|
|
xena2012 Tylko dlaczego uroczystosci na Westerplatte władza oddaje walkowerem ustepując pola Dulkiewicz a znając przecież jej antypolskie nastawienie? Dlaczego uroczystości państwowe maja się odbywać w Warszawie a nie własnie na Westerplatte? Nieporzadek i zaniedbanie tego miejsca nie powinno być przeszkodą dla obchodów zwłaszcza w obliczu tak jaskrawego rugowania polskości. |
|
|
Lech Makowiecki Xena2012. Jak nie wiadomo, o co chodzi - to chodzi o kasę właśnie. Kupuje się polityków, naukowców, artystów, tzw. "autorytety" itp. To kosztuje taniej, niż samoloty i czołgi, a skutek ten sam. Z tą różnicą, że przejmuje się infrastrukturę i siłę roboczą bez żadnych zniszczeń i za psie pieniądze... |
|
|
xena2012 Odpowiedź jest prosta -pieniądze.Długofalowa ,prowadzona małymi kroczkami polityka niemiecka przy pomocy pieniedzy,grantów,przyznawanych orderów i odznaczeń długi czas uchodziła uwadze .Niestety to się już stało i to wyłacznie na skutek naszej niefrasobliwości.Teraz już tylko zbieramy jej owoce.Jakie jest hasło imprezy szykowanej przez Dulkiewicz i niejakiego pastora Ćwierza-organizatora?Wiemy chociaż ? Jak sie okazuje radni Gdańska nawet nie brali udziału w ustaleniach programu obchodów,a przecież to chyba ich rola? Czyżby zostali odsunięci?Co wiemy na dzisiaj oprócz tego,że będzie ,,radosnie''?Radosnie to można sobie obchodzić rocznice bitwy pod Grunwaldem,albo obronę Czestochowy a nie napaść na Polskę rozpoczynający wojnę.Co ma oznaczać jakiś Marsz Życia określany przez organizatora Ćwierza nazwą ,,Razem dla Izraela"? Jaki to ma związek z obrona Westerplatte?I z czym będzie tak radosnie,bo będzie można wspólnie żlopać darmowe piwsko i żreć niemieckie parówki?Czy chociaż jedna osoba dowie sie tam co wydarzyło się 1-go wrzesnia na Westerplatte? |
|
|
Darek To jest jeden z powodów tego, co się dzieje. Ludzie, którzy przyjeżdżają z małych miejscowości do dużych miast za chlebem z czasem zaczynają się wstydzić swoich korzeni. Bo w tej Warszawie tak wielkomiejsko, tak bogato, bo trzeba być na topie. Trzeba się pokazać, kupić nowe auto na kredyt, trzeba umieścić na FB zdjęcia z wakacji w Grecji, choć też na kredyt itp. Jak jakiś dureń celebryta krzyknie, że modne jest latte z sojowym mlekiem, to owczym pędem kupują to latte, choć tak po prawdzie im to nie smakuje. Wstyd im się przyznać, że całe życie chodzili do Kościoła, ale teraz w imię owczego stada na ten Kościół plują. Odcięli stare korzenie, a nowych nie ma...I są takimi krzaczkami, co przy byle podmuchu lecą. Po jakimś czasie staczają się, rozwodzą, ćpają, piją, bo nie są w stanie wytrzymać presji. Takim przykładem jest Durczok. Facet z prowincji - choć większej - , który nie wytrzymał presji i się stoczył. To oni głosują na "nowoczesnego" Trzaskowskiego, choć psioczą na korki w mieście, choć nie ma miejsca dla ich dzieci w przedszkolu lub żłobku, choć na wiele rzeczy są wkurzeni. Bo głosować na kogoś takiego, jak Jaki, to tak nienowocześnie, a co powie towarzystwo, toż to obciach.... |
|
|
Lech Makowiecki Jazgdyni. Do odrodzenia potrzebna jest praca u podstaw. Zło lepiej się przyjmuje niż dobro. Ale próbować trzeba. PS Mam liczne sygnały, że moje ballady wzruszają (i pozwalają odzyskać) zwykłe lemingi... To często zagubieni, "sformatowani" przez TVN ludzie...
|
|
|
Lech Makowiecki Jak mawiała moja śp. Babcia: Musi być wojna! Niestety - sami się o nią prosimy... |
|
|
jazgdyni Witaj Lechu
Polacy nie mają majątku. Polacy nie mają swojego rodzinnego miejsca. I najgorsze - pozbawiono Polaków prawdziwych autorytetów.
A jeżeli nawet są, jak autentyczny mąż stanu Jarosław Kaczyński, to pisarka - wariatka Gretkowska, wyśmiewa go i określa ćwierć inteligentem.
Durczok, przecież onegdaj szef wiadomości TVN zasuwa potężnym autem przez pół Polski mając we krwi 2,5 promila alkoholu. Pewien jestem, że miał coś jeszcze, bo po samym alkoholu by się rozwalił po 5 km.
I popatrz - własnie w dużych miastach jest przyzwolenie, a nawet aprobata dla takiej Gretkowskiej, czy Durczoka.
Oj, jak by się przydał teraz Marszałek Piłsudski, by wziąć te uzurpatorskie szumowiny za obleśne mordy.
Pozdrawiam
Ps. Tworzę nowy projekt i zapraszam neon24.pl . Chcę udowodnić, że nawet podbite terytorium można odzyskać. Nazywam to Walką z onucami. |
|
|
AŁTORYDET Z uporem, przy każdej możliwej okazji, powtarzam: tzw. ziemie odzyskane zaludniają Polacy "pomigracyjni". To nie stygmat, to opis. Ludzie z Kresów, przetrzebieni czterema sowieckimi deportacjami, biedacy z Mazowsza I Podlasia, Ukraińcy rozproszeni po akcji "Wisła", ludzie uciekający przed władzą ludową z racji walki w podziemiu w czasie wojny i po wojnie, ludzie uciekający przed zemstą rodaków za łajdactwa i zdradę w czasie okupacji (było ich całkiem sporo!), no i wreszcie resztki autochtonów, poniżanych i uważanych za Niemców (np. rodziców Piotra Labusza, działacza polskiego na Warmii, zatłukli po wojnie .....Polacy). Z tej mikstury, być może, mogła zrodzić się wspólnota, ale nie w komunistycznych didaskaliach. Przez to mamy zatomizowaną zbiorowość, niemal wyzbytą kapitału społecznego, zakompleksioną i niezwykle podatną na manipulację. Swojską i obcą. Obym się mylił, ale zapłacimy za to wysoką cenę. |