Otrzymane komantarze

Do wpisu: Gdzie ci przywódcy, prawdziwi tacy, orły, sokoły, herosy?!
Data Autor
NASZ_HENRY
Politycy to słupy lichwiarzy, finansowani via Panama ;-)
Święta racja. Zwykle tak jest po wielkich przywódcach ... że trzeba nowego z nowego pokolenia. A take rośnie na naszych oczach - wystarczy popatrzeć na biorących udział w patriotycznych marszach (np. Marsz Cieni, przedwczoraj).
Do wpisu: Dwa głosy z dwóch stron barykady między PiS-em a Antypisem
Data Autor
smieciu
Mam wrażenie że mnie pan kojarzy z kimś innym. Warto także pamiętać że anarchia nie jest ruchem kierującym się jakimiś jednorodnymi wytycznymi. Takie są możliwe tylko na zasadzie centralnego sterowania. Co jak łatwo zauważyć kłóci się co nieco z ideą anarchizmu i może budzić złe skojarzenia. Jednak ta sprawa dotyczy wszystkich. Nie wystarczy wstawić sobie awatara czy jakąś łatkę anarchisty, prawicowca czy katolika. Dzisiaj wielu tak robi bawiąc się w pozory, więc lepiej trzymać się konkretów. Zamiast sądzić po awatarze. Nie kojarzę też co to BB a tym bardziej śledzenie członków BB. Tak więc ciężko mi się odnieść.
Obywatel
Śledzenie członków BB to dość nietypowe hobby jak na anarchopunka; ta stylizacja zawsze budziła moje zdziwienie. W każdym razie z dedykacją - youtube.com Refren powinien się spodobać. Dość ograniczony macie arsenał - wymyślcie coś nowego, bo te wasze wasze antyżydowskie aluzje albo kawałki o "banderowcach" nie budzą już emocji.
smieciu
Widzę 2 opcje. Jedna to że Jarek faktycznie jest arcymistrzem. Zatrudnia jako ambasadorów ludzi z loży B'nai B'rith, zaprasza komisję Wenecką, czy też sugeruje że dojdzie do kompromisu w sprawie TK. Słowem wie że musi stwarzać konieczne pozory. Że musi posługiwać się kanaliami i zdrajcami ponieważ tylko oni mają odpowiednie dojścia. No i przede wszystkim tylko oni, te kontakty z naszymi ziemskimi siłami najwyższymi, są gwarantami jego władzy. Choćby dzięki ludziom trzymającym taśmy. W tej opcji Jarek gra idiotę ale ma swój plan, który wydobędzie Polskę na wierzch. Nie interesuje go polski motłoch ani lizusowskie i zwykle tępe pisowskie poselskie mariotnetki. Po prostu dogadał się z owymi siłami najwyższymi i liczy że to dzięki nim uda mu się osiągnąć swoje cele. Natomiast reszta to gra pozorów. Druga opcja jest podobna do pierwszej choć odwrotna. Jarek nie jest arcymistrzem a jedynie częścią sprytnego planu jego mocodawców. Jarek stwarza pozory dla liczących na niego ludzi. Może nawet udawać geniusza czy idiotę, podczas gdy w istocie całkiem na serio robi idiotów z tych co mu zaufali. Która opcja jest prawdziwa ciężko stwierdzić w obecnej sytuacji nie znając go osobiście. Ale według mnie jeśli J. Kaczyński nie zwróci się w niedalekiej przyszłości z bezpośrednim przesłaniem do motłochu, którym zarządza, to niezależnie od opcji pozostanie jedynie marionetką. Gdyż dla ludzi trzymających władzę finezja jest rzeczą drugorzędną. Jeśli trzeba to po prostu likwidują, brutalnie biorą za mordę. I nawet największy gabinetowy arcymistrz musi skończyć tak samo. Kiedyś trzeba zdecydować się na prawdę. Bo samemu nie ma się żadnych szans. A granie domniemanej ofiary, gnębionej przez domniemanego wielkiego przeciwnika to opcja na krótką metę. Taka gra bazująca na zaufaniu nie wystarczy na długo.
Do wpisu: "Kandydat" - film o kampanii prezydenckiej Grzegorza Brauna
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
""Gazeta Polska" określiła go jako "agenta Kremla" (?)" Być może takie określenie padło, ale znając publicystykę GP, przypuszczam, że była to figura retoryczna wyrażająca oburzenie stosunkiem pana Grzegorza Brauna do podboju Ukrainy przez Rosję. Wyjęte z kontekstu sugeruje jakoby zarzut GP wobec Reżysera był znacznie poważniejszy, że można go rozumieć dosłownie. Jeśli potrafi Pani wskazać materiał źródłowy GP to łatwo będzie sprawdzić jak było.
NASZ_HENRY
Złamanie monopolu medialnego pierwszym krokiem do sukcesu wyborczego ;-)
Ja bym w tym widział przemyślany ruch. Raz, że głupio jest gadać o sobie samym, a dwa, że Braun chyba wie, iż jest straszna z niego gaduła, więc celowo się samoograniczył, oddając głos innym. Nie we wszystkim się z nim zgadzam, ale mam szacunek dla jego konsekwencji.
Pan Grzegorz Braun to stary kumpel Korwina. Nie kupuję tego typa. Sorry. Filmik z Kurwinem i Braunem => youtu.be
Do wpisu: Prima Aprilis w połowie marca, czyli "marsz miliona"
Data Autor
NASZ_HENRY
Gmyz to nie PiS ;-)
Polecam reportaz jaki wczoraj wieczorem wyemitowala telewizja niemiecka w ramach swojego bloku "wiadomosci/Nachrichten/ " o 22.00 ! Polen : Staats-Propaganda im TV-ZDF heute Journal.... Zaczyna sie to od pokazania mieszkania jakiejs pani Malgorzaty Nasilowskiej, ktora o 19.30 wylancza z obrzydzeniem swoj tv bo jak mowi: "nie moze ogladac nierzetelnych,propagandowych wiadomosci....". No a potem ZDF pokazuje jak to TVP klamie , np. nie pokazuje wogole marszy KOD-u , w ktorych biora udzial ogromne rzesze niezadowolonego spoleczenstwa, jest, a jakze, "najbardziej znany i ceniony polski dziennikarz Krasko, ktory opowiada jak to za jego czasow w tvp wszystko bylo cacy i prawdziwe ", itd.... Uwazam, ze 10 .4. powinien odbyc sie w Warszawie marsz popierajacy rzad bo inaczej ta klamliwa propaganda w niemczech do reszty zafalszuje to co naprawde dzieje sie w Polsce. Ten marsz powinien byc na tyle wielki, zeby nie mogly o nim takie telewizje jak np.ZDF chocby nie wspomniec, inaczej szkalowanie bedzie szlo dalej, bo jak moznabylo z wczorajszego reportazu domniemywac - juz prawie cale polskie spoleczenstwo jest w opozycji do rzadu i PiSu.
Polecam wyrozumiałość, jako że `atmosfera' jest dość dynamiczna - tydzień temu nie była taka, jaka jest teraz, to i pomysły się zmieniają. Na przykład - Kijowski miał przyprowadzić na kontra-marsz przed Pałac samego Obamamę, a okazało się, że Obamama go nie zna ... Może Sikorski nawalił, może Lis się pośpieszył z aranżacją, a może zauważył, Polacy przestają go słuchać? Pozdrawiam i przy pięknej pogodzie bądźmy na Krakowskim 10, a także 13, z tulipanem!
emilek
Nie raz w Wa-wie zbieralo sie mnostwo ludzi z roznych powodow. I wcale nikt nie musial tego rozglaszac. Ani organizowac transportu. Transport kazdy moze sobie sam zorganizowac. Wszystko zalezy od tego czy komus chce sie ruszyc "Dupe" czy nie? Czy popiera rzad? Czy nie? Chciec to moc. Proste slowa ,ale jak prawdziwe.
elig
Święta racja.
elig
Milion ludzi nie zorganizuje się sam z siebie.
elig
O to, że nie należy robić z gęby cholewy.
Nie rozumiem o co chodzi w tym tekście. Może mi to ktoś wytłumaczyć? Może autorka?
emilek
Glupota jest zadac od PISu. Aby taki marsz miliona organizowal I nawolywal do uczestniczenia w nim. To ludzie sami z siebie powinni sie zorganizowac I do takiego marszu doprowadzc. I pokazac w ten sposob ,ze popieraja ten rzad.
xena2012
zamiast ,,marszu miliona'' lepiej robić to co teraz:aktywny prezydent,premier wdrażająca program 500+,ministrowie pokazujący efekty pracy w resortach,lepsza polityka informacyjna.Na marsz będzie czas później.
Do wpisu: Ile kosztował Polskę komunizm?
Data Autor
NASZ_HENRY
Ile? 100 milionów! Trzy pokolenia ;-)
Czesław2
I wszystko byłoby fajnie w tych wyliczeniach, gdyby aktualnego wzrostu nie mierzono poprzez PKB, tylko zasobnością mojego portfela. Wtedy okazałoby się, że jesteśmy nadal w 1976 roku.
Do wpisu: Jan Rokita straszy Brexitem, a Felgenhauer - wojną atomową
Data Autor
Chyba trzeba będzie wrócić do czytania wyłącznie "Gazety Polskiej". To może obie kolorówki otrzeźwi.
Jeśli już mam czytać bajki, to wolę autentyczne, np. Andersena - i dowcipne to jest i uczące. Natomiast bajki redaktorów "znających tajemnice państwowe" są nudne i siermiężne, jak zawodowych futurologów (co za sprzeczność - znawców przyszłości!). A za niedługo Wielkanoc - spokojnych Świąt!
Do wpisu: Propagandowy triumf Państwa Islamskiego - zamachy w Brukseli
Data Autor
elig
Od akt STASI.
Do wpisu: Kto kogo wyrżnie?
Data Autor
Na początek brutalnie.Porywa się lewaka multikulti (polityka, dziennikarza, artystę, naukowca ...), wywozi w nocy do dzielnicy mułzumańskiej i zostawia samego. I tak codziennie. Aż liczba tych co nie wrócą, będzie równa liczbie ofiar.