Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy bandyci powinni karać bandytów?
Data Autor
mjk1
„Na początku nowego roku jeszcze raz zwracam się do odpowiedzialnych za narody i do wszystkich ludzi dobrej woli, którzy uświadamiają sobie, jak konieczne jest budowanie pokoju w świecie. Jako temat Światowego Dnia Pokoju roku 2005 wybrałem pouczenie św. Pawła z Listu do Rzymian: «Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj» (12,21). Zła nie zwycięża się złem: na tej drodze bowiem, zamiast pokonać zło, zostaje się przez nie pokonanym. Perspektywa zarysowana przez wielkiego Apostoła uwidacznia zasadniczą prawdę: pokój jest rezultatem długiej i trudnej walki, której zwycięstwem jest pokonanie zła przez dobro. W obliczu dramatycznych obrazów gwałtownych bratobójczych starć, toczących się w różnych częściach świata, wobec niewypowiedzianych cierpień i wynikających z nich niesprawiedliwości jedynym wyborem naprawdę konstruktywnym jest odrzucenie zła i podążanie za dobrem (por. Rz 12,9), jak zaleca również św. Paweł. Pokój jest dobrem, które należy wprowadzać poprzez dobro: jest on dobrem dla poszczególnych osób, dla rodzin, dla narodów świata i dla całej ludzkości; jest zatem dobrem, którego należy strzec i które należy rozwijać wybierając i czyniąc dobro. Tak więc zrozumiała staje się głębia prawdy zawartej w innej maksymie św. Pawła: “Nikomu złem za złe nie odpłacajcie” (Rz 12,17). Jedynym sposobem, by wyjść z błędnego koła odpłacania złem za złe, jest posłuchać słów Apostoła: “Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12,21)”.                                            To fragment orędzia Świętego Jana Pawła II na Światowy Dzień Pokoju. Świętego Jana Pawła II, największego podobno autorytetu dla polskich katolików. Po przeczytaniu komentarzy pod wpisem, można śmiało stwierdzić: taki katolicki kraj, jacy katolicy.            Nie wiem ilu w Norwegii jest katolików i ilu Norwegów w ogóle wie, kto to był Jan Paweł II, jednak zasadę: „zło dobrem zwyciężaj” oni stosują w praktyce, nie my. My do tego nawet nie dorośliśmy. Napisałem kiedyś, że Czesi w czasie II Wojny Światowej mieli dodatni przyrost naturalny, bo nie angażowali się w konflikcie po żadnej ze stron. Jedyną odpowiedzią była propozycją przesiedlenia się do Czech. Innym razem napisałem, że dwa Państwa po II Wojnie Światowej, dokładnie tak samo sprzedane przez zachodnich sojuszników jak my, wyszły pokojowo z komunizmu. Wniosków oczywiście nie wyciągnął nikt. Musimy przyjąć do wiadomości, że to my jesteśmy do niczego. Jesteśmy niedouczonymi nieukami i potrafimy stworzyć tylko takie państwo, jacy sami jesteśmy. Więzienia są tylko jednym z przykładów. Nie zdziwię się też jak ktoś z interlokutorów zaproponuje rozrywanie końmi, czy łamanie kołem.     
wielkopolskizdzichu
Tak samo traktowano Pana Komendę.
xena2012
Nie rozumiem dyskusji nad zachowaniem więźniów,krzyków,gróźb w stosunku do zatrzymanego.Przecież tak jest zawsze w więzieniach gdzie nawet najgorsi bandyci nie tolerują zabójstwa dziecka.Mnie dziwi coś innego -zachowanie rzecznika RPO Bodnara oskarżającego policję o łamanie praw człowieka w stosunku do Jakuba A.I zapewne zrobi się z tego kolejna sprawa i kolejne donosy do Brukseli,bo zatrzymanego polożono na ziemi,w majtkach i bez butów.oraz o zgrozo skuto kajdankami.W tym kontekście dyskusja o przywróceniu kary śmierci stanie się groteskowa.
xena2012
Dlacego uważamy ,że sytuacja jest niespotykana a reakcje więźniów widzimy dopiero teraz?.Przecież od dawna w więzieniach panuje taki ,,zwyczaj'' witania morderców dzieci! Chcemy dyskutować o przywróceniu kary śmierci a potykamy się na tym że inni są zniesmaczeni  sposobem zatrzymania podejrzanego. Rzecznik RPO Bodnar chce zaskarżyć jako łamanie praw człowieka zatrzymanie Jakuba .A rzekomo potraktowanego niegodnie bo w kajdankach,majtkach i bez obuwia.W tym kontekście dyskusja o karaniu śmiercią staje się śmieszna.
Pani Anna
Mniej mnie dziwi i jakoś zupełnie nie oburza reakcja najgorszych przestępców dla którzych zbrodnia na dziecku jest czymś niewyobrażalnym, niz reakcja rzecznika praw obywatelskich Bodnara, na aresztowanie zwyrodnialca. Nad osadzonymi przestepcami i ich subkulturą nie ma co dyskutować, to co mówi Warzecha, czy to, co my uważamy nie ma dla nich najmniejszego znaczenia  Dla przestępcy takiego typu, z jakim najprawdopodobniej mamy w tym wypadku do czynienia, czyli planujacego na zimno dokonanie zbrodni doskonałej nie wchodzi w rachubę żadna kara, ani tym bardziej strach przed nia. Tego typu przestępcy uważają się za sprytniejszych i mądrzejszych od policji, w swojej pysze nie dopuszczają myśli, że mogą się pomylić, a przede wszystkim zostawić ślady. Lęk przed surowa karą działa prędzej na zwykłych złodziei, oszustów, fałszerzy itp. i bardzo dobrze, natomiast psycho i socjopata to jest zupełnie coś innego. Ktoś taki planując zbrodnię nie myśli o karze jako o czymś, co jego mogłoby dotyczyć. Oczywiście jestem również za jak najsurowszymi karami.
Jabe
Ludobójstwo, podobnie jak terroryzm, zostało wynalezione niedawno. Niby wiadomo, o co chodzi, ale nie do końca. W praktyce więc kwalifikacja jest po uważaniu prokuratury i sądu (oraz polityków). A co z karą śmierci za tchórzostwo w obliczu wroga na wojnie? Jeśli komuś z rządzących przyjdzie do głowy budować poważną armię – zamiast chować się pod spódnicą Wuja Sama – będzie musiał i to poważnie rozważyć.
Do wpisu: Coryllus w roli proroka
Data Autor
Dark Regis
To nie jest kwestia pragmatyzmu chińskiego. To próba prewencji: youtube.com
Jan1797
Dobrze się czyta Pani teksty, dziękuje Elig, a podziękowanie należało się już dość dawno. Jedna uwaga do sztambucha "naszej totalnej". Konflikt na linii Waszyngton-Pekin, uważam za mrzonkę. Chińczycy są pragmatyczni i doskonale zdają sobie sprawę wielkości rynku amerykańskiego. Świadectwem wynik szczytu 2014 w Australii, przykład najświeższy proszę bardzo; rp.pl
paparazzi
Les Trois Mousquetaires, you make my day. lol Te trzy prze ideologizowane pierwsze wpisy ma się rozumieć.:-)
Nie każda  komunikacja nawet szerokotorowa jest wojną i to na tyle co do wstępu bzdzin colyrusa. Wojna może wybuchnąć nawet wtedy gdy obie strony nie tylko ,że jej nie planowały ale nawet nie śniły-takim przykładem jest "wojna futbolowa "którą stoczyły w XX wieku dwa państwa Ameryki Łacińskiej w XX wieku -w internecie każdy się dowie kto z kim i dlaczego ! Co do reszty cuda wianków corylusa bo to i hitler i gloryfikacja stalina a poniżenie Marszałka to nic nowego u tego co z przeszłością się nie może rozstać...! Zajmowanie się corylusem to strata czasu co się nie wrati gdyby nie bezczelność wyzierająca z tej notki bo głupota jest zbyt oczywista aby o niej się rozwodzić.
Dark Regis
@maxilampus, nie jest to do końca słuszna teza, gdyż w samej matematyce istnieje tak dużo przykładów pojęć, które nawet rasowym matematykom przez całe lata wydają się masłem maślanym lub taką właśnie nowomową, a jednak po bliższym przyjrzeniu się zagadnieniu i dogłębnym zrozumieniu go, zaczyna malować się zupełnie inny obraz i widoczny staje się błąd uproszczonego myślenia. Raczej błąd zaniechania myślenia, poznawania, powodowany potrzebą pozowania, odnoszenia się w każdej "znanej sobie" kwestii wobec laików, choć czasem po prostu błąd przyjętego z góry założenia o nieprzydatności czegoś, potęgowany wrażeniem trywialności z jednej, albo przekombinowania z drugiej strony. Jak wspomniałem, niektórzy potrafią się w końcu z tego wygrzebać, zaś inni nie. To jest kwestia klasy. Przykładowo niezwykle błyskotliwy w zakresie swojej teorii złożoności algorytmicznej Gregory Chaitin stwierdził był, iż większość struktur w matematyce (a może nawet wszystkie) jest zupełnie przypadkowych i wymyślonych ad hoc, ponieważ trzeba było na danym etapie coś nazwać albo badać. Niestety popełnia on opisany wyżej błąd. Nawet jeśli jakaś struktura wydaje się przypadkowa (w sensie przypadkowości wypozycjonowania jej w ramach szerokiego spektrum teorii), to z czasem przypadkowość ta jest zupełnie niwelowana poprzez mechanizm analogii i uogólniania. Kiedyś pisałem już, że zamierzam popełnić dziełko pod tym znamiennym tytułem "Analogia i uogólnienie", opisujące ich kluczową rolę w matematyce i kształtowaniu się nazewnictwa oraz specyficznej hierarchii wartości pojęć. To dotyczy zarówno struktur, jak i języka opisu, używanej notacji. No bo czymże innym jest analogia, jeśli nie poziomym związkiem podobieństwa pomiędzy pojęciami, zaś uogólnienie uzupełnia tę hierarchię o wymiar pionowy. Może istnieć analogia pomiędzy metodami związanymi z rozwiązywaniem zagadnień eliptycznych (równania różniczkowe cząstkowe), a krzywymi i funkcjami algebraicznymi na nich (geometria algebraiczna). Dopiero przeformułowanie teorii RRC na język algebry, w ślad za czym idzie też oczyszczenie teorii z balastu pojęć stricte analitycznych (takie spojrzenie z góry) daje szansę na stworzenie wspólnego uogólnienia. Jeszcze trudniej jest zrozumieć homologie, które zakładają, że każda na swój sposób uporządkowana struktura jest swego rodzaju buildingiem (budynek), złożonym z mniejszych jednostek i ich wzajemnego uszeregowania. Oczywiście pewne zagadnienie może mieć wiele różnych uogólnień, pewne analogie mogą nie dać się w prosty sposób uogólnić, wreszcie pewne użyte już analogie i uogólnienia mogą nie oddawać treści tego, co rzeczywiście należałoby tam uwypuklić i rozwinąć. Wtedy powstaje właśnie to wrażenie Chaitina o przypadkowości, lecz jest to przypadkowość w zakresie nomenklatury, języka opisu, a nie struktur. Długo by o tym pisać, więc zakończę wątek linkiem: en.wikipedia.org. Tak wygląda uogólnianie i analogie w jednym pakiecie. A wie Pan czego? ;))
megalampus
Samo pojecie "coercive diplomacy:" jest oksymoronem..Zauwaz ,ze wymyslone nowy jezyk..aby nadac tradycyjnemu rozumienia Naturalnego Porzadku nowe rozumienie Nowego Porzadku.. To czysty Heglizm dialektyczny...nowomowa..ktora sluzy do wyjasniania nieakceptowalnych zjawisk slolecznych,poltycznych,ekonomicznych..To Maksizm w najczystszej i najwyzszej formie..Kiedys krytykowali ( slusznie)Komunizm za to..a sami teraz po to narzedzie siegaja..
Dark Regis
Nie od dziś wiadomo, że wojna jest nie tylko zwykłym przedłużeniem polityki, ale też, że wojna służy do odblokowywania opcji, które zwyczajnie blokują się w trakcie wieloletniego prowadzenia polityki kadzenia, ogłupiania, przekupstwa, tajniactwa, nacisków, albo szantaży. Dotyczy to także wsadzających pazury w oczy mniejszości, elyt, lewaków i różnych zboków. Zarówno polityki kija, jak i polityki marchewki, w zależności od mądrości etapu. Mam rzecz jasna na myśli wojnę w szerszym sensie, czyli z uwzględnianiem wojny psychologicznej, informacyjnej i hybrydowej. To jest właśnie to, co mamy obecnie na talerzu. A więc zamiast kombinować z wyjętym z kontekstu jednym elementem uprawiania polityki w postaci propagandy, lepiej posłużyć się ugruntowanym w geopolityce terminem "projekcji siły". Zarówno w formie "soft power" jak i "hard power": 1) Power projection: en.wikipedia.org 2) Soft power: en.wikipedia.org 3) Hard power: en.wikipedia.org Zaś Coryllusowi chodziło zapewne o pojęcie coercive diplomacy: en.wikipedia.org PS: Tu znajduje się wyjaśnienie obecnej strzałki w propagandzie PIS-u w połączeniu z widocznym kadzeniem lub straszeniem nas przez różnych ambasadorów (np. narodowcy = nazizm; patriotyzm = antysemityzm itp.). Doskonale opisuje to kontekst nacisków na wydawanie akt IPN, zmiany w ustawach, wykopki w Jedwabnych itp. sprawach, gdzie wyraźnie widać następujące po sobie pauzy (po wstrętnych narodowcach w proteście "447" jest kadzenie "najdzielniejszym z narodów"), zwiastujące wykorzystanie za moment kolejnego pola nacisku w nowej "zaskakującej" sprawie. Ot tresura, to dobre słowo w tym miejscu, a PIS uczy się szybko nowych sztuczek. "The Use of Pauses in Coercion: An Examination in Theory" - a monograph by Maj Lisa A. Nemeth; U.S. Air Force School of Advanced Military Studies United States Army Command and General Staff College Fort Leavenworth, Kansas apps.dtic.mil
megalampus
Dokladnie....."odmiany złupienie kraju nadwiślańskiego wymaga bardzo skrupulatnych przygotowań."...i nie tylko Polski..Czytaj wyzej.. Ten Ich porzadek ktory zaprowadzili po wywolanej celowo kolejnej wojnie ( Yalta.Potsdam ,Bretton Woods) nie utrzymal sie zbyt dlugo :-)) Zauwaz jak zawezaja sie interwaly czasowe kolejnych "Political consensus " miedzy zainteresowanymi stronami.. Sa adekwatne to szybkosci przeplywu informacji ktora dociera do mases..Kiedys szybkosc przeplywu informacji  miala wartosc wielopokoleniowa..Dzisaj ten proces zabiera dekade w tej samej Generacji..Nie przewidzieli tego impactu Internetu.(.czyli nie sa tacy perfekcyjni w swoich planach..a to daje pewne nadzieje na "postive outcome"..) Stad proby zatrzymania wymiany Informacji poprzez cenzure Internetu..I jest to tylko jeden z wielu srodkow. ktory uzywaja w narzuceniu wlasnej naracji ( porzadku). Klasyczny proces Polityczny przestal wystarczac i praktycznie istnuiec poniewaz Polityczna  naracja nie nadaza za informacja ,i na dodatek nie mozna kontrolowac tej informacji.. Problem klasy politycznej w Polsce i CEE polega na rozumieniu krajobrazu politycznego Swiata , Europy "zachodniej"oraz tego  dynamik w sposob Horyzontalny..kiedy w istocie sa one Vertykalne..co czyni kazdy wysilek do stworzenia wlasnej naracji incompatible z Ich  naracja  ....
Jabe
Coryllus się myli, nawołując do pokonania wrogów. PiS postawił się w sytuacji, w której wróg jest koniecznością. Istnieje, bo istnieją „totalniacy”. Jak by wyglądał ten kraj, gdyby nagle znikli? Jak by wyglądał przekaz propagandowy? Wróg konsoliduje obie strony. Dzięki temu mogą też odwracać uwagę swoich zwolenników od samych siebie. Podbudowa propagandowa jest potrzebna w społeczeństwach demokratycznych. Hitler mógł bez niej zaatakować Stalina, bo Niemcy szli za nim karnie, o nic nie pytając. Dla odmiany złupienie kraju nadwiślańskiego wymaga bardzo skrupulatnych przygotowań. Cały świat musi wierzyć, że dzieje się sprawiedliwość dziejowa. Pasywność po stronie zaatakowanych zapewnia właśnie ta nasza lokalna wojna, w której zwycięstwo PiS-u (ale i PO) mogłoby doprowadzić do otrzeźwienia. Ostatni akapit chyba bez cudzysłowu, Autorko.
megalampus
Kluczem do odpowiedzi jest stopien akceptacji rzeczywistosci Historycznej przez zainteresowana osobe.. Cywilizacja " zachodnia" wygrywala przez tysiaclecia z CEE poprzez narzucanie tej czesci Europy wlasnej naracji Historycznej..Ktora sie miala tak do rzeczywistosci Historycznej jak ja do bycia pedalem.. Wspolczesny przekaz informacyjny i dostep do niego przez masy nie pozwala na stosowanie tego tysiacletniego tricku..Wielowieka skutecznosc tego narzedzia prania mozgow i skutkujacego w przekonaniu zniewalanych,wyzyskiwanych do jego stosowania poprzez rzekoma Wyzszosc Kulturowa, leci na leb  na szyje i praktycznie upadla.. Istnieje wierc potrzeba stworzenia nowego,skutecznego narzedzia dominacji..Bo wlasnie o Dominacje tu chodzi.."Globalisci" :-)) postanowili na "multukulturalizm" i nihilizm kulturowo-etniczny..Jak zwykle, ta konfrontacja zakonczy sie Wojna z ktorej wyloni sie "nowy porzadek".. Mozna by wiele na ten temat..  
tricolour
Szkoda, że nie zrobiono zdjęcia autorowi cytowanych słów, gdy je pisał. Na drugim planie byłoby nam dane zobaczyć czerwoną tablicę z białym napisem "Zakład Psychiatryczny Nr. 1"
Do wpisu: Kto atakuje tankowce u wejścia do Zatoki Perskiej?
Data Autor
Adam66
Wyjaśnienie jest tylko jedno - to "eskimosi" znowu chcą wpakować USA w nie swoją wojnę a przy okazji, ze względu na "sojusz strategiczny" i Polskę...  
Kazimierz Koziorowski
kto atakuje? najemnicy od ktorych roi sie w tamtych okolicach z powodu sztucznie podtrzmywanego geszeftu z piratami somaliskimi z ktormi strony rzekomo zainteresowane moglyby rozprawic sie w ciagi paru dni i to raz na zawsze, ale od wielu lat sa jedynie zainteresowane "walka o pokoj" ktorej bron panie boze nie nalezy wygrac... a kto zlecil wykonanie zadania zatopienia tankowcow emerytom sluzb specjalnych, ale tak szczegolowego zeby wlascicielami tych tankowcow bylli sojusznicy i zeby nie bylo strat w ludziach? stawiam na izrael
Dark Regis
Dla uzupełnienia tematu warto sobie przejrzeć dwa artykuły z Wikipedii (dopóki nie dostaną nóg, albo zaczną być seryjnie poprawiane): 1) en.wikipedia.org 2) en.wikipedia.org Uzupełnienie, czyli rys historyczny oraz jeden z klasycznych przykładów, w którym na koniec typowe nachalstwo i brak hamulców zdekonspirowało tajną akcję: 3) en.wikipedia.org 4) en.wikipedia.org PS: Dla niecierpliwych polecam film na YT: youtube.com A jak myślicie, co może zostać zaszyte w naszych potencjalnych elektrowniach i co zrobi z tym jakiś nachal? ;)
Jabe
Ciekawe, czy będziemy musieli tam posłać żołnierzy.
Do wpisu: O "niezależnych" mediach
Data Autor
megalampus
hehehe..Precise ! Budowa luxusowewgo resortu wypoczynkowego na Mazurach dla 1000 amerykanow za ogromne pieniadze plus koszty ich utrzymania ,,kiedy mozna postawic  nowe koszary i zatrudnic 1000 mlodych Polakow do robienia tego samego za 1/100 ..Cos mi sie wydaje,ze wartosc bojowa 1000 uzbroionych na tym samym poziomie Polakow byla by o niebo lepsza :-)) No i broniliby Polski a nie zwineli by " taktycznie" dupy do Niemiec jak sie zacznie prawdziwa wojna..Taka ta Polska polityka :-))
Anonymous
Krzepiaco brzmi jedynie zaniepokojenie Rosji operowaniem z Polski dronami. Tyle, ze one nie beda nasze tylko w rekach przyjaciol Rosji. W szczerosc slow Trumpa (o przyjaxni z Rosja) jednakze wierze.
Jabe
Jaką narodowość mają media, które Pani pominęła?
Ale za to Onet pewnie będzie wychwalał pomysł zakupu niemieckich okrętów podwodnych...