|
|
Dark Regis Myślę, że chodzi o możliwość łatwego operowania qbitami, czyli o jakiś rodzaj topologii. Taki RAM dla komputera kwantowego. W tym artykule jest jeszcze mowa o disiarczku molibdenu i tzw. "valleytronice" (valleytronics):
Valleytronics core theory for future high-efficiency semiconductor technology: phys.org
To wiąże się też z grafenem. Channeling valleytronics in graphene: Researchers discover 1-D conducting channels in bilayer graphene: phys.org
Tu jest coś o tym: "Valleytronics" – a new type of electronics in diamond: phys.org
Też muszę się jeszcze w to wczytać, bo ostatnim razem jak zwiedzałem te rewiry, to stawiano na skyrmiony jako sposób zapisu danych w pamięci: sciencedaily.com
PS: Znalazłem coś takiego: "Opto-Valleytronic Spin Injection in Monolayer MoS2/Few-Layer Graphene Hybrid Spin Valves." - Luo YK1, Xu J1, Zhu T1, Wu G1, McCormick EJ1, Zhan W1, Neupane MR2, Kawakami RK1.
"Two-dimensional (2D) materials provide a unique platform for spintronics and valleytronics due to the ability to combine vastly different functionalities into one vertically stacked heterostructure, where the strengths of each of the constituent materials can compensate for the weaknesses of the others. Graphene has been demonstrated to be an exceptional material for spin transport at room temperature; however, it lacks a coupling of the spin and optical degrees of freedom. In contrast, spin/valley polarization can be efficiently generated in monolayer transition metal dichalcogenides (TMD) such as MoS2 via absorption of circularly polarized photons, but lateral spin or valley transport has not been realized at room temperature. In this Letter, we fabricate monolayer MoS2/few-layer graphene hybrid spin valves and demonstrate, for the first time, the opto-valleytronic spin injection across a TMD/graphene interface. We observe that the magnitude and direction of spin polarization is controlled by both helicity and photon energy. In addition, Hanle spin precession measurements confirm optical spin injection, spin transport, and electrical detection up to room temperature. Finally, analysis by a one-dimensional drift-diffusion model quantifies the optically injected spin current and the spin transport parameters. Our results demonstrate a 2D spintronic/valleytronic system that achieves optical spin injection and lateral spin transport at room temperature in a single device, which paves the way for multifunctional 2D spintronic devices for memory and logic applications." |
|
|
Anonymous Z samego założenia nienormalne jest być normalnym pod każdym względem. |
|
|
seafarer @ Marek1taki - "Dyskusja trochę zboczyła ... Są tematy, w których nie można się porozumieć'
Tak zboczyła ... i faktycznie często trudno się porozumieć. Ale uważam, że przypisywanie tylko sobie normalności (jak zrobiła to ta Pani z fb) a przez to insynuowanie innym nienormalnych jest bez sensu. |
|
|
OLI @kaliszanin
Osoby pisujące : (cyt.) "na marginesie przed, które stawiamy przecinek." - nie powinny się wypowiadać w tematach gramatycznych, a już z pewnością nie powinny nikogo pouczać.
Po pierwsze - bo niegrzecznie; internet jest miejscem, gdzie nie egzaminujemy się wzajemnie z gramatyki i ortografii.
Po drugie - przecinek dajemy nie przed każdym zaimkiem przymiotnym "który" (w dowolnej liczbie i przypadku). W powyższym zacytowanym pańskim tekście przecinka nie powinno być w ogóle, albowiem w tym miejscu występuje on w funkcji przydawki rzeczownej, jest zacytowanym wyrazem i niczym więcej i jako taki mógłby się znaleźć w cudzysłowie ("które"). Za zaimkiem użytym w takiej funkcji nie podąża zdanie podrzędne, ani związek frazeologiczny opisujący go, stąd użycie przecinka pozbawione jest sensu.
A jeśli już dajemy ten nieszczęsny przecinek, to nie zawsze bezpośrednio przed tym zaimkiem. Często przecinek poprzedza całe wypowiedzenie, związek frazeologiczny, w którym występuje zaimek przymiotny "który". (przykład: "Mussolini zadeklarował, że oba kraje będą tworzyć „oś”, wobec której pozostałe kraje Europy ulegną podporządkowaniu.")
Dziękuję za uwagę. |
|
|
Anonymous Dyskusja trochę zboczyła ale temat normalności poglądów jest istotny. Są tematy, w których nie można się porozumieć z jednymi osobami a z innymi odczuwamy wspólnotę poglądów.
Część dotyczy wpływów środowiskowych z propagandą od przedszkola do telewizora z wiodącą rolą studiów zwanych wyższymi, a część to musi być genetyka. Podejrzewam jedynie, że nie ma jednego genu determinującego lewicowość prawicowość a chodzi o zbiór cech dziedziczonych jedno i wielogenowo.
A może jestem w błędzie bo chodzi o jedną cechę: hipokryzję. Ale co z chciwością, zawiścią, naiwnością? |
|
|
jazgdyni Kurcze - ja telepata podłączony do wspólnej świadomości czułem przełom (teraz czekam na super-baterie)
Ad.1 Czy to oznacza, że moje kodowanie 286 może już iść się walić?
Ad.4 Aż się zdziwimy, gdy zobaczymy jak to szybko się stanie.
Co z grafenem ? Dlaczego tungsten?
Widziałem ten chiński system kamer w akcji (oczywiście w TV). To bardziej przerażające niż Hiroshima, czy 9/11.
Mam w rozpracowaniu inny temat, więc QC musi czekać w kolejce.
Pozdro |
|
|
Dark Regis @Tadeusz Hatalski & @jazgdyni
To jest czubek góry lodowej. Gdy kilka dni temu zrobiłem rekonesans po najnowszych pracach z dziedziny komputerów kwantowych to doznałem szoku poznawczego ;) Nauka ucieka do przodu i my też nie możemy stać w miejscu.
Jeśli chodzi o przeliczanie n qbitów na bity, to bierze się zazwyczaj n-tę potęgę dwójki. Ale powoli staje się to już nieaktualne, bo trwają prace nad wykorzystywaniem w obliczeniach większych układów kwantowych.
Dla przykładu na portalu Phys.org sa następujace artykuły:
1. (30.09.2019) A ten-qubit solid-state spin register with remarkable quantum memory - artykuł o tym, że problemy nieosiągalne dla komputerów klasycznych (np. czas rządu tysięcy lat obliczeń) zaczynają być rozwiązywalne dla komputerów kwantowych. Stąd właśnie wynika upadek klasycznej kryptografii opartej na funkcjach jednostronnych i problemach NP-trudnych.
2. (26.09.2019) Why are scientists so excited about a recently claimed quantum computing milestone? - Tu jest też o kompterze Googla i kilku potencjalnych zastosowaniach. Łącząc to z informacją o wyprodukowaniu przez Chińczyków kamery, która jest w stanie śledzić na ulicy tysiące twarzy na raz, można się domyśleć jakich.
3. (26.09.2019) New research brings scientists one step closer to a fully functioning quantum computer - Tu jest o bitach vs qbitach.
4. (13.09.2019) Quantum computers could arrive sooner if we build them with traditional silicon technology
5. Spreading light over quantum computers - jak to rzeczywiście działa.
Ale są też bardziej zaawansowane badania:
6. (25.09.2019) Physicists take new step towards realization of qubits for quantum computers - japoński wkład czyli kagome pattern.
7. (23.09.2019) 'Valley states' in this super-thin material could potentially be used for quantum computing - Dwusiarczek wolframu (tungsten)?
8. Researchers advance noise cancelling for quantum computers - związek z teorią procesów stochastycznych.
9. Introducing quantum convolutional neural networks
10. Scientists discover new state of matter - kolejna dobra wiadomośc po skyrmionach
Itd. A z innej beczki:
11. (17.09.2019) Hello, world! A new approach for physics in de Sitter space - Nowa nadzieja na kosmologię kwantową wprost z japońskiej Okinawy.
Warto tam zajrzeć i częściej zaglądać w przyszłości ;)
PS: cft.edu.pl |
|
|
jazgdyni No dobra Imci. Technika już jest. Dla nas mała pestka składać atomy, elektrony, czy kwanty. Teraz wasza działka - TRZA MIEĆ KODY I ALGORYTMY ! Matematyka !
Pzdr
Ps.Rozumiem, że to już nie będzie klasyczny kod binarny tylko kod na kubitach. Dotąd bit był najmniejszą jednostką informacji. Ile tak, pi razy oko bitów pomieści kubit szefie? Wiadomo?
Najlepszego |
|
|
seafarer @ Imć Waszeć - "Czytaliście o nowych komputerach kwantowych'
Faktycznie, te komputery robią wrażenie ... Ja mam w pamięci inny, Odra chyba się nazywał, oglądaliśmy w 1968r. z całą klasą na Politechnice Wrocławskiej w ramach 'otwartych drzwi'. Był na całą ścianę dużego pomieszczenia, pamiętam testy sobie robiliśmy (czy możesz przejść przez ulicę obejrzeć się za dziewczyną i nie wpaść pod samochód :))), coś tam trzeba było przyciskać i wynik wychodził na perforowanym papierze, monitora chyba jeszcze nie było ...
A co do świadomości i ludzkiej duszy opartej na komputerze kwantowym :))) Konserwatystą jestem, więc w tych sprawach nic bym nie zmieniał, niech zostanie tak jak było ... |
|
|
Dark Regis Oj tam Panowie zajmujecie się trzy dni pierdołami, a tu świat ucieka! ;)))
Czytaliście o nowych komputerach kwantowych? Jeden to IBM Q System One, czyli pierwszy komercyjny komputer kwantowy. Drugi to komputer kwantowy Google'a, podobno najpotężniejszy na świecie (72-kubitowy procesor kwantowy). Podobno Chińczycy pracują nad własnym i są bardzo zaawansowani.
1. crazynauka.pl
2. tech.wp.pl
3. computerworld.pl
A my, tysiącletnie imperium lechickie? :D
Matematyka być trudna język.
Mówiłem, że coś śmierdzi mi z tą klasyczną kryptografią (brak szybkiej reakcji NSA na tsunami ransomware'u opartego o ich exploity typu Eternal Blue) i już wiem dlaczego. :]
PS: Drogi Autorze, to jak tam Pańska teoria oparcia ludzkiej świadomości i ludzkiej duszy na komputerze kwantowym? ;))) |
|
|
jazgdyni Jest taka możliwość, że człowiek wybucha i wtedy w sposób niekontrolowany kolokwialnie mówiąc bluzga. Wtedy ważne czy się reflektuje i wyciąga wnioski, a nie idzie w zaparte.
W takiej sytuacji oddałem mu przysługę doprowadzając do usunięcia komentarza. Inaczej jego brzydki tekst by wisiał i dawał świadectwo jaki jest autor. Wyrobiłby sobie markę hejtera, albo nieobliczalnego pieniacza na zawsze. |
|
|
tricolour @Jazgdyni
A może to nie hipokryzja i podłe obrażanie tylko nieposkromiony temperament? Przecież jest taka możliwość, że się chłop zagotował i wysmażył - w sumie niegłupi jeśli chodzi o siłę rażenia - post... |
|
|
jazgdyni Jacy "wszyscy zrozumieli" ??? Znowu pan konfabuluje i nagina rzeczywistość. Pan zrozumiał. Co jest postawą paranoiczną.
I już swego ohydnego chamstwa i wulgarności nie pamięta... Mam screen, mogę panu nagle świątobliwemu przypomnieć.
I wie pan co? Niech pan omija moje wpisy bo to nie dla takich skończonych hipokrytów i ludzi podle obrażających.
|
|
|
kaliszanin @tricolour
cieszę się , że chociaż Tobie udało się dojśćdo porozumienia. niestety dla mnie człowiek piszący donosy zaczynające się od:
Troll, który od niedawna mnie prześladuje, poczuł się urażony, mimo. że go personalnie nie znieważyłem. Po prostu sobie wyimaginował, że mówię o nim.
niezależnie od tego ile będzie pisał o pokorze, szacunku, ile by cytatów osób świętych nie załączył nie potrafiący przyznać się do tego co sam napisał, oceniający ludzi w taki paskudny sposób, wmawiający im nadużywanie alkoholu będzie kilkuletnim chłopcem choćby mial z 70 lat. jakoś dziwne, że wszyscy zrozumieli wpis o idiotach w zupełnie inny sposób niż autor. no i wciąż zabrakło odwagi do ustosunkowania się do mioch 4 punktow. żegnam trzykolorowy bo nie wiem czy po następnym donosie będę miał okazję to zrobić. |
|
|
tricolour @Jazgdyni
Pelna zgoda. Jednym slowem "pokora" ujął Pan to, co ja w rozlazlym akapicie chcialem przekazać. |
|
|
tricolour @Kaliszanin
No. Blisko było.
😀 |
|
|
tricolour Ja Pana nie porównałem do mordercy. Gdybym miał to zrobić, to bym napisał wprost, bez uciekania się do manewrów słownych, zawsze mających wymiar manipulacji.
Widzi Pan, gdy zaczalem Pana czytac, to mnie mile łechtało (bez podtekstów), chcialo sie dalej... ale juz sie chyba nie chce. I to jest uczucie z obszaru przykrości. A jedynym powodem tego jest najprawdopodobniej to, ze jestem z drugiej strony sceny politycznej, co nie powinno byc powodem do niczego, a jesli juz, to do wlasnego rozwoju wynikajacego z obcowania z człowiekiem majacym inną, wiec dodatkową, optykę. Tymczasem ta dodatkowa optyka zamiast rozwijać jest przyczynkiem do wydrapania dodatkowych oczu.
To jest ogolna zasada, proszę nie brać tego wyłącznie osobiście. |
|
|
jazgdyni Drogi panie.
Radzę w dobrej wierze - proszę bardzo uważać z tym szacunkiem do siebie. Bardzo często staje się nadmierny, a to zawsze rodzi poczucie wyższości i pogardę do wielu.
Proponuję szacunek połączony z pokorą.
A to, że nie mam problemów z kontynuowaniem komunikacji, świadczy, że nigdy do nikogo nie ma we mnie nienawiści i pogardy. Owszem, są wybuchy gniewu, ale nawet Jezus Chrystus powiedział, że to bywa usprawiedliwione i grzechem nie jest. [Uwaga - powołuję się na słowa Syna Bożego do nas, a nie przyrównuję się do Niego. Zaznaczam, bo już były manipulacje wypowiedzi]. |
|
|
jazgdyni Ładne jest to porównanie mojej skromnej osoby do mordercy z Dusznik-Zdroju. Klasa. Stara szkoła. Nie znam pana wieku, więc nie mogę powiedzieć, że to nauki CzK, ale tak wyglądają.
Widzi pan, napiszę książkę, to recenzują ją fachowcy, a z czytelnikami spotykam się na takich kameralnych imprezach. Napiszę artykuł w czasopiśmie, to też raczej z odbiorcami się nie rozmawia. Daje się im czas i swobodę do rozmyślań.
Natomiast w schemacie pisania na blogach w internecie, w zależności również od techniki portalu, można przyjąć metodę, jak również choćby tu widzimy, kompletnie nie prowadzenia dialogu z czytelnikami. Napisałem i dosyć. Można być także (jak ma się trochę czasu) nieco kurtuazyjnym i polemizować z komentatorami. Lecz, co ważne, jeżeli nie jest się lizod. pragnącym popularności, to nie zapomina się, że ciągle to mój blog i ja tu jestem gospodarzem. Naturalne jest więc, że to ja narzucam reguły i standardy i ja dobieram sobie towarzystwo. Tak być powinno, jeżeli portal na to pozwala. Jeśli nie to trzeba szukać pomocy w redakcji, która jeszcze bardziej ode mnie dba o standardy, bo portal jest również przedsięwzięciem biznesowym i dobre imię jest ważne. Tu dochodzimy do istotnej sprawy kulturowej - do wzajemnego szacunku. Mam taką życiową zasadę wypływającej ze wspomnianej przyzwoitości, że wszystkich nieznajomych zawsze od początku obdarzam szacunkiem. Na przykład wszystkich kierowców na drodze. Lecz jednak, jak mi facet za mną podjeżdża na metr za błotnik i mruga światłami, a potem niebezpiecznie zajeżdża drogę, to już jest on bliski utraty szacunku, a jak się w końcu dowiem, że nie spieszył się bo ma np. chore dziecko, albo dom mu się pali, tylko ma fantazję tak jeździć, to natychmiast mój szacunek traci i mimo, że jego bryka to najbardziej wypasione Porsche, to gdy mu się zechce z dziadka ponabijać, to dostanie w zęby. Komentator, który nawet nie jest blogerem (ciekawe - blogerzy raczej traktują się wzajemnie z szacunkiem), który zaczyna mi wielokrotnie ubliżać, urządzać sobie młodzieżową bekę, sypać wulgarnym językiem, traci honor i szacunek natychmiast. Oczywiście ukryty pod nickiem i awatarem czuje się odważny i dzielny. Rzeczywiście cielesna odpowiedź go nie spotka. Więc coraz bardziej się rozbestwia. Szczególnie do tych, co jak ja prowokują. Są w końcu tak zadufani w tej swojej pokracznej etyce, że nawet usunięcie obelg uważają za wielką niesprawiedliwość, bo tyle już słyszeli o tej wolności słowa i ble, ble, ble. Nie pojmują, że wolność słowa nie oznacza wolności dla głupoty i chamstwa. Choć... jest jeden element usprawiedliwiający, który właśnie jasno widać w tej dyskusji moich dwóch tutaj - jak to jest - aha, adwersarzy - oni mogą na prawdę nie zdawać sobie sprawy z chamstwa i głupoty. Tak jak z prawdy i kłamstwa. Przyzwoitości i szalbierstwa. I najważniejsze - z dobra i zła.
Tak ich wychowano i nauczono i do niedawna byli panami świata. |
|
|
kaliszanin 01-10-2019 [13:30] - tricolour
czy ja dobrze Pana zrozumiałem, że Pan również ukończył PWr a po żonę przeszedł na drugą stronę Skłodowskiej?? |