Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ruscy spowodowali globalne ocieplenie
Data Autor
Dark Regis
A po co superwulkany? twojapogoda.pl wyborcza.pl polskieradio.pl
Dark Regis
To bardzo prawdopodobna hipoteza. To mógł być pierwszy impuls. Od jakiegoś czasu mamy doniesienia o jakichś dziwnych "wybuchach gazów" albo innych zjawiskach na Syberii, które pozostawiają kratery o pionowych ścianach: tvnmeteo.tvn24.pl wiadomosci.gazeta.pl Podobnie, gdy Chiny zbudowały największą tamę i elektrownię wodną na świecie, przy zalewaniu zbiornika wodą nastąpiło poważne wahnięcie osi Ziemi. Widać to wyraźnie na wykresach (Earth's wobble, Chandler wobble).
smieciu
Fakty są takie że w XIV miało miejsce jakieś zdarzenie które wywołało zmiany klimatyczne oraz dżumę. Tylko nie wiemy dokładnie co to było. Wulkan. Superwulkan. Czy wybuch na słońcu. Całkiem możliwe zresztą że wybuch na słońcu i wybuch(y) wukanów mogą być związane także. Jakiś już czas śledzę wpisy takiego jednego kolesia i praktycznie za każdym razem kiedy on pisze że za kilka dni słońce znajdzie się w takiej konfiguracji że jest duża szansa na trzęsienie ziemi to jest to trzęsienie. Dokładnie w tym przedziale czasowym (2-3dni) o którym pisze. Tylko nie wiadomo niestety gdzie to trzęsienie wystąpi. To co się dzieje na słońcu ma ścisły związek z wulkanami, poziomem lawy itp. Dlatego śmiało możemy przypuszczać że to mogło być zdarzenie o jakimś szerszym wymiarze. Wyrzut plazmy? Wybuchy wulkanów itp. Kiedyś natknąłem się na wzmianki że w XIV obserwowano nietypowe zachowanie się słońca. Tak jakby na chwilę zaburzona została orbita Ziemii i obserwacje poruszania się słońca, miejsc jego wschodów i zachodów nie były zgodne z tym co zwykle. Rzecz w tym że wtedy, w tamtym czasie ze względu na dżumę i zmiany klimatu, rzutującego na gospodarkę ludzie mieli inne problemy niż dokładną analizę ruchu słońca i innych ciał niebieskich. Potem sytuacja się ustabilizowała. Od tamtego czasu nic na tak wielką skalę się nie wydarzyło.
Dla naszej szerokości geograficznej i naszej strefy klimatycznej do największych kataklizmów przyczyniły się wybuchy wulkanów na Islandi. A zwłaszcza wulkanu Laki którego erupcja trwała od 8 czerwca 1783 do lutego 1784 " Chmura popiołów i gazów, które zasypały większą część wyspy, dotarła także do kontynentalnej części Europy. Zjawisko to przyczyniło się do obniżenia średniej temperatury powietrza na półkuli północnej o około 1 °C, a w samej Islandii o 5 °C. Nad znaczną częścią półkuli północnej, przez kilka miesięcy utrzymywała się sucha mgła. W Ameryce Północnej nastąpiła mroźna zima – można było zaobserwować nawet spływające rzeką Missisipi aż do Zatoki Meksykańskiej kry lodowe. Lato w 1783 roku było najchłodniejsze w okresie przeszło 400 lat. Według niektórych uczonych, klęska głodu spowodowana erupcją wulkanu doprowadziła do niemal całkowitego wyginięcia eskimoskiego plemienia Kauwerak z północnego zachodu Alaski. Toksyczny obłok spowodował, że w ciągu jednej nocy uschły liście wzdłuż rzeki Ems w Niemczech. W Wielkiej Brytanii liście drzew pokruszyły się, a warzywa zwiędły. Podobne zjawiska obserwowano na terenie obecnych krajów, takich jak Finlandia, Francja, Holandia, Norwegia, Rumunia, Słowacja, Szwecja, Węgry, Włochy. Trującą mgłę zauważono w Portugalii, Tunezji, Syrii, Rosji, Nowej Fundlandii, a także na zachodzie Chin."
Mikołaj Kwibuzda
Nikt nie kwestionuje tego, że zmienił się klimat, to od dawna wiadomo. "Gwałtowne zdarzenie", które Pan kojarzy w XIV wieku, to prawdopodobnie Czarna Śmierć, ale ta akurat z klimatem nie ma nic wspólnego. O żadnym wybuchu superwulkanu nic nie wiadomo (powinien być przynajmniej obserwowalny pył wulkaniczny w warstwach torfowisk). A wybuch na Słońcu to nie superwulkan, na miłość boską. Zarzucamy wyznawcom globalnego ocieplenia, że mówią o fantazmatach zamiast o faktach, sami więc bądźmy trzeźwi.
smieciu
Ten superwulkan to jedna z teorii. Natomiast ogólnie wtedy nastąpiło ochłodzenie i jakieś mocne zmiany klimatyczne, które być może zostały wywołane wybuchem wulkanu. Takie są po prostu spekulacje chociaż chyba nawet są jakieś poszlaki czy dowody na ten temat. Z tego co ja kojarzę w XIVw. faktycznie miało miejsce jakieś gwałtowne zdarzenie.  Są z tamtego okresu nawet zagadkowe obserwacje astronomiczne sugerujące że to mogło mieć jakiś charakter kosmiczny. Może jakiś wybuch na słońcu? Tak czy owak klimat się zmienił a przy okazji wystąpił największy w historii atak dżumy co zapewne było ściśle związane. Co do ocieplenia wywołanego przez człowieka to nie jest przecież wykluczone. Tak jak np. w przypadku dziury ozonowej. Z drugiej strony jednak niewątpliwie różne naturalne zjawiska mogą mieć dużo szybszy i mocniejszy wpływ na nasz klimat. Ja bym nie lekceważył działalności człowieka a to że ktoś chce zbić na tym kasę to normalne dzisiaj. W każdym razie od dłuższego czasu nasze słońce nie przejawia jakiejś specjalnej aktywności a ocieplanie trwa.
gorylisko
przyłączam się do pytania... o jaki wybuch chodzie, gdzie, kiedy ?  
Mikołaj Kwibuzda
To prawda, że w XIII wieku klimat Polski był cieplejszy niż dziś - a w XVII wieku znacznie chłodniejszy. Ale skąd Pan wziął erupcję superwulkanu w końcu XIV wieku? Takie wydarzenie nie jest notowane.
Do wpisu: Targowica w Sejmie - drobna zmiana prawa i ich pogonimy
Data Autor
Czesław2
Ma Pan na myśli okupantów?
gorylisko
albo kto olewa moczem, moczem może być olany...
mmisiek
Doskonały koncept, od dawna mam przekonanie, że tą zgraję najłatwiej uspokoić w białych rękawiczkach od strony finansowej - bez niepotrzebnych górnolotno-patriotycznych haseł i kreacji męczenników. Bardzo podobnie i równie elegancko można przeciąć wrzody agenturalnych ośrodków medialnych typu TVN czy Polsat odcinając tym samym Targowicę od tub propagandowych nadymających ją do niebotycznych rozmiarów. Z dnia na dzień z wielkiej "opozycji" zostałaby garstka zwyczajnej sfrustrowanej hołoty. Zasadniczym problemem jest niestety zupełny brak politycznej woli demokratycznie wybranej większości aby te problemy skutecznie rozwiązać i trudno zrozumieć skąd się to bierze. A jak się nie chce to nawet najlepsze pomysły nic nie pomogą...
Jabe
Proszę nie zapominać, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie.
Do wpisu: Grzech pierworodny – na czym polega jego zło?
Data Autor
Dark Regis
"Każda z Ewangelii przeprowadza własną myśl teologiczną i liczy się z potrzebami środowiska, dla którego jest przeznaczona, troszcząc się bardziej o objaśnienie zasad wiary chrześcijańskiej niż o historyczne szczegóły." pl.wikipedia.org A którą Ewangelię? :)
Piotr Solis
Biblia, objawienie Boże jest już dawno spisane i nikt z ludzi niczego tam nie może dodać. Jedyna kwestia, to zrozumienie Prawdy tam zawartej. Ja poruszyłem dwa elementy i mocno starałem się, aby nie wyjść poza nauczanie Kościoła. Co do formy? Cóż, wyraźnie napisałem, że forma mnie nie zadowala, ale czego oczekiwać od tekstu pisanego w małej liczbie minut? Zadowoliłem się tym, że tekst jest poprawny. Przedstawiłem nowe spojrzenie analityka, który pyta, co wiemy a czego nie wiemy i pytania dlaczego. Następnie czy to, czego nie wiemy da się wyjaśnić poprzez analogie do tego, co wiemy. Do tematu, zapewne, powrócę, ale to nie teraz.
Piotr Solis
Już tak poza artykułem dodam, że czasem problemem jest wiara. Winniśmy pamiętać, że Szatan skusił nie tylko Ewę, ale wraz ze swymi sługami kusi każdego z nas. Cóż ja mówię, skoro kusił nawet samego Pana Boga, Pana Jezusa Chrystusa. Wtedy warto powiedzieć wprost do ducha nieczystego (demona służącego Szatanowi), że jeżeli wydarzenia z Pisma Świętego były nieprawdą, to dlaczego apostołowie, bezpośredni świadkowi Prawdy, oddali swe życia i ponieśli śmierć męczeńską? To powinno zadziałać. Polecam też modlitwę do Matki Bożej. Życzę wszystkim Szanownym Czytelnikom zdrowych, wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia, pokoju Bożego oraz wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2017.
Mind Service
Ty to umiesz człowieka zmobilizować... Tylko nie wiem z czym miałbym polemizować? Od strony teologicznej artykuł jest napisany bez zarzutu, a Twoje watpliwości odnośnie rozumienia zmartwychwstnia są na wyrost, bo "zbawić się", to po prostu "uratować się". Uzasadnianie tego ralizmem lub idealizmem jest wg mnie zupełnie niepotrzebne. Pozdrówka!
Mind Service
Nie kwestionuję prawdziwości Ewangelii, źle mnie zrozumiałeś
"Jeśli można je potwierdzić empiryczne". Jak rozumiem Pana wywód to kwestionuje Pan prawdziwość Ewangelii, to ,że Chrystus czynił cuda- wskrzeszał zmarłych, widzieli Jego śmierć i zmartwychwstanie, a św. Tomasz nawet włożył rękę do boku Jego. Jeśli to nie FAKTY, to na nic dyskusja.(a z naszych czasów można dodać objawienia w Fatimie widziane przez wielu). Dobrych Świąt...
Mind Service
Ha ha ha! Bo ten podział na idealizm i realizm jest sztuczny. Wszystko zależy od tego jak rozumiemy określone pojęcia. Prawda może być subiektywna, gdy ktoś jest o czymś przekonany - wtedy to będzie jego prawda. I równocześnie prawda może być obiektywna jeśli np. chcemy aby określone zjawisko wszyscy pojmowali tak samo. A że zazwyczaj zgody nie ma i gdzie dwóch Polaków tam trzy partie, to i uzgodnić prawdy się nie da. Stąd relatywizm jako rezultat i nieodłączny element naszego zmagania się z wiedzą i wiarą. Niewiara w istnienie Boga jest tak samo prawdziwa jak wiara, że On jest, bowiem wszystko zależy od konkretnej osoby i jej przekonań. Istnienie Boga zaś (jeśli On rzeczywiście jest) jest faktem a z faktami się nie dyskutuje. Jeżeli oczywiście można je potwierdzić empirycznie. Wszystko jest więc prawdą, jeśli osąd lub doświadczenie są w stanie o czymś przesądzić. Ale to jeszcze nic, bo stan naszej wiedzy pozwala jedynie na stwierdzenie "wiem, że nic nie wiem", i być może za jakiś czas ludzkość odkryje inne prawa, które będą obowiązywać. Jednak, co całkiem prawdopodobne, nigdy nie uda nam się przekroczyć "horyzontu zdarzeń". Nie mając wiedzy pewnej, realizm może być albo sztucznym tworem, albo obowiązywać tylko tu i teraz. A co, jeśli to my sami kreujemy świat w którym żyjemy? Co jeśli nasza rzeczywistość jest jedynie energetycznym konstruktem? Czy mamy wpływ na jej tworzenie, czy jesteśmy jedynie jej biernymi obserwatorami? Te pytania można mnożyć, jednak do rozwiązania problemu nie przybliża nas to ani o krok. A czy można "dostrzec, że owoce są smaczne"? - Można, bo to tylko sofistyka...
Obserwator
Kiedy szczerą prawdę piszesz: nawet św. Tomasz, tworząc zupełnie nową filozofię, wspierał się na Arystotelesie, tocząc dysputy zarówno ze zwolennikami filozofii arabskiej jak i augustynistami, a przecież i jedni i drudzy to "dzieci" Platona (no i następców). Cała różnica sprowadza się do decyzji o usytuowaniu kryterium prawdy: czy w realnie istniejącej rzeczywistości, czy w naszym sądzie o tejże. Jak uważamy że to nasz osąd jest miarą prawdy, no to idealizm, jak podporządkowujemy nasz osąd rzeczywistości, no to realizm. W sumie istotą grzechu pierworodnego było przeniesienie przez Ewę (na skutek podstępnej zagrywki Szatana, który podważył jej ufność do Pana Boga) kryterium prawdy z rzeczywistości do jej własnego osądu ("...a wtedy otworzyły jej się oczy i DOSTRZEGŁA że owoce są smaczne i zdatne do zdobycia wiedzy..." - a jak można realnie DOSTRZEC że coś jest SMACZNE !?!). Pozdrawiam świątecznie /-/ Obserwator
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Tekst jak najbardziej na czasie - świąteczny i zmuszający do myślenia. Obawiam się, że tak łatwo to się nie da tego o czym Pan pisze interpretować. Ale jak mówią - cała filozofia po - to tylko interpretacje Arystotelesa i Platona ( chyba oberwie mi się od Obserwatora ) Pozdrawiam świątecznie ro z m.
Obserwator
Dobry wieczór Panu Bardzo dziękuję za wpis, temat może tylko cieszyć. Trochę się tymi zagadnieniami interesuję (zawodowo zresztą, jak to filozof), więc chciałbym Pana uczulić na jeden, użyty przez Pana zwrot, który może być dwojako rozumiany - choć akurat w tym kontekście jest jasny. Chodzi o sformułowanie "...składa się..." w zdaniu: "...człowiek/osoba składa się z ducha i materii/ciała...". Otóż są dwa odmienne kierunki filozoficzne: realizm (Arystoteles, św. Tomasz) oraz idealizmy (Platon, Plotyn, Kant, Hegel i in.). W obydwu tych kierunkach "człowiek" jest w swojej duchowości i cielesności rozumiany inaczej: w idealizmie mamy wizję czystego ducha uwięzionego w brudnej materii, dwa przeciwstawne elementy "na siłę" (u Platona w ogóle za karę) stłoczone razem - jest to pogląd zwany dualizmem. Natomiast realizm przyjmuje jedność psychofizyczną człowieka (arystotelejski hylemorfizm lub hilemorfizm). Stąd też w tradycji filozoficznej ujęcie realistyczne (hylemorfizm) jest rozumiane tak, że człowiek JEST duszą i ciałem (jedność psychofizyczna), natomiast w ujęciu idealistycznym człowiek SKŁADA SIĘ z duszy i ciała (dwa zantagonizowane składniki "na chwilę i na siłę" ściśnięte. Różnica w konsekwencjach gigantyczna: katolicka nauka o zmartwychwstaniu bazuje na realizmie, dlatego mamy zmartwychwstanie cielesne, natomiast rozumienie "zmartwychwstania" w tych odłamach chrześcijaństwa które bazują na idealizmach jest bardzo poplątane: no bo jak to, zmartwychwstać w nagrodę do zbawienia w tym brudnym, grzesznym, materialnym ciele? No i z tym problemem borykają się np. protestanci i prawosławni. A co do zagadnienia głównego: jeszcze raz dziękuję i chciałbym polecić cztery artykuły: 1. naszeblogi.pl 2. naszeblogi.pl 3. naszeblogi.pl 4. naszeblogi.pl Jak znam życie, za chwilę odezwie się @MindService i będzie Pana "ustawiał" już to chwaląc, już to poprawiając (mam wrażenie że ostatnio ma okres radykalnego katolicyzmu), proszę się nie przejmować i pisać swoje. Pozdrawiam /-/ Obserwator
Do wpisu: Polska i Polacy byli celem zamachu w Berlinie
Data Autor
krzysztofjaw
Autor - tak uzupełniająco Tak naprawdę w piątek był planowany zamach stanu a działania w tym zakresie były strategicznie wcześniej wyznaczone: KOD zgłosił piątkowe i późniejsze demonstracje kilka dni wcześniej, gdy nie było jeszcze wiadomo o hucpie w sejmie; opozycja na piątek zamówiła do sejmu 1000 kanapek; we Wrocławiu pojawił się D. Tusk a do Polski przyleciał R. Sikorski; opozycja próbowała opanować sejm i nie dopuścić PIS-u do obrad; na ulicy wybuchły demonstracje i miały też zablokować sejm oraz doprowadzić do rozlewu krwi; jakiś gostek Diduszko kładzie się na ulicy udając rannego i nieprzytomnego i na miejscu są media, w tym niemieckie oraz od razu powstaje spot PO z tym niby rannym; następuje zatrzymanie przesyłu w znacznej części Polski sygnału TVP (sic!); Polak-faszysta-terrorysta w zemście za zamach stanu wjeżdża w Niemców w Berlinie lub zostaje zastrzelony przy próbie zamachu; planowana i wyznaczona znów debata o Polsce w UE/KE; bodajże Niesiołowski ogłasza w ruskiej gazecie czy telewizji, że obalą PiS. Pozdrawiam
I tylko Zdzichu mało polski trudzi się za marne wynagrodzenie, żeby zadowolić swojego oficera prowadzącego. Zwracam Państwa UWAGĘ na tego trolla (względnie użytecznego idiotę bez wyobraźni) buszującego na NB i wydalającego z siebie z obstrukcyjnym bólem i mądrą miną swoje "podchwytliwe" pytania.
angela
Przecież ciapatych siedzi pełno we wszystkich zakładach pracy. W myśl Angeli, asymilacji muslimow. Wystarczy muslimski alert, i Państwo sparalizowane.