|
|
elig Nic na to nie poradzę - mnie się podobał. Nie wszyscy lubią tę konwencję. |
|
|
elig Niestety, nie znam tej książki. Znalazłam ją jednak w sieci - /TUTAJ/ i przeczytam. Dziękuję za informację. |
|
|
w Paryżu wydał 100 ZABOBONÓW J.M.Bocheńskiego - w istocie alfabet.
Alfabet " wychodzenia na światło", intelektualnego zmartwychwstania.
Wolność od błędów - myślenia.
Dlaczego warto poznać to - aby nie wybierać nowych zabobonów, likwidując stare.
W istocie przypadło nam w udziale - obalać bałwany. Bohaterowie są zmęczeni - brakiem efektów
tej ciężkiej pracy. |
|
|
Alfabet Toyaha jest przyciezkawy, malo blyskotliwy, troche nadety.. Zawiera wiele powtorzen. Nie sklania do releksji, raczej rozczarowuje. Nie polecam, mimo ze cenie sobie tworczosc blogerska Osiejuka |
|
|
elig To prawda, że coś takiego by się przydało. |
|
|
Czytając wpis przypomniało mi się, że gazeta polska powinna uruchomić koncept tzw. kawiarnio-księgarni, gdzie można poczytać książkę, kupić ją, napić się czegoś i coś zjeść, pograć w grę planszową, a nie otwierać kolejne sterylne księgarnie. |
|
|
juz to zrobilem ,oczywiscie bez jakowegos przymusu blogierskiego; lubie takie kompendia bieżacych info. |