|
|
Jabe Dawno temu twórczością RJP zajmował się prof. Janusz Bień. Na przykład, tytuły stron Rady nie były zgodne z ogłoszoną przez nią normą. [więcej] |
|
|
Marcin Gugulski :-) A ja rozminąłem się ze słownikiem prof. Zgółkowej. |
|
|
Obywatel Zawsze wolałem słownik Doroszewskiego od słownika prof. Zgółkowej... |
|
|
Marcin Gugulski To ciekawy, choć poboczny wątek.
Rada Języka Polskiego:
- sporządza ekspertyzy i wydaje opinie w sprawach dotyczących używania języka polskiego w komunikacji publicznej;
- co dwa lata przedstawia Sejmowi i Senatowi sprawozdanie o stanie ochrony języka polskiego;
- opiniuje i rekomenduje (lub: nie rekomenduje) słowniki językowe
itd.
rjp.pan.pl |
|
|
Marcin Gugulski Owszem, ubaw to i ja miałem niezły. Ale wolałbym go nie mieć.
Rada Języka Polskiego ma poważne uprawnienia i obowiązki [rjp.pan.pl], w których wypełnianiu wskazane byłoby nieco więcej powagi. |
|
|
W sumie ubaw po pachy. RJP pokazuje problem. Przy czym opisuje go w sposób będący niezłą ilustracją tego problemu... |
|
|
Adam66 "Zaparkowałem kara na kornerze" - to najczęściej słyszany zwrot używany przez nowo przybyłych "amerykanów" polskiego pochodzenia. Jackowo w Chicago czy Greenpoint (teraz bardziej Ridgewood) w NYC są zapełnione takimi specami od języka angielskiego. Mechanizm jest jednak taki sam jak w przypadku urzedników i ich popisów językowych - im bardziej niepewny swojego stanowiska czy wiedzy urzędnik, tym bardziej "urzedniczego" języka używa, podobnie jak nowi mieszkańcy wyżej wspomnianych skupisk emigracyjnych chcący zaimponować swoją "znajomością" języka angielskiego.
Na pocieszenie dodam, że nie jest to przywara typowo polska, urzędnicy w innych krajach i nowi przybysze innych nacji zachowują się tak samo...
Pozdrawiam. |