|
|
Piotr Solis Znowu temat na inny artykuł. Pewne rzeczy bym potwierdził, a pewnym zaprzeczył. A tak niech ten urzędnik będzie decydował o wycenie do podatku katastralnego. Czy coś dodać?
A zatrudnianie Polakow i innych cudzoziemców na urzędach w usa? Te urzędy są dla klasy wybrańców z owych kilku procent. O strukturze klanowej nie będę się rozpisywać, bo to szeroki i osobny temat.
Pozdrawiam
|
|
|
Dark Regis Chyba się Pan nie orientuje w polskim systemie podatkowym. On jest prosty, o ile nie chce się korzystać z ulg. Wygląda to np. w ten sposób: zarabiam wykonując jakąś usługę i wystawiam fakturę na określoną kwotę X, od razu muszę opłacić w danym miesiącu podatki od tej faktury. Tymczasem "kontrahent" może zwlekać z zapłatą za fakturę, bo nie ma na niego sposobu, rząd albo prokuratura nawet palcem nie kiwnie, bo to problem przedsiębiorcy jest. Często zapłata nigdy nie przychodzi, a firma dłużnika np. zbankrutuje, ale nikomu nawet przez myśl nie przejdzie, żeby zwrócić zapłacony podatek od sumy, której nie ma. Co więcej, jeśli dłużnik narobił długów i np. nie opłacił własnego VAT związanego z nieopłaconą fakturą, to państwo sięga po ten niezapłacony VAT do kieszeni okradzionego (nie bójmy się tego słowa) przedsiębiorcy i jaszcze mu dowala karę za zwłokę w płaceniu. Proste, nieprawdaż? Potem przychodzi grudzień/styczeń i księgowość wszystko sumiennie rachuje, wydatki i zyski, a na tej podstawie wypełnia się PIT roczny. Jeśli przedsiębiorca okaże się winny państwu choćby 1 grosz, to musi to dopłacić wczesną wiosną i ma na bank kontrolę z US. Jeśli to państwo jest winne przedsiębiorcy, czyli najczęściej kilkaset nawet do kilkuset tysięcy złotych (naprawdę duże firmy), to można na kasę poczekać nawet 2 lub 3 lata. Oczywiście jak przedsiębiorca nalega, to ma kontrolę skarbówki jak w banku. Dodam tylko, że wewnętrzne rozporządzenia US są takie, że każda kontrola ma przynieść pozytywne rezultaty, bo inaczej cały pion ma problem. Tak więc zaczyna się np. od 10 złotych różnicy w PIT, a kończy nałożeniem kary 500 zł powiedzmy za urwany kran w sraczu. Polska to jest taki Mozambik Europy i wszyscy to wiedzą, dlatego polskie dyplomy uczelni wyższych będą niedługo pozyskiwane jak akcje cajmerów w wezwaniach na brakujący papier toaletowy. Zresztą niech Pan tam spyta w najbardziej lewackim stanie w USA, czy zatrudniliby tam polskiego urzędnika jako urzędnika. Takiego wała. |
|
|
paparazzi Co pan wygaduje, ja nie wiedziałem ze pan myśli po linii komunistycznej propagandy. Bieda w USA? Wszędzie są obszary biedy a polska bieda chciała by amerykańska biedę za 15 tys $ rocznie. Znam 5 rodzin z Polski z emigracji solidarnościowej lata 87,przyjechali goli i bosi. Dzis posiadają domy spłacone, dzieci wykształcone, nawet Harvard, podróżują po świecie i chowają wnuki pomagając szczodrze. O czym pan mówi? Polonia polska jest jedna z najbardziej bogatych grup społecznych. Latynosi? Sa uprzywilejowana grupa jak czarni. O rodowitych Amerykanach nie wspomnę bo wkraczamy w historie a one niestety była okrutna. Zapewniam ze nie ginęli w milionach jak Polacy.
Obama komuch to co wprowadził to teraz odkręca Trump. Zeby było jasne, mój znajomy b. biedny człowiek miał operacje guza w mózgu na koszt stanu "ZA DARMO" tzn. zapłaci jak zarobi. Niestety narzekał na konowałów w USA bo mu powiedzieli ze ma 6 m-cy życia. Poleciał do Polski, do rodziny i tam zmarł dokładnie jak przewidzieli lekarze. Co do meritum, podatki to instrument do którego trzeba podchodzić z ograniczonym zaufaniem. W Polsce jak i w USA to sprawa wyegzekwowania ich zasadności. Za Reagana było powiedzenie ze rzad i wydatki to jest problem. Na marginesie zima panie w Nowym Jorku ludzie zamarzają przesli pan jakieś koce. Pozdrawiam. |
|
|
Jan1797 Ostatnie wybory pokazały wyraźnie, że dla wyborców totalnej opozycji w wielkich miastach
bez znaczenia jest wiarygodny program i wiarygodność wybieranych. Mało tego, czy opozycja
będzie miała jakikolwiek program, czy też nie dla ww. jest to bez znaczenia. Stąd porozumienie
poko + emeryci polityczni, zostanie poszerzone o kod, bo jak się określa w przestrzeni publicznej
mogą funkcjonować jedynie z pojęciem, nocna zmiana 2.0. ?
Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Piotr Solis W USA są całe obszary biedy a porządną szkołę kończy mini procent populacji a reszta... No właśnie. Ten mały procent dba, aby niewiele osób doń dołączyło, bo po co dzielić się władzą. Ile w usa wykreowało sie rodów z posiadłościami? Podatek katastralny skutecznie eliminuje dorobek pokoleń.
Obama care nie sprawiło, ze dostęp do służby zdrowia jest powszechny. Chyba, ze ktos twierdzi, ze lekarz przypisujacy aspiryne, to lekarz.
Skad tam tyle lewactwa i wymyślania w stylu gender? Zeby zdobyć i utrzymać władzę, to trzeba coś obiecać. Co mozna obiecać komus, kto już się dorobił? A biedakowi mozna wszystko obiecac, a dyskusje skoncentrowac wokół gender, czyli igrzyska zamiast chleba.
Tematy przez Pana poruszane, to dyskusja na inny temat. Tu w Europie możemy dyskutować np. o Szwecji ... i wiele, wiele innych...
Pozdrawiam |
|
|
paparazzi A nie warto przeanalizować jak inne państwa sobie poradziły z podatkami. Wiadomo ze została nam spuścizna PRLu gdzie wszyscy byli równi i równiejsi. W USA istnieje podatek katastralny i ja klnę i place. Sa umotywowane napełnianiem budżetu miasta i opłaty szkol, policji, strażaków, dróg lokalnych itd. Sa miasta rezydentów bogatszych gdzie domy kosztują więcej i większy podatek katastralny ale szkoły są tam na bardzo wysokim poziomie i suma summarum lepiej kupić tam dom niż płacić za prywatne szkoły. Lokaty nie są opodatkowane ale zyski już tak. Jak na giełdzie zarabiam inwestując i pomnażam zyski nikt tego nie opodatkuje do chwili cash in. Oczywiście jest różnica po miedzy bogatym państwie a państwem na dorobku walczącym o podmiotowość. Prawo podatkowe w USA jest zagmatwane ze trzeba mieć pomoc księgowego cash inflow vs outflow jeśli się ma business. Dlatego Polska potrzebuje wyważonego systemu podatkowego wystrzegając się błędów innych krajów.
Jestem za prostym systemem podatkowym, im mniej polityki tym lepiej dla systemu. Niestety tak nie jest wszędzie.
|
|
|
Z tym względnie łatwo policzyć to byłbym ostrożny. Bo może się okazać, że urzędnik walnie taką wycenę jakbym nie mieszkał w bloku na obrzeżach małego miasteczka, ale jak w reprezentacyjnej kamienicy dużego miasta. |
|
|
Piotr Solis W Niemczech po NRD nie zwrócili nic. To samo Ruskie, Czechy, Słowacja. Więc Polska jest in plus. A co do wydawania pieniędzy, to zwolennicy podatku katastralnego zakładają, że kiedyś będzie on spieniezony i te pieniądze wydane.
Kazdy normalny czlowiek uważa, że państwo zabiera podatki, a reszta jest tylko dla właściciela. Bolszewia chce zabrac resztę podatkiem katastralnym. |
|
|
Piotr Solis I tak dodam, piszę o zakazie podatku katastralnego wpisanym do konstytucji. A więc także o braku podatku od lokat, analogicznie. A o równym opodatkowaniu piszę do zwolenników podatku katastralnego.
Wezmie Pan kilka głębokich oddechów i przeczyta artykuł ponownie. |
|
|
Jabe No ale z drugiej strony, żeby mieć pożytek z pieniędzy, trzeba je wydać. Więc prędzej czy później podatek się zapłaci. Skoro pieniędzy państwo nie obroniło, to chyba dobrze, że nie brało za to pieniędzy. Choć, sądząc z perypetii ze zwrotem zagrabionych nieruchomości, w tym kraju nie jest to wielka różnica. |
|
|
Piotr Solis Czyżby przeczy Pan sobie? A tak stan faktyczny, co się stało z przedwojennymi oszczędnościami Polaków w polskich bankach, jak w szwajcarskich. Znikly.
Ziemia zawsze przetrwa i coś po wyzwoleniu można, przynajmniej w teorii odzyskać, a gotowka? Ilez bardziej panstwo musi jej bronic! Nawet, jak przyjdzie zlodziej, to gotowke moze zrabować, a ziemi juz tak trudno.
Nie ma znaczdnia panstwo, bo inne też bedzie bronic, ale nie za darmo.
Bolszewia, tak dla porządku, to przypisywanie innym tresci, których nie napisali. Gdzie niby napisalem o dawaniu wszystkim po równo. Rowne prawa, owszem. A reszta zalezna od pracy, zdolnosci i szczescis, ale to osobny temat, opisywany m.in. w liscie Św. Pawla 2Tes8 i dalsze. |
|
|
Dark Regis Jak by spojrzeć na to z drugiej strony, to jest to hasło liberałów i wolnościowców. |
|
|
Jabe Czyż nie hasłem bolszewii jest, że wszystkim ma być po równo? Czy powinny być takie same dopłaty do samochodów, jakie są do komunikacji publicznej?
Podatek od nieruchomości względnie łatwo policzyć. Nie trzeba do tego wymagać spowiedzi z majątku (to jest barbarzyństwo). Zresztą jeśli się zdecyduję trzymać pieniądze za granicą, to inne państwo będzie ich bronić, więc podatek się jemu będzie należał, prawda? |
|
|
Piotr Solis Rownosc wobec prawa. A terytorium, to nie tylko ziemia, ale także instytucje, np banki. Na obronę narodowa placimy podatki. Jak ktoś chce podatku katastralnego, to niech identyczny nałoży na lokaty w bankach, na akcje firm, bo to też terytorium, ale od całej wartości, nie od zysku. Albo państwo będzie państwem prawa i takie podatki będą dotyczyć wszystkich, rowno, albo bedzie bolszewia, na co nie ma argumentów, poza siłowymi. |
|
|
Jabe Nieruchomość jest częścią terytorium, którego państwo musi bronić. Nie ma niczego bolszewickiego w pobieraniu za to składki. Problemem jest wysokość takiej daniny. Jeśli się raz ją wprowadzi, kolejne rządy będą ją podnosić, aż będzie nie do udźwignięcia. |