|
|
Ryszard Sziler Dotąd swoich prac nie sprzedawałem, ostatnio jednak moje dzieci ( studenci ) umieściły część z nich w galeriach krakowskich, jak tu na przykład :
artlist.pl
spacegallery.com.pl
Więcej informacji na interesujący Pana temat można uzyskać pisząc bezpośrednio do moich „menadżerów” :) : [email protected]
|
|
|
Ryszard Sziler To ja dziękuję, że zechciał Pan zatrzymać się przy moich pracach . Kłaniam się z szacunkiem i serdecznie pozdrawiam:) |
|
|
Ryszard Sziler Pani Jolanto, ja także preferuję niedopowiedzenia , stąd wiele moich monotypii jest monochromatycznych, co nie znaczy, że stronię od koloru . Tu będę prezentował jednak różne środki wyrazu, bo różni są odbiorcy ( de gustibus et coloribus...ect.), a chciałbym by wszyscy znaleźli u mnie coś ciekawego dla siebie:).
Przesyłam serdeczności. |
|
|
Poranek, Staw,Bieszczacka opowiesc. Wspanialy jest obraz 'Wracaj gdzie cie kochaja'--dla mnie ma nutki grozy, cos na ksztalt 'wiezienia milosci', wiec do innych odczuc go przesuwam--'moc tragizmu'. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Czas musiał zatrzymać się by zobaczyć nadzieję: JEST.
Kłaniam się nisko,
JW
|
|
|
Dziękuję za te słowa i pozdrowienia serdeczne!Eh moje buki, buki czerwone :)
I również pytam jak mój przedmówca- jak, gdzie można nabyć pańskie prace? |
|
|
Kraków o świcie
Stara wierzba
Wracaj gdzie cię kochają
Moje typowanie - amatorskie. To do mnie przemawia - niedopowiedzeniem. Pozdrawiam. |
|
|
nabycia Panskich prac, jakis katalog ew. ceny. |
|
|
Ryszard Sziler Być może dla takich właśnie wpisów jak Pański w ogóle eksponuje się "działania twórcze". Nie tyle dla niesytego chwały "artysty", co dla potwierdzenia ich sensu. W prawdziwej sztuce bowiem wszystkie dzieła powstają z rzeczywistej potrzeby dzielenia się swoim światem z innymi. Dlatego też ( ech ta pycha!:) ja nigdy nie obwarowywałem swoich zakazem ich powielania, wręcz przeciwnie, chcę by służyły jak największej ilości Odbiorców.
Cieszę się z Pańskich odwiedzin i przesyłam serdeczne pozdrowienia; także od poczerwieniałej bukowiny za Berehami, którą nie tak dawno szedłem... :) |
|
|
Siądę gdzieś w kącie i umrę sobie albo co :-)
To mi wpychają do podziwiania instalacje wątpliwe, brzydotę i wulgarność, a takie wspaniałości są tuż?
Bóg nierównomiernie obdarza ludzi.
Można aż tak pisać i rysować?? Za dużo we mnie podziwu, żeby dać pole zazdrości, która próbuje gdzieś kwiczeć w środku. Westchnę więc sobie jedynie.
"Wracaj gdzie cię kochają" emanuje ciepłem, domem, Mamą i Tatą :)a jednocześnie od razu nasuwa mi "Księgę lampy naftowej".
Drugi raz umarłem przy "Pierwszym śniegu na skraju lasu". Nie dość, że las, nie dość, że śnieg- to jeszcze skraj...
"Jam jest dwór polski"- to siła, godność i serce polszczyzny. I znowu połączenie obrazu i słowa. Jam jest...
I umarłem po raz trzeci.
"Bieszczadzka opowieść" to też moja opowieść. Kocham ten skrawek Polski całym sercem! Kocham każdym kolejnym kilometrem wbijanym w podeszwy, szopą w Rabe,żubrem u podnóża Chryszczatej i wspomnieniami Pawłusiewicza.
"Jeszcze słychać świerszcze". Mnie już nie słychać. Z powodów, które umieściłem wyżej. |