Otrzymane komantarze

Do wpisu: Archiwum Auschwitz, czyli zmowa milczenia
Data Autor
Poruszać sprawę zagarnięcia archiwów to sobie możemy tak jak i wraku TU-154, wiadomo, że ujawnią jak już nikt nie będzie się tym interesował. Oczywiście przy okazji takiej rocznicy powinno się piłować "wyzwolicieli" nie tylko prowokacyjnymi "Ukraińcami" ale również, a może przede wszystkim, zagarniętymi archiwami / wyzwoliciele= złodzieje/ . Przypuszczam, że archiwa te wyjaśniły by pewne cudowne zwolnienia z Auschwitz, jak również karierę konspiratora Cyrankiewicza i wiele innych zagadek.
Do wpisu: "Źródła antypolonizmu" - Lisiak, Michalkiewicz, Żebrowski
Data Autor
elig
  Wideo jest  /TUTAJ/.
Do wpisu: Prawica KOR-owska - debata SPJN
Data Autor
elig
  Relacja Blogpress.pl + wideo jest  /TUTAJ/.
Do wpisu: "Polska pomiędzy Niemcami a Rosją" w Klubie Ronina
Data Autor
elig
  Tak, powinien w łóżku leżeć, a nie listy pisać.
NASZ_HENRY
Prof. Nowak faktycznie niedomaga ;-)
Do wpisu: Co dalej z Ukrainą?
Data Autor
Vrs von Bierlin
Naylepszy synek to wnuczek z Wermachtu.
Vrs von Bierlin
Sorry za lapsus. Nie metropolita, a wojewoda bracławski i kijowski Adam Kisiel. Jeśli zełgałem to tylko co do faktów. A meritum... myślę, że jest przedstawione OK (tzn. recte).
IMO nie ma szans, żeby koledzy putasa zgodzili się uczynić z rosji amerykański "taran" na Chiny. Głupi nie są. Oni też wiedzą, że w tej wojnie nerwów, w trójkącie USA-rosja-Chiny, wygra ten trzeci, gdy dwaj pozostali wezmą się łby (gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta). W sumie to ciekawe, bo czas gra w tym trójkącie na korzyść chińczyków, a na niekorzyść rosji i USA, tyle że to USA mają więcej do stracenia niż rosja. Kto pierwszy pęknie? :-) Jeśli Amerykanie rzeczywiście spróbują napuścić Indie (zamiast rosji) na Chiny, to obawiam się że ziści się ich najkoszmarniejszy sen czyli nie - blok państw zarządzanych przez tandem rusko-pruski, a MEGAblok tercetu rusko-prusko-chińskiego i będziemy mieli klasyczną powtórkę z WWI, tyle że nie w skali europejskiej a globalnej: państwa centralne kontra ententa; i z GRZYBOBRANIEM.
Józef Darski
Sojusz z Putinem jest nieaktualny ale z Rosą jeszcze tak, więc w naszym interesie Putin powinien wykańczać Rosję długo i dogłębnie. Zdradek sprzedawał sią Rosji - nie wzięli, sprzedawał sią Niemcom - Merkel wolała Kondonka, więc wrócił do Amerykanów. Oni są takimi idiotami, że mogą go wziąć. Pakistan - Indie - wymiana sojuszy. Mówiło się o tym od 10 lat. Pakistan do Chin i Rosji.
Vrs von Bierlin
Pani Anna Jabłońska (Anne Applebaum) jakby nas słyszała i, jak słyszymy, w swoim artykule w Washington Post, ostrzega przed "widmem kolejnej wojny światowej, jeśli NATO nie zapobiegnie ekspansywnej polityce Kremla" zwraca uwagę na konieczność szybkich działań. Czyżby w US pożegnano się z mrzonkami o sojuszu z Rosją Putina przeciwko Iranowi i Chinom (Obama w Indiach). Na te płonne nadzieje wobec Moskwy wskazywał np. układ Miedwiediew-Peres w Soczi. Może lepsza Ukraina, źródło ruchu chasydów niż układ Rib-mołotow i kondominium, no i będziemy się przyłączać do lidera - Ukrainy, jak mówi Darski. Razem z Rumunią. Saakaszwili przyjaciel Lecha już tam jest, na złość sekcie towarzyszy czerskich. Według tradycji chasydzkiej najlepszy jest orzeł nie czarny i z nagą szyją, lecz biały z szyją opierzoną. Taki nadaje się na znak reprezentację JHWH. Więc trzeba się modlić abyśmy dobrze rozpoznali znaki. Może nie na próżno, w karczmie, jak słyszałem, młody krewki Dawid Wildstein walnął jakiegoś znacznego narodowca w łeb bukłaczkiem: Za wolność naszą i waszą. Na miejscu Brauna Grzegorza nie liczyłbym, że w Moskwie są jacyś lepsi inni ludzie niż w Kijowie. Rok 1648 jest najważniejszy w historii Rzeczpospolitej (sorry Grzegorzu, to była Republika). Wtedy jabłko Regnum Poloniae rozpadło się na dwie połowy. Wiele by mówić, ale też spolonizowanym ruskim kniaziom jak Wiśniowiecki, a nie tylko kozakom zabrakło wyobraźni, kiedy kijowski metropolita Kisiel wołał o jedność. Grzegorzu Braunie Moskale już nas i Ciebie operują. Kto wie czy jak prosiłeś Pan Bóg już z kija nie wypuścił… na Majdanie. Zaiste było to z kija, nie z karabinu.
Załóżmy że jednak staną na nogi i ZECHCĄ zrobić w Polsce trochę porządku - czy myśli Pan, że ukraińskie specsłużby będą miały dość "mocy", żeby zagrać przeciwko BND i FSB w Polsce?
alchymista
@Józef Darski Mam dokładnie te same odczucia. Ukraina może być jeszcze liderem Europy Środkowej, choć leży na jej wschodniej granicy. Warto postawić na Ukrainę i cały wysiłek intelektualny (bo tu jeszcze Polacy mają cos do powiedzenia) skierować na odepchnięcie Moskowii od dorzecza Dniepru. Przed wojną Stefan Kuczyński prowadził studia nt. czasu i miejsca rozgraniczenia małorusów od wielkorusów. Trzeba pójść w tym kierunku. Jak zawsze polecam: smolensk.alchymista.pl Nas, Sarmatów, nie stać na tworzenie zbyt wielu fikcyjnych państw, które w dodatku używają nazw nieadekwatnych do tego czym są. Ani Polska nie jest Polską, ani Litwa nie jest Litwą. Trzeba skupić wysiłek na zbudowaniu jednej Sarmacji. Za taką ideę warto wiele oddać, w skrajnej sytuacji także życie.
Józef Darski
nie wiem, jeszcze sobie nikt tego pytania nie stawiał, na razie muszą sami się oczyścić z ruskiej agentury i oni to zrobią, bo nie są maminsynkami jak Polacy. Cywilizacja ich jeszcze nie zdegenerowała.
To ja mam pytanie makiaweliczne. Czy Ukraińska razwiedka, jeżeli oczywiście Ukraina stanie na nogi, byłaby zainteresowana zrobieniem w Polsce porządku, tzn. podjęciem specdziałań które spacyfikowałyby zaborcze działania BND i FSB oraz ich najemników wśród polskich zaprzańców?
Mamy uwierzyć na słowo? To ja poproszę jednak o jakieś choćby pośrednie dowody na takie zdarzenie. Poroszenko ruski czy amerykański?
Józef Darski
piszę o faktach, nie o opiniach. Taki warunek postawiły Niemcy.
I tu się nie zgadzamy. Ja twierdzę, że są całkowicie samodzielni od lat 80tych, a w tej chwili subtelnie grają przeciwko Amerykanom o wybicie się do grona supermocarstw poprzez zbudowanie bloku z ruskimi (z zarządem tandemu prusko-ruskiego), który miałby gigantyczny potencjał wykorzystując skumulowane gospodarki krajów Europy i okolic (ot taki zlepek sklejony aktywnością BND i FSB o PKB porównywalnym z USA i armii porównywalnej z USA). A właśnie, bo może nadinterpretuję, czy to zdanie z innego posta - "Chodzi o umowę Kłyczko - Firtasz - Poroszenko czyli oligarchia/gang proniemiecka - oligarchia/gang ukraińska - bandyci rosyjscy" - ma oznaczać sugestię, że Poroszenko jest ruski, a nie amerykański?
Józef Darski
To by było takie proste gdyby prezydentem nie był Obama. A tak czynnik psychiatryczny się wdał. USA złapaliby Niemcy, gdyby chcieli działać, ale raczej są zmuszani do działania właśnie przez broniących się Ukraińców USA uważają, że wystarczy Obalić Putina i można reset zaczynać na nowo, stąd ograniczone zaangażowanie. Sankcje uderzają w kumpli Putina by go obalili, ale nie w jego. Rosję mogliby zniszczyć, ale nie chcą tego robić, bo może się przydać przeciwko Chinom itp. Armia Ukraińska jest jeszcze przez Janukowycza (z rozkazu Moskwy), jak u nas przez Tuska (z rozkazu Berlina), rozbita. Z tymi czołgami na papierze to bym nie przesadzał. Właśnie zwiększono moc jednej z fabryk z produkcji 5 (pięciu) czołgów rocznie do chyba 50 czy 150 - nie pamiętam, ale to nieistotne. Chodzi o te 5 wyjściowych. Bataliony ochotnicze walczą, bo oligarchowie chcą je wykrwawić, żeby ich nie obaliły. Ale armia ukraińska tworzy się na nowo. Jeśli Poroszenko nie posłucha Makreli, armia wejdzie do gry i koniec z Rosją. Rosja przegra z Ukrainą. A wszelkie myślenie schematami przeszłości i liczbami nie ma sensu. W perspektywie głównym sojusznikiem USA będzie Ukraina, nie tchórzliwa i zdegenerowana Polska. Zamiast więc ruskiej propagandy o bandrowcach powinniśmy "przykleić się" do Ukrainy by być w rozgrywce, no ale Polacy wolą klęczeć. To będą leżeli i lizali niemieckie buciki. Paradoksalnie bliski sojusz niemiecko-rosyjski zmusiłby USA do prawdziwej interwencji, ale zawsze kluczowy jest czynnik czasu.
Vrs von Bierlin
Kijów (prawdziwy) nawet wpuszczony w maliny walczy o swoje. No i o nasze, bo może mielibyśmy już pomoc bratniego frontu ukraińskiego w okolicach Tych, w ramach przyjacielskiej operacji z liberalnej Moskwy. A tak Charkowskie fabryki broni nie są jeszcze w państwie moskiewskim.
Vrs von Bierlin
Ale Zbyniek Pawlak dorzucił się na tę wojnę z Ukrainą oraz na zwiększenie możliwości agresji wobec Polski.
Józef Darski
Dlatego Niemcy jako warunek zgody na strefę wolnego handlu żądają zdjęcia nadzoru CIA i CAŁKOWITą samodzielność BND.  Amerykanie nie mogliby już swobodnie działać w RFN, jak to ma miejsce teraz w oparciu o traktaty. To jest ostatni punkt ograniczający Niemcy.
Nie liczba głów się liczy, a produkcja globalna i to, jaki zasób kraj kieruje na sprawne działania razwiedki. Oficjalnie budżety wywiadowni to promile PKB, ale nieoficjalnie wywiadownie kontrolują i konsumują na swoje działania dużo większe strumienie zasobów. Dlatego np. rosja, która ma PKB dwa razy mniejszy niż niemcy (jednocześnie dwa razy większy niż Polska), ale wydając większy, niż niemcy, procent na razwiedkę może znaczyć politycznie w świecie więcej niż niemcy i to będąc ekonomicznym karłem. Do tego dochodzi jeszcze poziom barbarzyństwa takiej razwiedki, można by to inaczej określić poziomem determinacji. Im bardziej jest ona pozbawiona skrupułów (np. turańczycy) tym większe sukcesy odnosi. Taki jest świat, takie jest życie.
Niemcy. Pruskim imperium rządzi BND czyli spadkobiercy Gehlena i jego nazistowskich pomagierów, a nie jakaś kukiełka makrela z TV. preRFN i RFN od 1945 był wasalem Amerykanów, ale siatka Gehlena i jego "warsztat" były tak bardzo potrzebne do zimnej wojny z sowietami, że RFN w szybkim tempie z wasala zmienił się w partnera, a później w samodzielnego gracza. Nawet zabezpieczenie wywiadowcze US Army w RFN spoczywało na barkach pruskiej bezpieki, a nie CIA. To działało dopóty, dopóki cele USA i pruskich były zbieżne. Ostatnio się trochę rozbiegły, ale gdzieś tam od lat 80tych RFN stał się na tyle samodzielny, że odbudowa wywiadowczych wpływów USA w RFN nie byłaby możliwa bez jakiejś hekatomby. RFN to nie jest karzeł gospodarczy jak rosja. Rosja to około 9-10 razy mniejszy globalny PKB niż globalny PKB amerykański. A pruski to około 25% PKB amerykańskiego, ale po wliczeniu udziałów w koloniach (np. w Polsce) to dużo więcej niż 25% Zdecydowanie ruscy mają ciągle sporo śpiochów w NRD (z czasem nie będzie to miało już żadnego znaczenia) dlatego tam nic nie ma i długo nie będzie. Wielu z tych ludzi udało się BND odwrócić i pracują ku chwale odrodzonej pruskiej ojczyzny, której system ekonomiczny i światopoglądowy różni się przecież od marksizmu minimalnie. W całej unii elity krajów (poza GB) boją się nie - niemiec, tylko - BND (i w coraz większym stopniu FSB). A maluczcy żyją w błogiej nieświadomości, baaa, tacy przeciętni zjadacze żab to nawet otwarcie mówią, że oni się ani pruskich, ani ruskich nie boją. Nie generalizowałbym wystąpień kilku francuskich idiotów z tą miłością do rosji, na cały naród francuski.
Czyli to nie pruscy złapali ruskich w pułapkę, tylko Amerykanie złapali pruskich w pułapkę, wykorzystując do tego działania ruskich :-) Rozwiń to proszę Panie Szefie forumowiczom, niech i forumowicze zrozumieją dlaczego Kijów (ŻonT i prezio) walczy na niby (chomikując lotnictwo, ciężki sprzęt, a nawet wyposażenie osobiste), a ochotnicy umierają na darmo, bo uwierzyli że walczą na serio (z byle czym w rękach).
Według oficjalnych danych stan ciężkiego sprzętu ukraińskiej armii, na początek 2015 roku, CIĄGLE kształtował się następująco: 4112 czołgów (Polska: 1063, Niemcy: 408), 6431 transporterów opancerzonych i wozów bojowych piechoty (PL: 3110, DE: 4279), 1203 działa samobieżne (PL: 443, DE: 185), 1000 dział artylerii (PL: 257, DE: 0), 626 pojazdów artylerii rakietowej (PL: 240, DE: 252). Więc bez jaj. Nie nakryjesz tego opowieściami z krainy mchu i paproci. Ludzie mówią, ludzie widzieli, itd. i są też ludzie, którzy widzieli Elvisa. Dalej, żule inspirowane przez ruskich i wspomagane przez doborowych z rosji, nie zniszczyły w Donbasie większości ciężkiego ukraińskiego sprzętu tylko zniszczyły większość małego ułamka ciężkiego ukraińskiego sprzętu. Powtórzę, być może ruscy byliby w stanie tym ciężkim sprzętem zajechać te tysiąc, tysiąc kilkaset km nad granicę Polską ALE CO DALEJ? W wyniku zapaści w logistyce ten sprzęt w takiej odległości od dostaw osiągnąłby ZEROWĄ wartość bojową. I CO DALEJ? Taki najazd russian hordy z upośledzoną logistyką skończyłby się tym, że Ukraińcy zadźgaliby ich widelcami. Bo odległość, bo wydłużone linie, bo brak ammo, papu i paliw czyli bezbronność. Szaleją w Donbasie bo mają blisko, a tysiąc km dalej... Dowód na upośledzenie ruskiej logistyki zwłaszcza w kontekście obsługi ciężkiego sprzętu: ten ruski ciężki sprzęt nie jest w ogóle obsługiwany logistycznie na terenie Donbasu - on tam wjeżdża, robi BUM, a potem wycofuje się do rosji gdzie następuje zaopatrzenie - bo ruskie mają upośledzoną logistykę. Dostatecznie obrazowo? Dlatego Putin NIE MÓGŁBY, bo rosja nie ma takiej zdolności bojowej (przez słabość logistyki i przez małą liczbę doborowych żołnierzy) - ruskie nie są w stanie podjąć otwartej wojny na pełną skalę nawet z Ukrainą. Są oczywiście w stanie paraliżować to i owo grupami dywersyjnymi, ale nie o tym przecież rozmawiamy tylko o zajęciu Ukrainy. Podtrzymuję pytania-klucze odnośnie zrozumienia gry wywiadów i mocarstw wobec Ukrainy: dlaczego nie używa lotnictwa? Dlaczego rzuciła tylko mały ułamek ciężkiego sprzętu na Donbas?