|
|
Ty xena, projekt obywatelski to nie znaczy, że 500 tys. obywateli go napisało, tylko podpisało, a więc ktoś musiał ten projekt napisać. A skoro tylu się pod nim podpisało to jest obywatelski. Wątpię aby ktoś przed podpisaniem przeczytał treść tego projektu. To praktycznie niemożliwe przy zbieraniu podpisów na ulicy. Agituje się tak: Jasteś za czy przeciw. Jak przeciw to się podpisuje i idzie dalej. Tylko jeden jedyny człowiek w Polsce odpowiedział tak stanowczo, że zbierający podpisy ogłupieli. Mianowicie niejaki Bolek (Lech Walesa) powiedział "jestem za a nawet przeciw". |
|
|
Jabe Nie pamiętałem o tym. Może tu jest drugie dno, bo trudno sobie nie zdawać sprawy z oczywistej oczywistości. |
|
|
mmisiek Takie ciągoty były widoczne już poprzednio, choćby gdy z PiSu wyszedł pomysł pobierania od wszystkich odcisków palców.
To nie jest partia, która w jakikolwiek sposób ceniłaby wolność i prawo obywateli do prywatności, a przy tym kompletnie nie zdaje sobie sprawy, że wszystkie wprowadzane narzędzia zostaną za chwilę użyte przeciwko nim i ich zwolennikom gdy tylko stracą władzę (co przy tak ogólnie niemądrej polityce nastąpi chyba raczej wcześniej niż później). |
|
|
xena2012 dziwnie wyglada ten projekt obywatelski.Spytajmy tych co go podpisywali,gdzie go podpisywali i czy przed podpisaniem w ogóle go przeczytali.Dlaczego zresztą nazywamy go obywatelskim skoro wyszedł spod pióra prawników z Ordo Iuris. |
|
|
Jabe Miałem na myśli obowiązek rejestracji telefonów. Ponoć PiS chce też promować płatności bezgotówkowe, które i temu służą (a i banki się nie obrażą). Powinienem był napisać raczej o ciągotkach. Bardzo mi się to nie podoba. |
|
|
A co to są ustawy inwigilacyjne? |
|
|
Pierwsza część to oczywiste brednie 'oświeconego', bez pojęcia o tym co i dlaczego ma się wydarzyć.
Druga część to też bez sensu, bo nikogo 'Kaczor' nie ograł. Żadnym lewakom, peofilom i koderastom się opinia nie zepsuje w 'oczach Polaków', bo tu każdy jest na swoim stanowisku i nic się nie zmieni. A to że nie był to ich projekt więc niewiele tracą to totalna pomyłka - wyrzucają, prawie dokładnie jak wcześniej PO, projekt obywatelski poparty setkami tys podpisów, nie mając nic w zamian, tylko jakieś pitolenie że jakaś ustawa będzie, ale inna.
Jak by pis zabiegał 'przede wszystkim o centrum' to by go nie było. Po to się przed wyborami szlajali po RadiuMaryja i TV-trwam że na tym 'centrum' to se mogą komfortową opozycję założyć, a nie reprezentację narodu. I teraz komfortując takich właśnie, rozsądnych i racjonalnych stracą. |
|
|
Jabe Jeśli to doprowadziłoby do cofnięcia ustaw inwigilacyjnych, to OK. |
|
|
Amen!
Dodam ze brak kontrakcji zachęca agresorów, daje im poczucie przewagi a ostatnia wieksza manifestacja Prawicy byla w grudniu 2015..500 000 ludzi podpisalo projekt,czy ich ktos widzial na kontr-manifestacji ? Schowali sie za plecami PIS i czekaja ,ze ktos cos za nich zrobi.....jak ostatnie 27 lat....
PIS tez ma za uszami..Spi ! Jeszcze sie nie obudzil z powakacyjnej drzemki..poszedl w Dyrektory i celebruje zdobyte biurka.. |
|
|
Józef Darski chodzi o rozbicie rządzącej większości i zmuszenie do koalicji np. z Kukizem i w konsekwencji neutralizacja, awantury, przepychanki, a kto wie, po rozłamie w PO może z resztką PO. |
|
|
mmisiek "Projekt zaostrzający prawo aborcyjne mógł być zgłoszony np. na wiosnę w 2017r. Byłoby już po wojnie o TK, po ujawnieniu zbioru zastrzeżonego IPN oraz nastąpiłby wzrost płacy minimalnej i związany z tym wzrost poparcia dla PiS."
- - -
Jest dokładnie odwrotnie niż Pan pisze - projekt zgłoszony na wiosnę i związana z tym histeria bardzo ładnie by skasowały w świadomości ludu korzyści, które Pan wymienił. Obecny czas był więc całkiem niezły.
Problem polega na czymś zupełnie innym.
Otóż jestem przekonany, że zarówno lewacka międzynarodówka jak i Grupa Trzymająca Władzę w UE od dawna mają sporządzone portrety psychologiczne kluczowych osób w PiSie i doskonale zdają sobie sprawę, że rzekoma twardość i nieugiętość to niewiele więcej jak tylko kreacja medialna.
Stąd właśnie powtarzające się zagraniczne agresywne naciski na obóz władzy - od ciągłych "debat" w PE, przez weneckie komisje, wypowiedzi prominentów typu Szulc czy Junkier aż po medialną działalność "środowiska" pani Apfelbaum.
Oni to robią bo po prostu wiedzą, że to jest skuteczne, a PiS jest miękki jak plastelina - wystarczy trochę pogrozić i pokrzyczeć, a już będzie grzecznie chodził na pasku. Nasi krajowi bolszewicy wiedzą dokładnie to samo.
Dzisiejsze pośpieszne utopienie ustawy tylko to po raz kolejny potwierdza. A można było spokojnie wbrew jazgotowi popracować nad tym w komisjach i stworzyć całkiem dobry projekt.
Jednak PiS po raz kolejny się przestraszył, a przy okazji upiekł kilka pieczeni na jednym ogniu:
- znowu pokazał swoją słabość
- ta ich ugodowość nie spowoduje uspokojenia tylko dalszą eskalację agresji lewactwa i sił antypolskich
- zniechęcił do siebie najbardziej antyaborcyjnie nastawiony elektorat
Tak właśnie wygląda starcie w pełni profesjonalnego zła z pisowską amatorszczyzną. I to w dodatku taką, która nie potrafi wyciągać żadnych wniosków ze swoich błędów w przeszłości. Ręce i nogi opadają, chyba komplet kierownictwa powinien pojechać na szkolenie do Erdogana skoro konsultacje u Orbana nic nie pomogły. |
|
|
Mind Service Tzw. Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski to akt bałwochwalstwa, nieposłuszeństwa Kościołowi, przejaw herezji oraz bezprawie a nawet zamach na ustrój i praworządność Polski. Na szczęście żadnej "Intronizacji" nie będzie. :) Paru oszołomów odprawi modły tego dnia i odczyta akt poświęcenia Polski Najświętszemu Sercu Jezusa i na tym koniec. Nie będzie to miało żadnego znaczenia dla porządku prawnego w Polsce, KRK uda, że tego nie zauważył, polskojęzyczne media gdzieś na końcu wiadomości popukają się w czoło nad ciemnogrodem i fanatykami, a ci fanatycy wierzący w brednie, że Jezus Chrystus na tronie rządzący Polską zamiast Prezydenta, Premiera i Nadprezesa zapewni jej bezpieczeństwo a Polakom pomyślność i dobrobyt nawet nie zauważą, że zostali oszukani i wykorzystani... I w rezultacie wszystko zostanie po staremu :)
Co do autorów projektu zaostrzającego dostępność aborcji w Polsce, to od samego początku podejrzewałem, że prawdziwym ich celem jest doprowadzenie do wzniecenia sporu światopoglądowego, wcześniejsze wybory i upadek rządu PiS. Całe szczęście, władze PiS-u w porę się zorientowały i rozbroiły tę bombę. W rezultacie opozycja wyszła nie tylko na cynicznie grającą aborcję w Polsce i traktującą kobiety jak mięso armatnie ale również jeszcze na grającą tą sprawą za granicą. Do tego jeszcze kumającą się z lewackim oszołomstwem, które w Polsce jest marginesem. Kaczor ograł tych ćwoków jak dzieci. Z wszech miar to dobre posunięcie PiSu. To nie był ich projekt, więc wiele nie tracą, a oszołomstwo z PO i Nowośmiesznej wychodzi w oczach Polaków na cyników grających aborcją i wszczynających awantury na ulicach. Kobiety jak ochłoną, to wreszcie zrozumieją jak zostały wmanewrowane przez krzykaczki chcące ratować tematem aborcji swój tyłek i usprawiedliwić "debatę" nad tą ciemnogrodzką Polską w PE. Cała ta intryga była tak grubymi nićmi szyta, że aż nie do wiary. To jasne, jeśli PiS ma się utrzymać u władzy, to musi zabiegać przede wszystkim o centrum, bo to są decydujące głosy. Ordo Iuris to V kolumna. Dzisiaj wystarczyło posłuchać ich oraz opozycji, żeby co niektórym łuski z oczu spadły. Po pierwsze- będzie próba założenia nowej partii na prawo od PIS. Po drugie- może dojść do rozłamu. Dobrze, że biskupi się opowiedzieli... |