|
|
@Mikołaj Kwizbuda
1/2
Sądzę, że nie pomylę się bardzo, jeśli napiszę, że autentyczną potrzebą Polaków jest poznanie prawdy o rzeczywistości.
Jak wspomniałem wcześniej pośrednio, ostatecznym celem mediów jest pokazywanie prawdy (tzn. nie jest celem ostatecznym np. tworzenie pracy, robienie kariery, pozyskiwanie talentów, itd.). Mówiąc wprost - po to media istnieją, by pokazywać prawdę, niezależnie od ich profilu.
Im więcej prawdy (zgody z rzeczywistością) ma szansę zaistnieć na rynku medialnym, tym więcej prawdy winni przyswajać sobie odbiorcy. Tak funkcjonuje swoista "zasada prawdy". Dla ilustracji - słaba żarówka ledwie oświetla pomieszczenie, 10 słabych żarówek daje więcej światła, 10 mocnych jeszcze więcej, itp. Jeżeli zatem odbiorcy konkretnego medium tkwią w medialnej nieświadomości, by nie rzec w ogłupieniu, świadczy to o medium. Bardzo łatwo tę prawidłowość zaobserwować, proszę spróbować.
Im zaś więcej fałszu przekazuje konkretne medium, tym bardziej jego odbiorcy tkwią w błędnych przekonaniach, błędne przekonania kopiują i powielają. Gdy zapada alegoryczna ciemność w pomieszczeniu, a następnie długo się utrzymuje, na ogół większość odbiorców medium ogarnia dezorientacja, zależnie od stopnia osobistego przyswojenia prawdy lub pobierania jej z innych źródeł. Jeśli odbiorca nie posiada innego źródła, dezorientacja może zamienić się np. w walkę na oślep, o przetrwanie. |
|
|
Dziennik i tygodnik w obecnie pędzącym horyzoncie zdarzeń to dwie różne historie. Karnowski mówił ,że dzienniki to ślepa uliczka ,kierunek bez przyszłości ,przez internet. Czasoprzestrzeń się spłaszcza. Tygodnik może zaskoczyć. Wszystko zależy od treści. Jak będzie "fajny", "sprytny", będzie "cieszył oko dużym zdjęciem i wielkimi literami" to może wypalić. Znam parę osób ,które nie czytają Prawicowej Triady ani lewackich tygodników, które oceniły pozytywnie ABC. Tani ,lekki, krzyżówka jest. A to jest tylko otulina. Grunt ,żeby minimalnie ,ale jednak tej głupoty i ignorancji z ludu wygnać. Reżim właśnie na takich piętrach swoją partię rozgrywka przeciw Nam. "Smaczne ciasto z orzechami" ,"Nowa kolekcja sukienek na wiosnę" ,"Legia-Górnik 2-0", "Zrzuć wagę razem z nami", "Weekend w plenerze", "Kaczyński to głupi chvj i macie go nienawidzić" ," A dziś wieczorem na ekranie" ,"Nowa promocja w Biedronce" ... i tak to działa.... I ludzie tę socjotechnikę żrą, a potem się dziwić ,że wychodzi jeden czy drugi cep i jedzie kliszami "jaki to PiS straszny", "Macierewicz psychol" ,"a Kaczyński śpi z kotem" tudzież "własną mamą". |
|
|
"uwikłania personalne i słabości".. Ilustracja. Prezydent Lech Kaczyński miał jechać z delegacją do Azji Środkowej i zawsze z listy "Miś" Kamiński wypadał ,a jakoś później magicznie się jego nazwisko pojawiało w rozpisce. Kownacki przyszedł do Lecha Kaczyńskiego i mówi "Miśka Kamińskiego ? A po diabła" (coś w tym stylu). A Lech odpowiada z rozrzewnioną miną ciepłego gumisia "ale ja tak bardzo lubię z Michałem gawędzić" (czy też) "spędzać czas" (nie pamiętam). I teraz patrzcie co ulubieniec śp. Lecha Kaczyńskiego wyprawia w reżimowych mediach!!!! Tam się pewnie Prezydent w grobie przewraca jak patrzy na tego (i tutaj szereg wulgarnych wyzwisk)... Niby Miś ,a taka menda... |
|
|
Józef Darski To ABC to jest odgrzewanie trupa. Taką rolę miała pierwotnie na żądanie SKOKów - odgrywać GPC. Zakończyło się katastrofą i porzuceniem stylu tabloidu, choć Tomek upierał się przy nim przez 4 miesiące za długo (podobno na żądanie SKOKów). Na tabloid trzeba mieć ogromną kasę, inaczej po co kupować gorszy towar jak jest tańszy lepszy - Fakt.
SKOKI robią konsekwentnie to co chciały z Sakiewiczem, ale nie doszło do porozumienia. I nie wiem do końca kto tu miał rację, bo były argumenty za i przeciw. Znam jednak tylko wersję jednej strony, więc wolę milczeć. |
|
|
Mikołaj Kwibuzda Ziemkiewicz z jednym trafił: gdy nazwał braci K. "dwugłowym Michnikiem prawicy". Ich anatemy, a także grube szpile wbijane konkurencji (np. pamiętna obleśna "sonda" przeciwko naziscie-Zychowiczowi) przyprawiają o niesmak i pozbawiają zaufania. Prawdę mówiąc, to Mazurek z Zalewskim trzymają "W sieci".
A kto jak Michnik wojuje, jak Michnik i zginie. |
|
|
ant.an Jak spotkam, to zapytam. |
|
|
To ,że SKOK-i mają Braci to jest jasna sprawa. Jak będzie trzeba to Bierecki ich też podreguluje. Mnie chodziło bardziej o ten efekt finalny. Przecież mogliby tę kasę od SKOK-ów zabrać i zrobić dziadostwo ,ale widać ,że krawce z nich wcale nieźli. Takie "wSieci Historii" jest liderem w swoim segmencie. "wSieci" póki co też wygrywa minimalnie ten bój z "GazPol" czy "Do Rzeczy". W głowę zachodzę czy im to ABC wypali. Jeśli tak , to byłaby taka siatka na lemingi sensowna. Trochę pitolenia o sporcie, modzie, urodzie ,stylu, szyku i gotowaniu ,a przy okazji huknąć reżimowych felietonem czy reportażem i tak delikatnie korygować światopogląd. Gdyby normalny człowiek zaczął czytać GazPol, wSieci czy Do Rzeczy to by od tej wiedzy umarł po tygodniu. Beztroska i głupota czasami chroni przed przegrzaniem zwojów. Zresztą ,żeby czytać Prawicową Triadę to trzeba mieć jakiś intelektualny background. Przy okazji obserwacja. Znałem paru funkcyjnych pisowców w interiorze i Oni czytali GazPol namiętnie. A jak powstało 'wSieci' to się zaczęli zaczytywać właśnie w periodyku Fratrii. Tak jakby dyspozycja przyszła "towarzysze od dzisiaj naszą gazetą jest "wSieci". Obligatoryjnie. Reszta fakultatywnie. |
|
|
Bierecki wie co robi. Buduje z Karnowskimi skuteczne narzędzie nacisku wewnątrzpisowskiego. Jak oni jeszcze podrosną mocniej to mogą karty po tej stronie barykady rozdawać bezkolizyjnie. Zawsze mogą powiedzieć "sorry chłopcy i dziewczęta, mamy swoją masę medialną i musicie być dla nas mili". Z jaką goryczą w Lublinie mówił RAZ o tych milionach "karnoskich". Ile w tym był zazdrości i zawiści!!! I szpileczka w Bronisława Wildsteina - tekst w stylu Bronek odszedł do Karnowskich bo dali mu furę kasy i do tego jest pisowskim ortodoksem i w "Do Rzeczy" się źle czuł z wolnomyślicielami jak Ziemkiewicz i Zychowicz!!! Po tym jak Wildstein "odszedł" z TV Republika to już na 100 procent byłem pewien ,że za chwilę się objawi u braci Karnowskich. To była tylko kwestia czasu. I proszę bardzo! Jak diabełek z pudełka!!! Wcale bym się nie zdziwił jakby "karnoskie" wywlekły tego Misiaka na szersze wody via 'rubryka Mazurek&Zalewski". Zawsze mogliby łupnąć konkurencji po łbie... |
|
|
Józef Darski Zarządzanie ludźmi a polityka to dwie różne sfery, vide Prezes i jego genialne wybory personalne a linia polityczna, którą też popieram (nie taktyka). Generalnie, nie ma Pan pojęcia o rzeczywistości, a Pana podejście jest dogmatyczne. Gdyby wszystko było tak proste, już dawno mielibyśmy wolną Polskę. Nie rozumie Pan np. roli uwikłań personalnych, charakteru człowieka, jego ambicji, fobii. To wszystko trzeba brać pod uwagę w analizie. |
|
|
Józef Darski nie, oni nie mają niczego, to SKOKI mają wszystko, w tym Braci. Są zdolnymi ale wyłącznie wykonawcami na rozkaz.
nie mogliby przesrać bo by znaleźli się na zielonej trawce, ale pracują dobrze. To fakt. Potrafią redagować, zebrać zespół itp.
Zabawne, że akurat Misiak nie miał powodu narzekać na kasę, ale chciał więcej, tyle co kiedyś P. czy X, a tu ujął się za ludźmi, którzy są w innej sytuacji niż on był i pracują de facto za darmo, bo np. żona gdzieś zarabia albo rodzice, i dodał swoje żale o niedocenienie. Pracował nie sam tylko z Grzegorzem. Początkiem konfliktu była sprawa honorariów za książkę o Smoleńsku. Prawda ma więcej wymiarów. |
|
|
forsa to jedno - moze jak sobie przypomna, ze "predzej wielblad przez ucho igielne..." - kapna sie, ze nijak to sie ma do deklarowanej wiary. Ale co z tym watkiem Maslankiewicza zwolnionej dziennikarki za upublicznienie finansowych machlojek poslanki PISu?? Niezalezne media co czarne owce chronia, bo szyld sie zgadza?
Pan Tomek S. gdyby wszystko bylo o.k to by powiedzial: z ta forsa to jest tak i tak, mam tyle i tyle, chcialbym miec tyle i tyle, a dac moge... Po prostu rzeczowo odparl argumenty, jezeli sa do odparcia. To, ze agentow trzeba sie wystrzegac wiemy i bez niego, historia wyuczyla.
Przestraszyl sie ktos prawdy? Niby tacy jej zglodniali, a jak tylko jakis szyld sie rypnie to robimy w pory: i co teraz, ratunku, nie ma za kim sie schowac!!
W dzisiejszej tak rozbudowanej blogosferze jest tylu wspanialych, madrych ludzi, ktorzy podziela sie spostrzezeniami, ze mozna sie obejsc bez cwaniakow i manipulatorow. I samemu wyrobic sobie prawdziwy obraz.
P.s. gdybysmy sie dowiedzieli, ze Antoni Macierewicz ( ktorego bardzo cenie) & co. wiedza wiecej o Smolensku niz my wszyscy, ale media niepokorne musza z czegos zyc, to byloby nam b. przykro, czyz nie? |
|
|
Józef Darski Fratria to SKOKI - chcą mieć własną tv, a Republika to GP plus do Rzeczy. A pytać należy tych co decydują albo tych, którym jest wszystko jedno, więc mogą mówić prawdę. |
|
|
Józef Darski nie wiem, bo od dawna jestem poza redakcją, ale nie zdziwiłoby mnie to . |
|
|
Józef Darski Bo ci co decydują tego nie rozumieją. A przecież nie można ich krytykować bo to nasi i WSI z Putinem wygrają, jAK Będziemy osłabiali nasz obóz sporami czy koszty muszą byś wyższe od dochodów. Tak też wygrają, ale będzie można narzekać, a cierpiętnicy, którym znów się nie udało zostaną świętymi. Opłaca się. Pomijam już że na każdą inwestycją potrzebna jest kasa. |
|
|
A co ma piernik do wiatraka? Targalski na prezydenta nie startuje i jego szefem sztabu wyborczego "kamandir" Węgrzyn nie został ;-) A tak pięknie sowieckich towarzyszy chcieli witać w Terespolu!!! Kandydat Poddany Grzegorz tam był??? Czy był w tym czasie zajęty tropieniem żydowskich wichrzycieli? |
|
|
To co pisze Misiak ,że jeden z dziennikarzy GP został eksmitowany z mieszkania bo nie miał na czynsz to jest prawda czy ściema? Krótka piłka! |
|
|
Jak TV Republika ruszała to Michał Karnowski był na spotkaniu w Krakowie. I też o to go pytano. Odpowiedź była bardzo ogólnikowa ,ale moim zdaniem słuszna. Telewizja informacyjna to przedsięwzięcie niezwykle ambitne, ryzykowne, trawiące czas i finanse. A Karnowscy chcieli dłubać powoli, na swoim i w czymś zupełnie innym. Przecież przed inauguracją TV Republiki Wildstein zapewniał ,że Karnowscy będą mieli swój program na jej antenie. I co mieli? Woleli się pewnie skoncentrować na czymś innym. I na tym spotkaniu wstał niejaki Wojciech Mucha i zaczął bluzgać na Karnowskiego jakim prawem śmiał robić coś swojego i do tego "się promować". Mucha wtedy się tak skompromitował, równie mocno jak Pereira-Mały Wildstein w potyczce werbalnej z Winnickim-Bosakiem. Karnowski miał rację - RÓJ BYŁ ZA WIELKI I MUSIAŁ SIĘ PODZIELIĆ. Dzięki temu wielu ludzi ,wcześniej wymiecionych na margines, mogło znaleźć swoje miejsce czy to w "Do Rzeczy" czy to we "wSieci". Ja bym na konkurencję nie narzekał. Zdrowa rywalizacja jest dobra. Najlepsi wygrywają, żywot najsłabszych się kończy. Kto staje w miejscu ten się cofa. A "GazPol" stoi ,stoi i się rozgląda z pretensjami ,że inni są. |
|
|
NASZ_HENRY reż. Braun i red.Targalski razem w Ruchu Kontroli Wyborów
youtube.com
I Kara Mustafa nie POmoże ;-) |
|
|
ant.an Szanowny Panie Redaktorze, nie pytam o wyjaśnienie, bo sensownego nie ma, ale chcę tylko głośno zakląć - co się do kurki wodnej dzieje, ze taki potencjał intelektualny i finansowy , jak Fratria sobie i Telewizja Republika sobie! TO PO PROSTU WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA!!!!! |
|
|
Znowu Grzegorz Braun!!!! Weźcie fanatycy Brauna pochodnie oraz widły i idźcie szukać żydowskich spiskowców, ukraińskich dywersantów , amerykańskich szpiegów bo tylko to potraficie. III Konferencja Smoleńska, PKW i teraz "start w wyborach" Kandydata Poddanego Grzegorza ,który jest "antysowiecki ,ale za to prorosyjski". Można na waszym szaleństwie, fobiach i uprzedzeniach jak na cymbałach grać. |
|
|
Mikołaj Kwibuzda Przepraszam, ze sie wtrącam, zwłaszcza, że z mojego gumna niewiele widzę, co sie dzieje w red. GP z przyległościami. Ale to nie jest takie proste: p. Sakiewicz, o ile dobrze rozumiem to, co widzę, nadaje temu przedsięwzięciu niezbędną energię. Być może to też powoduje, że ma do niego stosunek zbyt osobisty. Coś za coś.
Tymczasem Pańskie uwagi dotyczące fantazji i demagogii są oczywiście słuszne, jednakże dopiero jesli zgodzimy się, że celem jest tworzenie medium informacyjnego. Atoli - jak pisałem dziś gdzie indziej - media informacyjne sa w Polsce w zaniku, zastępowane przez media tożsamosciowe, takie, które umacniają przynalezność grupową. najwyraźniej taka właśnie jest potrzeba polskiego ludu. Nie ma kwestii, ze to bardzo niedobrze (nie tylko z powodu szerokich możliwości manipulacji ze strony złych ludzi), ale taka jest rzeczywistość. Takiemu medium nieustanne demaskowanie wroga i walka z wiatrakami mogą znakomicie sluzyć.
(NB., myli sie Pan sadząc, że "nie jest możliwe aby fałsz wygenerował prawdę". Czasem generuje, na zasadzie przypadku).
Wszystko to oczywiście można zmienić, ale to musi być praca edukacyjna skierowana ku ludowi i obliczona na co najmniej pokolenie. Nie wiem, czy mamy jeszcze tyle czasu. |
|
|
Książka Leszka Misiaka jest dla mnie szokująca. Nie ma co ukrywać, chyba ją kupię i przeczytam całą. Dla mnie ta paplanina o "ruskich agentach" i "ruskich lobbystach" ,w tym konkretnie wypadku, nie przemawia. Widać ewidentnie ,że sprawa się rozbija o rzeczy elementarne. Godność pracowników, opłacanie rzetelne ich pracy, o sparszywienie i chciwość "pionu zarządczego". Wcale mnie nie dziwi ,że czara goryczy kiedyś się przeleje. Do tej pory kupowałem wszystko co wydawały "karnoskie", "lisickie" i "media koncernu Sakiewicza". Teraz czuję ogromny niesmak i awersję do tego ostatniego podmiotu. Z chęcią bym zaniechał kupowania GP i Nowego Państwa, ale szkoda tych pracowników szeregowych. W jakimś sensie podziwiam "karnoskich" bo oni wykonują taką robotę maratończyków ,nie sprinterów. Zaczynali od skromnego portalu ,a teraz mają dwa tygodniki, dwa miesięczniki i kilka portali tematycznych. Ktoś może się żachnąć zbitką "SKOK-i ,Bierecki,Luksemburg", ale równie dobrze klan Karnowskich mógłby tę kasę przesrać na głupoty, a jednak się rozwijają. Kiedyś się zastanawiałem jak to jest ,że GazPol ma najsłabszą sprzedaż ,ale nakład znacznie większy niż "Do rzeczy" czy "wSieci"? |
|
|
@Józef Darski
Muszę przyznać, że dziwi mnie Pańskie optymistyczne założenie, iż człowiek, który - również wg Pana - nie potrafi ani trafnie rozeznać rynku wydawniczego, ani rozsądnie zarządzać redakcją, jest w stanie prawidłowo rozpoznać i przedstawić innym skomplikowaną rzeczywistość politycznych zależności.
Kto w publicystyce odwołuje się do fantazji i demagogii, kto nie ma szacunku ani dla czytelników, ani dla - jak się okazuje - współpracowników, kto popełnia mnóstwo łatwych do uniknięcia błędów, ten na sobie ponosi szereg konsekwencji własnej chaotycznej działalności.
Jak nie jest możliwe aby fałsz wygenerował prawdę, tak nie jest możliwe, aby z wadliwej praktyki powstał pełnowartościowy produkt. W przypadku mediów ostatecznym odniesieniem dla oceny ich wartości jest prawda. Nie "prawda" partyjna czy redakcyjna, lecz zgodność przedstawianych tez lub faktów z rzeczywistością.
Uparte przywoływanie obsesyjnych hipotez amatorskiego kontrwywiadu w "strategicznej" walce z wiatrakami musi być albo następstwem, albo źródłem odruchów paranoidalnych. Sądzę, że także z tym własnym długotrwałym problemem nie radzi sobie Tomasz Sakiewicz.
Zdaje Pan sobie sprawę, myślę, że paranoik nigdy nie będzie dobrym analitykiem kontwywiadu, z powodu małej efektywności i dużej afektywności. Może co najwyżej, jako przedmiot operacji ofensywnych, zostać nieświadomym narzędziem wywierania wpływu. |