Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tusk usiłował zniszczyć Polskę w 2008r.
Data Autor
Tusk, to „człowiek“ upośledzony mentalnie. U nego jak i innych parszywych lewaków, którzy serca mają po lewej stronie funkcjonuje także tylko lewa półkula mózgowa. Przez to, że nie posiadają równowagi myślowej, nie potrafią rozróżnić dobra od zła. Oni są przekonani i twierdzą, że komunizm, zabijanie, kradzież i dewiacje seksualne są dobrem, a PIS i Kościół jst złem. Oni są zboczeńcami.
mmisiek
Dokładnie tak. Trzeba jeszcze dodać, że to wszystko odbywało się na kredyt - Tusk z Rostowskim zaciągali kredyty w walutach na Zachodzie po czym te waluty rzucali na rynek w ten sposób sztucznie kreując popyt na złotówkę i drastycznie zawyżając jej kurs. Korzyść dla niszczenia Polski była podwójna bo z jednej strony rosła gigantyczna góra długów, a z drugiej wykańczało się polskie przedsiębiorstwa sztucznie obniżając ich konkurencyjność wobec importu, głównie z Niemiec. W pewnym momencie doszło do tego, że nawet zapałki opłacało się ściągać z Niemiec. Cały proceder manipulacji odbywał się bodajże za pośrednictwem banku BGK i tą sprawą już dawno powinna się zajmować prokuratura. Tak samo jak za Rostowskim powinien być wystawiony list gończy i europejski nakaz aresztowania. Przypuszczam, że przy tym co dla Polski szykowano Grecja to pikuś.
Marzyciel..
Brawo moja opinia jest bardziej radykalna Pan jest zbyt łagodny dla zdrajców
Do wpisu: Tak PiS zmusi niemieckie hipermarkety do płacenia podatku
Data Autor
Czy zmusi i jak zmusi to dla zwykłego laika czarna magia, możni tego świata i rekiny finansowe mają świetnych prawników i ekonomistów oraz prawo pisane pod siebie. Ale pomijając to nasi "kochani" decydenci mają w poważani Polskich Przedsiębiorców, robią wszystko pod dyktando tych rekinów i cwaniaków. Może trzeba w końcu powiedzieć dość panowie panoszenia się w naszym kraju i coś z tym zrobić. Uważam że trzeba publicznie i otwarcie o tym mówić a nawet krzyczeć i przy okazji uświadamiać społeczeństwo że jest robione w bambuko. Reklama czyni cuda i ogłupia klienta - jest np. tak Rossmann "trąbi" wszem i wobec że na tzw. kolorówkę jest 49% zniżki windując ceny przedtem do góry, w tym samym czasie w rynku tradycyjnym ten sam towar jest bez zniżki tańszy, ale klient leci w ciemno tam bo tam jet trąbione - 49% to jest chore jak to że w Biedronce na 10 produktów jest 9 Polskich - jakie jak praktycznie Polskich firm nie ma "poszły" w obce łapy. Z tą propagandą należy skończyć i pokazywać/piętnować publicznie, należy pokazywać atuty Polskich przedsiębiorców poprzez edukację publiczną społeczeństwa, bez tego nikomu nie uda się wesprzeć Polskich małych sklepów, te małe sklepy muszą dostać potężne wsparcie reklamowe poprzez edukację i jasny przekaz do konsumentów od przedszkola zaczynając. Tylko to i tylko to może pomóc małym biednym cierpiącym sklepom w których ludzie poświęcali i poświęcają mnóstwo czasu i energii aby trwać oraz przetrwać. Te rekiny śmieją się z naszej głupoty i naiwności, kto to widział aby gdzieś jakieś państwo sprzedało się w taki naiwny i głupi sposób, a z ludzi zrobiło białych niewolników.
Piotr Solis
Dziękuję Szanownym Czytelnikom za komentarze. Równocześnie pragnę zaznaczyć, że wpis powstał w oparciu o precyzyjną wiedzę, więc nie jest to opinia. Tak naprawdę nie jest to propozycja nowego podatku, a jedynie nałożenie obowiązku informacyjnego, co nie podlega notyfikacji UE. Oczywiście, polski fiskus może, w oparciu o konkretną i weryfikowalną wiedzę, wymierzyć wstecz należne podatki wraz z odsetkami i karami. Pomijam więc pogróżki i działania na podstawie opinii, a równocześnie wskazuję sposób, jak pozyskać weryfikowalną wiedzę. Zwróciłem również uwagę, że ponad 20 lat temu, gdy ogół zachwycał się hipermarketami, ja w sposób systematyczny opisałem zło hipermarketów. Program powstał w odmiennym otoczeniu prawnym, więc dobrze byłoby go zaktualizować, co moim wpisem czynię. 19 listopada intronizacja Pana Chrystusa Króla Polski, więc w pokorze, bez uwłaczania komukolwiek, czyńmy pokój i sprawiedliwość.
" Czy polskie firmy spedycyjne są jakoś wyjęte spod prawa "Tajemnicy kalkulacji zarobków " ?? " ----------------------------------------- Zarobek pracownika to NIE to samo co cena towaru. Towarem spedycji jest usluga przewozowa i kalkulacja ceny za wykonanie tej uskugi jest jak najbardziej tajemnica firmowa.
Kali ukraść - Gut Kali stracić - Schlecht ---------------- "Po pierwsze, wszelkie kalkulacje cen sa tajemnica firmowa, a po drugie, przepisa unijne NIE zezwalaja na podwujne opodatkowanie zyskow," "Na przyklad z tego co mi wiadomo zaden polski spedytor NIE placi podatkow np. w Niemczech, placi je tylko w Polsce." ---------------- Jakie to przepisy unijne dają prawo stronie Niemieckiej/Francuskiej dyktować polskiemu spedytorowi (płacącemu podatki w Polsce) jak wysokie maja być zarobki kierowców? Czy polskie firmy spedycyjne są jakoś wyjęte spod prawa "Tajemnicy kalkulacji zarobków " ??
Prosze o wyjasnienie. " Towar od zagranicznego producenta jest dostarczany bezpośrednio do polskiego hipermarketu," ------------------------------------------------- Chyba ma pan na mysli: " Towar od zagranicznego producenta jest dostarczany bezpośrednio do niemieckiego ( zagranicznego ) hipermarketu w Polsce ". -------------------------------------------------------------- To co Pan proponuje jest niczym innym jak nalozeniem cla wwozowego na ten towar, a to jest pomiedzy czlonkami Unii niedozwolone. Jeszcze jedna mala uwaga, jak Pan chce skontrolowac faktury dwoch zagranicznych firm, majacych centrale za granica / np. w Niemczech / w Polsce sa TYLKO ich filie ( hipermarkety )? Po pierwsze, wszelkie kalkulacje cen sa tajemnica firmowa, a po drugie, przepisa unijne NIE zezwalaja na podwujne opodatkowanie zyskow, firmy ktore ma Pan na mysli maja swoje centrale za granica i tam tez rozliczaja sie z fiskusem. Na takich samych zasadach dzialaja za granica ( w krajach unijnych ) takze filie polskich firm. Na przyklad z tego co mi wiadomo zaden polski spedytor NIE placi podatkow np. w Niemczech, placi je tylko w Polsce.
Czesław2
Ten problem dotyczy chyba nie tylko supermarketów? Także globalnych firm ze stref ekonomicznych?
smieciu
Ja mam lepszy pomysł. Występujemy z Unii i pozwalamy tworzyć prawo Polakom.
gorylisko
ok skoro faktury idą spoza ()uuujniiii jewropejskiej to może przepisy w sprawie zakupu trzeba potraktować poza ()uuunijnie
gorylisko
i pan myśli, że te kopie do wglądu będą tymi właściwymi kopiami do wglądu...choć pomysł teoretycznie niezły
Do wpisu: Zwolennicy zakazu aborcji nie chcieli tego
Data Autor
Ty xena, projekt obywatelski to nie znaczy, że 500 tys. obywateli go napisało, tylko podpisało, a więc ktoś musiał ten projekt napisać. A skoro tylu się pod nim podpisało to jest obywatelski. Wątpię aby ktoś przed podpisaniem przeczytał treść tego projektu. To praktycznie niemożliwe przy zbieraniu podpisów na ulicy. Agituje się tak: Jasteś za czy przeciw. Jak przeciw to się podpisuje i idzie dalej. Tylko jeden jedyny człowiek w Polsce odpowiedział tak stanowczo, że zbierający podpisy ogłupieli. Mianowicie niejaki Bolek (Lech Walesa) powiedział "jestem za a nawet przeciw".
Jabe
Nie pamiętałem o tym. Może tu jest drugie dno, bo trudno sobie nie zdawać sprawy z oczywistej oczywistości.
mmisiek
Takie ciągoty były widoczne już poprzednio, choćby gdy z PiSu wyszedł pomysł pobierania od wszystkich odcisków palców. To nie jest partia, która w jakikolwiek sposób ceniłaby wolność i prawo obywateli do prywatności, a przy tym kompletnie nie zdaje sobie sprawy, że wszystkie wprowadzane narzędzia zostaną za chwilę użyte przeciwko nim i ich zwolennikom gdy tylko stracą władzę (co przy tak ogólnie niemądrej polityce nastąpi chyba raczej wcześniej niż później).
xena2012
dziwnie wyglada ten projekt obywatelski.Spytajmy tych co go podpisywali,gdzie go podpisywali i czy przed podpisaniem w ogóle go przeczytali.Dlaczego zresztą nazywamy go obywatelskim skoro wyszedł spod pióra prawników z Ordo Iuris.
Jabe
Miałem na myśli obowiązek rejestracji telefonów. Ponoć PiS chce też promować płatności bezgotówkowe, które i temu służą (a i banki się nie obrażą). Powinienem był napisać raczej o ciągotkach. Bardzo mi się to nie podoba.
A co to są ustawy inwigilacyjne?
Pierwsza część to oczywiste brednie 'oświeconego', bez pojęcia o tym co i dlaczego ma się wydarzyć. Druga część to też bez sensu, bo nikogo 'Kaczor' nie ograł. Żadnym lewakom, peofilom i koderastom się opinia nie zepsuje w 'oczach Polaków', bo tu każdy jest na swoim stanowisku i nic się nie zmieni. A to że nie był to ich projekt więc niewiele tracą to totalna pomyłka - wyrzucają, prawie dokładnie jak wcześniej PO, projekt obywatelski poparty setkami tys podpisów, nie mając nic w zamian, tylko jakieś pitolenie że jakaś ustawa będzie, ale inna. Jak by pis zabiegał 'przede wszystkim o centrum' to by go nie było. Po to się przed wyborami szlajali po RadiuMaryja i TV-trwam że na tym 'centrum' to se mogą komfortową opozycję założyć, a nie reprezentację narodu. I teraz komfortując takich właśnie, rozsądnych i racjonalnych stracą.
Jabe
Jeśli to doprowadziłoby do cofnięcia ustaw inwigilacyjnych, to OK.
Amen! Dodam ze brak kontrakcji zachęca agresorów, daje im poczucie przewagi a ostatnia wieksza manifestacja Prawicy byla w grudniu 2015..500 000 ludzi podpisalo projekt,czy ich ktos widzial na kontr-manifestacji ? Schowali sie za plecami PIS i czekaja ,ze ktos cos za nich zrobi.....jak ostatnie 27 lat.... PIS tez ma za uszami..Spi ! Jeszcze sie nie obudzil z powakacyjnej drzemki..poszedl w Dyrektory i celebruje zdobyte biurka..
Józef Darski
chodzi o rozbicie rządzącej większości i zmuszenie do koalicji np. z Kukizem i w konsekwencji neutralizacja, awantury, przepychanki, a kto wie, po rozłamie w PO może z resztką PO.
mmisiek
"Projekt zaostrzający prawo aborcyjne mógł być zgłoszony np. na wiosnę w 2017r. Byłoby już po wojnie o TK, po ujawnieniu zbioru zastrzeżonego IPN oraz nastąpiłby wzrost płacy minimalnej i związany z tym wzrost poparcia dla PiS." - - - Jest dokładnie odwrotnie niż Pan pisze - projekt zgłoszony na wiosnę i związana z tym histeria bardzo ładnie by skasowały w świadomości ludu korzyści, które Pan wymienił. Obecny czas był więc całkiem niezły. Problem polega na czymś zupełnie innym. Otóż jestem przekonany, że zarówno lewacka międzynarodówka jak i Grupa Trzymająca Władzę w UE od dawna mają sporządzone portrety psychologiczne kluczowych osób w PiSie i doskonale zdają sobie sprawę, że rzekoma twardość i nieugiętość to niewiele więcej jak tylko kreacja medialna. Stąd właśnie powtarzające się zagraniczne agresywne naciski na obóz władzy - od ciągłych "debat" w PE, przez weneckie komisje, wypowiedzi prominentów typu Szulc czy Junkier aż po medialną działalność "środowiska" pani Apfelbaum. Oni to robią bo po prostu wiedzą, że to jest skuteczne, a PiS jest miękki jak plastelina - wystarczy trochę pogrozić i pokrzyczeć, a już będzie grzecznie chodził na pasku. Nasi krajowi bolszewicy wiedzą dokładnie to samo. Dzisiejsze pośpieszne utopienie ustawy tylko to po raz kolejny potwierdza. A można było spokojnie wbrew jazgotowi popracować nad tym w komisjach i stworzyć całkiem dobry projekt. Jednak PiS po raz kolejny się przestraszył, a przy okazji upiekł kilka pieczeni na jednym ogniu: - znowu pokazał swoją słabość - ta ich ugodowość nie spowoduje uspokojenia tylko dalszą eskalację agresji lewactwa i sił antypolskich - zniechęcił do siebie najbardziej antyaborcyjnie nastawiony elektorat Tak właśnie wygląda starcie w pełni profesjonalnego zła z pisowską amatorszczyzną. I to w dodatku taką, która nie potrafi wyciągać żadnych wniosków ze swoich błędów w przeszłości. Ręce i nogi opadają, chyba komplet kierownictwa powinien pojechać na szkolenie do Erdogana skoro konsultacje u Orbana nic nie pomogły.
Mind Service
Tzw. Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski to akt bałwochwalstwa, nieposłuszeństwa Kościołowi, przejaw herezji oraz bezprawie a nawet zamach na ustrój i praworządność Polski. Na szczęście żadnej "Intronizacji" nie będzie. :) Paru oszołomów odprawi modły tego dnia i odczyta akt poświęcenia Polski Najświętszemu Sercu Jezusa i na tym koniec. Nie będzie to miało żadnego znaczenia dla porządku prawnego w Polsce, KRK uda, że tego nie zauważył, polskojęzyczne media gdzieś na końcu wiadomości popukają się w czoło nad ciemnogrodem i fanatykami, a ci fanatycy wierzący w brednie, że Jezus Chrystus na tronie rządzący Polską zamiast Prezydenta, Premiera i Nadprezesa zapewni jej bezpieczeństwo a Polakom pomyślność i dobrobyt nawet nie zauważą, że zostali oszukani i wykorzystani... I w rezultacie wszystko zostanie po staremu :) Co do autorów projektu zaostrzającego dostępność aborcji w Polsce, to od samego początku podejrzewałem, że prawdziwym ich celem jest doprowadzenie do wzniecenia sporu światopoglądowego, wcześniejsze wybory i upadek rządu PiS. Całe szczęście, władze PiS-u w porę się zorientowały i rozbroiły tę bombę. W rezultacie opozycja wyszła nie tylko na cynicznie grającą aborcję w Polsce i traktującą kobiety jak mięso armatnie ale również jeszcze na grającą tą sprawą za granicą. Do tego jeszcze kumającą się z lewackim oszołomstwem, które w Polsce jest marginesem. Kaczor ograł tych ćwoków jak dzieci. Z wszech miar to dobre posunięcie PiSu. To nie był ich projekt, więc wiele nie tracą, a oszołomstwo z PO i Nowośmiesznej wychodzi w oczach Polaków na cyników grających aborcją i wszczynających awantury na ulicach. Kobiety jak ochłoną, to wreszcie zrozumieją jak zostały wmanewrowane przez krzykaczki chcące ratować tematem aborcji swój tyłek i usprawiedliwić "debatę" nad tą ciemnogrodzką Polską w PE. Cała ta intryga była tak grubymi nićmi szyta, że aż nie do wiary. To jasne, jeśli PiS ma się utrzymać u władzy, to musi zabiegać przede wszystkim o centrum, bo to są decydujące głosy. Ordo Iuris to V kolumna. Dzisiaj wystarczyło posłuchać ich oraz opozycji, żeby co niektórym łuski z oczu spadły. Po pierwsze- będzie próba założenia nowej partii na prawo od PIS. Po drugie- może dojść do rozłamu. Dobrze, że biskupi się opowiedzieli...