Otrzymane komantarze

Do wpisu: Macron jak gorszy Petru? A może lepszy?
Data Autor
krzysztofjaw
Witam Zgadzam się w całej rozciągłości i też mi w sumie pozostaje tylko szydzić z takich polityków, takiej pustki. Tyle tylko, że jak Pan napisał, to nie jest teatr, nie jakiś wymyślone political fiction, to NIESTETY RZECZYWISTOŚĆ. Smutne, jak ten marksizm kulturowy wyjałowił narody Starej Europy a już Francuzów totalnie. U nas Petru przegrał, bo jednak my pamiętamy komunizm, ten wojenny a poza tym w swojej masie jesteśmy jeszcze indywidualistami i w sumie nie daliśmy się liberalno lewackiej michnikowszczyźnie, przez te 27 lat. Owszem jest około 20% lemingów, ale to tylko tyle. We Francji to nawet nie wiem, czy ostało się choć 20% normalnych ludzi. Kiedyś często pisałem, że tylko jakaś WARTOŚĆ zasługuje choć na jakąś krytykę, PUSTKA zasługuje na zmilczenie. Chyba jednak tak nie jest bo ta PUSTKA się rozpanoszyła zanadto i nie widać jej umiaru. Stąd moje dwa ostatnie posty o E. Macronie. Z tym, że tak ogólnie sytuacja naprawdę się diametralnie zmieniła. Jeden z komentatorów na salonie24 (wiem, wiem... ale już kiedyś tłumaczyłem swoją filozofię blogowania) zwrócił mi uwagę na dość oczywisty fakt i mu przyznaję rację. Otóż do niedawna masoni i ich wierchuszka finansowa robili wszystko, aby swoje wystawiane "pacynki" w różnych wyborach ochronić przed ujawnieniem ich z nimi związków i starali się wybierać mimo wszystko do tej roli choć trochę dobrych polityków. Teraz idą "na rympał" i już się w ogóle nie ukrywają a do tego wybierają właśnie taką pustkę, do jakiej doprowadzili społeczeństwa Starej Europy, wyborców w farsie demokracji. Podobnie jest w przypadku zaburzeń seksualnych: do niedawna ludzie LGBTQ i inni dewianci ukrywali swoje zboczenia (też niemal nekrofile). Dziś się tym chlubią. Naprawdę dożyliśmy nienormalnych czasów. Lewactwo demoliberalne, marksizm kulturowy, NWO triumfują. Wierzę, że jednak ludziska się obudzą, choć może niestety Francuzi już niedługo będą żyć w państwie kalifatu ze swoimi mniejszościowymi enklawami. Pozdrawiam
Do wpisu: Nic się nie udaje? No to zbombardujmy coś! Może Albanię?
Data Autor
@ smieciu [16-04-2017, 21:53]   "... Jestem anarchistą bo po prostu dla mnie idea jakiegokolwiek rządu centralnego mającego wprowadzić „dobro” jest zwyczajnie idiotyczna..." - proszę sobie wyobrazić jakieś zaludnione terytorium. Jak sobie Pan wyobraża brak organizacyjnego wymiaru egzystencji jego mieszkańców, przy założeniu, że ma miejsce nieuchronna przecież wymiana towarów i usług a równocześnie wykluczone jest np. (jak !?) używanie maczugi. Wmontowanie przez Pana terminu "dobro" ratuje konstatację, w tym sensie, że z tym dobrem, jak na razie, ludziom się nie udaje. Ale przecież chodzi nam o to, żeby się udało i per saldo warto do tego dążyć. Pańska krytyka też temu służy !
Te  „gniazda os”, to Chiny i Rosja, czy Korea i  Białoruś?  Może cała czwórka ?. Zakładam, że z kalkulacyjnego punktu widzenia chodzi jednak o ten drugi duet.  Tak, czy owak trzymam z Panem kciuki i nie mogę się doczekać,  gdy np. bomby-matki spadną na Koreę i Białoruś. Tyle,  że coś mi mówi,  iż od czasu Wietnamu tam,  gdzie USA mogą oberwać po pęcinach, raczej wstrzymują się od dawania „jeść” (jak Pan to ujął). --- Pisze Pan "mam obowiązki polskie". Proszę nie poddawać nas tak ciężkiej próbie, chcąc przyjąć ten tekst musimy zdobyć się na akt prawdziwej wiary.
alchymista
Tekst zgrabny, zabawny, ale nie zgadzam się z wieloma poglądami Autora. Rosja się tak szybko nie rozpadnie, a prztyczek w nos by sie jej solidnie przydał. Wcale nie miałbym nic przeciwko temu, żeby Rosja spłaciła amerykańskie długi. Żyję tu, w Intermarium, a nie za oceanem, i cytując nielubianego przeze mnie klasyka "mam obowiązki polskie". W sprawie Korei jest i inna analogia. Z Białorusią. Obie tyranie: rosyjska i chińska utrzymują adekwatne do zapotrzebowania państwa buforowe. Chińczycy mają Koreę, a Rosjanie Białoruś. Imperium Osmańskie miało Chanat Krymski. Takie gniazda os trzeba likwidować. A że Koreańczycy będą mieli co jeść - no fatalnie, bo pewnie zdaniem Autora powinni głodować...
Ptr
Postępowiec, liberał i idealista właśnie dokonują zmian. Rewolucja francuska jest przykładem idealizmu wcielonego  (w pierwszej fazie najbardziej zbrodnicza) , komunizm też. Nawet pol pot. Faszyzm też. Nie zawsze chodzi o cały świat. Władca myśli ,że cały świat to ten skrawek i ci poddani,  których  ma pod kontrolą plus jakaś otoczka. Jeżeli władza wchodzi w trudne decyzje pod nacisk ze wszystkich stron, dylematy bez dobrych rozwiazań, może być źle lub fatalnie. Trump i PiS są przykładami tylko tego ,że Pan widzi białe jako czarne, lub Pan wszystko widzi jako czarne lub to co Pan napisał na końcu.  
smieciu
W praktyce ciężko szukać idealistów u władzy... Jakichś konkretnych przykładów z historii. Komunizm nie był idealizmem. Lenin, Stalin. Nie wiem czego oni naprawdę chcieli ale przecież nie dobra dla świata... W każdym razie idea że ktoś odgórnie narzuci innym nawet najbardziej pozytywne idee jest w istocie dziwaczna. To być może istota problemu. Jestem anarchistą bo po prostu dla mnie idea jakiegokolwiek rządu centralnego mającego wprowadzić „dobro” jest zwyczajnie idiotyczna. A być może też matematycznie i logicznie niemożliwa. Tak więc w istocie nie do końca chodzi o krytykę ludzi władzy. Chodzi bardziej o to że ludzie władzy siłą rzeczy stają się ludźmi władzy, wkraczającymi nieuchronnie na te same ścieżki, które tak lubili wcześniej krytykować. Trump i PiS są świetnymi przykładami. Jeśli po prostu nie są zwyczajnie agentami.  
Ptr
Krytyka ( połączona z nienawiścią ) ludzi władzy to nie jest jakieś wielkie spostrzeżenie, bo z tego wyszły wszystkie ruchy rewolucyjne od Zelotów przez rewolucję francuską po komunizm. Tylko ,że powiedziane jest , że to królowie Ziemi najbardziej zbliżają się do szatana. I to jest znane konserwatywnym i powściągliwym chrześcijanom. Liberał, postępowiec , nawet idealista, może wydawać się panaceum na tę sytuację , w praktyce zwykle doprowadzajac jednak narody do katastrofy lub cofnięcia się w rozwoju. Bo tak trzeba ocenić skutki tzw. postępowych przemian.  
smieciu
Oczywiście że trzeba wyjść poza materializm. Właściwie to można odnieść wrażenie że właśnie o to chodzi. Że przykładowo tacy dzisiejszy katolicy, ta cała prawica (bez żadnej obrazy) skupiła się zbytnio na jakiś pragmatycznych rozwiązaniach, przystąpiła do gierki rozgrywanej według zasad przyziemnych potrzeb, pieniądza, systemu materialnej gospodarki przez co skazali się na porażkę. Gdyż odeszli od idei. To jest właśnie to, idealizm, który jakoś coraz mniej pociągający jest. Albo też myśl że do realizacji idei prowadzi jakaś materialna pokusa. Jakieś sztuczki i gierki. To oczywista bzdura, nieprawda, lekcja, której wszyscy będą musieli się nauczyć. Bo jest całkiem odwrotnie. To właśnie ta niematerialna, romantyczna idea prowadzi jako efekt uboczny do pragmatycznych, materialnych zdobyczy.
mjk1
Kochany włoski fotografie, pozwolisz, że zadam tylko jedno pytanie: Jaki europejski kraj w pierwszej połowie XX wieku rozwijał się w tempie 15 % rocznie a jednocześnie w tym samym czasie, cały Świat, nie tylko Europę, trawił kryzys totalny? Jestem gotów na dyskusję, na argumenty oczywiście a nie inwektywy. Dalej śmiało. A Lenin? Lenina zostaw, niech spoczywa w pokoju.
Pańskie spostrzeżenia są słuszne (resztą, są one nie tylko pańskie). Z ich przedarcia się do opinii publicznej nie wynika jednak coś, co ułatwiałoby nam zejście z drzew. Kilkanaście lat temu miałem okazję rozmawiać z kimś, o kim wiadomo było, że i o życiu i świecie wie nieprawdopodobnie dużo. Powiedział w którymś momencie, że świat jest w rękach złych ludzi, którzy - akurat tak się ludzkości przydarzyło – skupiają wszystkie atrybuty władzy. Przez tych kilkanaście lat odnajduję co i rusz dowody na to, że miał cholerną rację. Ze swej strony zaczynam wręcz myśleć, że ścieżkę wyjścia da się odnaleźć wyłącznie na drodze myślenia w kategoriach mistycznych. Ostatecznie Ktoś, kto wbudował nam w genom cegiełki zła formując kompletność mechanizmu popędu rozwojowego, powinien okazać odpowiedzialność, jako że rozwój – jak łatwo zauważyć - może biec dalej bez takiego nadmiaru Zła...   
paparazzi
Prosty człowiek nie,,,,,,,, a jak pan sobie to wyobraża. Konkretnie, ten raj na ziemi co pan insynuuje, jak ma być. Tzn. jaki system pana satysfakcjonuje, USA styl kapitalizm, nie, niemiecki system, no a może mateczki Rosji. Który to jest perfekt pana zdaniem. No może pan ma jakiś cudowny swój. Dalej śmiało. Lenin zmartwychwstał.
Ptr
A jednak ocena tego show powinna być w miarę wyważona. Anarchizm w stylu przedrewolucyjnym czy ten znany z lat 60. (68) w Stanach zostanie wykorzystany do jakichś innych  celów,  jeszcze gorszych. A racjonalne Niemcy ? Tak, Niemcy prawdopodobnie za przyjaźń oczekiwaliby niemożliwego, - rezygnacji ze wszystkiego i podporzadkowania się. Ale są tacy  co zgodzą się na wszystko. A i to też będzie za mało.  
smieciu
Jak Pan chce może Pan to nazywać frustracją. Jestem zwyczajnie zmęczony tym jak łatwo ludzie łykają cały ten cyrk, jak łatwo historia się powtarza. Jak łatwo stworzyć wroga i rozpocząć rzeź. Jak nieliczne są głosy sprzeciwu wobec tego że kogoś się bombarduje. Jak łatwo ludzie uznają że ci co bombardują są dobrzy a bombardowani źli. Mimo że za jednymi i drugimi stoją przecież ci sami sponsorzy. Naprawdę nie cieszy mnie jak ludzie łykają medialny szoł, ten sam szoł, ukazany w filmie Fakty i Akty. A którego nie wiem czy komuś się chciało obejrzeć. Ja zwyczajnie mam wrażenie że żyję w czasach kiedy polityka oraz komentarz do niej (także alternatywny) jest prowadzony przez no... dzieci jakieś. Zostały przyklejone etykietki np. złe Niemcy rządzą Europą i dawaj do przodu. Ale przecież nie są złe bo kupujemy od nich broń, brniemy w kontrowaną przezeń Unię itd. Afganistanu, Atomu w Korei mogłoby nigdy nie być. Wojna w Syrii to czysty absurd. ISIS. Przecież wszyscy wiedzą że bez ochronnego amerykańskiego parasola nie byłoby tego. Ale ludzie popadli w double thinking znane z Orwella. Nie chcą pójść z logiką do końca. Muszą zatrzymać się w pół drogi, usuwając z mózgu prosty fakt że wszystkie rozwiązania problemów, rzeczy które trzeba naprawić wykonują ci sami ludzie, którzy z premedytacją je stworzyli. Wolą wierzyć w jakiś chaos, przypadek czy jak, chociaż już setki lat temu mawiano że w polityce nic nie dzieje się przypadkiem. A przecież np. masa ludu wierzy że np. taki właśnie przypadek zbieg okoliczności dał zwycięstwo Trumpowi czy ... PiSowi. Ludzie wierzą że oni chcą dobrze a nie że są po prostu częścią planu. Ludzie wierzą w takie rzeczy jak to że świat uświadomił sobie w końcu czym jest Rosja!!! Jakby o tym nie wiedziano kiedy pompowano ją gospodarczo, dając jej kroplówkę bez której długo by nie pociągnęła.  Teraz przychodzi nam uwierzyć że i Trump, który całe życie spędził w świecie twardego biznesu nie wiedział czym jest Rosja ale się ocknął... Itd. Stąd ta główna myśl, przewodni wątek tekstu. Świat jako medialny szoł. W dzisiejszych czasach brany chyba bardziej na serio niż kiedykolwiek. Te wszystkie elity, które muszą sobie radzić teraz z imigracją z wrogą Rosją. Poraz kolejny przesuwający swoje pionki, podsycający konflikty, w które lud wejdzie z zaangażowaniem. No bo przecież ten wróg, ten Muzułmanin czy Rusek jest na serio, ma ten karabin i chce cię zabić. I tylko to się liczy a nie to kto mu ten karabin zasponsorował. To naprawdę męczące ale i żenujące obserwowanie jak ludzie nie chcą przyznać kim naprawdę są te elity. Jak wierzą że jakiś rząd, PiS np. w jakiś sposób dogada się a może nawet przekona (!) te elity że trzeba inaczej. Że wystarczy tylko trochę zmienić. System. Np. prawo, które jest tworzone przez elity UE... Której rząd opuszczać nie zamierza. To cyrk. W którego wiara doprowadzi ten świat do zagłady.
petros71
Smutne, ale jeśli wojna ma być lekiem na wszystko...to pomału trzeba się "pakować" z Matki Ziemi. Posunięcia  Trumpa nie wskazują na rozwiązania pokojowe, a na jego nieobliczalność...niestety:(
mada
 Misiewicz zadzwonił do Trumpa: - słuchaj Donald, bombarduj! Chytry plan. Chcieli przykryć "sprawę Misiewicza".
Ptr
Czy Pana frustracja bierze się z tego , że jakieś Pana wyższe idee nie doczekały się spełnienia ? Ciekaw jestem jakie to idee , kto je wymyślił i kto jest  ich zwolennikiem , bo nie możemy niestety milcząco założyć , że wszyscy oczywiście myślimy zgodnie ze zdrowym rozsądkiem tak jak Pan. Taki cyniczny styl jest w mojej opinii tylko imitacją zrozumienia sytuacji. A według mnie rozkład akcentów emocjonalnych powinien być zasadniczo inny.  Po pierwsze Trump nie otworzył prezydentury witany owacjami , lecz klątwą i przekleństwem ze strony elit. Po drugie sytuacja jaka wytworzyła się na bliskim wschodzie nie stoi w sprzeczności z jego zapowiedziami przewidującymi miejsce na negocjacje. Co nie znaczy , że będzie dążył za wszelką cenę do resetu.  Z Europy dobiegły głosy jakby poparcia, a to może oznaczać tylko tyle ,że Europa nie będzie bawiła się w totalną opozycję wobec Trumpa. Zresztą Europa dziś to , jutro tamto. Nie ma żadnego planu, ani sensu. Korea płn. to jest realny problem. Nagle supertotalitarne państewko staje się mocarstwem atomowym. Tylko czekać , aż nim się stanie naprawdę.  Obamie załatwiono Nobla , aby wyluzował i odpuścił. I był bierny, by władza powoli roseszła mu się się po świecie, ku zadowoleniu różnych regionalnych mocarstw. A teraz na pewno żadne z tych mocarstw ,włącznie z Niemcami, nie są zadowolone , że to się kończy, choć oficjalnie wolą wyrażać aprobatę.  
michnikuremek
No właśnie. Świat wstrzymał oddech patrząc na pana Misiewicza - a ty tutaj o jakimś Trumpie.....
Zdaje się, że nie ze wszystkim zgadza się Pan z naszym p. Prezydentem... A propos, z tym chemicznym atakiem Asada zaczyna wyglądać głupio. Kolejny facet, który nie wypadł sroce spod ogona, profesor z MIT, niejaki Theodore Postol zarzucił amerykańskiemu rządowi prostackie kłamstwo w sprawie ataku chemicznego armii syryjskiej... Rzeczywiście wygląda na to, że p. Trump zrobił z nas frajerów. Chyba, że sam został już całkiem zrobiony na frajera.
Do wpisu: PiS giął kark przed UE
Data Autor
smieciu
My chyba żyjemy w różnych rzeczywistościach. O jakich pracodawcach pan pisze? O hipermarketach? Sorki ale jeśli rząd nie ma wpływu na takie rzeczy to po co rząd? Zdziczali pracodawcy... Sam jestem pracodawcą. Dlaczego płacę mało (choć w wcale mało nie płacę, ale załóżmy)? To chyba logiczne. Gdybym płacił więcej wyleciałbym z gry. Której reguły ustalają wielkie korporacje. My możemy się tylko dostosować i liczyć na cud. Czyli że rząd wreszcie zauważy problem. Ale jest oczywiście odwrotnie. Jedyne co robi rząd to zwiększenie fiskalizmu. Zabieranie takim jak ja, małym. Bo przecież do istoty sprawy się nie dobierze. Za wysokie progi. Chory system. A z 500+ to się cieszę, choć to lewackie. Szybciej wykończy ten kraj promując te idiotyczne patologie, odgórne przesuwanie kasy i prostackie zaciąganie długów. Im szybciej to dziabnie tym lepiej. Może wreszcie coś się zmieni. Chociaż pewnie trzeba będzie przetrwać etap zezwierzęcenia wywołanego nakręcaniem jednych na drugich. Taaa zdziczały pracodawca. Już widzę ten motłoch zbierający się by dorwać właścicieli Biedronki czy jakiegoś Banku. Czemu jeszcze nie obalili swojego wroga klasowego? Tyle lat już czekam na ten wybuch anarchii. Może się wreszcie doczekam.
Człowieku, winami zdziczałych pracodawców obarcza Pan PiS ? Dziecięce uogólnienia, które Pan czyni oraz przejawy pogardy dla ludzi podpowiadają mi trwałą rejteradę z pańskich wpisów.
Jabe
Celem zaś było pokazanie tego w jakim stanie jest państwo polskie – patriotyczni kelnerzy robili to dla Polski, by przyszła dobra zmiana. He? Nie dotyczyły Komorowskiego. Ciekawe prawda? – Nareszcie pisze Pani z sensem. Jak dorzucimy pompowane sondaże prezydenta, będziemy mieli istotne poszlaki, kto, kogo. Wobec tego trzeba spytać, kto nie lubił PO, ale lubił Bronisława Komorowskiego.
Jabe
Na czym polegała ta jakaś parodia? Merytoryczne podstawy do krytyki UE były, kiedy ją tworzono. Kto che, ten wiedział i wie. Pani nagle się obudziła i przejrzała na oczy? Skąd pomysł, że lud chce wiedzieć? Niemcy może i będą osamotnione, ale wyłożenie się Polski „na pysk” tej chwili nie przybliżyło.
Biedronka
"Te kasety wypłynęły, więc nie chodziło o szantaż, tylko o zdyskredytowanie PO-PSL." Nieprawda. Kasety wypłynęły a dotyczyły tylko bardzo konkretnych osób. Celem zaś było pokazanie tego w jakim stanie jest państwo polskie - typowe "dwie pieczenie" wskazujące na służby lub byłe służby. Nie dotyczyły Komorowskiego. Ciekawe prawda? Dobranoc
Biedronka
"Nie ma nic logicznego w konkluzji, że Niemcy będą osamotnione, gdy wszystkie kraje (prócz Polski) głosują, jak one chcą." Primo- nie kraje tylko przedstawiciele i nie w formalnym głosowaniu a jakiejś parodii, za kulisami po cichu itp itd. Secundo właśnie postawa Polski przy tym z pozoru nieistotnym wyborze dla samych krajów członkowskich bo na stanowisko reprezentacyjne a nie decyzyjne pokazała, że istnieją merytoryczne podstawy do krytyki działania UE. Reszta jak w linku i analizie pana z gożdzikiem. Ogól "który nic nie wie" czyli tak zwany lud ma to do siebie że prędzej czy później chce wiedzieć i to tylko kwestia czasu kiedy Niemcy zostaną osamotnione. Najbliższe przetasowania polityczne czekają Francję, może Włochy.
Biedronka
Niech Pan wreszcie zrozumie ża ani jakiś KOD ani Tusk nie jest w stanie znikąd i nigdzie wysyłać żadnych przekazów. Mógł być przykrywką dla kiepskich wizerunkowo działań zagranicy wobec Polski mógł bruździć w kraju bo zamieszanie - takie jak we Wrocławiu trzeba ogarnąć logistycznie. A tak - nie pójdzie na manifę, nie będzie się obściskiwać z Jandą a do sądu pójść będzie musiał :). KOD już dawno poległ - przy dużym wsparciu Polonii amerykańskiej. Za Tuskiem nikt nie pójdzie już bo raz - sprawa AmberGold, dwa jest już spalony z racji na niesportowe zachowanie w stosunku do członka własnej partii o wiele bardziej kompetentnego niż on sam. Zostali rozegrani i została rozegrana Angela nie wspominając o tych z Nowoczesnej. Reszta to teraz kwestia czasu. Każdy myśli za siebie - jak Pan się głębiej zastanowi i da sobie szansę to sam Pan też będzie w stanie dokonać podobnego szacunku zysków i strat jak politycy PISu. Dobranoc