Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ujazdowski się obraził, ale nówka, oho!
Data Autor
xena2012
a jak mu na S24 podkadza pani Janina Jankowska!
Do wpisu: Co dalej z sejmem i budżetem?
Data Autor
Ogromnie się cieszę, szanowna p. Autorko, że weszła Pani w konwencję, twórczo rozważając przy tym jakże słuszne wsparcie się operacją Straży Pożarnej. Ze swej strony doradzałbym akcję prewencyjną. Zachodzi wprawdzie ewentualność, iż okupujący nie zechcą sali opuścić także na czas akcji, no ale w tym jednym przypadku trzeba akurat okazać pełne zrozumienie. Tylko ze strażackiego węża bowiem, pod ciśnieniem, mogą sie ogarnąć po - co tu dużo mówić - tak wyczerpującym doświadczeniu. Serdecznie pozdrawiam.
angela
No właśnie, po co tam wchodzą, jak Sejm nie pracuje, jakaś straż tam przecież istnieje. Mogą do sejmu wnieść wszystko? Należy im włączyć calodobowy monitoring.
" Co dalej z sejmem i budżetem? " Przepraszam, nie wiedziałem, że jestem bezrozumny.
eska
Niech Pan czyta ze zrozumieniem.
eska
Jest to pewien problem i wyłania się sprawa zagrożenia wybuchem gazu.... Może by tak Straż Pożarną wezwać? :)))
Dalibóg, Pan ma rację! Przypomniałem sobie młodzieńcze lata na obozach harcerskich kiedy to na hasło "panowie, palimy bengale!" potwierdzaliśmy eksperymentalnie słuszność Pańskich obaw tyle, że to była jednak zabawa na tzw. świeżym powietrzu i pod czujnym okiem drużynowego, który był wśród nas... Wie Pan, ogarnia mnie niepokój i niepewność co, jako bliźniemu i obywatelowi należy mi czynić. Świadomość, że przyjął Pan na siebie część troski sprawia, że jest mi nieco lżej.
Bardzo mi się podoba pańska analiza ! Nareszcie nie tylko trwoga, ale coś wesołego ! Dodam tylko, że uwalniające się gazy z ostatniej części układu pokarmowego, to głównie skatol indol i fenol. Są to substancje lotne i łatwopalne, a to już nie jest śmieszne ! Wyobraźmy sobie, że po tylu dniach przebywania tych ludzi w sali plenarnej, stężenie tych gazów będzie tak wysokie, iż wystarczy tylko mała iskra .........
Masz rację, że PIS-owi jest na rękę, że oni tam siedzą. A zatem nie należy ich wyprowadzać, a rozpocząć obrady w sali kolumnowej (lub gdzie indziej), a ich pozostawić niech dalej tam sobie siedzą. Oni tylko czekają na to, że zostaną poturbowani w czasie wyprowadzania siłowego. Będą się kłaść na ulicy i krzyczeć, że ich wyrzucono przez okno. Po co ? Niech sobie te capy tam siedzą. Należy ich tylko obciążyć kosztami ich pobytu na sali obrad, i potrącić te koszty po równo wszystkim posłom PO i Now.
Nie bez pewnego skrępowania chciałbym Pani zaproponować wzbogacenie scenariusza o pewien zabieg konieczny ze względu na długotrwałe zaleganie grupy osób w przestrzeni zamkniętej. Otóż, wg uczonych amerykańskich dorosła osoba, zdrowa, przeciętnie uwalnia w ciągu doby, za przeproszeniem gazy w ilości 800-1200g. Nie wiem ile osób rewolucyjnej opozycji przebywa(ło) średnio w ciągu doby na terenie sali obrad plenarnych. Jeżeli np. 15, to znaczy to ok.15-kilogramowe obciążenie mikro środowiska sali w ciągu każdych 24 godzin. Jeżeli sala nie jest przez Rewolucję wietrzona - w końcu jest czas zimy i nie ma to jak we własnym ciepełku - efekt się sumuje i w rezultacie istnieje ryzyko wystąpienia wysoce toksycznych warunków na otwarcie Sesji 34. Trzeba wobec tego przyjąć, że zachowanie większości parlamentarnej oraz zaproszonej publiczności w momencie otwarcia jest jednak w tej chwili nie do przewidzenia. Oby nie okazało się, że odtwarzając tradycję przydania kadencji Sejmu nazwy własnej, obniżymy bardzo rangę i powagę kadencji obecnej, gdyż potomni do Sejmu Czteroletniego czy Niemego dodadzą sobie nasz sejm określając go jako Sejm Zasmrodzony... Bardzo Autorkę i wszystkich państwa przepraszam, ale słowo daję - jestem człowiekiem starym i poważnym tyle, że nie potrafiłem ująć całej sprawy inaczej.
Szanowna pani, toż to już ptaki na drzewach śpiewają, że budżet na 2017 został przegłosowany i przyjęty przez kworum poselskie w sali kolumnowej. Dokumenty zostały już przesłane do Senatu. A zatem sprawa jest zamknięta jak potwierdził dzisiaj wicemarszałek Terlecki. Niech Pani nie kombinuje.
* Natomiast w wypadku, gdyby „okupanci” nadal blokowali i nie zgadzali się na nic, trzeba ich będzie, niestety, po prostu wyprowadzić i formalnie usunąć z posiedzenia.* A po co wyprowadzać? Wystarczy nie wpuszczać tych co wyszli. I zgodnie z prawem i bez krzyku. Tylko, że to jest rządowi na rękę, kiedy oni tam siedzą.
Do wpisu: Świątecznie...
Data Autor
Zygmunt Korus
Płyta Prońko piękna, pamiętna... A może coś takiego? "Gesù Bambino", komp. Pietro Yon, 1917 r. Carla Maffioletti - sopran. youtube.com Dobrych Świąt z Maluśkim-Wielkim Bogiem!
Mikołaj Kwibuzda
Mój Boże, 36 lat i wróciliśmy w to miejsce. Mądrzejsi o doświadczenie, którego i tak nie przekażemy dzieciom ni wnukom. Doświadczenie, że by wyjść z błędnego koła, trzeba światłem Gwiazdy obdarzyć także tych, co idą w ciemności ku otchłani, a na nasze wołania złorzeczą i rzucają w nas kamienie. A przecież wtedy wiedzieli to starsi od nas, zapalczywych, i starali się nawet, ale zły mimo to zamieszał. Może dziś jesteśmy nie tylko mądrzejsi, ale i silniejsi? Bo chyba drugie doświadczenie jest takie, że nie wolno się cofać. Nawet taktycznie. A tu pieśń z kresu drogi: youtube.com Niech nadzieja nam rośnie z Nowonarodzonym Bogiem. Wesołych Świąt.
Do wpisu: Jest grudzień 1981...
Data Autor
wielkopolskizdzichu
"może jednak zobaczę tych uboli gnanych pałami do suk." Cóż za ejakulacja mściwych pragnień. Jak znam życie, jesli dojdzie do użycia palek to nie w ubeckie grzbiety one uderzą, ale co tam, byle by w ruchu były. Eska poczuje się o 35 lat młodsza.
Nie udawaj Mind Service. Serdeczne pozdrowienia dla Eski. Dziekuję za przypomnienie naszych cierpień i porównanie z gówniarzami.
Józef Darski
Kastraci ciosów nie zadają tylko udają: krzyczą i padają na kolana.
Mind Service
Jest gdzieś połowa grudnia, od kilku dni obowiązuje stan wojenny. Idę na patrolu z grupą żołnierzy, mamy broń maszynową i ostrą amunicję. Przed nami tłum ludzi wznoszących okrzyki. W ich oczach można dostrzec przerażenie, choć jest jeszcze daleko. Widząc nas zapewne się obawiają co się może wydarzyć. Z nami dowódca, zawodowy żołnierz. Wie, że jest w niekomfortowej sytuacji, i nie wie jak ma się zachować. Ale my poborowi żołnierze wiemy co zrobimy, gdyby wyciągnął broń i kazał strzelać do tłumu - nie zdążył by wycelować. Rozmawialiśmy już o tym miedzy sobą 13-go grudnia, gdy po raz pierwszy wysłano nas na patrol. On doskonale wie, że nie może nam ufać i nie rozumie dlaczego. Ale my doskonale rozumiemy, że tam po drugiej stronie są nasi bracia i ojcowie, tylko nie mamy pomysłu jak im przekazać, że nie mają się czego obawiać. Trep wydaje rozkaz i skręcamy w lewo aby udać, że niczego nie widzieliśmy. Tak z mojego punktu widzenia w dużym skrócie wygladała mistyfikacja stanu wojennego. Zamykam oczy, a kiedy otwieram patrzę w telewizor. Tam bezpośrednia relacja z wydarzeń przed budynkiem TK. Wygląda to jak zamach stanu. Zaglądam do Internetu, na rożne fora dyskusyjne i co widzę? Mistyfikacja, nie ma żadnego zamachu stanu, a nawet dużych manifestacji. Ludzie pukają się w czoło i drwią z KODu, byłych SB-ów i pseudo dziennikarzy. To się odbywa na masową skalę. Poparcie dla obecnej władzy sięgnęło zenitu. Nadprezes Kaczyński może już otwierać szampana. Mam tylko nadzieję, że władze bedą potrafiły wykorzystać nadarzającą się okazję i zadadzą im taki cios, że rzeczywiście bój to ich będzie ostatni.
Do wpisu: Ostatnia szychta
Data Autor
Andrzej Wolak
Bardzo ważny tekst - przypomnienie. Dziękuję.
Do wpisu: 13 grudnia, rocznica z emeryturami w tle
Data Autor
Anonymous
Emerytury i tak mają wyższe niż gdyby zrównać wszystkie do najniższej. ZUS dla utrwalaczy władzy ludowej jest broniony do ostatniego wnuczka ich ofiar.
wielkopolskizdzichu
Czyżbym przypadkowo dotknął jakiś wstydliwych spraw. Pani reakcja typowa dla aparatu.
marsie
A jednak, droga "esko" - Na zdrowie! I proszę nie przejmować się idiotami, również tymi "wielkopolskimi".
eska
zdzichu, zamknij ten czerwony ryj, bo w końcu ktoś ci go zamknie.
Mikołaj Kwibuzda
No właśnie, sądy - przynajmniej niektóre - wciąż rozgrzane, a sprawiedliwość poszła się czochrać. Od miesięcy słychać, że cichaczem p. Ziobro robi tam porządek, ale nie widać na razie specjalnie efektów. Zdzichy harcują sobie swobodnie i napraszają się o krzyż, byle pluszowy. A tymczasem p. Miernik siedzi, zbiór zastrzeżony się nie odstrzegł, Gronkiewicz-Waltz, co to we wrześniu już spakowała była szczoteczkę do zębów, wciąż nocuje w domu, aneks do raportu z likwidacji WSI się nie odaneksował, nie wieda kto spalił budkę pod ruską ambasadą, winnych przetrzymywania niewinnych ludzi latami bez wyroku nie widać, nawet oczywistego łapownika nie można było przytrzymać... A, zrzędzę, przepraszam. Ale ma Pani rację, że władzy jawnie bezsilnej ludzie na dłuższą metę nie poprą, choćby była nie wiem jak szczodra, bo siła władzy jest gwarancją codziennego bezpieczeństwa. Zajmowała się Pani znaczeniem kapliczek, to Pani pewno zauważyła przy okazji, jakie znaczenie miała w dawnych wiekach górująca na wzgórzu za miastem czy wsią - szubienica. Nie budziła grozy, jak to nam wmówili dziewiętnastowieczni neurotycy, ale poczucie bezpieczeństwa. Zapewniała ład społeczny. Było trochę badań archeologicznych, przy niektórych obiektach nie znaleziono śladów ani jednej egzekucji. Wystarczyło, że były.
wielkopolskizdzichu
"Tylko na tę chwilę musi być przygotowany aparat sądowniczy," Sędzia Kryże, będzie miał szansę na podtrzymanie rodzinnych tradycji.