Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pięć dni do wyborów, a blogerzy zwalczają... Pawła Kukiza
Data Autor
Pani Elig - " "Jarosław Kaczyński odniósł się do deklaracji Pawła Kukiza. - To bardzo optymistyczne. Nie ukrywam, że takie poparcie byłoby dla nas cenne. Jeżeli on będzie otwarty na rozmowy, to ja oczywiście będę z nim rozmawiał - powiedział prezes PiS" Pani wogole nie rozumie polityki. Pani odnosze wrazenie wykonuje tu jakies dziwne (albo i nie dziwne) "wygibasy". Podpieranie sie oswiadczeniem Kukiza jest tyle warte co ... "Jeżeli nie wejdę do drugiej tury, to z całą pewnością będę namawiał ludzi, by w żadnym wypadku nie głosowali na kogoś, kto umacnia wszechwładzę Platformy Obywatelskie - zapowiedział Kukiz w Radiu Merkury. - Zabieram głosy prezydentowi i robię to z przyjemnością. W życiu na Komorowskiego nie zagłosuję, bo jego prezydentura ma bardzo negatywne konsekwencje - dodawał kandydat na prezydenta." Ale nie dodal ze dokonczy ten apel oswiadczeniem iz jako antysystemowiec , wrog ukladow i sitw partyjnych nie namawia tez do glosowania na kandydata z duzej parti opozycyjnej , bo ta partia - ble , ble - to sami aparatczycy i konserwowaliby tylko uklad czy stosunki do dzis funkcjonujace. Tu juz slychac ta narracje. Mozna przegladnac wpisy z ostatniego tygodnia i policzyc ile razy stwierdzenie iz PiS to taka partia , zramolalych dzialaczy ktorym tak naprawde nie chodzi o wygrana w wyborach czy rzadzenie krajem. Maja cieple posadki "wiecznych opozycjonistow" itd. , itp. Prosze zauwazyc jak szybko przybiegl pan Pasierbiewicz.Jeden z propagatorow takich sformulowan Ktos kto przynajmniej od paru lat probuje - a to bratac i laczyc sie z politykami PO , bo tam tez sa wartosciowi i uczciwi patrioci , a to ?! - nie bede temu panu wiecej uwagi poswiecal , inernauci trafnie zdiagnozowali przypadek tego pana. Tylko ze nie on jeden tu spustoszenie czyni. Jest tu jakas spojnosc tej narracji. Prosze przegladnac wpisy na blogach jakie podobienstwo u niektorych. Rozwijac , to co wtedy sie zdarzy ? , nietrudno przewidziec. Pani Elig czytam pania i dostrzegam coraz bardziej ze cos tu jest na pani blogu nie tak. Pomijam pani niezwykle chamski i klamliwy atak na Ks.Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Wiem takie przyszly instrukcje. Moge je tu pani wylinkowac. Czy teraz tez pani takie instrukcje dostala ?!. Napisze tez w drugiej czesci (ze wzgledu na ograniczenia w komentarzach) cos co internautom moze da do przemyslenia.
Boją się... Bo jakby Kukiz za bardzo się do PiS zbliżył i jeszcze faktycznie poparł wyraźnie Dudę, to ten mógłby w drugiej turze, nie daj Boże, wygrać. A co wtedy? Wszyscy ci biedni, prawicowi blogerzy, grzmiący o fałszowaniu wyborów i najgorszym prezydencie w dziejach stracą co najmniej dwa popularne tematy do pisania. Więc starają się jak mogą...
NASZ_HENRY
Kukizowi do POziomu POparcia Tymińskiego jeszcze dużo brakuje ;-)
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL --- Pisze Pani, że niepokoi Panią, iż na pięć dni przed wyborami blogerzy zwalczają Pawła Kukiza. Mnie również to niepokoi. Na szczęście nie wszyscy blogerzy tak postępują, bo 29.o4. 2015 napisałem notkę pt. "W pierwszej turze zagłosuję na Kukiza. W drugiej na Andrzeja Dudę" (salonowcy.salon24.pl), wyjaśniwszy, że zrobię tak dlatego, iż chcę, żeby w drugiej turze Andrzej Duda wygrał z Bronisławem Komorowskim, a we wrześniu Platforma utraciła władzę. Niestety strasznie mi się za tę notkę od "naszych" oberwało (126 komentarzy na S24). I właśnie ta reakcja "ortodoksyjnych pisowców" najbardziej mnie niepokoi, bo takie zachowania i opinie odstręczają wyborców, szczególnie młodych od Andrzeja Dudy. Pozdrawiam jak zawsze serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
Mikołaj Kwibuzda
A pamięta Pani FYM-a?
Mikołaj Kwibuzda
Bardzo celne. Proszę koniecznie zwyzywać od tituszek wszystkich, którzy odmawiają potępienia p. Kukiza. Bo przeciez gdyby wyborcy p. Kukiza zagłosowali w II turze na dra Dudę, to dr Duda mógłby zostać prezydentem. Albo jesienią p. Kaczyński zostałby premierem, a po co to komu? Trzeba by wziąć jakąś odpowiedzialność, a ile fajniej jest pisać sobie po forach i tropić wroga!
elig
Nie sądzę, by Osiejuk, Kacprzak, Venissa 1, czy Ironiczny Anglosas byli wszyscy w taki sam sposób "przygotowywani".
elig
Nawet może pomóc. A skoncentrować się trzeba na zwalczaniu Komorowskiego.
"Bezwartościowa", tzn. idealna dla wyznawców Wojewódzkiego i podobnego elementu. Za bardzo bazuje na przypuszczeniach. Z punktu widzenia białego wywiadu nie stanowi rewelacji, oprócz tematu obiekt 09120. Jednak całość nie jest ani świeża ani pozadana przez wyborcę BK, ot kolejne szwindle Pozdrawia
O i to mi sie podoba.
Mam kolegę, a właściwie to miałem. Lekarz. W 2005 i w 2007 uporczywie nakłaniał mnie do głosowania na PO. Roześmiałem się wówczas patrząc na niego jak na uczniaka, który jest bezradny w zrozumieniu "who is who". Siedliśmy kiedyś przy piwku i mówię mu: Słuchaj stary, popełniasz ogromny błąd. To nie są nowi ludzie, to jest stara gwardia zawodowych, umoczonych po szyję przewalaczy, którzy odczekali prawie 10 lat, by ich stare grzeszki przyschły. Teraz zmieniają szyld, przaśne sweterki wyparły garnitury od Armaniego i próbują nabrać elektorat, że stanowią niby "nową jakość". Opowiedziałem mu o Schetynie, Lewandowskim, Halickim, Nowaku, KLD, Kubiaku, Przywieczerskim, Merklu, że ludzie się tak łatwo nie zmieniają a w polityce jest jak w gangu - raz się umoczysz w lewe interesy i z tego nie ma wyjścia, bo ci co mają o tym wiedzę nie odpuszczą. Powiedziałem, że jeśli stare KLD dojdzie do władzy to rozwalą cały kraj. Słuchał, ale zupełnie nie przyjmował do wiadomości. Potem, innymi kanałami, dotarła do mnie informacja skąd ta blokada u niego na wiedzę. Przestraszył się sprawy Garlickiego i taki był realny powód nienawiści do PiS. Jeszcze później doszło do mnie, że nie był uczciwy jako lekarz. Kantował na podatkach, miał nawet sprawę. Parę lat temu zrozumiał, że frukty nie są dla niego. On ma być tylko dojną krową, jak reszta. Ma finansować ośmiorniczki, kilometrówki, zegarki, podróże. Obecnie nienawidzi PO sto razy bardziej ode mnie. To co wygaduje w towarzystwie o tej klice nie nadaje się do publikacji po 23. Mnie jednak nie przekonuje to zupełnie, bo wiem, że jego nienawiść ma bardzo prozaiczne podłoże: oni kantują a mnie nie dali takiej możliwości. A przecież wszystkim miało się żyć lepiej. On to rozumiał dosłownie i po cwaniacku. Wokalista Pidżamy Porno Grabaż znienawidził PO po tym jak zabrali mu 50%. Co tam Smoleńsk, gigant afery, upodlenie kraju na arenie międzynarodowej. Zabrali mu kasę i on cierpi. I taki mam problem z Kukizem. Byłby on zdecydowanie mniejszy gdyby wyszedł i powiedział wprost: Namawiałem do głosowania na PO. Bardzo wszystkich Państwa przepraszam, to złodzieje, gangsterzy i kanciarze.
To znaczy Pani Tereso ze Pani popiera Kukiza , lub ,ze kandydatura Kukiza , uwaza Pani nie jest ze szkoda dla A.Dudy. Czy tak ?. Dobrze rozumiem ?.
No wlasnie.
Prezes Cię nie przekonał, że jest tylko jedno gniazdo do sr... ? Do bulu możesz w nie defekować ...
Teresa Bochwic
Bo oni nie robią tego "po co" tylko "dlaczego". Dlatego, że tak mają robić. I już wszystko jasne. Venissa1? Znam, znam, robiła mój "profil psychologiczny" w Salonie24, a moze juz poza nim. Przed 7 laty przygotowano znaczną liczbę "niezależnych" blogerów z przewidywaniem a może nawet planowaniem (nie, nie boję się "spiskowych teorii", a mało to spisków?) rozmaitych scenariuszy. Niektórzy poszli do neonu i dalej tam tam siedzą (dla porządku: nie każdy, kto pisze do dzis w neonie do nich należy). Inni założyli rozmaite legiony. Itd. A inni "reagują". Tak jak wymienieni. Choć i wśrod nich trafi się czasem głuptak.
elig
Trafny opis elektoratu Pawła Kukiza. Podobno nakład książki jest juz wyczerpany, ale "W Sieci" dobrze streściło jej główne tezy. Blogerzy i media mogliby zrobić to samo. Może bezpieka nie dopuściła książki Sumlińskiego do hurtowni? Ja ją kupiłam przy okazji jednego ze spotkań w Klubie Ronina.
Książkę można kupić w punkcie sprzedaży książek w szpitalu przy Liindley'a Aparatczycy partyjni, ale i blogerzy opozycyjni mają to samo - w opozycji wygodniej. Kukiz może przejdzie do PISu, może nie. A w tych wyborach PiSowi nie zaszkodzi.
Pięć dni do wyborów, i wszystkie Titiuszki na poklad czy to zwalczanie TV Republika czy wspomaganie pacynki kukiza kazdy glos pozytecznego idioty jest wazny Kazdy choc troche inteligenty wie ze na godziny przyd wyborami nie wolno srac do wlasnego gniazda no chyba ze sie sra do cudzego
Mikołaj Kwibuzda
Od maksymalistów moralnych, którzy latami hodują w sobie czule poczucie wyższości nad zgniłym światem kompromisów i nad nami, grzesznikami uwikłanymi w materię, nie można oczeikwać rozsądku. Oprócz sekciarzy tego autoramentu (tu p. Osiejuk może robić za totem) są jeszcze aparatczycy PiS, czyli ludzie, którzy spokojnie sobie żyją z gonienia króliczka. Czy p. Kukiz jest realnie antysystemowy, nie wiem, ale że ma krwiożercze instynkty wobec aparatczyków partyjnych wszelkiej barwy, to chyba widać. Jest zupełnie oczywiste dla każdego w miarę przytomnego obserwatora, że na p. Kukiza chcą głosować przede wszystkim rozczarowani platformiści i ci, co dotychczas sądzili, że nic sie nie da zrobić i nie chodzili do wyborów. Z tego punktu widzenia niedobre jest w ogóle zmuszanie go do deklaracji, co zrobi przed drugą turą, bo to pokazuje tym właśnie ludziom, że już się nimi handluje. A poza tym ubecja i tak sfałszuje te wybory, więc wszystko to dzielenie skóry na żywym niedźwiedziu. Co do ksiązki Sumlińskiego, pytałem eziś w dobrej natolińskiej księgarni ("Papirus") i pani powiedziała, że nie było i nie ma w hurtowni, a to nie jest księgarnia, gdzie by się bali "Resortowych dzieci" i "Zamachu na prawdę"). Jutro sprawdzę we wrocławskich, ale czy ta książka w ogóle jest w otwartej sprzedaży? "W sieci" zrobiło z niej temat okładkowy, a w "Do rzeczy" prof. Cenckiewicz mimochodem określił ją jako "bezwartościową". To mniej więcej tak, jak z Kukizem: furda wyższe cele, moje musi być na wierzchu.
Do wpisu: Tomasz Sakiewicz walczy z nienazwanym wrogiem
Data Autor
..."nie, oni nie mają niczego, to SKOKI mają wszystko, w tym Braci. Są zdolnymi ale wyłącznie wykonawcami na rozkaz. nie mogliby przesrać bo by znaleźli się na zielonej trawce, ale pracują dobrze. To fakt. Potrafią redagować, zebrać zespół itp."... No, nie całkiem z tym "niemieniem", bo mają jeszcze AMBICJE zagospodarowania wszystkiego co się rusza, a to pachnie DYKTATURĄ. Zebranie zespołu? Możliwe...jednakże wystarczy popatrzeć na nazwiska tzw, karnowskiej OPOZYCJI, no i nieudana (na szczęście) AKCJA KIEŻUN. Jakoś sprawa zupełnie ucichła i główny jej rzecznik czyli p. dr GONTARCZYK też gdzieś się zapodział. Czy naprawdę, pańskim zdaniem - to jest ta umiejętność "zebrania zespołu"? WAAADZA, panoczku, WAAADZA im i ich zleceniodawcom się marzy... i wyłączność.
Teresa Bochwic
O niesmak to przyprawiają ksiązki Zychowicza, najlagodniej mówiąc. To byl wtedy aktualny temat i takie sondy przynosza wiedzę o opiniach tego audytorium.
@Mikołaj Kwizbuda 2/2 Przez przypadek, niestety, nie da się wygenerować prawdy. Prawdę może wygenerować tylko prawda. Dla przykładu, jeśli notoryczny kłamca przez przypadek (np. przez pomyłkę) powie prawdę, oznacza to, że zna prawdę (przynajmniej w obszarze swojego komunikatu). Czy jest to poznanie świadome czy mniej świadome, czy zupełnie nieświadome (np. zgadł), nie ma znaczenia. Podobnie jak dla zwycięzcy Totolotka nie ma znaczenia jaką drogą doszedł do wygranej (czy zgadł, czy stosował "system", czy przez całe życie wklepywał te same liczby, itp.). Utożsamianie się odbiorców z mediami, zwłaszcza nadmierne i ekskluzywne jest oznaką zniewolenia i może prowadzić do zaślepienia. To aż tak proste. Polskę jako państwo może uratować zmiana metody odtwarzania państwowości, prawdopodobnie zastosowana dopiero po nadchodzącej wojnie. Z reformowania tego, co już obumarło, czego się nie da uratować, na odnowienie (wznowienie), poprzez identyfikację z tym rdzennie polskim dziedzictwem, którego pielęgnacja w przeszłości przynosiła dobre owoce utrwalania państwowości. Obecne fałszywe metody pozyskiwania suwerenności (np. przez wiarę w demokratyczne zwycięstwo, pomimo bezczelnych fałszerstw) wzmacniają władzę totalitarną (Komorowskiego, Tuska, Kopacz, Schetynę, itd.) wraz ze słabowitą tzw. "prawicową opozycją". Prowadzą do niebezpieczeństwa ukrytych lub jawnych rozbiorów, a także do wojny i zniszczenia.
Mikołaj Kwibuzda
Szanowny Panie lub Szanowna Pani, przykro mi, ale nie pisałem o p. Zychowiczu, tylko o pewnej pamiętnej "sondzie" z portalu braci K. W ogóle nie zamierzam podejmować tematu p. Zychowicza.
@Józef Darski Pańskie sztuczne oddzielanie "linii politycznej" od "uwikłań personalnych", czy też od innych osobistych uwarunkowań (np. nieumiejętności zarządzania i dobierania kadr, wadliwych praktyk, przerostu ambicji, skłonności do jałowej rywalizacji) jest właśnie przykładem błędu w analizie, który mnie Pan przypisuje. Ja wskazuję na interakcję pomiędzy "linią polityczną", a osobową dojrzałością, działaniem, decyzjami i wszelkimi personalnymi uwarunkowaniami. Bo czyż "linii politycznej" Kaczyńskiego nie konstytuują jego wybory kadrowe? Oczywiście, że tak! Czy nie ma wpływu na politykę Kaczyńskiego jego charakterystyczna skłonność do kompromisu? Naturalnie, że ma! Jarosław Kaczyński nie jest przecież cyborgiem (chyba, że to Pan sugeruje, wtedy owszem, można być może dokonać sztucznego podziału). Argumentuje Pan zatem przeciwko sobie. Jestem pewien, że jest Pan w stanie to dostrzec. Owszem, nakreślam często pewien wzór, co Pan nazywa swoistą "dogmatyczną prostotą". Nie jest bowiem możliwa poprawna analiza rzeczywistości bez odniesienia do prawdy. Bez poznawania i artykułowania prawdy jakakolwiek analiza jest bezużyteczna, gdyż prowadzi niechybnie do błędu. Prawda o rzeczywistości, w swojej istocie jest prosta, rzekłbym molekularna. Nie wszyscy jednak posiadają równe umiejętności i zdolności jej prawidłowego określenia i zakomunikowania (nakreślenia). Poza tym istnieje jeszcze margines własnego błędu analityka. Dobrego analityka od wybitnego odróżnia to, iż wybitny analityk zawsze wpierw analizuje własne skłonności do błędu i poddaje nieustannie w wątpliwość własne twierdzenia, a jeśli trzeba koryguje je na podstawie własnego warsztatu poznania prawdy (poznanie prawdy ma wiele poziomów i etapów, wymaga trudu i odpowiednich narzędzi). Zgadza się, już dawno mielibyśmy wolną Polskę, gdyby nie fałszywie opiewane "liniie polityczne", a mówiąc wprost - prywatne interesy grup stawiane przed wspólnym interesem Polaków.
O Zychowiczu to niech mi już Pan nie pisze głupot. Chłop ma tak pogląd na świat wąski jak główka szpilki. Równie dobrze jego taktykę argumentacyjną mógł przyjąć każdy młodziutki, głupawy komuch w 1944 roku. Tylko ,że zamiast III Rzesza wstawić Związek Sowiecki i zamiast Hitler - Stalin. Już uszami wyobraźni słyszę te tyrady "walka w tej chwili to bezsens, dziś Polska staje się wiernym sojusznikiem najpotężniejszej armii na świecie, bratniej Armii Czerwonej!!! gwaranta granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej!!!". Gdyby traktować poważnie myśl Zychowicza to Żołnierze Niezłomni i ich walka to był kompletny idiotyzm do sześcianu. Powinien ich w czambuł potępić tak jak potępił żołnierzy września, żołnierzy sierpnia i całą resztę. Ciekawe co by Zychowicz powiedział takim żołnierzom i oficerom z 30 Poleskiej Dywizji Piechoty ,którzy dzielnie zabijali Niemców w bitwie granicznej i później? "ale jesteście idiotami, lepiej żebyście umierali za Hitlera gdzie pod Briańskiem czy Twerem"? No taaak!! Zychowiczowi się zamarzyło !!!! Krzyże Żelazne, parada w Moskwie i co jeszcze polska obsada na wieżyczkach w Oświęcimiu???