Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tańszych paliw na razie nie będzie
Data Autor
u2
"Gdybym znał się na wszystkim jakbym był z Gdyni, to byłbym takim wrednym nieużytkiem." Czyli wolisz być użytkiem, ale nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie, tylko zadajesz serię pytań, nieudolnie maskując swoją niewiedzę :-)
tricolour
@u2 Mnie jest bardzo do twarzy z tym nieznaniem się. Gdybym znał się na wszystkim jakbym był z Gdyni, to byłbym takim wrednym nieużytkiem.
u2
"Pisiacy postawieni przed konkretem zawsze rejterują, bo powerpoint nie podpowie czego mózg nie ogarnie." Czyli ty "pisiak" :-) "Możemy wrócić za rok do tematu?" Zadajesz dużo pytań, widać, że na niczym się nie znasz :-)
tricolour
@u2 Nie, to nie ja ściemniam. Pisiacy postawieni przed konkretem zawsze rejterują, bo powerpoint nie podpowie czego mózg nie ogarnie. I w tym konkretnym przypadku parametr "siłą nabywcza" czyli "ile można kupić paliwa za średnie wynagrodzenie" jest oczywiście jakimś tam parametrem. Dobranym wyłącznie do tego, by pokazać, że więcej niż kiedyś. Oczywiście nikt nie kupuje paliwa za średnie wynagrodzenie tylko tyle, ile potrzeba więc wyższa cena oznacza wyższy wydatek. A może się nawet okazać - czego nie możemy wykluczyć - że kupując koszyk dóbr (chleby, masła, prądy, gazy...) zostanie nam mniej (a może więcej, kto wie?) na zakup tego droższego paliwa więc realna siła nabywcza "na paliwo" będzie znacząco mniejsza? Tak wygląda rzeczywistość zredukowana do skalara. Nic z niego nie wynika poza tym, co MA wynikać w zamyśle osoby, która skalar konstruuje. To ona ŚCIEMNIA. Ale ściema w końcu wychodzi na jaw. Moim zdaniem ściema się wysypie przy ośmiu złotych za litr paliwa. Te osiem nie weźmie się z ceny Brent tylko z inflacji, czyli za rok. Możemy wrócić za rok do tematu?
u2
"Ile kosztuje w detalu na stacji, hurtowo w rafinerii, netto bez podatków?" Jak zwykle nie masz pojecia o czym piszesz więc ściemniasz :-)
Jabe
Nikt nie twierdził, że państwo dobrobytu będzie za darmo.
tricolour
@u2 Ile kosztuje w detalu na stacji, hurtowo w rafinerii, netto bez podatków? Sam ściemniasz, bo dobrze wiesz, że gdy brent był pi $150 to paliwa o nas byly po 5.5. A teraz brent jest dwa razy tańszy, a paliwa po 6. No i średnie wynagrodzenie dostaje 30% pracujących, o medianie nie mówimy, bo gorzej wygląda. To kto ściemnia?
u2
"Bardzo mi się taka manipulacja podoba, bo to dobrze wróży." Nie ściemniaj. Patrz ile kosztuje ropa na świecie, w UE, a ile w Polsce.  
u2
"Bo jak USA zwiększy eksport i wydobycie gazu i ropy" Nie za "rządów" sklerotyka Bidena. Teraz cena za baryłkę 80 USD, ale kilkanaście lat temu była i 150 USD.  
tricolour
A mnie się najbardziej podoba, gdy się pomija ile kosztowała ropa przed laty, gdy też paliwa były w podobnej cenie. Bardzo mi się taka manipulacja podoba, bo to dobrze wróży. Przypominam, że za Tuska była po $150, a teraz jest po $80. Dwukrotnie niższa cena nazywana jest - uwaga - drożejącymi paliwami. I doczekam się gdy benzyna będzie po osiem zlotych za litr, a wyrób chlebopodobny po 10. Bo zapowiadane podwyżki prądu są co najmniej 20%. I bardzo dobrze. 
Jabe
Większość ceny stanowi podatek.
Ula Ujejska
"Tańszych paliw na razie nie będzie" A może jednak będą? Bo jak USA zwiększy eksport i wydobycie gazu i ropy, to Putas niewiele zarobi, a ceny mogą wyraźnie spaść.
Ula Ujejska
Jabe I za gradobicie w Koluszkach tyż. Mamy kapitalizm, a nie socjalizm i ręczne sterowanie cenami. Przyzwyczaił się pan do złych wzorów 😁😁😁 Cóż, lewizna tak ma, siedzi ciągle w starych butach.
JzL
Ile paliwa można było kupić za średnia pensje w czasach tuska a ile obecnie Za PO przeciętny obywatel mógł kupić 600 litrów benzyny, dziś ponad 800
Jabe
Nie zaznaczył Pan dość wyraźnie, że za wysokie ceny paliw odpowiada przede wszystkim rząd.
Pers
A na Białorusi benzyna po 3 zeta. Teraz wiem po co te zasieki i mur na granicy. Żeby Polacy nie szmuglowali kacapskiego paliwa bo jeszcze Baćka kupi sobie jakiś nowy czołg.
Do wpisu: Wyższa inflacja - wyższe raty kredytowe
Data Autor
Jan1797
Słuchałem pana Glapińskiego a jakże. Byle nie przesadzić z podwyższeniem stóp procentowych bo rzucą się na kredyty, tym razem w przysłowiowym peso, a wolnorynkowcy oskarżą rządzących.
u2
Szanghaj w 1973 roku : youtu.be Szanghaj w 2019 roku : youtu.be
Kaczysta
Dobry zwyczaj nie pozyczaj
Jabe
Dobrobyt tani nie jest.
u2
"Dodatnio na dynamikę cen oddziałuje także trwające ożywienie gospodarcze, w tym wzrost dochodów gospodarstw domowych" Często robię zakupy w sklepach i nie widzę większych różnic w cenach. Ostatnia większa podwyżka była na cukrze, ale to była decyzja UE o wprowadzeniu podatku cukrowego. Teraz czytam o planowanej podwyżce cen na alkohol i wyroby tytoniowe. Oczywiście to zwiekszy czarny rynek, ale nie powinno to wpłynąć na podwyżkę cen innych towarów.
Do wpisu: Nowy 6-proc. próg drożyzny?
Data Autor
Jan1797
Odnoszę wrażenie, że te wszystkie „maj.ki” ekonomiczne tak skonfigurują wskaźniki, że w zależności od potrzeb propagandowych wcisną tam szyny kolejowe lub grudniowe ceny truskawek w sprzężeniu z bieżącą potrzebą propagandy kryzysu. Z drugiej strony, gdy pojawił się sondaż wskazujący 70% większość dla rozpatrzenia faktycznego wkładu UE w naszą gospodarkę (Raport Jakiego) natychmiast pojawiła się drożejąca pietruszka. Przepraszam, że pytam poza tematem; Gdzie są Henrykowie?
chatar Leon
Nie. Proszę policzyć np. paliwo do samochodu. A teraz wyobrazić sobie że np. jedna osoba traci pracę a druga przechodzi na zdalną. A z kolei co do ludzi którzy wydają połowę na bzdety i nagle im została masa kasy to chyba nietrudno odpowiedzieć na pytanie o wzrost cen materiałów budowlanych i problemy z terminami ekip remontowych.
Zbyszek
To państwo połowę swoich wydatków przeznaczają na knajpy i hotele?! To chyba przesada.
Zbyszek
@Jabe: "Czyli powinniśmy się cieszyć, bo drożyzna jest objawem odradzania się gospodarki" Dokładnie. I jeszcze okradziono ludzi z oszczędności, bo oprocentowanie w bankach oscyluje w okolicach 1%, te wyższe do 2% to cuda na kiju. Więc pozbawiono ludzi co najmniej 5% ich oszczędności. Komunikat dla ludzi jest taki: POWINNIŚMY SIĘ CIESZYĆ.