Otrzymane komantarze

Do wpisu: Decyzja podjęta, wątpliwości pozostały
Data Autor
Ramzes1006
Chęci są tylko z wykonaniem jak zwykle gorzej. Wszyscy widzą zagrożenie tylko najbardziej zainteresowani w lesie.....
Miron Miecznikowski
W pełni popieram podejście rządu, do nadzoru systemu viaTOLL, lecz każdy element musi być dobrze przemyślany. Wszystkie możliwości muszą być omówione, wszelkie warianty zawarte, by nic nas nie zaskoczyło. Potencjał w tym jest, więc nie można go zmarnować.
Tomasz Stachura
Zapowiada się świetnie, tylko ciekawi mnie, co się stanie, jeśli ten projekt upadnie, jeśli nie dadzą rady? Czy ktoś będzie odpowiadał za to personalnie?
Rafał
Miało być dobrze, a wyjdzie jak zawsze. Nieważne, że nie będziemy w stanie przejąć kontroli nad systemem, nieważne, że Polska będzie tracić dziennie miliony. Przecież to jest Państwowe, czyli niczyje, więc nie trzeba się o to troszczyć.
Marcin
Rząd chce lepiej dbać o różnego rodzaju informacje płynące z zbierania danych z viaTOLL. Jeżeli nie podołają, będzie to jedna wielka klapa, a nie zadbanie o większe bezpieczeństwo Polski.
Kasa, misiu, kasa... Bo system winietowy oznacza mniejsze wpływy dla tych, co dawno temu załatwili sobie monopol na płatne odcinki. Bo jego prostota i łatwość w użytkowaniu mógłby wywołać pytania o sens tego całego badziewia viaToll. Zwłaszcza, że od dawien dawna mielibyśmy pokrycie na terenie całego kraju, a nie że po tylu latach dopiero zbliżamy się pokrycia połowy autostrad i ekspresówek. Inna sprawa, że ITD jak nic na początku polegnie na tym zadaniu. Może z czasem zaczną się wyrabiać, ale będzie to wymagało zwiększenia zatrudnienia i dofinansowania.
Jabe
Sam Pan sobie odpowiedział.
az
Do tej pory nikt w sposób racjonalny nie wytłumaczył, dlaczego nie stosujemy winiet (jak chociażby w Szwajcarii, czy Czechach), przynajmniej w stosunku do kierowców samochodów osobowych. Jest to system zdecydowanie tańszy niż stosowany obecnie i prostszy w użyciu.
Do wpisu: Kolejny dobry miesiąc w polskiej gospodarce
Data Autor
No właśnie, kawa wyłożona na ławę, a ta cała wstrętna komisarz od Tuska mówi, że to co jest teraz jest nienormalne. To skoro pan, panie Macieju pisze, że jest dobrze i my wiemy też, że jest dobrze, to prosty stąd wniosek, że ta kobita jest nienormalna.
Do wpisu: Turystycznie doganiamy Europę
Data Autor
Mikołaj Kwibuzda
W prywatnych rozmowach z osobami zatrudnionymi w branży turystycznej w środkowej Europie powtarza się opinia, że mieszkańcy Zachodu przyjeżdżają do nas coraz chętniej, bo u nas nie ma "migrantów". Ciekawe, czy są na ten temat jakieś badania - w każdym razie nie oczekiwałbym ujawnienia ich wyników od Eurostatu...
Do wpisu: Ukraińcy jedyną receptą na braki kadrowe?
Data Autor
Roz Sądek
Rozwiązanie problemu braku pracowników jest niezwykle proste: zmniejszyć administrację o jakiś milion osób. Z tego miliona polowa od zaraz skorzysta z przyśpieszonych kursów nauki zawodu - zazwyczaj niewiele umieją, a z drugiej polowy część może wyemigruje, a część po dłuższym okresie bezrobocia też podniesie kwalifikacje i w końcu zasili rynek pracy.  
To będzie trwało do czasu aż Unia się połapie w czym rzecz z Ukraińcami a wtedy zaboli i to mocno.Pozostaną w czarnej strefie a to najgorsza rzecz dla finansów państwa.
Anonymous
To dobrze, że Ukraińcy budują drugą Polskę, ale nie trzeba do tego wypędzać najbardziej produktywnych Polaków. Mieliśmy drenaż finansów, drenaż kapitału produkcyjnego, drenaż wartości cywilizacyjnych zachowanych mimo czasów PRLu, to i emigracja Polaków jest oczywista. Konsekwencją musi być zatrudnianie Ukraińców w Polsce w zakładanych na prawie niemieckim fabrykach należących do okupacyjnego kapitału.  
Problem z zatrudnianiem obcokrajowców to efekt wymuszonej emigracji prawie 3 mln Polaków i część planu rozwadniania ,dokładnie takiego samego jak import muslimów.
Jabe
A może problemem jest nadmiar miejsc pracy? Tak się zdają myśleć rządzący, skoro zdecydowali się na wygaszenie branży hodowli zwierząt na futra.
Ptr
Zatrudnianie obcokrajowców powinno być powoli zmniejszne. Kropka. Ponadto niewskazane jest dalsze przesztywnianie i tak trzymanego w ciasnym gorsecie administracyjnym sektora ochrony zdrowia. Większe pieniądze chyba raczej nie przełożą się na wzrost wydajności gdyż zapewne nastąpi wzrost obciążeń administracyjnych. Niekiedy te regulacje stymulują po prostu wzrost importu drogiego sprzętu diagnostycznego , a nie wzost zaangażowania lekarzy.  
Zygmunt Korus
"To walka o Polin lub o następne rozbiory, nie o Polskę." Oczywiście. Tym bardziej, że chazaria jawnie neguje linię Curzona.
Zygmunt Korus
Przygotowując scenariusze słowno-muzyczne o kulturze (także smakach/jadłospisach) państw i narodów, ktoś zasugerował mi Ukrainę i dał do przesłuchania płytę wykonawczyni, co wyszła za Polaka i mieszka w  Krakowie. Były to kompozycje brzmiące na starą, wzniosłą nutę. Zadzwoniłem do tej pani, niezwykłej solistki, bo miałem informację, że ma polskie korzenie. I co? Byłem w szoku. Takiego wojującego, ślepego nacjonalizmu nie słyszałem od dawna. Nie mam nic przeciwko narodowym postawom, ale to był szowinizm w czystej postaci, banderyzm z ziejącą nienawiścią do nas na piedestale. Nie chciała słyszeć o żadnych swoich przodkach. "Moją kolebką jest patriotyczna, ukraińska szkoła! Rodzinny dom był zakłamany" - perorowała po polsku. Była coraz bardziej agresywna i zirytowana, gdy zacząłem posługiwać się faktami. "Pieśni są skomponowane teraz, żebym miała porywający repertuar głoszący nasze prawo do długiej historii na terenach, które Polacy zawłaszczyli." "W Krakowie nie mam zatrudnienia, nikt nie chce, żebym pracowała z młodzieżą w zawodzie muzyka." "- Nie dziwię się, skoro ma Pani takie poglądy..."- zakończyłem tę ciężką dla mnie rozmowę w sprawie angażu do występu w stylu "kultura łagodzi obyczaje". Ale z nimi nie da się.  W to miejsce zrobiłem "Wieczór romski". Odnieśliśmy sukces, wykonawcy niby inni, w jakiś sposób kosmopolityczni, ale z Polską zintegrowani - i też utalentowani, podbijający serca widzów i słuchaczy. Była też piosenka "Ukradła Cyganka kurę" Osieckiej mistrzowsko zaśpiewana przez Dagmarę Szczepanik z Bytomia. Opowiadam o młodej kobiecie utalentowanej wokalnie... niby niegroźnej, bo postura delikatna, a głos niebiański... A jednak - te piękne usta potrafią sączyć bardzo trujący jad.  No a co może zrobić osiłek, pracujący w polu czy na budowie... gdy go zawezwie do działania sygnałówka spod znaku Tryzuba?!  A potem będzie mu masowała sumienie "moja" (spalona kontraktowo) polsko-ukraińska sopranistka.  
darstan
Dla mnie jest to celowa polityka, bo zamiast sięgnąć po zaradną i nie bojącą się wyzwań, ale myślącą i ceniącą się emigracje, przez obniżenie podatków, ZUS i stworzenie realnej polityki prorynkowej, ściąga się, w większości, po tanią, niezbyt wykwalifikowaną sile roboczą co nie pyskuje, nie zada przestrzegania zasad BHP i kodeksu pracy. Tubylcom tworzy się miraże elektromobilnosci, rozwoju wysoko technologicznych gałęzi przemysłu, ale kto to ma zrobić? Te tetryki z poprzedniej epoki na uczelniach i pseudo instytutach badawczych? Jak uwala się gotowe technologie vide grafen, azotku galu lub samochodu Funter a baja o rozwoju? Ta masa imigrantów ze wschodu może być wykorzystana do wojny hybrydowej, zamiast nieprzyjętych przez nas pseudo uchodźców. To walka o Polin lub o następne rozbiory, nie o Polskę.
Kazimierz Koziorowski
rozmawialem wczoraj z autentycznym nacjonalista ukrainskim. szacuja ze w polsce pracuje ich obecnie okolo miliona. oficjalne statystyki niech pozostana dla resortow gospodarki natomiast ciekawe czy cos sie dzieje realnie w materii bezpieczenstwa panstwa. zebysmy sie nie obudzili z reka w nocniku. amerykanie wplatuja nas obecnie w powazna rozgrywke ale niech tylko zabraknie trumpa to moskwa zrobi porzadek z ukraina. zagadnienia bezpieczenstwa polakow to rowniez pospolita przestepczosc importowana ze wschodu. jak zwykle gastarbeiterzy chca uczciwie zarobic ciezko pracujac za marna pensje, chocby w szarej strefie u kilku pracodawcow jednoczesnie, ale niektorzy zechca po godzinach pracy dorobic inaczej. w mojej dzielnicy, gdzie w supermarketach slyszy sie w przewazajacej czesci jezyk ukrainskich robotnikow zaopatrujacych sie w produkty do codziennego zycia, obserwuje sie wzrost aktywnosci zlodziei. skojarzenia nasuwaja sie same choc jak zwykle wykrywalnosc jest zerowa
Zygmunt Korus
Jest tylko jeden problem z Ukraińcami... Obecna ustawa antydyfamacyjna także tego dotyka... To wielkie zagrożenie, że wpuszczamy ich aż tylu. Kto jest w stanie skontrolować owo znane przecież z historii banderowskie przyczajenie? Czy coś wiemy o poukrywanych po Polsce Tryzubach?
Do wpisu: Średnia płaca bliska magicznej granicy i mieszkaniowa hossa
Data Autor
Niestety ta płaca to: 1. Brutto 2. Z 5 działów gospodarki. Tych płacących nieźle. Nie ma się czym ekscytować. Mediana netto byłaby lepsza... ale nie wygląda tak dobrze, co?  
Za przeproszeniem ale Mieszkanie PLUS to jak na razie ściema taka, że hej. To osiedle w Gdyni to zwykła droga inwestycja deweloperska, którą BGK odkupiło. Ceny są komercyjne a nie "pro społeczne"...
Do wpisu: Czarne złoto przyciąga prywaciarzy
Data Autor
Jabe
Kopalnia, do której trzeba dopłacać, ma wartość ujemną.
mjk1
Paniom względnie Panom Roz Sądkowi, Bacy, Rafałowi, Aurasowi, Tomaszowi, Mironowi, jak również Jabemu i autorowi, choć Ci dwaj ostatni na pewno się nie przyznają, wiersz Tuwima „Mieszkańcy” dedykuje. Nie jest to wiersz o mieszkańcach, czy mieszczanach, jak chcieli komuniści. Jest to wiersz o naszym ówczesnym społeczeństwie. Co poeta miał na myśli? Nic wielkiego tylko to, że ówczesne społeczeństwo nie potrafi zliczyć nawet do dwóch. Proszę się nie gniewać, ale Wasze tutejsze wpisy świadczą o tym, że od czasów Tuwima, nic się nie zmieniło. A konkretnie społeczeństwo się nie zmieniło, czego jesteście wręcz wzorcowym przykładem. Napisałem, jasno i wyraźnie, że górnictwo jest zupełnie niepotrzebne. Napisałem, też dokładnie od kiedy i dlaczego. Napisałem też, że inwestorzy, są tylko po to, aby wydrenować nas z reszty pieniędzy. Niemieckie górnictwo nie prosperuje od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku i wcale nie ma się świetnie, jak napisał Rafał. Niemcy w tym roku zamykają ostatnie kopalnie, bo są im niepotrzebne. Jeżeli więc moglibyście wytłumaczyć, co mielibyśmy osiągnąć rozwijając zupełnie niepotrzebną gałąź gospodarki, byłbym wdzięczny. Na odpowiedź nie liczę, bo… bo dom, bo Stasiek, bo koń, bo drzewo.