|
|
tricolour @Jazgdyni
No, widzi Pan. To, komu służy Tusk, to kwestia zgadywania, tak Pan pisze. Nie mamy zatem rzetelnej wiedzy, tylko zgaduj - zgadulę.
A'propos: komu służy? |
|
|
xena2012 Może chce sie zaczepić na jakąś posadę w Watykanie np.stosunki między UE a Stolicą Apostolską?Naturalnie w celu wywierania nacisków,przekazywania oczekiwań UE w zakresie relokacji imigrantów ,bardziej niz dotąd aktywnego zaangażowania w kwestię promocji LGBT. |
|
|
xena2012 A na czym polegała ta jego europejska charyzma,że palił cygara? |
|
|
seafarer @ tricolour - 'Widzi Pan roznice'
Tak widzę, ten pies łapał za pańskie nogawki, więc 'danie mu w pysk' było działaniem racjonalnym, natomiast Tusk 'dał psu w pysk' dla zabawy. |
|
|
Pani Anna Jak to gdzie jest Tusk, nie śledzi Pan po prostu uważnie mediów, proszę bardzo: se.pl.
Można sobie obejrzeć Tuska u papieża Franciszka z całą familią odzianą na czarno (łącznie z półrocznym dzieciakiem), grzecznie pozującą w trakcie przyjmowania błogosławieństwa.
Zważywszy, że przed laty, przed wyborami Tusk pozował ze świętymi obrazkami, a nawet wziął ślub kościelny, to należy się zastanowić, o jaką teraz zabiega posadę... |
|
|
tricolour @TH.
Ogladalem z piec razy. Uwazam, ze to przypadek. Chelpienie sie Lewandowskim w tym kontekście troche niestosowne, ale bez przesady - z niestosownego klepniecia żony w zadek nie rosną jej wymiona.
Ostatniej zimy bylem z synkiem na nartach. Rano, przed hotelem przybiegł pies i lapal zebami za nogawki. Odganianie nie pomagało, wręcz przeciwnie. Popatrzyłem, wycelowalem, zrobilem zamach i dostal prosto w pysk - omijal nas szerokim lukiem przez resztę pobytu. Taki był mój cel.
Widzi Pan roznice? |
|
|
seafarer @ tricolour
Proszę obejrzeć tę scenę uważnie i zwrócić uwagę na zamach nogą jaki zrobił DT, a że trafienie było celowe świadczy chełpienie się, że jest alternatywą dla Roberta (Lewandowski był akurat chory wtedy). Zadowolenie z trafnego strzelenia do bramki to faktycznie powód do dumy, natomiast zadowolenie z trafnego strzelenia piłką w nos psa wskazuje raczej na problem jeżeli chodzi o uczucia wyższe. |
|
|
jazgdyni Taki scenariusz (przeczekanie, lub wycofanie się) nie jest możliwe w przypadku osobowości psychopatycznej. Oni nieustannie prą do przodu. I to nie oglądając się i po trupach.
Jest jedno logiczne usprawiedliwienie - od jego niegdyś bliskich przyjaciół wiem, że Tusk to potworny leń i gnuśny hedonista. W tym jest bardzo podobny do Olechowskiego.
Więc, jak teraz zarobił dobre parę milionów i emeryturę też już ma zabezpieczoną, to jemu po prostu już nic nie chce. Jednak mocno mi się wydaje, że Makrela załatwi mu jakąś ciepłą synekurę. |
|
|
tricolour @TH
To najwyrazniej inaczej widzimy "z calej sily".
Dla mnie z calej sily to jest rozbieg, rozmach i celowe kopniecie w upatrzoną cześć ciala. Tymczasem tusk kopie w piłkę tak jak stał, ledwo kopnął, a pilka trafia w psa. Rzeczywiscie w nos, a pies nic sobie z tego nie robi tylko bawi sie dalej.
Pisalem juz wczesniej, ze do prawidłowej oceny potrzebne jest emocjonalne zbilansowanie. Ostatnio synek strzelil mi w oko gąbkowym pociskiem z Nerfa. Na tym polega zabawa, ze sie czasem zarobi w oko lub nos. Pan ze sformułowaniem "z calej sily" pokazuje nam, ze do zbilansowania daleko. |
|
|
seafarer @ tricolour
To kopnięcie psa z całej siły piłką prosto w nos (najczulsze miejsce psiego ciała) miałem na uwadze ... |
|
|
Darek Tusk, to byt niesamodzielny. Podobnie jak Wałęsa, wyciągnięty z kapelusza i kłopotów. Ktoś tam kiedyś dostrzegł, że Donald ma rodzinę, jest w potrzebie, a do pracy się za bardzo nie garnie. Ma za to inne cechy, które można wykorzystać. No i dostał "wsparcie", kupił mieszkanie, do którego przeniósł się z małego pokoiku, zaczął bywać w polityce. Nauczono go medialności i zrobiono z niego "europejczyka". Niestety, w tamtym czasie Polacy mieli ogromne kompleksy ( teraz też mają, ale już zdecydowanie mniejsze), tak bardzo chcieli być europejscy, że imponował im zwykły oszust i hochsztapler - taki Dyzma - wykreowany na europejczyka. Tusk nie wykonuje żadnego kroku samodzielnie, jest na krótkiej smyczy i całkowicie bezwolny. Troszkę wolności dostał w okresie wyborów do UE, co pokazało, że nawet w tak ograniczonej samodzielności poległ. No i znowu było ostre szarpnięcie za smycz. Teraz siedzi w kącie i czeka na decyzje swojego pana. Tyle, jeśli chodzi o jego walory i samodzielność. |
|
|
tricolour @TH
Oczywiście. Starszy pan w zimie lata za piłką. Wspaniale. Osiągnął w życiu, co mógł i koniec.
Przecież to idiotyzm, by zapracować się na śmierć. |
|
|
AŁTORYDET To, że Tusk jest "niesuwerenny" decyzyjnie, to oczywiste, choć dowieść to można jedynie na sposób poszlakowy. Nie odmówię jednak sprytu pomysłowi, polegającemu na trafnym obsadzeniu Tuska, w roli do której był stworzony. Bystry podwórkowy cwaniaczek, biedak marzący o wyrwaniu się z nędzy, bez kindersztuby i zasad, dobry mówca, uroczo grasejujący i do tego legendarnie leniwy. Ta ostatnia cecha była niezbędna by projekt zwany Tuskiem, mógł przynieść efekt. On z pełną premedytacją unikał jakiegokolwiek zaangażowania. Pojawiał się w W-wie w poniedziałek wieczorem, by w czwartek po południu wrócić do Gdańska. Zostawiał pole do harcowania rozmaitym ciemnym typom. Majsterszykiem, było przejęcie obowiązków koordynatora służb specjalnych i.... nic. Jak mówił Kwaśniewski, on miał "inne ustawienie". Nic nie robiąc, mając w łapie niemal wszystkie media, mógł przedstawiać się za męża stanu. Ale ta polityczna kokota, miała tylko stać i kiedy trzeba odwracać wzrok. |
|
|
seafarer @ tricolour - 'napierdzielanka ma kiedyś swój kres'
No, właśnie, taka jak ta? twitter.com |
|
|
wielkopolskizdzichu "Po co walczyć i się wykrwawiać skoro można poczekać..."
Zwłaszcza, że ponoć obecni Władcy RP mało odporni na na hejt. |
|
|
tricolour A nie przychodzi do głowy szanownym przedmówcom, że przychodzi moment, że już się nie chce babrać? Że napierdzielanka ma kiedyś swój kres, szczególnie wtedy, gdy się piastowało poważne urzędy, a w perspektywie tylko krajowe małe wojenki?
Zjednoczona Prawica jest zjednoczona wokół jednej osoby i nic innego ich nie łączy. Po co walczyć i się wykrwawiać skoro można poczekać... |
|
|
jazgdyni Mam swoją teorię, nieco spiskową. Najgłupszy z generałów służb specjalnych Gromosław C (opinia agenta, generała Zacharskiego, więc nie moja) publicznie się przechwalał, że to on doprowadził do powstania Platformy Obywatelskiej. Wynika z tego, że Tusk od początku był marionetką. Natomiast jego popularność wśród części narodu powodowana była jego "europejską charyzmą", lecz przede wszystkim dlatego, że za poparcie można było się bogacić - albo poprzez układy w kraju, albo poprzez pracę za granicą.
A komu on faktycznie służy i czyje polecenia wykonuje, to nietrudno zgadnąć. |
|
|
seafarer @ jazgdyni
Witam również, samodzielny czy też nie, to jednak w polskiej polityce dużo znaczył. W wyborach samorządowych i potem do PE był aktywny po stronie opozycji (wbrew temu do czego zobowiązuje go pełniona funkcja) a teraz znikł ... Moim zdaniem "Inni szatani byli tam czynni" (copyright Kornel Ujejski - tak na wszelki wypadek, jak by ktoś z komentatorów miał za złe co ja wygaduję), że się wycofał. Co do tego jacy, możemy jedynie snuć domysły ... . |
|
|
jazgdyni Witam
Ja nie biorę pod uwagę Donalda Tuska jako samodzielnego bytu. To jest klasyczny podwładny typu zum Befhel!. Kazano mu zniknąć i zamknąć się (prawdopodobnie Makrela), więc biedak pewnie gdzieś zgrzyta w kącie i z Bieńkowską w butelkę.
Chyba tam, może za wyjątkiem idioty - fanatyka Timmermansa, zaczynają pojmować, że ci "polscy przyjaciele" rzeczywiście są do kitu.
Pozdrawiam |