Otrzymane komantarze

Do wpisu: Polska i Polacy byli celem zamachu w Berlinie
Data Autor
Dark Regis
Prawda? I do tego prawie 4 godziny przed zamachem. Żona ofiary nie mogła z nim się skontaktować już od 16, a o 20:15 nastąpił atak. Jeśli Polak był już wtedy podźgany nożami, to przez 4 godziny chyba cudem wydobrzał. Sprawa jest rozwojowa, ale wygląda na to, że Polak żywy był sprawcom BARDZO potrzebny. Przy okazji zerknąłem na prasę zagraniczną. UK twardo stoi po naszej stronie i cały czas piszą o polskiej ofierze - porwanym kierowcy. Niemcy już zmienili narrację. Na Wikipedii pojawił się zalążek nowego tematu: pl.wikipedia.org
Piotr Solis
Napisałem bardzo wstrzemięźliwie, wręcz lakonicznie. Spróbujmy sobie odpowiedzieć na proste pytanie, co np. oznaczałaby handlowa blokada polskich granic? Otóż Zachód zakomunikowałby w ten sposób swoim przedsiębiorcom, że przenieście swoją produkcję z Polski do siebie, do swoich krajów. Z dnia na dzień wiele milionów Polaków zostałoby bez pracy, a Polska zostałaby rzucona na kolana i zakuta w dyby. To tylko hipoteza, wręcz gdybanie, ale jaki był cel pozostawienia żywego polskiego kierowcy w kabinie? Reszta, czyli przebieg zamachu jest już znany.
gorylisko
fakt, tu się zgadzam... złapany żywy, oskarżony w "sprawiedliwym"jak diabli procesie... a na Polskę, faszystowska spadłby istny huragan medialny...
gorylisko
a mógłby pan przytoczyć jakieś zródła że nic takiego nie planowano...zaś podejrzany został wypuszczony bo dał solenne słowo jewropejczyka, że to nie on...
Piotr Solis
Z resortowych mediów wchodzę czasami na WP i tam znalazłem ustalenia niemieckiej policji - polska policja współuczestniczy w śledztwie. Do tej pory myślałem, że Polak został zamordowany w momencie zrabowania tira. Cóż, musiałem zrewidować wiedzę i odpowiedzieć na logiczne pytanie, do czego był potrzebny żywy kierowca w kabinie?
wielkopolskizdzichu
Mógłby Pan przytoczyć jakieś żródła, opisujące niepodważalnie przebieg tragedii. Za chwilę ktoś napisze, że to Putin z Tuskiem dokonał mordu i w związku z tym trzeba powołać nowa komisję i wezwać doradców Obamy od katastrof.
Mikołaj Kwibuzda
Wydaje mi się, że to pierwsza spójna hipoteza objaśniająca wypadki. Należy wspomnieć natychmiastowe podchwycenie "wątku polskiego" w moskiewskich mediach. Wygląda, że - tak jak w Smoleńsku - mieli już gotową legendę. Pozostaje jeszcze przedziwna opowieść o "ciężarówce ukradzionej w Polsce". Może to jakaś wyrychtowana naprędce legenda awaryjna?
Do wpisu: Tak rozwalimy Targowicę i resortowe media
Data Autor
Czesław2
Media, to tylko zbrojne ramię. Trzeba zlikwidować główkę. Ona chyba nie jest w Polsce.
Dark Regis
Ja to od dawna mówię, żeby skopiować system niemiecki i nie babrać się w szczegółach. Na szczegóły przyjdzie czas w kolejnych kadencjach, kiedy problemem ludzi obecnej Targowicy będzie już tylko znalezienie ręką nocnika pod łóżkiem. Tak samo należy kopiować wszelkie przepisy, które w sposób wyraźny ograniczą swobody ubeckiej oligarchii. nawet posunąłbym się da takich samych rozwiązań jak Niemcy, przynajmniej w zakresie wyprowadzania pieniędzy do szwajcarskich banków bez uiszczenia stosownych podatków. Al Capone wpadł na podatkach i im też się od życia coś należy. Inaczej wywiozą z Polski cały szmal i ulokują w kopalniach diamentów w Afryce Północnej. Że nie ma tam diamentów? A co to kogo obchodzi, dopóki pozwalamy, aby cała kasa - dojona z polskiego wpędzanego w nędzę społeczeństwa - była prywatną sprawą prywatnego "biznesu". Gdyby każdy z nas w latach 80-tych, zamiast się grzecznie uczyć i zachowywać w życiu porządnie, po prostu jeździł po kożuchy i dywany do Turcji albo Bułgarii, gdyby handlował z leżaczka w Berlinie, stał pod Pewexem, nagrywał nielegalne CD, produkował podróby i wciskał frajerom jako "firmowe", gdyby miał cynki od ubeków, którzy ograbiali w kolejnych aferach, kolejne rzesze Polaków, gdyby wreszcie każdemu z nas dobrze ustawiony w PRL-u tatuś przepisał za friko cały majątek, to pewnie bylibyśmy dziś żarliwymi wyznawcami liberalizmu i kapitalizmu kompradorskiego. Tyle tylko, że nie ma w biznesie miejsca na masowe pospolite ruszenia, tak samo jak nie da się skutecznie oszwabić w trzy karty na targu frajera, który jest już lekko zaalertowany, nie da się też żyć w społeczeństwie którego kanwę stanowią wieczne przekręty. Dziś już nie mielibyśmy własnego kraju, a nasza narodowa kultura sprowadzałaby się tylko do tego, co dziś możemy zobaczyć na wycieczce kulturoznawczej do Marakeszu w dzielnicy handlowej.
Do wpisu: Czy notowania PiS mogą spaść do 7-8%?
Data Autor
Jabe
No cóż, pozostaje mi tylko poprzeć Pana w sprawie znoszenia podatków i haraczy. Przy okazji zwracam uwagę, że rozdęty budżet skłania rządzących do szukania dochodów na łapu-capu, a nie do prowadzania długofalowej polityki.
Piotr Solis
Szanowny Panie, majątek jest majątek i równość wg prawa oznacza m.in. równe traktowanie. W mieście nikt nie trzyma pszenicy, o czym Pan doskonale wiesz, ale za to w tym mieście się mieszka i choć takie mieszkanie można sprzedać, to koniec końców i tak trzeba go kupić i gdzieś mieszkać. A więc czynność sprzedaży, jeśli czemuś ma służyć, to albo poprawie standardu mieszkania, albo lepszemu dojazdowi do pracy, a nie komercji. I jak czegoś trzeba bronić, to pieniędzy na koncie, bo te mogą zniknąć online, a mieszkanie nie zniknie ot tak sobie. Jeśli już ktoś chciałby coś opodatkować, to wg zasady równości wobec prawa, a więc także pieniądze na kontach. Wspomniałem, co prawda lakonicznie, o Rumunii, gdzie wręcz znosi się wiele podatków i haraczy, w tym te od pracy, a pomimo tego wzrastają wpływy budżetowe.
Jabe
A ja pozwolę sobie zapytać wzajemnie, „dlaczego chcesz Pan najbardziej bolszewickiego z podatków”, tzn. podatku od zarabiania? Ja (też) nie napisałem, że jestem zwolennikiem bolszewickiego podatku (o którymkolwiek mowa). Różnica pomiędzy pieniędzmi na koncie, a polem pszenicy w centrum miasta jest taka, że to pole zajmuje miejsce, a pieniądze na koncie – nie. Terytorium trzeba bronić, tego kosztownego bardziej niż łachy piachu na skraju wsi. A i infrastruktura też jest w takich miejscach droższa. Tak więc ten podatek ma pewien sens. Nie odpowiada mi rozróżnienie na komercję i „zaspokajanie potrzeb bytowych”. Gdy ktoś podejmuje się działalności nastawionej na zysk, rzadko robi to dla zabawy, ale właśnie dla zaspokojenia potrzeb. (Nie to, że sugeruję opodatkowanie zabawy.) Podobnie, wytworzenie prądu tyle samo kosztuje, niezależnie czy zużywa go proletariusz czy „wyzyskiwacz” i dlatego powinien kosztować tyle samo. Zabawne, że gremia urzędniczo-ekonomiczne głowią się, jak zachęcić ludzi do inwestycji, wpierw opodatkowując komercję. Łapy precz. ———— Byłby Pan łaskaw napisać raz jeszcze, czemu ubogacanie obywateli metodami administracyjnymi powinno się odbywać na raty, bo nie przypominam sobie? Chętnie bym się przy okazji dowiedział, jaka to katastrofa nas spotka, gdy jakiś rząd lekkomyślnie zrezygnuje z regulacji płac. Ludzie będą darmo pracować? Kraj popadnie w ruinę?
Piotr Solis
Czyli jest Pan za tym, bo tak należy zrozumieć Pańskie słowa, aby zrealizować ideę bolszewizmu i odebrać wszystko, cały dorobek, może poza wyjątkiem marnej klitki...? Co do opodatkowania pracy, to wspomniałem przykład Rumunii, gdzie obcina się wszelkie haracze. A może wspomnę PiS z 2007r., gdzie śp. prof Gilowska ścięła tylko troszkę haraczu, parę zeta więcej w kieszeni Polaków i był duży wzrost gospodarczy, szybki spadek bezrobocia. Tylko prof. Gilowska nie była ekonomistą w sensie ścisłym, a w żadnym wypadku księgowym i/lub bankierem, jak Pan Morawiecki. Wiem, bo studiowałem u Niej, a Ona wiele opowiadała. Tak na dobrą sprawę, ze spraw gospodarczych, to winienem napisać, jak ma należy zbudować/przebudować system podatkowy. Ja naprawdę odszedłem od polityki i jakoś nie pałam chęcią pisania. Niech inni zrobią choć kawałek tego, co ja. Może, jak będę się nudził, to napiszę coś, co będzie nosiło znamiona podręcznika ekonomii, tylko po co? Miłego dnia.
Admin Naszeblogi.pl
Najbardziej "bolszewicki" to jest podatek od pracy. I ten jest w PL bardzo wysoki. A nieruchomości prawie zerowym podatkiem obłożone, jeśli nie liczyć tych kilkuset złotych na rok jakie trzeba płacić gminie. A to i tak kilkaset % więcej niż parenaście lat temu. Zyski z komercyjnych nieruchomości jak najbardziej, wynajem na cele bytowe - II kategoria. Ale trzecia to kataster od nieruchomości, których wartość przekracza powiedzmy 1 mln zł. Tak samo PiS musi przywrócić podatek od spadków, który sam zniwelował. Nie może być tak, żeby fortuny przechodziły z pokolenia na pokolenie bez już żadnych zobowiązań wobec państwa. Powiedzmy też od wartości 1 mln.
Piotr Solis
Szanowny Panie, nie chcę być niegrzeczny, ale po argumentach typu ad absurdum poznaje się merytoryczne zera. O ile dobrze pamiętam, a może się mylę, pod stosownymi artykułami, m.in. linki w tym artykule, brał Pan udział w dyskusjach, gdzie spokojnie wyjaśniłem, dlaczego gwałtownie nie można podnieść poziomu wynagrodzeń i należy robić to stopniowo, etapami. W tym kontekście pisałem o tzw. efekcie "pajęczyny" (termin ekonomiczny). Nawet najbardziej liberalni autorzy piszą, że nie ma bogatego państwa bez bogatych obywateli. A tak spytam, dlaczego chcesz Pan najbardziej bolszewickiego z podatków? Mówi się, że ludzie pracujcie, a przez pokolenia wasi potomkowie będą bardzo bogaci. Ten bolszewicki podatek ten dorobek odbierze. A jak już Pan chce bolszewizmu, to dlaczego chce Pan opodatkować tylko jedną formę własności, która w blisko 100% służy zaspokojeniu potrzeb bytowych i nie ma nic z charakterem komercyjnym. A dlaczego nie chcesz Pan opodatkować innej formy własności, czyli pieniądze na koncie i w papierach wartościowych, które są czystą komercją. Proszę nie mylić tego z tzw. podatkiem Belki, bo ten opodatkowuje jedynie zyski z kapitału, a nie sam kapitał. Jeśli ktoś chce sprawiedliwości i równego tratowania przez prawo, to opodatkowane powinno być jedynie komercyjne wykorzystanie nieruchomości, odpowiednik podatku Belki. No i sama logika, bo jaką wartość np. będzie miał 60-cio letnie mieszkanie w bloku za 40 lat, gdy ktoś zechce je sprzedać...?
Piotr Solis
Żeby nie było, że przywalam, ale proszę przeczytać ze zrozumieniem i bez emocji. Rozwalić, to chciałem PO-PSL i miałem ku temu merytoryczne powody. PiS-u bronię, tym bardziej, że realizuje moje pomysły, jeśli nawet realizatorzy nie są tego świadomi. Proszę nie dufać sobie, że Polacy "łykną" np. wprowadzenie podatku katastralnego, bo na niszowym portalu kontrolowanym przez PO weszło ponad 150000 czytelników na artykuł o podatku katastralnym i około 90% było zdecydowanie przeciw temu podatkowi. Na inne artykuły weszło równie dużo osób. Próbowałem uzyskać od PiS jasną deklarację, że jest przeciw podatkowi katastralnemu, a tu zupełne milczenie. Pozostało mi tylko przestrzec, jaki będzie los tego, który wprowadzi ten najbardziej bolszewicki podatek. Jak świat światem, przestrzeganie kogoś przed czymś nie jest szkalowaniem. Ja w 2008r. stoczyłem samotnie bój z lemingowem, o czym ostatnio dwa artykuły wcześniej wspomniałem, bo Tusk i jego banda chcieli ostatecznie zniszczyć Polskę. Ten bój wygrałem w ostatniej chwili. To ja 10.04.2010r. w sobotę rano dłużej spałem, bo przez wiele tygodni toczyłem dniami i nocami bój w internecie o dobre imię ŚP. Prezydenta oraz PiS. Czy mam prawo się martwic, że jakiś nawiedzony "matoł" nie zniszczy tego wszystkiego, np. wprowadzając podatek katastralny? Pański atak odbieram, jako obronę podatku katastralnego? Proszę się z tego wytłumaczyć? A w szczególności, czy PiS planuje ten podatek? W 2005r. 3 i pół tygodnia przed wyborami dostarczyłem do siedziby PiS przy ul. Dąbrowszczaków 3 tematy szybko użyte w kampanii, które zwiększyły wasz wynik. Czy tego także mam żałować?
Jabe
Podatek katastralny jest, o ile mi wiadomo, w świecie powszechny. Zagrożenie z jego strony polega na tym, że jeśli się go wprowadzi w wysokości jednego promila, prędzej czy później rząd wpadnie na pomysł zwiększenia go odrobinę. No i wkrótce będziemy mieli podatek jednoprocentowy. Wymaganie wyższych opłat za nieruchomość w centrum dużego miasta jest zupełnie zrozumiałe, z pewnością bardziej niż podatek od wynagrodzeń, zwłaszcza progresywny. Nie jest w każdym razie bolszewicki. Nie bardziej niż inne podatki, jak na przykład wspomniana akcyza nałożona na pracę. Acha, pogłówny to zupełnie inny podatek, panie fachowcze.
Jak nie jeden to drugi bierze się za ten biedny PIS …. I heja !!! Po łbach, po uszach, po pyskach. Tym razem co by było gdyby było, gdyby było, żeby 7-8% było. O zgrozo !!! Niedawno temu było, że Terlecki rozłoży PIS, teraz że katastracja rozłoży PIS. Panie, czy pan myśli, że elektorat PIS-u to jakaś banda pomyleńców ?!!! W ciągu 8 lat niechlubnych rządów PO i PSL i wielu apeli do Polaków, aby się obudzili, wreszcie jesienią 2015 stało się. Wybory prezydenckie wagrał Andrzej Duda, a następnie PIS z parlamentarną większoćcią. Wydawałoby się, że jest to jakiż jednorazowa zryw, ale nie, bo do chwili obecnej sondaże pokazują stałe wysokie poparcie PIS, dzięki mądrości jego elektoratu. Tak mądrości, bo ci ludzie popierają polityków uczciwych, robiących dla kraju naprawdę dobre zmiany. Wyśmiewane niejednokrotnie moherowe berety okatzały się najmądrzejszym elektoratem w dziejach państwa polskiego. Do mądrości stałego elektoratu PIS dołączyło wielu innych, którzy nie mogli już patrzeć na głupotę i złodziejstwo byłych rządzących. A Pan pisze, że ten podatek katastralny odgoniłby ich od koryta. Pytam pana więc czy pan uważa, że ten rząd i ten Prezydent to tacy sami złodzieje jak PO i PSL + Komoruski przyspawani do koryt, czy to porządni, uczciwi ludzie. Jeżeli pan twierdzi, że tak, to ja panu już odpowiadam, że pan jesteś piźnięty !!! Już sam tytuł pańskiej notki to manipulacja ! Pan sobie chyba nie zdaje sprawy co pan wyprawia !!! Pana pochwały i pańska wiara tutaj niczego nie zmienią, bo to co pan piszesz to szkalowanie PIS.u ! I znowu: Duży błąd PIS-u, i nie ma pan pojęcia kto opóźniał min.wyn. Jak pan nie masz pojęcia to odpowiadam panu !!! PO i PSL przez 8 lat rządzenia w Polsce za pozwoleniem grupy polskich przygłupów którzy ich do władzy wybierali !!! I na koniec: ormo, zomo, milicja UB, SB, WSI i inna bolszewia nas nie wykończyła, a katastracja nas wykończy – a daj pan spokój !!!
Jabe
„Jeśli państwo ma dodatkowe wydatki, to jedynym źródłem ich pokrycia są wyższe płace”. – Wilk syty i owca cała. Wszyscy na tym zarabiają. Czemu wobec tego pensji nie podwojono? Dla uśmiechu wyzyskiwaczy? Proponowano emeryturę kanadyjską – „1300 zeta i ani gronia więcej. Resztę trzeba sobie uzbierać”. – Bo pieniądze na emerytury rządowi spadają z nieba. Natomiast obywatel musiałby na nie zarobić, a przecież jest na to za biedny.
Do wpisu: Recepta, jak wsadzić Tuska i Suchocką do więzienia
Data Autor
mjk1
„Suweren np. drukuje własny pieniądz i ucina w ten sposób międzynarodowe spekulacje i szantaż”. Pełna zgoda tylko, że my nie możemy drukować własnych pieniędzy, dlatego nie jesteśmy krajem suwerennym. Dalej więc aktualne pozostaje stwierdzenie, że bez odzyskania możliwości emisji własnej waluty, nic w Polsce się nie zmieni i gospodarczo kraj dalej będzie się staczał.
Jabe
Grecja popadła w tarapaty, bo żyła za pożyczone pieniądze. „Banksterzy” zrobili biedaczce krzywdę, bo (także oni) kupowali jej obligacje. Okazało się, że biedna Grecja nie wiedziała, że trzeba będzie oddać. To jest nauczka, żeby nie pokładać nadziei w rządach.
Piotr Solis
Dodam odnośnie drugiej części Pańskiego komentarza, że przynajmniej hasłowo jest zgodna z moimi poglądami. Suweren np. drukuje własny pieniądz i ucina w ten sposób międzynarodowe spekulacje i szantaż. Co oznacza taki szantaż, przekonali się Grecy, gdy nie mieli własnej Drachmy, a EUR-o musiał im dać eurokołchoz. Dał, ale narzucił własną wolę i zaczęła się systematyczna wyprzedaż majątku Grecji, a pomimo tego długi rosły, rosną i będą rosnąć. Banksterzy mawiają, że najlepsze biznesy robi się na bankructwach. Czy może ktoś sądzi, że w pewnym momencie banksterzy nie powiedzą Polsce, że damy wam ledwo co wydrukowane puste USD, ale np. za 50% w skali roku? Tak, jak rzekome umorzenie długów przez Klub Paryski w podobnej skali oprocentowane. W niecałe 2 lata dług Polski urósł do poziomu sprzed umorzenia, a ile przejęto za bezcen firm? Finansowa niezależność, to np. dorobek pokoleń. Wystarczy wprowadzić podatek katastralny, a wszystko zostanie zrabowane i po co się dorabiać? Podatek katastralny jest nakładany na ziemię i budynki, ale ktoś posiadający pieniądz, akcje i inny majątek finansowy nie płaci od niego podatku, tylko od zysku od odsetek. To właśnie ci właściciele gotówki chcą wprowadzenia podatku katastralnego, bo to nie oni poniosą konsekwencje. A Michalkiewicz, czyż nie jest zwolennikiem podatku katastralnego, najdoskonalszego narzędzia bolszewizmu? Proszę nie przejmować się moimi słowami, bo ja nigdy nie zostanę politykiem. Miłego dnia.
Piotr Solis
Jeden mały problem - zarzuty będą, jeśli zbierze się materiały wg mojej instrukcji, następnie dokona analizy i policzy dokładnie kwoty co do gronia. Zapewniam, że dobrze poinstruowany aplikant z Pcimia Dolnego takie coś przygotuje, a cóż dopiero wytrawny i doświadczony analityk. Ja nie dysponuję czasem, ani chęcią, bo chciałbym wreszcie zrobić coś dla siebie, skonstruować urządzenia wg moich pomysłów, opatentować je. Proszę więc zrozumieć, że artykulik pisany w kilka minut, to wszystko, co mogę i niespecjalnie chcę.
mjk1
Szanowny autorze. Przedstawione zarzuty wobec Tuska i Suchockiej, czternasty w kolejności aplikant z Pcimia, obali w minutę. Jeżeli chodzi o PiS, to do końca roku zamkną więcej kopalń, niż PO-PSL w ciągu ośmiu lat. Proszę więc dobrze przemyśleć czy aby PiS nie stoi po tej same stronie co poprzednicy. Społeczeństwo obudzi się dopiero, jak kilowatogodzina będzie po złotówce. I teraz najważniejsze. Bez odzyskania suwerenności finansowej kraj nadal będzie się staczał i to w coraz szybszym tempie. Rozwój trzeba oprzeć na pracy a nie na spekulacjach giełdowych. W tym celu w pierwszej kolejności należy przerwać zawłaszczanie owoców owej pracy przez starszych i mądrzejszych (Michalkiewicz). Niestety nic nie wskazuje na to, że rządzące ugrupowanie ma zamiar cokolwiek zmienić na lepsze. Pozdrawiam.
Panie Piotrze, jest Pan Wielki! Pozdrawiam serdecznie.