Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nasza przyszłość opisana na taśmach przez Morawieckiego?
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
To nie ten Friedman paparazzi. To Milton  tak powiedział i to zadna nowość. Pzdr
Dark Regis
Proszę go nie traktować dosłownie lecz jako źródło pomysłów i idei dla własnego toku rozumowania. ;) Specjaliści od "scenario building" to są po części tacy bajkopisarze. Oni mają tylko wymyślić co nam hipotetycznie zagraża i oszacować środki potrzebne do poradzenia sobie z problemem oraz podać jakiś szkic procedur do wykonania. Przecież ludzie i służby nie będą się uczyć ewakuacji w momencie, gdy wielopiętrowy budynek stanie w ogniu, tylko muszą mieć przygotowane procedury i zabezpieczone środki na taką ewentualność. Tu jest taki mały artykulik mówiący czym jest foresight: forlearn.jrc.ec.europa.eu
paparazzi
Friedman powiedział bardzo mądre zdanie. Nie istnieje takie coś jak lunch za darmo, ktoś musiał za to zapłacić.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Wystarczy, że wiedza jak obsługiwać pilota i gdzie stawiać krzyżyki. Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
No jak Friedman coś powie to tylko w spiżu odlewać. Pzdr
Witaj.  „Management of expectations”. nie tylko dotyczy Lemingow czy pozytecznych idiotow.. Szzegolnie dotyczy swiadomej czesc spoleczenstwa...W kontekscie Polski jest to szeroko rozumiany Oboz Patriotyczny.. Sposoby na rzadzenie Idiotami sa proste I latwe..Rzadzenie swiadomym obywatelem o niebo trudniejsze...Inny poziom manipulacji I klamstw.. Wymaga stosowania  przemocy fizycznej I psychicznej...jak w Komunie..Za przyklad podam casus Slomki czy Miernika.. PIS I Kaczynski nie mieli obiekcji kiedy w Swieta Bozego Narodzenia tak jaskrawo Prawo bylo lamane..Przyzwalaja na to I biora w tym udzial..Konkluzja sama sie nasuwa.. Propagandowa sztuczka z Prawem I Sprawiedliwoscia nie jest kwestionowana do dzisiaj..  
smieciu
Ma pan rację tylko że oni to doskonale wiedzą... Ci nauczyciele Mateusza. Jak sądzę też są bardzo dobrzy z matmy. Warto przypomnieć przy okazji że Żydzi lubują się w matmie. Tak jak w finansach. I tylko mały myk polega na tym że ta wiedza ma być dla nich. Tych co zarządzają. A reszta ma to zrozumieć. Niekoniecznie dosłownie. Ale po prostu reszta ma znać swoje miejsce. Nie może mieć za wysokich oczekiwań. Ludzie muszą zdawać sobie sprawę że to miejsce i ta rola, którą mają jest właśnie tym czego potrzebują. Więcej im nie trzeba! Ani nawet nie ma sensu. Np. wyższa edukacja.
Dark Regis
"Po co kopać i zasypywać?" - bo tak właśnie od strony technicznej wygląda liczenie stopnia dobrobytu w zależności od jakiegoś PKB. To tak jakby jakaś mleczarnia stwierdziła "w tym miesiącu wyprodukowaliśmy 10 tysięcy butelek mleka", tylko nikt ich nie rozwiózł po ludziach, więc smacznego ;)  Ktoś musi wyprodukować, ktoś inny kupić i skonsumować, wreszcie obie strony strony muszą mieć przekonanie o tym, że coś na tym zyskały. Jeśli tylko się produkuje i stawia za szkłem, to to nie jest żaden wskaźnik, żadnego rozwoju. Ja już mówiłem, że oni (ci ekonomiści spod sztancy) mają narypane we łbach, bo nie chcą się zajmować matematyką tylko wysysają teorie i modele z palców. Podawałem przykłady, kiedy i dlaczego opłaca się zacząć produkcję glinianych kogutków, dlaczego pieniądza może być mało, a rynek może aż kipieć (sam widziałem kupno samochodu w Polsce za świnię i worki kartofli). Ludzie sobie poradzą, ale żadne ekonomiczne wskaźniki tego nie pokażą. Na ten przykład Friedman jest inny, myśli samodzielnie, bo zajmował się analityką, wymyślaniem przyszłych możliwych scenariuszy, a jak będzie w Krakowie, to może douczy w tym i Mateusza: niezalezna.pl Edukacja musi być darmowa w takim zakresie, w jakim zaspokaja istotne potrzeby państwa, bo inaczej taka kutwa ekonomiczna jedna z drugą zaczyna bąkać o sprowadzaniu informatyków z Indii i Pakistanu. Poza tym edukacja to jest sprawa indywidualna - albo ktoś chce się nauczyć i kupi sobie książkę lub poszuka nauczyciela, albo ma to gdzieś. Tu chodzi raczej o system edukacji, czyli jak stworzyć powszechny przymus kształcenia podzielony na różne poziomy, dostosowany do tego rynek pracy i zezwoleń na działalność, a równocześnie nie płacić za to tylko jeszcze zerżnąć z ludzi pieniądze. Chodzi tu o zapewnienie stałego dopływu szmalu dla wykonujących zawód nauczyciela dzieci znajomych królika, czyli dla elyty. Uczeń jest tu tylko dekoracją i dodatkiem. Bo to, że Jaś się na pamięć nauczy tabliczki mnożenia nic nie kosztuje, a są z tego same profity, bo może pracować na kasie w biedronce, a nie stać pod MOPSem po rentę i zapomogę. Dopiero pan(i) przyglądający się Jasiowi w trakcie nauki tabliczki mnożenia zaczyna stwarzać koszty, prawda? Oczywiście pan może Jasiowi pomóc w nauce, albo go oblać. Nie zmienia to jednak faktu, że intensywnie edukować należy ludzi mało zdolnych, leniwych albo roztrzepanych. Reszta w odpowiednich warunkach zawsze poradzi sobie sama. Tanim kosztem. I jeszcze raz przypomnę, że masowo edukować trzeba po to, żeby państwo miało odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, kadry i stąd odpowiednie profity, które wtedy zaczną przekładać na zadowolenie, postęp, rozwój i potrzebę glinianych kogutków (zbytków), a nie tylko kromki z margaryną (minimum egzystencji zapewniającej model liberalnego przymusu pracy). I żeby nie szukało potem frajerów w Azji i w Afryce.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Nie wystarczy wiedzieć Trzeba jeszcze miec cojones, by cos zmienic. Ale słusznie zauwazyl, ze wojna zmienia perspektywe. Nie dajmy się na nią zaprowadzic przez szczurolapa. Pzdr
Do wpisu: Męczą mnie już te bzdury
Data Autor
Ptr
Powód do dyskusji z tym zdjęciem jest ale nie ma dramatu. Bo Trump pomniejszając Dudę pomniejszyłby swój dobry wizerunek z Warszawy. Nie miał takich intencji. Prezydent Duda jest żywiołowy, a tu trzeba spokojnego jak Orban, który ma to wszystko poukładane na 3 poziomy w górę i w dół. Ale z próżnego nie nalejesz.  No jednak chodzi o najwyższy szczebel polityki i z tego powodu to wszystko może być trudne. Trzeba się w tym obracać na poważnie.  Głosy krytyczne są bardzo ciekawe, naprawdę ważne, ale nadmierna krytyka ujawnia jednostronne nastawienie do tematu. Wielu komentatorów tak ma i wychodzi kicha.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Pierwszy krąg piekła. Solzenicyna.Jak na pozór inteligentni ludzie dają się wkręcić w absurdy. Żyjemy w śmieciowych czasach. Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
No niestety taka prawda. Dopóki Polacy nie wstana z kolan i nie przepędza tej bandy to nic się nie zmieni. Koniec z bulem albo bul bez końca. Pzdr    
smieciu
Dzięki. Ja często podkreślam że żyjemy w czasach absurdu. I tylko nieustanie mnie rozwala że ludzie biorą go na poważnie! Rozwala mnie że gdy napiszę coś co dla mnie oczywiste, naturalne, zgodne ze zdrowym rozsądkiem, logiką, to naskakują tu na mnie jakbym popełniał świętokradztwo. Świętokradztwo polegające na nazwaniu absurdu absurdem! Niesamowite jest dla mnie że w ogóle muszę pisać takie kawałki. Nie rozumiem jak można widzieć te rzeczy inaczej! Lemingoza zatacza nie tylko coraz szersze kręgi ale i sięga coraz głębiej.
smieciu
Wątpię by zdjęcie z Dudą znaczyło cokolwiek innego niż faktyczne pokazanie jego pozycji w systemie. Co oni mają tuszować i dla kogo? Masy przecież dowiedziały się oficjalnie że Ameryka jest super, będzie nas bronić itd. Zdjęcie nie zmienia tego przekazu. I tak większość ludzi zdaje sobie sprawę że jesteśmy jedynie instrumentem. I tylko nasi muzycy mają albo i nie jakieś poważanie. Z krajem, który reprezentują. Z drugiej strony zdjęcie to nie zatuszuje niczego wobec Rusków itp. Bo ich obchodzą zupełnie inne zdjęcia... Spotkanie z Dudą można podsumować krótko: Traktują nas jak psa. Nasi politycy traktują siebie tak samo. Wszystkie ustalenia zapadają gdzie indziej. Ostatnią rzeczą, którą ktokolwiek ma na myśli jest polski interes. Dzisiaj to po prostu oksymoron!
Anonymous
"Uchwalając budżet wojska USA na 2016 rok, członkowie Izby Reprezentantów Kongresu USA "polecili" Pentagonowi rozpoczęcie prac nad zmodyfikowaniem lądowych baterii antyrakietowych systemu AEGIS Ashore. Mają one zyskać zdolność do obrony przed samolotami i rakietami manewrującymi. Jedna z takich baterii ma stanąć w Redzikowie w 2018 roku, co oznaczałoby pojawienie się na północy Polski nieoczekiwanej silnej fortecy przeciwlotniczej. (tvn24.pl) Kongresmeni podkreślają, że "Rosja wielokrotnie groziła atakami" na systemy AEGIS Ashore, wobec czego ich zdaniem USA mają "moralne zobowiązanie" bronić obsługujących je swoich obywateli. Nie chodzi więc o wsparcie Polski dodatkowym systemem przeciwlotniczym, ale o chronienie życia i zdrowia Amerykanów. Niezależnie od motywacji USA, Polacy mogą na tym zyskać. System AEGIS Ashore ma zostać uruchomiony w Polsce w 2018 roku na terenie starego lotniska wojskowego w Redzikowie niedaleko Słupska. Niemal identyczna instalacja jest obecnie stawiana w Rumunii. Obie mają być elementem europejskiej tarczy antyrakietowej, broniącej członków NATO przed rakietami (tvn24.pl)" tvn24.pl Mamy swoje 5 min. i Amerykanie już zainwestowali w kelnerów aby zmienić władzę w Polsce. Uzgodnienia były na szczycie NATO w Warszawie. I to są sprawy, które się toczą. W międzyczasie USA zmieniły swoje nastawienie w ostatnim roku na wrogi przyjmując akt447, pozwalając na harce swojego izraelskiego sojusznika. W tej atmosferze prezydent Duda łakomi się na jakieś podpisywania, o których jedynie co się dowiedzieliśmy, że przeciw Rosji co i tak sukces, że wiedza po co coś planują. Na tej samej konferencji Trump ostentacyjnie lekceważy temat, stawia więc amerykę jako niewiarygodnego partnera. Dla zatuszowania tego podstawia się zdjęcie Dudy podpisującego na stojąco aby potem media zajęły się brakiem krzesła. Tak samo jak brak miejsca w samolocie i brak krzesła w Brukseli przesłonił powód wyjazdu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zauważył to jeden z blogerów salonu24, ale też ne potrafił powiedzieć, że chodziło o sprzeciw wobec wojskowej integracji UE z Rosją. Tego nie było wówczas w mediach, tak jak teraz sedno spraw nie jest pokazywane. Oczywistym warunkiem brzegowym ze strony Polskim, zrozumiałym dla opinii publicznej, byłoby m.in.  bezpieczeństwo w stosunku do roszczeń żydowskich i eksploatacji gospodarczej. Tymczasem USA stawiają warunek robienia łaski.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Śmieciu ja to widzę podobnie. Trudno się jednak przebić przez tą ciemną mase, która nie wyzwoliła się z myslenia schematami. I to widać i czuć na NB. 
Ptr
Jednak wydaje się ,że Polska wraz z całym regionem międzymorza może mieć swoje 5 min. na prawdziwe zaistnienie ekonomiczne - nowa strefa rozwoju gospodarczego jednocześnie niekonfrontacyjna politycznie w stosunku do USA, a wręcz importująca, zakładam ,coraz więcej. ( Bałkany jak amerykańskie południe :)  Ale chodzi o warunki brzegowe. Nie może dojść do konfliktu na bazie roszczeń, ani wymuszania lewicowych zmian, ani ubezwłasnowolnienia. Ameryka jest dwoista, zależy co weźmie górę - wszystko można zepsuć jedną decyzją. W zasadzie ciągle nie ma jasności co do tych warunków brzegowych. Polska ma ukryte rany za które też mogłaby wystawić niemały rachunek. Zbrodnie wojenne. Powojenne.  Gdy katowano po wojnie patriotów, to duchowo całymi latami katowano cały naród. 
Anonymous
To właśnie z literatury faktu. Myślałem, że to banały, a tu dla kogoś zaskoczenie i reakcja obronna.
Valdi
To bardzo ciężko upośledzona poglądy. Wyjaśnienie ich absurdalności zajęło by zbyt wiele miejsca. Mogę ewentualnie polecić jakąś literaturę.
Anonymous
"a jedyną możliwą do realizacji alternatywą na obecnym etapie - póki nasz dopiero co odzyskany zalążek samodzielnej państwowości jeszcze nie zdążył okrzepnąć - jest zwyczajnie dobór jak najpotężniejszego mecenasa, nie ulokowanego dodatkowo zbyt blisko naszych granic i tym samym przesunięcie się w hierarchii dziobania" To oczywista strategia, de facto realizowana przez PiS, aczkolwiek wstydliwie skrywana i traktowana jako bezalternatywna. Niestety mecenas po jednej szumnej zapowiedzi aplikuje serię lewatyw. Nawet nie zdobył się na telefon do Dudy po telefonie Merkel - a chyba się domyślił o co chodzi skoro my się domyśliliśmy. W dodatku nas wydzierżawił kmiotkom z pustyni. Generalnie z mecenasa wyszedł sutener.
Dark Regis
To jest bardzo prawdopodobne. Świadczą o tym liczne ślady uczt tych troglodytów ekonomicznych ;) Powiedzmy, że umowa o "upadku bloku komunistycznego" mogła być mniej więcej taka, że wywiad ZSRR się stąd "wycofuje", zaś wywiad USA "nie wchodzi"... jeszcze. Pozostaje przejściówka, jakiś pośrednik, a do tego świetnie nadawało się BND z zasobami ludzkimi Stasi. Administratorzy wielkich sieci komputerowych w Polsce (powiedzmy, że jeden nazywał się Sith, pozdrawiam pana admina;), najczęściej uczelnianych, w połowie lat 90-tych dyskutowali na jakiejś liście dyskusyjnej o rajdzie jakichś agentów FBI lub CIA po firmach i uczelniach. Tak na chama, bez przykrywki? Może jeszcze z jaką "tarczą"? Nie, nie może być :P
Anonymous
Korea była już podbita wcześniej, a Japonię podbili w 1945 o ile pamiętam. Potrzebowali baz przeciw sowieckiej Rosji i musieli odbudować zaplecze. W ich interesie było pozyskanie sojuszników. O ataku na gospodarkę Korei nie podam szczegółów, ale - jak zapamiętałem - Korea się obroniła. Japonia została finansowo pokonana w latach osiemdziesiątych. W krachu na giełdzie tokijskiej udział miał Soros, który teraz robi w migracjach. PRL był zaatakowany jako sojusznik ZSRR w latach 70-tych petrodolarem, a razem z krajami trzeciego świata powaleni ofertą kredytową co spłacaliśmy do Tuska. Następnie w latach osiemdziesiątych byliśmy poddani ekonomicznej diecie w ramach odchudzania systemu sowieckiego.
Valdi
Ja nie piszę o teorii. Piszę o tym co było. Hołdowanie teoriom spiskowym, obnoszenie się z poczuciem krzywdy jest drogą do nikąd .... Liczy się zdolność negocjacyjna. Jeśli do negocjacji przystępuje z jednej strony ekipa która wie czego chce, a z drugiej strony ludzie popaprani, nawet niewiedzący co mogą chcieć (oprócz chęci urwania własnych złodziejskich fruktów) to rezultat negocjacji jest przesądzony na samym początku. Dlatego sukcesem była amerykańska restrukturyzacja Korei, Japonii, Niemiec a porażką restrukturyzacja Argentyny, w pewnym sensie Meksyku itd Dotyczy to nawet planu Sachsa u nas, którego realizacja nie musiała być taka jaką była. Kieżun mówi o tym ciekawie. Amerykanie w przeciwieństwie do Niemców raczej nie stosują chwytów poniżej pasa ... zresztą sytuacja z Niemcami też jest wynikiem sprzedajności naszych polityków. Dlaczego amerykańska pomoc w 1918 - 1921 roku została racjonalnie wykorzystana ? Ciekawie pisze o tym Mieczysław Jałowiecki ... Osobiście nie wierzę w łatwe stosunki z Niemcami.
smieciu
Valdi tylko że ty piszesz o teorii, która kiedyś podobno miała miejsce. A ja piszę o tym co rzeczywiście miało miejsce! Co się stało. Owszem uczestniczyłeś w tym. Tylko na ile to było realne do zrobienia? Na ile ktoś tam na górze zakładał że faktycznie wypali? Piszesz że plan zakładał „wmontowanie nas w krwioobieg Zachodu bez wsparcia dla integralnego rozwoju całego kraju w oparciu o własne zasoby” Brzmi pięknie! Ale przecież ten człowiek Sachs, współpracujący z Sorosem przeprowadzali już wcześniej podobne operacje. Z jakim efektem? Nie mam powodów by sądzić że Amerykanie mieli być tacy dobrzy. Tym bardziej że plan Sachsa uzgadniano już w latach 80tych. W sumie jak to brzmi? Amerykanie chcieli coś zrobić ale się zniechęcili (komuchy nie chciały ale nasza wina!) i postanowili przeprowadzić wersję ostrą... By co? Kogo chcieli nauczyć rozumu? Ok, być może była (znikoma) szansa na nieco łagodniejszy przebieg tej „transformacji”. Ale naprawdę nie zmieniało to wiele. Można podać np. przykład Grecji, Włoch, Hiszpanii. Nawet nie musieli mieć transformacji a i tak skończyli jako odbiorca niemieckich towarów (i turystów) pompując swój dług by móc kupować te zabawki. To bardziej kwestia szerszego Systemu. Czy w tych krajach też doszli do wniosku że muszą się odrodzić moralnie i poczekać? Myślę że będzie jeszcze okazja do poruszenia roli Niemiec w Europie. W moich wpisach chodzi głównie o obalenie tego jednostronnego spojrzenia na Niemcy. Naprawdę chciałbym żeby ludzie pamiętali że NRF był pod kontrolą CIA. Kanclerz nie był samodzielną osobą, poważne rzeczy MUSIAŁ konsultować z USA. W NRF były i są wielkie bazy amerykańskie. Więcej! Do dzisiaj istnieją spory na temat konstytucji a i podobno każdy kanclerz wciąż podpisuje lojalkę wobec państw zwycięzców z II WŚ. Naprawdę, Niemcy nie są zwykłym krajem. Ze zwykłymi korporacjami. Ale nie to jest ważne tekście wyżej. Po prostu nawet jeśli ktoś uwierzy że Niemcy znów zaczęli być samodzielnym państwem itd. To niech przemyśli to co napisałem. Co niby mają nam dać amerykańskie wojska w sytuacji kiedy wojaczka w tym regonie nie leży w interesie Niemiec (którzy jakoś specjalnie się nie zbroją) ani Rusków. Jedni i drudzy korzystają z obecnego stanu gospodarczego Polski. Kto więc ma interes do wojny? Mamy wierzyć Ruskie na nas napadną bo będziemy kupować gaz od Amerykanów? Co im niby to da? Podbiją kraj i co? W jakiej walucie Polska będzie płacić za ten gaz? Naprawdę to absurdalna sytuacja także z wielu innych względów. Tym bardziej że Polska przecież nigdy nie przestanie handlować z Rosją. Handel z nimi jest po prostu w naszym interesie. Tu nie chodzi o wypchnięcie Niemiec. Które przecież nie eksportują do nas gazu. Budowanie baz, wysyłanie wojsk nie jest przepychanką gospodarczą od której należałoby zacząć. A my mamy już wojska. A gaz z Ameryki? Ile to go nas już trafiło?  
smieciu
Taka teoria może i byłaby możliwa gdybyśmy szli na udry z UE i faktycznie zmieniali patrona. Tylko że wtedy należy najpierw przygotować grunt wśród ludu: przekonywać co do niecnych praktyk UE, tłumaczyć jaki to syf itd. By ostateczny skok nie był jakimś szokiem, nie został odebrany jako głupie PiSowskie absolutne poddaństwo wobec Amerykanów. Tymczasem jest odwrotnie: PiS zawsze, jednakowo deklaruje potrzebę istnienia UE oraz Polski w UE. Co więcej gada o wzmocnieniu armii, służb. Podlizywanie się Amerykanom z jednoczesnym pozostaniem UE oznacza jedynie kolejne ssawki dojące Polskę. Cały ten unijny syf z ich władzą u nas przy czym trzebaby przecież jeszcze jakąś władzę oddać Amerykanom. Co nam by zostało? No i właściwie kto miałby być patronem tego planu z naszej strony? Duda jak jakiś uczniak przy biurku profesora? Pokażcie mi inne podobne zdjęcie prezydenta kraju z Trumpem! A może Morawiecki, który nawet tam nie poleciał? No kto? No i przypominam że Amerykanie zajęli się Polską przed PiSem! Oraz Trumpem! A to sugeruje plan. Coś co po prostu zrobimy i zapłacimy za to. A jaki będzie wynik? Zgadujcie!