzyli jej szeregowi fani i wpuszczeni w maliny dziennikarze z mass mediów. Na koniec, tak zdiagnozowany stan rzeczy może nam, Polakom wskazywać, iż wygrana Trumpa niekoniecznie oznacza dla nas lepsze notowania w spektrum politycznych interesów amerykańskich. Nasz pan Prezydent powinien więc mieć przetrenowany pełen słodyczy uśmiech i wyraz szczerego oddania w oczach dla waszyngtońskiego protektora wyłącznie jako instrument (być może choć trochę skutecznego) tłumienia amerykańskich "brutaliów" w relacjach dwustronnych.
Do wpisu: Czy Macierewicz rozmawiał z Trumpem?
Data Autor
@ StachMaWielkieOczy 2016-11-10 [12:22] Dla USA przezucic 20 czy 40 tys. wojska do Niemiec nie jest zadna trudnoscia, niemiecka inrastruktura i gospodarka jest od dziesiecioleci przygotowana na taka ewentualnosc. Aktualnie obecnosc wojsk USA kosztuje niemieckiego podatnika okolo 120 milionow euro rocznie. Trump NIE mowil, ze za jego rzadow USA wycofaja sie ze swoich zobowiazan sojuszniczych wobec czlonkow NATO, powiedzial natomiast, ze te amerykanskie zobowiazania beda mialy swoja cene, czyli innymi slowy beda drozsze.
"Czyli że Macierewicz rozmawiał z właściwymi ludźmi" najwidoczniej... Ale Macierewicz to tez poważny polityk ... i nie leciał za ocean zrobić sobie Selfie na stole w Białym Domu
smieciu
Czyli że Macierewicz rozmawiał z właściwymi ludźmi. Tak jak napisałem. Nie ważne było kto wygra bo to niczego nie zmienia.
Nie jest tak ważne co jakiś pajac przypuszcza i straszy co Trump może zrobić z NATO i z polskim Sojusznikiem. Ważne jest to co Trump sam zapowiedział : "Zu polnischen Sorgen, Trump könnte der NATO Unterstützung entziehen: "Wir sehen uns einem starken Polen verpflichtet, sehr verpflichtet, vollkommen verpflichtet, und ein starkes Ost-Europa ist ein Bollwerk für Frieden und Sicherheit... Wir wollen eine starke NATO, was bedeutet, dass wir wollen, dass weitere Staaten dem Beispiel Polens folgen." news.at Tak wiec wasze dywagacje są jałowym mieszaniem kijkiem w piasku ( żeby nie napisać dosadniej)
" Czyli że Trump, zgodnie zresztą ze obietnicami, zostawia Europę samą sobie." ---------------------------------------------- USA Europy NIE zostawia samej sobie, na to jest ona dla Amerykanow zbyt wazna zarowno gospodarczo jak i z pozycji strategiczno - militarnej. Co sie zmieni, to to, ze Europejczycy beda musialy wiecej placic za amerykanski atomowy parasol oslonny. Prawdziwie wolna Europa, a szczegolnie WOLNE panstwo niemieckie mogloby byc zagrozeniem dla globalnych interesow USA, a na takie ryzyko nawet Tramp NIE pojdzie. #################################################### " a naiwni są ci, którzy wierzą że Trump będzie mieć wpływ na amerykańską politykę " ------------------------------------------------ Trump NIE jest i NIE bedzie nigdy dyktytorem, a tylko dyktator z reguly sam o wszystkim decyduje. Mimo to wiele zamierzen bedzie mogl przeprowadzic latwiej niz to bylo u innych prezydentow, ktorzy nie mieli tego komfortu miec swoja wiekszosc w obu izbach amerykanskiego parlamentu.
smieciu
Czyli że Trump, zgodnie zresztą ze obietnicami, zostawia Europę samą sobie. Tak może się zdarzyć i to będzie oznaczać że polska polityka, jak zwykle, była naiwna i bezsensowna. Przecież można było ten rok poczekać. No chyba właśnie że ... nasi politycy nie popisali się naiwnością a naiwni są ci, którzy wierzą że Trump będzie mieć wpływ na amerykańską politykę.
" A może po prostu już dawno temu wiedział że Trump wygra? Nasz minister obrony nie wyglądał ani na zdziwionego ani na zasmuconego. No i bardzo dobrze. Bo jak widzimy na każdym kroku, PiS postawił wszystko na naszego domniemanego sojusznika zza Atlantyku. I szczyt NATO organizował. Ciągle doprasza się to tarczy, to jakichś amerykańskich brygad. Nawet w przypadku CETA nie drgnęła nikomu tam w rządzie powieka. Po prostu nasze Słońce świeci daleko na Zachodzie. A z działań rządu przebija pewność obranego kursu. " ----------------------------------------------------------------------- Na pytanie: " Welche Nato-Politik ist von Präsident Trump zu erwarten? " Dr. Stefan Meister odpowiedzial miedzyinnymi: " Der Trend, der ja schon begonnen hat, wird sich verstärken. Die Amerikaner werden sich stärker aus Europa zurückziehen und Trump wird weniger Geld in die Nato investieren. Er wird noch stärker von den Europäern fordern: "Wenn ihr Sicherheit wollt, dann müsste ihr diese selbst bezahlen". Die Entfremdung im Sicherheitsbereich mit den europäischen Alliierten wird massiv werden. Das wird besonders die ost-mitteleuropäischen Staaten betreffen, die immer in den USA die Alternative zu einer europäischen Verteidigungspolitik und zu einer deutschen Dominanz gesehen haben. Die nun zu erwartende Zurückhaltung der Amerikaner wird sie - gerade mit Blick auf Russland - in ein Dilemma bringen. " n-tv.de
Do wpisu: Będą znaki na niebie i ziemi
Data Autor
mada
3 zł to w sklepie, rolnik dostaje pewnie 30 gr. albo po gębie