Otrzymane komantarze

Do wpisu: Gdzie jest Donald Tusk?
Data Autor
seafarer
@ tricolour Proszę obejrzeć tę scenę uważnie i zwrócić uwagę na zamach nogą jaki zrobił DT, a że trafienie było celowe świadczy chełpienie się, że jest alternatywą dla Roberta (Lewandowski był akurat chory wtedy). Zadowolenie z trafnego strzelenia do bramki to faktycznie powód do dumy, natomiast zadowolenie z trafnego strzelenia piłką w nos psa wskazuje raczej na problem jeżeli chodzi o uczucia wyższe.
jazgdyni
Taki scenariusz (przeczekanie, lub wycofanie się) nie jest możliwe w przypadku osobowości psychopatycznej. Oni nieustannie prą do przodu. I to nie oglądając się i po trupach. Jest jedno logiczne usprawiedliwienie - od jego niegdyś bliskich przyjaciół wiem, że Tusk to potworny leń i gnuśny hedonista. W tym jest bardzo podobny do Olechowskiego. Więc, jak teraz zarobił dobre parę milionów i emeryturę też już ma zabezpieczoną, to jemu po prostu już nic nie chce. Jednak mocno mi się wydaje, że Makrela załatwi mu jakąś ciepłą synekurę.
tricolour
@TH To najwyrazniej inaczej widzimy "z calej sily". Dla mnie z calej sily to jest rozbieg, rozmach i celowe kopniecie w upatrzoną cześć ciala. Tymczasem tusk kopie w piłkę tak jak stał, ledwo kopnął, a pilka trafia w psa. Rzeczywiscie w nos, a pies nic sobie z tego nie robi tylko bawi sie dalej. Pisalem juz wczesniej, ze do prawidłowej oceny potrzebne jest emocjonalne zbilansowanie. Ostatnio synek strzelil mi w oko gąbkowym pociskiem z Nerfa. Na tym polega zabawa, ze sie czasem zarobi w oko lub nos. Pan ze sformułowaniem "z calej sily" pokazuje nam, ze do zbilansowania daleko.
seafarer
@ tricolour To kopnięcie psa z całej siły piłką prosto w nos (najczulsze miejsce psiego ciała) miałem na uwadze ...
Darek
Tusk, to byt niesamodzielny. Podobnie jak Wałęsa, wyciągnięty z kapelusza i kłopotów. Ktoś tam kiedyś dostrzegł, że Donald ma rodzinę, jest w potrzebie, a do pracy się za bardzo nie garnie. Ma za to inne cechy, które można wykorzystać. No i dostał "wsparcie", kupił mieszkanie, do którego przeniósł się z małego pokoiku, zaczął bywać w polityce. Nauczono go medialności i zrobiono z niego "europejczyka". Niestety, w tamtym czasie Polacy mieli ogromne kompleksy ( teraz też mają, ale już zdecydowanie mniejsze), tak bardzo chcieli być europejscy, że imponował im zwykły oszust i hochsztapler - taki Dyzma - wykreowany na europejczyka. Tusk nie wykonuje żadnego kroku samodzielnie, jest na krótkiej smyczy i całkowicie bezwolny. Troszkę wolności dostał w okresie wyborów do UE, co pokazało, że nawet w tak ograniczonej samodzielności poległ. No i znowu było ostre szarpnięcie za smycz. Teraz siedzi w kącie i czeka na decyzje swojego pana. Tyle, jeśli chodzi o jego walory i samodzielność.
tricolour
@TH Oczywiście. Starszy pan w zimie lata za piłką. Wspaniale. Osiągnął w życiu, co mógł i koniec. Przecież to idiotyzm, by zapracować się na śmierć.
AŁTORYDET
To, że Tusk jest "niesuwerenny" decyzyjnie, to oczywiste, choć dowieść to można jedynie na sposób poszlakowy. Nie odmówię jednak sprytu pomysłowi, polegającemu na trafnym obsadzeniu Tuska, w roli do której był stworzony. Bystry podwórkowy cwaniaczek, biedak marzący o wyrwaniu się z nędzy, bez kindersztuby i zasad, dobry mówca, uroczo grasejujący i do tego legendarnie leniwy. Ta ostatnia cecha była niezbędna by projekt zwany Tuskiem, mógł przynieść efekt. On z pełną premedytacją unikał jakiegokolwiek zaangażowania. Pojawiał się w W-wie w poniedziałek wieczorem, by w czwartek po południu wrócić do Gdańska. Zostawiał pole do harcowania rozmaitym ciemnym typom. Majsterszykiem, było przejęcie obowiązków koordynatora służb specjalnych i.... nic. Jak mówił Kwaśniewski, on miał "inne ustawienie". Nic nie robiąc, mając w łapie niemal wszystkie media, mógł przedstawiać się za męża stanu. Ale ta polityczna kokota, miała tylko stać i kiedy trzeba odwracać wzrok. 
seafarer
@ tricolour - 'napierdzielanka ma kiedyś swój kres' No, właśnie, taka jak ta? twitter.com
wielkopolskizdzichu
"Po co walczyć i się wykrwawiać skoro można poczekać..." Zwłaszcza, że ponoć obecni Władcy RP mało odporni na na hejt. 
tricolour
A nie przychodzi do głowy szanownym przedmówcom, że przychodzi moment, że już się nie chce babrać? Że napierdzielanka ma kiedyś swój kres, szczególnie wtedy, gdy się piastowało poważne urzędy, a w perspektywie tylko krajowe małe wojenki? Zjednoczona Prawica jest zjednoczona wokół jednej osoby i nic innego ich nie łączy. Po co walczyć i się wykrwawiać skoro można poczekać...
jazgdyni
Mam swoją teorię, nieco spiskową. Najgłupszy z generałów służb specjalnych Gromosław C (opinia agenta, generała Zacharskiego, więc nie moja) publicznie się przechwalał, że to on doprowadził do powstania Platformy Obywatelskiej. Wynika z tego, że Tusk od początku był marionetką. Natomiast jego popularność wśród części narodu powodowana była jego "europejską charyzmą", lecz przede wszystkim dlatego, że za poparcie można było się bogacić - albo poprzez układy w kraju, albo poprzez pracę za granicą.  A komu on faktycznie służy i czyje polecenia wykonuje, to nietrudno zgadnąć.
seafarer
@ jazgdyni Witam również, samodzielny czy też nie, to jednak w polskiej polityce dużo znaczył. W wyborach samorządowych i potem do PE był aktywny po stronie opozycji (wbrew temu do czego zobowiązuje go pełniona funkcja) a teraz znikł ... Moim zdaniem "Inni szatani byli tam czynni" (copyright Kornel Ujejski - tak na wszelki wypadek, jak by ktoś z komentatorów miał za złe co ja wygaduję), że się wycofał. Co do tego jacy, możemy jedynie snuć domysły ... .
jazgdyni
Witam Ja nie biorę pod uwagę Donalda Tuska jako samodzielnego bytu. To jest klasyczny podwładny typu zum Befhel!. Kazano mu zniknąć i zamknąć się (prawdopodobnie Makrela), więc biedak pewnie gdzieś zgrzyta w kącie i z Bieńkowską w butelkę. Chyba tam, może za wyjątkiem idioty - fanatyka Timmermansa, zaczynają pojmować, że ci "polscy przyjaciele" rzeczywiście są do kitu. Pozdrawiam
Do wpisu: Marynarski ZUS, wyrok TSUE i polska bandera
Data Autor
seafarer
@ Jabe Proszę przedstawić swoje szacunki ...
Jabe
Profesor W. Modzelewski szacuje...
seafarer
@ Marek1taki - 'przywileje rozszerzyć z armatorów na szpitale' To nie są przywileje, to są rozwiązania wyrównujące pole gry (play field levelling). A dlaczego nie na szpitale? Ja proponuję rozwiązania w dziedzinie w której pracuję i co do której wiem co funkcjonuje źle i co powinno być zmienione. W sprawie szpitali natomiast, nie będę się silił, że wiem co tam trzeba zmienić.
Anonymous
A jakby te przywileje rozszerzyć z armatorów na szpitale to tez przyniosło by społeczeństwu korzyści w tym co najważniejsze - w zdrowiu. Czy ja się przy tym upieram? Zupełnie nie. Zwłaszcza, że przywileje dla armatorów i szpitali nie są tym samym co przywileje dla marynarzy i lekarzy. Wyraźnie wskazują, że miejsce marynarzy i lekarzy nie jest w klasie średniej tylko w klasie robotniczej zwanej teraz pracującą. Dziękuję za link. Pozdrawiam.
seafarer
@Marek1taki - 'pod kątem korzyści własnego środowiska' Takie oskarżenia są nie fair. Wprowadzenie reform, będzie z korzyścią przede wszystkim dla państwa i całego społeczeństwa. Pisałem o tym w tekście notki: "to nie jest tak, że dla życia gospodarczego danego państwa nie ma znaczenia, pod jaką banderą armatorzy z danego państwa eksploatują swoje statki. Podatek tonażowy, opłaty rejestrowe, w dużej mierze opłaty inspekcyjne, należności z tytułu formalno-prawnej obsługi spółek, zasilają budżety państw wygodnych bander a nie państw w których mają siedzibę armatorzy. Profesor W. Modzelewski szacuje, że w naszym, polskim przypadku, tracone korzyści dla finansów publicznych państwa, z tytułu braku polskiej floty pod polską banderą kształtują się na poziomie 7 – 9 mld złotych rocznie. W związku z tym, że od czasu jak znikła polska flota pod polską banderą, minęło już blisko 30 lat, to według tego szacunku luka banderowa wynosi ponad 200 mld złotych" .... "Na morzu i z pracy na morzu swój dobrobyt zbudowały rozwinięte państwa europejskie. I korzystają z tego do dzisiaj. Najwyższy czas abyśmy, my też zaczęli się na morzu dorabiać i z morza korzystać" A jeżeli chodzi o korzyści dla środowiska, to owszem będą ale takie same jak dla innych. Marynarze radzą sobie już 30 lat bez tych reform. Jeżeli chce pan dowiedzieć się więcej o tej reformie, to podrzucam linka do materiałów (podałem go też w komentarzu do blogera Jabe): pzzs.pl Jest tam wszystko, projekt ustawy, ocena skutków regulacji, założenia i załączniki z wyliczeniami. Szczególnie polecam te załączniki z wyliczeniami.
Anonymous
Dokładnie tak jak Pan pisze mam pretensje do państwa o lichwę ZUS. Sam jestem zniewolony w tym systemie bo osiągnąłem wiek, w którym przy założeniu, że tylko ja sam miałbym prawo zrezygnować z ZUS, a inni byliby w nim uwięzieni, to właśnie w tym roku zaczęło mi się opłacać nadal w nim pozostać cudzym kosztem. Do Pana mam pretensję za popieranie tego systemu poprzez jego reformowanie pod kątem korzyści własnego środowiska. W rzeczywistości naszym środowiskiem jest młode pokolenie, które i tak będzie prawdopodobnie uwikłane w płacenie nam renty państwowej. To takie rozwiązanie należy popierać jako mniejsze zło. Marynarze nic by na tym nie stracili. Młodzi ludzie złapaliby wiatr w żagle. Ekonomisty by trzeba by powiedzieć jakie znaczenie miałby upadek ZUS dla kreowania pieniądza.
seafarer
@ Jabe - 'Coś tu nie gra, a Pan się miga' Żeby mówić czy coś gra czy nie gra, trzeba wiedzieć o co chodzi. Podrzucam panu linka, gdzie jest zamieszczony projekt ustawy, ocena skutków regulacji, projekt założeń, załączniki z wyliczeniami. Trochę tego jest ale da się przeczytać, proszę zwrócić uwagę na załącznik nr 6, 'Porównanie miesięcznych pozapłacowych kosztów pracy marynarzy statku typu handysize pod banderą Bahamów i banderą polską'. pzzs.pl  
Jabe
Wciąż nie wiadomo, czemu ZUS-u nie mogą opłacić sami armatorzy, w zamian korzystając na zmniejszeniu podatków i opłat, które – jak Pan twierdzi – miałyby dawać państwu olbrzymie profity, więc margines do ulg powinien być. Coś tu nie gra, a Pan się miga.
seafarer
@ Marek1taki Ja od pana nic nie chcę, (prawo wymaga płacenia ZUS a nie ja), to po pierwsze. A w sprawie lichwy, to pretensje proszę do państwa a nie do mnie, to po drugie (btw, z obowiązkiem ubezpieczeń społecznych nie ma żadnej lichwy, mówiłem wcześniej do czego doprowadziła nędza i brak 'socjalu', dzisiaj partia Razem też czeka za rogiem). A po trzecie, w sprawie tych równiejszych. Pisałem o tym wiele razy ale chyba pan czyta nie to co ja piszę, tylko to co panu się wydaje, że ja piszę. Ale mimo wszystko powtórzę. Na lądzie jest tak, ze rzedsiębiorca lądowy  "A" , konkuruje z przedsiębiorcą lądowym  "B" na tych samych zasadach (obydwu obowiązuje ZUS). Natomiast na morzu jest inaczej. Przedsiębiorca żeglugowy "A" z Polski (ma statki zarejestrowane w Polsce), który płaci ZUS, konkuruje z przedsiębiorcą żeglugowym "B" (z Polski albo innego państwa), który ma statki zarejestrowane na Bahamach i nie płaci ZUS-u. Więc jak przedsiębiorca żeglugowy "A" może równorzędnie konkurować z tamtym, którego nazwaliśmy "B"? Jak pan spowoduje aby Bahamy wprowadziły prawo, które zmusi armatora do płacenia ZUS-u? Nie ma takiej możliwości. Jak pan zmusi państwo polskie aby zlikwidowało obowiązek płacenia ZUS-u? Nie ma takiej możliwości. Jedynym sposobem wyrównania pola gry, jest zwolnienie polskiego armatora (tego który ma statki zarejestrowane w Polsce) z płacenia ZUS-u. On funkcjonuje na światowym rynku żeglugowym (gdzie pod wygodnymi banderami nie ma ZUS-u) i konkuruje z przedsiębiorstwami armatorskimi z innych państw a nie z polskim przedsiębiorcą na lądzie. I wtedy (po zwolnieniu z płacenia ZUS-u) ten co ma statki zarejestrowane w Polsce, nie będzie równiejszy (bo z przedsiębiorcami lądowymi on nie konkuruje) ale równy z tymi, którzy mają statki zarejestrowane na Bahamach (i ZUS-u też nie płacą). Btw. w całym tym swoim rozumowaniu - równy - równiejszy - przymus popełnia pan błąd, uważając, że państwa wygodnych bander to wolny rynek. Panie, tam wolnego rynku to oni mają tyle co kot napłakał. A ten brak ZUS-u na statkach wygodnych bander to żaden wolny rynek tylko przynęta ... żeby tłuc kasę na podatku tonażowym, opłatach rejestrowych, inspekcyjnych i innych ...
Tomaszek
@dreifahrben Ani ty ani twoi nie kupią nic ani nie wybudują  , bo jesteście w czarnej dupie , czyli nigdzie i z niczym . Nie twoje zmartwienie . Ty to pomyśl jak tu kupić komputer dzieciom z marnej wierszówki  trolla .   
Anonymous
Wiem od Pana. Również to czego Pan ode mnie chce , bo Pan to szczegółowo opisuje po raz kolejny. Główny Pański pomysł opiera się na tym aby wszyscy byli przymusowo ubezpieczeni, ale żeby byli też równiejsi. To jest lichwa na przymusie nędzy a nie wspólnota społeczna.
seafarer
@ Pani Anna Dzięki za wsparcie, pani Anno. Pozdrawiam serdecznie.