Otrzymane komantarze

Do wpisu: Anonimowość w sieci
Data Autor
ale również rozwój mediów niezależbnych spowodował możliwość ujawniania nazwisk. Ludzie przestali się bać, mają silne oparcje w nowych środowiskach, jak choćby i w niezależnej. Również dlatego by na jakimś portalu ktoś się nie podszywał. Co ciekawe, ten pęd do ujawinania tożsamości ominął zwolenników PO i komuny (myślę o s24), może dlatego że ci blogerzy są pracownikami ministerstw lub instytucji państwowych. Blogowanie wykonują w ramach stosunku pracy. Nawet nie chcę przypuszczać że mogą być pracownikami ambasad obcych państw w Polsce.
NASZ_HENRY
także był "Ostatni Mohikanin" i "Strzelec wyborowy". Taka fantazja i ekspresja osobowości ;-)
Do wpisu: Święto Trzech Króli - kolędowanie w Hybrydach
Data Autor
elig
  Jest  /TUTAJ/.
elig
  kolędowało jednak w Trzech Króli kilkanaście osób.  Relacja wideo jest  /TUTAJ/.  Nie umywało się to do zeszłorocznej imprezy.
Do wpisu: Wstydliwa rocznica, o której mało kto chce pamiętać
Data Autor
elig
  No cóż, jak się nie ma, co się lubi....
elig
  Nie wierzę.  Pamiętam te filmy z ambasady.  Takich efektów specjalnych czterdzieści parę lat temu nie dałoby się zrobić.
Ponoć część zdjęć z księżyca było nagrywanych na ziemi Miał to filmować Stanley Kubrick - długie lata w Anglii i sporo niewyjaśnionej śmierci wśród jego ekipy filmowej. Zrobiono ten film w razie niepowodzenia misji, dla Rosjan, którzy jak potem mówili o wszystkim wiedzieli.
xena2012
wrażenie niż widzieć na własne oczy przylot statku kosmicznego,odkryć i spacerować po innej planecie.przeżyć spotkania III stopnia.Myśli Pani ,ze jestem śmieszna-może,ale taka już jestem.
elig
  Tego akurat można się było dowiedzieć oglądając kanał Discovery - Science.  Nadawano tam programy z cyklu "101 światów" pokazujące zdjęcia planet oraz ich księżyców zrobione przez sondy kosmiczne.
elig
  Nieśmiertelność to koszmarny pomysł - nie do zrealizowania na tym świecie.  Bez śmierci nie ma życia.
elig
  Nie możemy wiedzieć, o czym dokładnie myślał wtedy Armstrong, ale nastrój tych czasów był taki, iż wszyscy uważali, że to dopiero początek i do roku dwutysięcznego ludzie odwiedzą większą część Układu Słonecznego.  Widać to było w ówczesnych opowiadaniach fantastycznych, w których pisano, że w latach 90-tych będą już istnieć osiedla na Marsie i t.p.  Niewykluczone, że na Księżyc ponownie dotrą Chińczycy lub Hindusi.
elig
  Ja tego tak NIE odebrałam.
xena2012
ze nie urodziłam się później i nie dożyję czasów lotów w kosmos.Żałuję,bo nie dowiem się jak wyglądają inne planety i czy istnieje na nich życie,Bóg stwarzając Wszechświat nie musiał przecież wyróżniać tylko Ziemi.Zapowiadane loty turystyczne w kosmos to tylko komercja a nie naukowe badania.
Bezsilny demiurg
dla ludzkości było ujarzmienie ognia. To znaczy umiejętność jego niecenia. Krzeszenie ognia to wywołanie kontrolowanej reakcji fizyczno-chemicznej dostępnej tylko naturze, to pierwsza ingerencja w naturę, reszta to dodatki, implikacje. Pięściak-komputer to to samo, tylko w stadium zaawansowanym. To tylko narzędzie zdobywania pożywienia. Rozwój człowieka to ewolucja i specjalizacja narzędzi. Człowiek nie rozwiązał dwóch podstawowych problemów od czasu wyrobu pięściaka i krzeszenia ognia. Nie odwrócił procesu czasowego (problemu starzenia się), nie powstrzymał śmierci (nie stał się nieśmiertelny). Kiedy mu się to uda, zrobi prawdziwy milowy krok, trzeci po wyrobie pięściaka i skrzeszeniu ognia. 3 i ostatni.
nie polecieli bo mozna juz bylo obserwowac czy opuscili orbite okoloziemska. czy slyszala pani o promieniowaniu slonecznym ? i w jakiej odleglosci od ziemi homo sapiens nie jest chroniony przed nim ? a widziala pani zdjecia z ksiezyca ? to prosze pokazac mi choc jedna gwiazde na niebie , atmosfery tam nie ma. a o kubriku pani slyszala ?
Ma-Dey
przepraszam, ale wydaje mi sie że pisząc o tym "jak bardzo sie pomylił Armstrong" , cytując słowa astronauty o "wielkim skoku ludzkości", nie dokońca chyba wg mnie własciwie interpretujesz tę słynna fraze.Otóż powszechnie uwaza się-i ja sam,iż słowa te oznaczały "skok" jakim było samo lądowanie na srebrnym globie i te wszystkie działania ludzkości które do tego skoku doprowadziły, a nie konsekwencje tego "skoku".O tym było juz po ladowaniu. Pozatym nalezy wiazac to z całościa wydarzeń poprzedzajacych sam krok astronauty.Capcom mówi do niego : " Nil, widzimy Cie jak schodzisz po drabince, -tak, za chwile zejde z lądownika-odpowiada", poczym zeskakuje na stopę która stoi juz na samym gruncie ale pochwili wskakuje na drabinke z powrotem aby sprawdzic czy potrafi sie na nią swobodnie wspiąc, zeskakuje ponownie na stopę (przywiazany linka) i własnie stojac już na powierzchni stopy (w metalowej niecce), ale jeszcze nie na powierzchni samego gruntu, mówi, : "... teraz robie krok , to mały krok dla człowieka...." itd.To był wieki skok ludzkości niewatpliwie, problem w tym że nie zroblismy nastepnych "wielkich skoków".Uważm zatem , iż  Armstrong sie nie pomylił, kiedy mówił  tamtym "kroku-skoku"Pozdrawiam. ps : jestem wielkim pasjonata tamtych amerykańskich załogowych programów kosmicznych , a zwłaszcza Apollo, także musiałem wtracić swoje trzy grosze, nawet jesli ja sie mylę, hehe :)
od tego pamietnego dnia KSIEZYC stal sie dla mnie najzwyklejszym obiektem na firmanencie--wyczyn ludzi splugawil te tajemna bryle nocy.Taka zalosc mnie wtedy dopadla.Pokrecone jakies , ale prawdziwe.
Do wpisu: Optymistyczna historia na 2013 rok
Data Autor
to sznur na szyje nastepnym pokoleniom ,w stopniu wrecz niewyobrazalnie dramatycznym.To tylko chcialem zasugerowac laskawej opinii, w PANI wykonaniu.Chyba sie zrozumielismy.
NASZ_HENRY
Ile afer za Tuska mieliśmy: stoczniowa, hazardowa, autostradowa, smoleńska!, stadionowa, ambergoldowa, kolejowa, lekowa? Jaka będzie kolejna w 2013 roku. Że będzie to stawiam dolary przeciwko orzechom ;-)
elig
  Proszę Pana - lepiej trzymać się jednak faktów.  Obecne problemy to mały pikuś w porównaniu z tym, co działo się w Polsce w latach 1982-1992.  W niektórych rejonach kraju panował wręcz głód.  Gdy wróciłam do Warszawy ze Szwecji jesienią 1987, w kompletnie pustym sklepie spożywczym na moim osiedlu /Ursynów Stokłosy/ powitały mnie napisy: "cukru nie ma, maki nie ma".  Nawet kartki było trudno wykupić.  W następnym roku Rakowski rozpętał hiperinflację.  Tak było.
elig
  Tak , jeśli Pan podzielił przez ilość osób pracujących /a nie wszystkich/, to tłumaczy, dlaczego pojawiły się znacznie większe liczby niż w innych opracowaniach na ten temat.  Fantastyczne jest, moim zdaniem to lewarowanie.  Aby było ono możliwe, trzeba znaleźć kogoś, kto pożyczy pieniądze /względnie wykupi obligacje/ na rozsądny procent /z niezbyt dużą rentownością./.  To było łatwe przed 2008, ale teraz banki oraz inne instytucje finansowe podchodzą do kredytowania czegokolwiek jak pies do jeża.  Współczynnika 30 przy lewarowaniu po prostu nie da się uzyskać.  Mogę się mylić, ale moim zdaniem ważna jest przede wszystkim ta część długu, która ma krótki termin wykupu t.zn. to, co trzeba oddać lub rolować już w tym roku.  Czytałam, ze ostatnio rentowność polskich obligacji nieco spadła, co świadczy o tym, że Rostowski jakoś sobie z tym radzi.  Jak długo jeszcze - nie wiadomo.  Trzeba jednak pamiętać, że średnie zadłużenie krajów strefy euro to ponad 80% PKB, a Polski,  nawet przy uwzględnieniu machlojek Rostowskiego - nie więcej niż 65% PKB.  Sprawa długów dojrzewa do globalnego rozwiązania, czyli takiej lub innej formy ich umorzenia /najbardziej dotkliwa to hiperinflacja/.  Zobaczymy jak będzie.
miecz damoklesa
Dziekuje za wzmianke o moim wpisie. To mile. Co do "fantastycznych" wyliczen zadluzenia w moim artykule, to nie ma tu absolutnie nic sprzecznego z faktami. Wystarczy spojrzec na "zegar dlugu" , skad bralem te dane.  Zadluzenie panstwowe i prywatne Polakow wynosi dokladnie jeden bilion siedemset piecdziesiat dziewiec miliardow zlotych ( bilion i 44 miliardy dlugu panstwowego i siedemset szescdziesiat miliardow zadluzenia prywatnego ludnosci). To sa liczby niepodwazalne. Skad wiec ta "fantastyka"? Oczywiscie, mozna ten dlug podzielic przez ilosc mieszkancow razem z noworodkami i starcami na lozu smierci, jednak ja przyjalem za UCZCIWE podzielic ten dlug przez ilosc osob, ktore go splacaja lub maja  zdolnosc splacania, czyli ilosc osob pracujacych i zarabiajacych w jakikolwiek sposob pieniadze,bo to te osoby spalcaja tez dlug za tych, co splacac nie moga, bo nie maja dochodow. To jest jedyne UCZCIWE podejscie. czyli, bilion osiemset miliardow podzielone na 17 milionow pracujacych w Polsce wychodzi jak nic 112 tysiecy zlotych na osobe. Gdzie tu fantastyka? Liczyc sie nie chce? A jesli dzwignia finansowa na miedzynarodowych rynkach walutowych wynosi 30 razy, ale mozemy przyjac tylko 20 razy, dla uproszczenia jest to 5% kontraktu, tylle trzeba miec srodkow wlasnych w celu pozyskania kredytu, to przy 40 miliardach zlotych wartosci spolek, ktore maja wejsc do Inwestycji Polskich, jak byk wychodzi 760  miliardow zlotych dodatkowego zadluzenia, czyli mniej wiecej tyle, na ile juz jest zadluzona prywatnie CALA POLSKA! Znajac dotychczasowe owoce tego rzadu na niwie gospodarzenia majatkiem narodowym (stadiony, autostrady,sluzba zdrowia, szkolnictwo, armia) trudno o jakikolwiek optymizm. Skad go brac, skad brac ten optymizm? Chetnie o tym napisze. Pozatym "falszywy" optymizm to tylko pozywka dla propagandy sukcesu, ktora jestesmy karmieni od rana do nocy 7 dni w tygodniu, ktora odpowiada za to, ze do lemingow ciagle nie dociera, ze skonczyl sie czas grillowania za pozyczone pieniadze. Czym szybciej oni to zrozumieja, tym wczesniej upadnie rzad, ktory jest przez nich ochraniany i podtrzymywany. A wiec ta "propaganda kleski" ma dokladnie ODWROTNA funkcje od Pani interpretacji, ma pomoc lemingom w przejrzeniu na oczy a nas zmobilizowac do aktywnego i skutecznego dzialania na rzecz odsuniecia tego rzadu i calej PO od wladzy, czym predzej, tym lepiej dla Polski. Pozdrawiam
elig
  T.zw. "postęp" często jest właśnie regresem.  Szczególnie wyraźnie widać to w edukacji.
ktory trwal tylko 8,5 roku z 60 lat; przerzucajac ten okres rowniez na nierzady tuSSeka i piszmy wprost--te antypolskie rzady trwaja 5,6,7,8, lat i zakoncza sie krachem tych nieudacznikow, zadluzajacym kraj na wiele POkolen.Prawda jakie pieknowidztwo i cienia czarnej propagandy.Oni natomiast niech maja wolna reke w szkalowaniu,manipulowaniu,zabijaniu i niszczeniu spoleczenstwa,opozycji i kraju.Dajesz im wolne ,wyczyszczone pole.Co za dobrostan wprowadzasz..ech..
Teresa Bochwic
Ma Pani rację z optymizmem, i że "propaganda klęski" jest takim samym zafałszowaniem historii jak "propaganda sukcesu". niemniej nie tyle chodzi o regres, ile o "postep" w nieoczekiwanych i nieakceptowanych kierunkach. Wtedy nie akceptowaliśmy stanu rzeczy, potwornej stagnacji (okres schyłku 1967 roku pamiętam wręcz fizycznie jako nudny, drążący i beznadziejny), teraz nie akceptujemy kierunku zmian. I powszechne jest chyba przeświadczenie, ze idzie to tak szybko i tak daleko, ze nie wiadomo w co ręce włożyć - w edukację, wolność słowa, drenowanie Polski z pieniędzy i majatku narodowego?