Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nawet Bierut i Cyrankiewicz...
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
O środowisku akademickim pisałem między innymi w notce "Ciemna strona mocy środowiska akademickiego". W wolnej chwili serdecznie Panią zapraszam do lektury: salonowcy.salon24.pl Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam, kp
Krzysztof Pasierbiewicz
Choć teraz mu post-komuniści stawiają pomniki jestem niezmiernie rad, że nie znałem tego Krakusa osobiście, czego zresztą się konsekwentnie wystrzegałem. Pozdrawiam, kp
kozlowskiego niejakiego,ktory jako agent kremla pilnowal spraw ubecji przy mazowieckim,z jego wielka przychylnoscia --jak to miedzy zdrajcami bywa.
A mnie dzisiaj po m-cu jednym pracy a tak naprawdę po 2 tyg.- byli tak uprzejmi, że przesunęli mi wykłady, bo miałam rekę w gipsie- rozwiązali ze mną umowę o pracę. Byłam przerażona prowadzeniem zajęć, zachowaniem studentów u Frycza w Krakowie,i 31.10.2013 telefon byłam na Grobie prof. Oszackiego na Salwatorze i dostałam telefon, żeby dzisiaj zgłośic się dziekanatu- rozmowa z Komisją. Tam pierwsze słowa prof. Jaśkiewicza - kto to widział przetaczać 14 litrów płynów. Ja odpowiedziałam itd. Manipulacja w wydaniu Bezzwzględnym(!). Myślę, że juz stworzyły słuzby specjalne nastepne rozrobienie mnie: teraz jest psychiczna - naprawdę trzeba coś zrobić, tym bardziej, że przygotowłam się SOLIDNIE do tej rozmowy, ale to Naprawde nie na BLOG ! ! ! Sedecznie Pana Pozdrawiam. Bardzo serdecznie i Bardzo dziękuję !
Pan żartuje? To był Polak. Rdzenny. Podobnie, jak jego zastępca, a potem następca Mienżyński. Przez 18 pierwszych lat państwa bolszewickiego jego służbami kierowali Polacy.
Panie Krzysiu!! Wspomnienia o Pana ocju przecudowne....musiał Pan Ojca bardzo kochać. Pozdrawiam Pana gorąco
Panie Krzysztofie zgadzam się z Panem, i doceniam solidną blogerską Pana robotę!!!Wiem też, że wrogów należy poznawać od środka. Pozdrawiam. bol.
Krzysztof Pasierbiewicz
Wielce Szanowny Panie Bolesławie, Rzetelny bloger musi wiedzieć, co mówią nasi, ale również, a nawet bardziej, co mówią ONI. Śledzenie wyłącznie naszych mediów usypia polityczną czujność. Dlatego to nie masochizm, ale solidna blogerska robota. Serdecznie Pana pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Jeszcze nie tak dawno śmieci wrzucano do jednego kubła. Ustawa śmieciowa narzuca obowiązek segregacji, oddzielenia m.in. suchych śmieci od mokrych. Do której kategorii zakwalifikować ten przypadek? Chyba do mokrych, zgodnie z teoriami prof. niezwyczajnego bartoszewskiego oraz ra.ka bandery siko.skiego, wybitnych specjalistów od platformerskiego "bydła" i watahy do rżnięcia. A goelin, to takie małe, antyPOlskie, brudne, śmierdzące skrzyżowanie goebbelsa i stalina.
...Panu teraz dostanie:))za to odważne zdanie w Pana tekscie które cytuję niżej ''zarządzanego wówczas przez antypolsko nastawionych oficerów pochodzenia żydowskiego.''BO W TEJ NASZEJ POLSCE jak powiesz komus Zyd to od razu że antysemita.Powiesz Francuzie ,ty niemcu czy tam Ukraińcu..w porządku .Powiesz ty żydzie od razu do prokuratury podają..Tak doczekaliśmy jako naród który żydów bronił i chował po pokojach . Pamiętam takie zdarzenie w jednej z krakowskich kamienic w ktorej remontowaliśmy dach.Przyjechała wycieczka z Izraela młodzież żydowska z ochroniarzami.Wynajęli naprzeciwko hotel.Wieczorem pootwierali okna i normalnie po spożyciu chyba alkoholu zwyczajnie urządzali sobie zawody kto dalej nasika na chodnik.Potem wpadli na pomysł by ...tego nie opisze ze względu na szacunek dla Pana.Dodam delikatnie że pani sprzątająca na drugi dzien płakała do nas żaląc się że chodnika nie może domyć..Straż miejska owszem była ale jak tylko zobaczyła że to ozydów chodzi---odjechała w popłochu.To było wiosną 2012 roku.Latem pojechalem do Norwegii bo już nie było pracy w mej Ojczyznie za godziwy grosz.Także mamy teraz za swoje.Dodam jeszcze tylko że najwięksi oprawcy i kaci komunistyczni wywodzą się od łotyszów z dzierżyńskim na czele i od żydów.TAKA PRAWDA.To dziwny naród jest...Jaki aż boje sie publicznie pisac a Pana Podziwiam za odwagę. OJCZYZNE WOLNĄ OD CZERWONEJ JUCHY RACZ MI ZWRÓCIĆ PANIE pietrek
Podziwiam Pana, że ma Pan siły oglądać programy Olejnikowej.Ja przyznaję się, że moje nerwy tego nie wytrzymują. Ale porównanie obecnego ministra do Bieruta i Cyrankiewicza świadczy jak najgorzej o Sienkiewiczu. Pozostaje nam tylko "Do broni! Jezus Maryja! Do Broni!" Serdecznie pozdrawiam, bolesław.
Do wpisu: Mój Boże! Gerard Cieślik umarł!
Data Autor
Marcus Polonus
tyle ,że nie z mamą tylko z ojcem i wujkiem Henrykiem, co razem z moim tatą walczył przez całe Powstanie Warszawskie  i chociaż tak jak i pan byłem za mały aby dokładnie to rozumieć, darłem się jak opętany przez calutki mecz, tak że po powrocie do domu nasza cała trójka miała tak obolałe gardła, że nie mogliśmy wykrztusić z siebie ani słowa, co w przypadku taty, wydało sie mamie wysoce podejrzane. Ta, to było WIELKIE wydarzenie - nie ze względu na sam mecz, ale na nasze wielkie ,symboliczne w nim zwycięstwo. Dzisiaj tego już i tak nikt nie zrozumie, bo jak sobie chce obejrzeć mecz III ligi meksykańskiej, to sobie go znajdzie przez internet, a jak będzie nudny, to go wyłączy. Wtedy nie było komputerów,na telefon się czekało 17 lat, telewizja była w powijakach i tak jak film  czarno-biała - ale na tym stadionie 100 tysięcy Polaków darło sie jak jeden mąż :" Ruskie wont!", bo to w tych czasach była jedyna dla nas okazja, przy której można to bo zrobić.Trzeba też pamiętać, że do tego meczu, jakiekolwiek spotkanie/mecz sportowe z ZSRR, Polacy mieli rozkaz OBOWIĄZKOWO przegrać! Oczywiście nie mogliśmy tego ani innych podobnych okrzyków usłyszeć potem  w Polskiej Kronice Filmowej, gdyż ówczesne szechtero-lisy, podłożyły ścieżkę dżwiękową w postaci rzęsistych oklasków z występu Karola Małcurzyńskiego w Filharmonii Narodowej, ale i tak KAŻDY Polak wiedział , że to lipa i w kinie w tym momencie wszyscy gwizdali i tupali butami o podłogę. A dzisiaj? Vide : Smoleńsk, afery ryżego,ordynarne fałszowanie wyborów, rabunek, propaganda jąkały, sprawność w łopacie marszałkini,biznesy na cmentarzach, itd, itd. No i co? No i nic - "Polacy, nic się nie stało!" Spoczywaj w pokoju Gerard.... Pozdrawiam.
... inne czasy ... inni Polacy ... Panie Krzysztofie ... inni Polacy ... pozdrawiam ...
Pisze Pan, że w 1957 roku: ".....po raz pierwszy zrozumiałem, że nie da się zabić naszej polskiej duszy. Że prawdziwi Polacy nigdy nie ugną karku przed Moskwą." Dziś te słowa są nadal aktualne.Wieżę, że Polacy nie ugną karku i wszystkie trudne sprawy zostaną wyjaśnione. Dalej pisze Pan: "Już ponad dwie godziny, jak zamieściłem tę notkę i nie ma ani jednego komentarza." Mogą być dwie przyczyny: -po pierwsze, Polaków historia nie interesuje, mają to w gdzieś,(napawa to smutkiem), -po drugie, aby związać "koniec z końcem" pracują do późnych godzin nocnych,(też napawa smutkiem). Mam nadzieję, że niebawem komentarze się pojawią. Gdy ich nie będzie to będzie znaczyło, że z pracy wrócili wyczerpani nie mając sił już na nic (smutek). Serdecznie pozdrawiam, bolesław
Coryllus w ktoryms Niedzwiedziu. to, ze nie ma komentarzy o niczym nie swiadczy: ja czytam panskie wpisy zawsze, ale komentuje po raz pierwszy. ostatni, o tacie, byl wstrzasajacy. za panskich rodzicow: Wieczne odpoczywanie racz im dac Panie. serdecznie pozdrawiam.
Piękny opis i doskonale oddaje atmosferę tamtych chwil. Ja też nie wiem kto to był Gerard Cieślik, ale myślę, że on na tym boisku walczył nie tylko o gole, walczył o Polskę. Szkoda, że obecnie nasi piłkarze nie potrafią już tak walczyć.
...bo sie dopiero za gierka w 70ątym urodziłem:)) Ale jak zawsze ciekawie Pan Pisze Panie Krzychu. Dopiero co z roboty wpadłem do pokoju ...W Trondheim ciemno już od 16ej...Do domu tęskno.Patowa sytuacja. Dzwon Zygmunta bije nam Patriotom w duszy za każdego Prawdziwego Polaka I za Cieślika teraz też!! Hej Pietrek z Gór Pozdrawiam Rodaków I ulubinego Blogera Pana Krzycha amen
Do wpisu: KOMU BIJE DZWON
Data Autor
Brawo!!! I to jest ODPOWIEDZ To są chyba jacyś Pańscy wrogowie,albo Panu bardzo zazdroszczą,czego? Pisze Pan to co Pan chce,a nie to co Pan musi. Pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
Drogi Rybaku, jest Pan taki mądry jak Goral, albo jeszcze mądrzejszy, więc gdzież mi do Was - ustępuję Panom pola. Pozdrawiam, kp
na tego kto sprofanowac nakazal ZYGMUNTA..NAZWISKO PLISSSS...
... wszystko, Panie Krzysztofie ... to sa przebierancy ... wiedza, ze z koloratka albo pod habitem wszystko mozna ukryc ... kilka miesiecy temu przewodniczacy CEI celebrowal (wygwizdany zreszta przez zboczencow) pogrzeb slawnego ksiedza heretyka, ktory to publicznie twierdzil, ze bycie "homo" to dar Bozy ... (jego ulubionym otoczenim byli LGBT) ... i nie nawrocil sie przed smiercia ... Co na tym pogrzebie mial do czynienia prewodniczacy Episkopatu ??? ... Dlaczego mowi sie tylko o Milosierdziu Bozym jakby to byla super szmata do mycia wszystkich paskudztw ?? Tej niedzieli Papiez orzekl, ze, "nie ma takiej zbrodni, ktora by nie mogla byc objeta Milosierdziem Bozym " ... i "dowiesil" do tego biednego Zacheusza, ktory to Zacheusz nie byl ani zabojca ani zboczencem ... i do tego otwarcie sie korzyl ze swoich grzechow !!! Czy nie nadszedl czas by zaczac mowic o Gniewie i Sprawiedliwosci Bozej ??? ... jest jeszcze za wczesnie ??? ... nie widac co sie dzieje ??? ... pieklo nie istnieje ??? ... za to glupkowaci, ktorzy sie mnoza jak grzyby po deszczu pieja: " Oooooo !!! ... ten, to se nawet sam torbe nosi !!!"
Pewlny tytul naukowy drrrr K.P to Nauczyciel Relatywizmu Akademickiego...:))Szkoly Krakowskiej oczywiscie:))
Czy ważność definicji zależy od tego czyja ona jest, czy od tego, czy jest zgodna z rzeczywistością? Nie ma nic do rzeczy czyja jest, liczy się tylko czy oddaje prawdę! To decyduje o jej naukowości i nic innego! Nauka, to jest tylko narzędzie poznawania prawdy. Nic innego nauką nie jest!
Krzysztof Pasierbiewicz
A ja jeszcze bardziej!!! kp
Krzysztof Pasierbiewicz
Toteż napisałem "co najmniej". Pozdrawiam serdecznie kp