|
|
Jabe No cóż, pozostaje mi tylko poprzeć Pana w sprawie znoszenia podatków i haraczy. Przy okazji zwracam uwagę, że rozdęty budżet skłania rządzących do szukania dochodów na łapu-capu, a nie do prowadzania długofalowej polityki. |
|
|
Piotr Solis Szanowny Panie, majątek jest majątek i równość wg prawa oznacza m.in. równe traktowanie. W mieście nikt nie trzyma pszenicy, o czym Pan doskonale wiesz, ale za to w tym mieście się mieszka i choć takie mieszkanie można sprzedać, to koniec końców i tak trzeba go kupić i gdzieś mieszkać. A więc czynność sprzedaży, jeśli czemuś ma służyć, to albo poprawie standardu mieszkania, albo lepszemu dojazdowi do pracy, a nie komercji. I jak czegoś trzeba bronić, to pieniędzy na koncie, bo te mogą zniknąć online, a mieszkanie nie zniknie ot tak sobie.
Jeśli już ktoś chciałby coś opodatkować, to wg zasady równości wobec prawa, a więc także pieniądze na kontach.
Wspomniałem, co prawda lakonicznie, o Rumunii, gdzie wręcz znosi się wiele podatków i haraczy, w tym te od pracy, a pomimo tego wzrastają wpływy budżetowe. |
|
|
Jabe A ja pozwolę sobie zapytać wzajemnie, „dlaczego chcesz Pan najbardziej bolszewickiego z podatków”, tzn. podatku od zarabiania? Ja (też) nie napisałem, że jestem zwolennikiem bolszewickiego podatku (o którymkolwiek mowa).
Różnica pomiędzy pieniędzmi na koncie, a polem pszenicy w centrum miasta jest taka, że to pole zajmuje miejsce, a pieniądze na koncie – nie. Terytorium trzeba bronić, tego kosztownego bardziej niż łachy piachu na skraju wsi. A i infrastruktura też jest w takich miejscach droższa. Tak więc ten podatek ma pewien sens.
Nie odpowiada mi rozróżnienie na komercję i „zaspokajanie potrzeb bytowych”. Gdy ktoś podejmuje się działalności nastawionej na zysk, rzadko robi to dla zabawy, ale właśnie dla zaspokojenia potrzeb. (Nie to, że sugeruję opodatkowanie zabawy.) Podobnie, wytworzenie prądu tyle samo kosztuje, niezależnie czy zużywa go proletariusz czy „wyzyskiwacz” i dlatego powinien kosztować tyle samo. Zabawne, że gremia urzędniczo-ekonomiczne głowią się, jak zachęcić ludzi do inwestycji, wpierw opodatkowując komercję. Łapy precz.
————
Byłby Pan łaskaw napisać raz jeszcze, czemu ubogacanie obywateli metodami administracyjnymi powinno się odbywać na raty, bo nie przypominam sobie? Chętnie bym się przy okazji dowiedział, jaka to katastrofa nas spotka, gdy jakiś rząd lekkomyślnie zrezygnuje z regulacji płac. Ludzie będą darmo pracować? Kraj popadnie w ruinę? |
|
|
Piotr Solis Czyli jest Pan za tym, bo tak należy zrozumieć Pańskie słowa, aby zrealizować ideę bolszewizmu i odebrać wszystko, cały dorobek, może poza wyjątkiem marnej klitki...?
Co do opodatkowania pracy, to wspomniałem przykład Rumunii, gdzie obcina się wszelkie haracze. A może wspomnę PiS z 2007r., gdzie śp. prof Gilowska ścięła tylko troszkę haraczu, parę zeta więcej w kieszeni Polaków i był duży wzrost gospodarczy, szybki spadek bezrobocia. Tylko prof. Gilowska nie była ekonomistą w sensie ścisłym, a w żadnym wypadku księgowym i/lub bankierem, jak Pan Morawiecki. Wiem, bo studiowałem u Niej, a Ona wiele opowiadała.
Tak na dobrą sprawę, ze spraw gospodarczych, to winienem napisać, jak ma należy zbudować/przebudować system podatkowy. Ja naprawdę odszedłem od polityki i jakoś nie pałam chęcią pisania. Niech inni zrobią choć kawałek tego, co ja. Może, jak będę się nudził, to napiszę coś, co będzie nosiło znamiona podręcznika ekonomii, tylko po co? Miłego dnia. |
|
|
Admin Naszeblogi.pl Najbardziej "bolszewicki" to jest podatek od pracy. I ten jest w PL bardzo wysoki. A nieruchomości prawie zerowym podatkiem obłożone, jeśli nie liczyć tych kilkuset złotych na rok jakie trzeba płacić gminie. A to i tak kilkaset % więcej niż parenaście lat temu. Zyski z komercyjnych nieruchomości jak najbardziej, wynajem na cele bytowe - II kategoria. Ale trzecia to kataster od nieruchomości, których wartość przekracza powiedzmy 1 mln zł.
Tak samo PiS musi przywrócić podatek od spadków, który sam zniwelował. Nie może być tak, żeby fortuny przechodziły z pokolenia na pokolenie bez już żadnych zobowiązań wobec państwa. Powiedzmy też od wartości 1 mln. |
|
|
Piotr Solis Szanowny Panie, nie chcę być niegrzeczny, ale po argumentach typu ad absurdum poznaje się merytoryczne zera. O ile dobrze pamiętam, a może się mylę, pod stosownymi artykułami, m.in. linki w tym artykule, brał Pan udział w dyskusjach, gdzie spokojnie wyjaśniłem, dlaczego gwałtownie nie można podnieść poziomu wynagrodzeń i należy robić to stopniowo, etapami. W tym kontekście pisałem o tzw. efekcie "pajęczyny" (termin ekonomiczny). Nawet najbardziej liberalni autorzy piszą, że nie ma bogatego państwa bez bogatych obywateli.
A tak spytam, dlaczego chcesz Pan najbardziej bolszewickiego z podatków? Mówi się, że ludzie pracujcie, a przez pokolenia wasi potomkowie będą bardzo bogaci. Ten bolszewicki podatek ten dorobek odbierze. A jak już Pan chce bolszewizmu, to dlaczego chce Pan opodatkować tylko jedną formę własności, która w blisko 100% służy zaspokojeniu potrzeb bytowych i nie ma nic z charakterem komercyjnym.
A dlaczego nie chcesz Pan opodatkować innej formy własności, czyli pieniądze na koncie i w papierach wartościowych, które są czystą komercją. Proszę nie mylić tego z tzw. podatkiem Belki, bo ten opodatkowuje jedynie zyski z kapitału, a nie sam kapitał.
Jeśli ktoś chce sprawiedliwości i równego tratowania przez prawo, to opodatkowane powinno być jedynie komercyjne wykorzystanie nieruchomości, odpowiednik podatku Belki. No i sama logika, bo jaką wartość np. będzie miał 60-cio letnie mieszkanie w bloku za 40 lat, gdy ktoś zechce je sprzedać...? |
|
|
Piotr Solis Żeby nie było, że przywalam, ale proszę przeczytać ze zrozumieniem i bez emocji. Rozwalić, to chciałem PO-PSL i miałem ku temu merytoryczne powody. PiS-u bronię, tym bardziej, że realizuje moje pomysły, jeśli nawet realizatorzy nie są tego świadomi.
Proszę nie dufać sobie, że Polacy "łykną" np. wprowadzenie podatku katastralnego, bo na niszowym portalu kontrolowanym przez PO weszło ponad 150000 czytelników na artykuł o podatku katastralnym i około 90% było zdecydowanie przeciw temu podatkowi. Na inne artykuły weszło równie dużo osób. Próbowałem uzyskać od PiS jasną deklarację, że jest przeciw podatkowi katastralnemu, a tu zupełne milczenie. Pozostało mi tylko przestrzec, jaki będzie los tego, który wprowadzi ten najbardziej bolszewicki podatek.
Jak świat światem, przestrzeganie kogoś przed czymś nie jest szkalowaniem. Ja w 2008r. stoczyłem samotnie bój z lemingowem, o czym ostatnio dwa artykuły wcześniej wspomniałem, bo Tusk i jego banda chcieli ostatecznie zniszczyć Polskę. Ten bój wygrałem w ostatniej chwili. To ja 10.04.2010r. w sobotę rano dłużej spałem, bo przez wiele tygodni toczyłem dniami i nocami bój w internecie o dobre imię ŚP. Prezydenta oraz PiS.
Czy mam prawo się martwic, że jakiś nawiedzony "matoł" nie zniszczy tego wszystkiego, np. wprowadzając podatek katastralny? Pański atak odbieram, jako obronę podatku katastralnego? Proszę się z tego wytłumaczyć? A w szczególności, czy PiS planuje ten podatek?
W 2005r. 3 i pół tygodnia przed wyborami dostarczyłem do siedziby PiS przy ul. Dąbrowszczaków 3 tematy szybko użyte w kampanii, które zwiększyły wasz wynik. Czy tego także mam żałować? |
|
|
Jabe Podatek katastralny jest, o ile mi wiadomo, w świecie powszechny. Zagrożenie z jego strony polega na tym, że jeśli się go wprowadzi w wysokości jednego promila, prędzej czy później rząd wpadnie na pomysł zwiększenia go odrobinę. No i wkrótce będziemy mieli podatek jednoprocentowy.
Wymaganie wyższych opłat za nieruchomość w centrum dużego miasta jest zupełnie zrozumiałe, z pewnością bardziej niż podatek od wynagrodzeń, zwłaszcza progresywny. Nie jest w każdym razie bolszewicki. Nie bardziej niż inne podatki, jak na przykład wspomniana akcyza nałożona na pracę.
Acha, pogłówny to zupełnie inny podatek, panie fachowcze. |
|
|
Jak nie jeden to drugi bierze się za ten biedny PIS …. I heja !!! Po łbach, po uszach, po pyskach. Tym razem co by było gdyby było, gdyby było, żeby 7-8% było. O zgrozo !!! Niedawno temu było, że Terlecki rozłoży PIS, teraz że katastracja rozłoży PIS. Panie, czy pan myśli, że elektorat PIS-u to jakaś banda pomyleńców ?!!!
W ciągu 8 lat niechlubnych rządów PO i PSL i wielu apeli do Polaków, aby się obudzili, wreszcie jesienią 2015 stało się. Wybory prezydenckie wagrał Andrzej Duda, a następnie PIS z parlamentarną większoćcią.
Wydawałoby się, że jest to jakiż jednorazowa zryw, ale nie, bo do chwili obecnej sondaże pokazują stałe wysokie poparcie PIS, dzięki mądrości jego elektoratu. Tak mądrości, bo ci ludzie popierają polityków uczciwych, robiących dla kraju naprawdę dobre zmiany. Wyśmiewane niejednokrotnie moherowe berety okatzały się najmądrzejszym elektoratem w dziejach państwa polskiego. Do mądrości stałego elektoratu PIS dołączyło wielu innych, którzy nie mogli już patrzeć na głupotę i złodziejstwo byłych rządzących.
A Pan pisze, że ten podatek katastralny odgoniłby ich od koryta. Pytam pana więc czy pan uważa, że ten rząd i ten Prezydent to tacy sami złodzieje jak PO i PSL + Komoruski przyspawani do koryt, czy to porządni, uczciwi ludzie. Jeżeli pan twierdzi, że tak, to ja panu już odpowiadam, że pan jesteś piźnięty !!!
Już sam tytuł pańskiej notki to manipulacja ! Pan sobie chyba nie zdaje sprawy co pan wyprawia !!!
Pana pochwały i pańska wiara tutaj niczego nie zmienią, bo to co pan piszesz to szkalowanie PIS.u !
I znowu: Duży błąd PIS-u, i nie ma pan pojęcia kto opóźniał min.wyn. Jak pan nie masz pojęcia to odpowiadam panu !!! PO i PSL przez 8 lat rządzenia w Polsce za pozwoleniem grupy polskich przygłupów którzy ich do władzy wybierali !!!
I na koniec: ormo, zomo, milicja UB, SB, WSI i inna bolszewia nas nie wykończyła, a katastracja nas wykończy – a daj pan spokój !!! |
|
|
Jabe „Jeśli państwo ma dodatkowe wydatki, to jedynym źródłem ich pokrycia są wyższe płace”. – Wilk syty i owca cała. Wszyscy na tym zarabiają. Czemu wobec tego pensji nie podwojono? Dla uśmiechu wyzyskiwaczy?
Proponowano emeryturę kanadyjską – „1300 zeta i ani gronia więcej. Resztę trzeba sobie uzbierać”. – Bo pieniądze na emerytury rządowi spadają z nieba. Natomiast obywatel musiałby na nie zarobić, a przecież jest na to za biedny. |