|
|
xena2012 Gdyby ,,Korona królów'' była telenowelą TVN czy Polsatu oczywiscie ochom i achom nie byłoby końca.Ale telenowela z TVP zasługuje tylko na cięgi prawda? Burza jaką wytworzono wokół tej produkcji pokazuje jeszcze jeden dowód na przemysł pogardy w wykonaniu opozycji.No może gdyby chociaz zatrudniono Jandę aktorsko trzesącą łbem może recenzje byłyby odrobinę łagodniejsze.Jedynym mankamentem jaki znajduję jest tu krótkość odcinków. |
|
|
Ptr "Korona Kkrólów" nigdy nie będzie wszystkim dla wszystkich , ale na mnie wywołuje miłe wrażenie. Mam nadzieję , że tak pozostanie lub też ,że będzie lepiej - zawsze coś można poprawić. Wszak to nowela historyczna o wielowiekowych perspektywach. :)
Mam wrażeie , że dialogi są nie najgorsze. |
|
|
xena2012 A co to jest to CH2H5OH,bo z pewnoscią nie jest to wzór alkoholu etylowego? |
|
|
Jabe Kicz historyczny do kwadratu, do tego pełen przekłamań. Filmik z serii „jak sobie mały Kazio wyobraża życie arystokracji”.
― Eska
Przeoczyłem, więc nie oceniam, ale recenzje nie zachęcają. Osobiście wolę fikcyjną fikcję od fikcyjnej prawdy. |
|
|
Dark Regis youtube.com |
|
|
Kamil Gieroba Ciekawe kiedy hejterzy zrozumieją w końcu, że "cisnąć" po różnych produkcjach tvp to tak naprawdę tylko zachęcają innych, by rzeczywiście sprawdzili, czy "Korona Królów" to "gniot". W ten sposób nakręca się frekwencja i większy sukces TVP. Mam wrażenie, że od dłuższego czasu toczy się dziwne koło, z którego przeciwnicy publicznej nie mogą wyjść. |
|
|
Tomasz Stachura Nie rozumiem podejścia niektórych ludzi. Zamiast cieszyć się, że TVP stworzyło serial na podstawie naszej historii (a jest ona przecież barwna), że próbuje się pokazać młodszym pokoleniom, jak wyglądał nasz kraj kilkaset lat temu, to potrafią krytykować. A to za czysto, a to barwnik nie ten, a to koni za mało. Ludzie co się z Wami dzieje? To jest nasze dobro narodowe, które musimy wspierać. |
|
|
jus Gdzie publika tam krytyka. Porównanie Korona Królów z Gra o Tron jest trochę nie na miejscu, kto to czyni ma nie po kolei w głowie, prawdziwa historia do fikcji. |
|
|
Dariusz Kotara Szkoda, że nikt nie narzeka na dziadostwo puszczane przez TVN i Polsat w postaci ich paradokumentów typu trudne sprawy i dlaczego ja?. Tam jest dopiero beznadziejna gra aktorska. Nikt przez tyle lat nie narzekał na niski poziom misyjności, Klanu, Złotopolskich czy M jak Miłość. Ja osobiście wolałbym by TVP przeznaczało kasę na nowe Teatry Telewizji, ciekawe programy przyrodnicze, teleturnieje typu 1 z 10 czy Wielka Gra. Ale wtedy wszyscy by narzekali na małą oglądalność itp itd. Trzeba znaleźć złoty środek w tym wszystkim.
|
|
|
Bogumił Niechcic Pewnie, że w tej telenoweli można byłoby poprawić to i owo, jak wszędzie. Ale większość krytyki to zwykłe czepialstwo. Np. jeżeli doradcy mówią Łokietkowi o sprawach, które musiałby być dla króla oczywiste, to tak naprawdę mówią to widzom. Bo umówmy się, wiedza o średniowiecznej Polsce jest nader uboga.
Kwestia języka - kto chce aby aktorzy mówili "daj, ać ja poobruszę, a ty poczywaj"? Albo mówili językiem pana Paska? Nawet przedwojenna polszczyzna różniła się od dzisiejszej, jak ktoś chce, niech się wsłucha w te "milość ci wszistko wybaczi" albo "to idzie mlodość".
Sprawa wyglądu i stylu życia - znów umówmy się, że nie ma filmów które wiernie odzwierciedlałyby realia dawnych epok. Weźmy Trylogię - sztuczny język, papierowe jednowymiarowe postaci, uproszczenia dalekie od realiów. W "Potopie" Sienkiewicz nie wspomniał np. o Janie Sobieskim, który występuje też w "Czarnych chmurach" jako postać zatroskana o "dobro ukochanej ojczyzny". Bo w rzeczywistości Sobieski był jednym z ostatnich magnatów którzy odstąpili od króla szwedzkiego. Przypominanie o tym nie "krzepiłoby serc".
A sienkiewiczowska czy fordowska wizja bitwy pod Grunwaldem? Armia krzyżacka nie była kolorystycznie "biała", składała się w dużym stopniu z rycerstwa zachodniego, wedle historyków była raczej "błękitna". W dodatku polskie rycerstwo nie było mniej okrutne i chciwe od Krzyżaków. Czy ktoś jednak na serio krytykuje Sienkiewicza, Forda, Konica czy Hoffmana za pomijanie historycznych faktów i manipulacje?
A może ktoś chciałby obejrzeć film, którego bohaterowie siedzą o zmroku w komnacie oświetleni takim światłem świec, jakie w rzeczywistości one dają? Wpatrywać się w cienie postaci? Ilu ludzi chciałoby oglądać z dziećmi filmy traktujące o dawnych czasach w których wszyscy bohaterowie od rana chodziliby na co najmniej lekkiej bani? Przecież do XVIII wieku głównym napojem było piwo, a nie woda. Piwem popijano śniadania, piwem, miodem pitnym albo winem obiady.
A już czepianie się, że kolory nie te, że sprzączki wymyślone, ubrania odprasowane, to już rzeczywiście jest zwykła złośliwość. Mówiąc krótko, można poprawiać pewne szczegóły, jednak oczekiwać od telenoweli serwowania wiedzy ściśle historycznej świadczy o braku wyobraźni. |
|
|
MR Trzeba przyznać, że udało im się zdobyć sukces na wielu płaszczyznach, choć jak podzielona jest Polska, tak i podzielone są zdania na temat muzyki czy filmu odnosząc się do Pana artykułu. Sylwester spędziłam w górach, więc osobiście uczestniczyłam w "Sylwester Marzeń" i przyznam, że nie spodziewałam się takie WOW. Zrobili na mnie ogromne wrażenie, Organizacja, dobór wykonawców, fantastyczny. A co do filmu, nie jestem pasjonatką tego typu filmów/telenowel, więc nie mogę się wypowiedzieć w temacie. |
|
|
Rafał Oczywiście zawsze przytrafi się loża szyderców, grono ekspertów kanapowych, którzy zamiast docenić dobro narodowe, jakim jest telewizja publiczna, zamiast docenić pracę, jaką ludzie wkładają, by zapewnić rozrywkę, to tylko psioczą i krytykują. Takim to zawsze coś nie pasuje. |
|
|
Marcin Kiedy łże media już szykują się z krytyką, a tu TVP osiąga spektakularny wynik :) |
|
|
wielkopolskizdzichu Nie potrzeba ani kruków, ani wron. Wystarczy obejrzeć i poczytać na temat sporów kompetencyjnych przy tworzeniu tego dzieła. Tak się składa ze produkcja filmowa nie ma nic wspólnego z demokracją ani z konkursem kto ma szersze plecy w TVP.
Albo trzeba tworzyć ascetyczne arcydzieło być może nie dla każdego odbiorcy które ma szanse poprzez artyzm zdobyć klientów czyli coś na kształt Faraona Kawalerowicza, albo pełen rozpasania paru odcinkowy film z statystami, plenerami etc, byle by nie wyszło Quo Vadis też Kawalerowicza.
Wyznacznikiem poziomu dla serialu historycznego jest Królowa Bona lub Królewskie sny, ale nie Gniewko-syn rybaka.
Samo intro jest tak badziewne że wręcz odrzucające. Zamiast sięgnąć do linii melodycznej Gaude Mater Polonia - który to utwór jest ściśle związany z odrodzeniem Polski po rozbiciu - i na tej bazie stworzyć parę nowoczesnych bitów zapadających w pamięć , wstawiono jakieś zawodzenie poszeptuchy. |
|
|
auras Korona Królów nie jest bez wad. Według mnie osobom odpowiedzialnym za projekt brakuje nieco konsekwencji, odwagi i determinacji? Niektóre sceny można byłoby zagrać inaczej, zrobić kilka dodatkowych dubli itp Ale ten kto nic nie robi, nie ryzykuje i doświadczenia nie zdobywa. Liczę, że z czasem produkcja podniesie poziom, wszak nic tak nie motywuje do pracy jak bezuzasadniona krytyka ;) |
|
|
nielacnyb Z tego co kojarzę, nikt z produkcji i osób pracujących przy Koronie nie twierdził, że to będzie polska odpowiedź na Grę o tron, czy że będzie jakiekolwiek podobieństwo. To zrobili hejterzy produktu, który jeszcze nie powstał, ale oni już wiedzieli, że będzie to słabe... a co do sukcesu Sylwestra, wiedziałem że tak będzie ;) |
|
|
spike zawsze jak tylko okazja, zlecą się kruki i wrony, a tych ci u nas dostatek, nawet tacy, których byśmy się nie spodziewali, bo inaczej sobie Polskę wyobrażali, sami niewiele albo nic nie robiąc, poza narzekaniem. |
|
|
wielkopolskizdzichu Do ciekawej konkluzji doszedł Pan Bloger. Oto skoro przeciętny odbiorca sygnału TVP ma zmysł estetyczny pozwalający mu na przełknięcie - przy wydatnym udziale CH2H5OH - Martyniuka i gwiazdki za oceanu której nikt nie widział śpiewającej na żywo to badziew nazywający się Koroną Królów takowy odbiorca też łyknie.
Co jak co, ale "narodowy" nadawca bez względu na poziom odbiorcy powinien starać się o wysoką jakość produktu, a nie zasłaniać się ograniczonymi potrzebami estetycznymi przeciętnego oglądacza. W końcu misyjność, polega między innymi na tym, by za pomocą małych kroczków podnosić wrażliwość, wiedzę, poczucie piękna, a nie na sypaniu do koryta podkolorowanej paszy treściwej, byle by tylko była bardziej kolorowa niż ta na TVN. |