|
|
Es Pobór młodych mężczyzn tylko chyba raczej obronności kraju poprawić nie jest w stanie zbyt wiele. A co z kobietami i pozostałych grupami wiekowymi?
Jesteśmy spoleczeństwem zupełnie zdemilitaryzowanym. Jeśli coś by się przydarzyło - będą do nas strzelać jak do kaczek, bo dla władzy groźniejszy jest uzbrojony i świadomy obywatel niż potencjalny agresor- nawet Putin. Pojęcie świadomy oznacza również znajomość zachowań i nawyków w obliczu zagrożenia użycia broni, niezależnie skąd i w jakich okolicznościach zagrożenie nadchodzi.
|
|
|
Jabe Chamie, poborowe masy nadają się co najwyżej do zajmowania terytorium. Do walki potrzebni są ochotnicy. Tych, ufam, w razie potrzeby nie braknie. Jednak jak ich zawczasu wyszkolić, skoro tubylec obznajomiony z bronią stanowi zagrożenie publiczne? |
|
|
AŁTORYDET Jeszce się tu Żabe wypluskwiasz? Tępy dzbanie, "strzelanka" to tylko jeden z wielu elementów wyszkolenia woskowego. Idź na strzelnicę i strzel sobie w łeb! Nic lepszego dla Polski nie jesteś w stanie uczynić. I nie zapomnij zabrać Anny, Zdzichuja i paru innych. |
|
|
keram Tylko nie powszechny pobór do wijska !!! Mieliśmy to w PRL-u - wystarczy !!! |
|
|
Tezeusz @Pers vel wielkopolski rusofl
wypad z tego bloga wracaj do cierwoneona calować osrana dupę putka. Wypad ! bo ci zamkną NEonka |
|
|
Jabe W powszechnym poborze chodzi o posiadanie pokaźnych zasobów mięsa armatniego, na pokaz. Gdyby chodziło o przysposobienie obronne obywateli, promowano by właśnie takie strzelnice i przeróżne inne sposoby przygotowania. A tak sojusznik ma nas bronić, jeśli zechce. |
|
|
chatar Leon Kiedyś Macierewicz miał dobry pomysł ze strzelnicami.
Jak to wygląda w praktyce?
Właśnie w ostatnich miesiącach zlikwidowano dwie spośród strzelnic, na które opłacało mi się pojechać np. po południu. Na dwóch następnych są "obiektywne trudności" z udostępnieniem dla osób spoza lokalsów zarządzających obiektem.
|
|
|
AŁTORYDET @wielopolskizdichuj:
Pisz na stojąco, bo gdy piszesz siedząc, to ci stołek mózg uciska. |
|
|
wielkopolskizdzichu Najlepszą zachętą do wstąpienia w szeregi armii jest utrudnianie kariery tym, którzy do niej nie wstąpili. Przy czy armia wcale nie musi wymagać od pacyfisty zabijania wroga, ani od platfusa latania z giwerą po poligonie.
Jestem za, tylko co zrobić z latoroślami przedstawicieli Lepszego Pisowskiego Sortu którzy zamiast szkolić się w umiejętnościach zabijania wrogów ojczyzny, stali się nagle członkami zarządów spółek skarbu państwa.
Raczej nie dadzą się wcisnąć w kamasze, a powinni dać przykład.
Pan Piosenkarz dziwnie pokłada nadzieję w pospolitym ruszeniu. na czele którego stać będą synowie i córki Prezesa Kaczyńskiego wraz z synami i córkami Sędzi Krystyny Pawłowicz. |