|
|
...i Pana poproszę wtedy o wpis własnoręczny.(mam rodzine w krk)Zbieram książki co w moim fachu jest nieco dziwne :)
Ale to prawda.Mam wybudowany dom z bala który własnoręcznie ''wystrugałem ''i tam na antresoli tworzę bibliotekę mini-oczywiście.Tak by moja coreczka narazie mała ale jak podrośnie- również kochała książki .Które przecież kształtują wyobraznie.:)
Bóg mi dał zdolności manualne do drewna ale rozumu juz mniej .Więc musze czytać by nadrabiać braki inteligencji::)
Dziękuje za link i za Pana odpowiedzi do mnie.Czuję sie jako zwykły cieśla zaszczycony Pańskim Towarzystwem
Ps1.Póki się nie zmieni rząd na SPRAWIEDLIWOŚĆ co do młodzieży z Izraela robiących takie rzeczy które widziałem na własne oczy i nawet nagrałem na telefonie -NIE MA CO LICZYĆ
Ps2.Nie ma sie co bać głosic PRAWDĘ.Za to w już nie biją jak za jawnej komuny...Znacznie Gorzej
Panie Boże świeć nad duszami pomordowanych w Smoleńsku...
PS3..a w ogóle to szkoda czasu na komentowanie powyższych zachowań
Czekamy z kumplami na nowy jakiś Pana artykulik:)
Pozdrawiam Pietrek |
|
|
...i Pana poproszę wtedy o wpis własnoręczny.(mam rodzine w krk)Zbieram książki co w moim fachu jest nieco dziwne :)
Ale to prawda.Mam wybudowany dom z bala który własnoręcznie ''wystrugałem ''i tam na antresoli tworzę bibliotekę mini-oczywiście.Tak by moja coreczka narazie mała ale jak podrośnie- również kochała książki .Które przecież kształtują wyobraznie.:)
Bóg mi dał zdolności manualne do drewna ale rozumu juz mniej .Więc musze czytać by nadrabiać braki inteligencji::)
Dziękuje za link i za Pana odpowiedzi do mnie.Czuję sie jako zwykły cieśla zaszczycony Pańskim Towarzystwem
Ps1.Póki się nie zmieni rząd na SPRAWIEDLIWOŚĆ co do młodzieży z Izraela robiących takie rzeczy które widziałem na własne oczy i nawet nagrałem na telefonie -NIE MA CO LICZYĆ
Ps2.Nie ma sie co bać głosic PRAWDĘ.Za to w już nie biją jak za jawnej komuny...Znacznie Gorzej
Panie Boże świeć nad duszami pomordowanych w Smoleńsku...
PS3..a w ogóle to szkoda czasu na komentowanie powyższych zachowań
Czekamy z kumplami na nowy jakiś Pana artykulik:)
Pozdrawiam Pietrek |
|
|
inny :) do błędów należy się przyznawać i przyjmować z pokorą:( |
|
|
Rokossowskiego (który, po powrocie do Moskwy uważany był tam do końca życia za Polaka) poznała jego własna siostra, gospodyni księdza Trzeciaka. |
|
|
NASZ_HENRY Jasne, a Rokosowskiego to nawet Wisła poznała. Jaruzelskiemu to DNA się sprawdzi. Chyba, że w murze kremlowskim go POchowają ;-) |
|
|
co w naturze ludzkiej najbardziej zepsute i okrutne.Stracili skrupuły, a nawet wszelkie ślady prawości.Nie obawiają się niczego. I CHYBA MAJĄ RACJĘ.No bo co my... |
|
|
Jasne. Proszę spojrzeć na daty urodzeń tych ludzi. To była rdzenna polska szlachta o znanych życiorysach. Obywatelami RP też wymienieni nie byli, tylko poddanymi Imperoum Rosyjskiego, a potem obywatelami sowieckimi.
Wielopolski zapewne też był "matrioszką" i agentem GPU? A może KGB? |
|
|
Panie Kszysiu!!!!!!! Pan zalicza się do tych szczęściarzy, którzy byli kochani i kochali.
Proszę "zarażać" młodych i nie tylko.... właśnie tak pięknymi opowiadaniami.....kto inna jak nie Pan ma to robić. |
|
|
NASZ_HENRY dopiero terminujesz u Władimira to możesz nie wiedzieć, że to były "matrioszki" - tak nazywano Rosjan wychowanych jako Polaków i noszących nazwiska obywateli RP których zamordowano na terenie Rosji.
Ale się nie dopytuj u naczalstwa bo będzie szkoda wesołego trola. Za to książkę Doroty Kani „Cień tajnych służb" POczytaj - ukradkiem rzecz jasna ;-) |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Wierzę, że za głoszenie prawdy historycznej już się nie podpada. To nie ja, lecz wiarygodne historyczne źródła historyczne podają, kto formował i zarządzał powojennym Urzędem Bezpieczeństwa.
Jeśli to prawda z tą wycieczką, a nie mam powodu, by Panu nie wierzyć, to sami sobie wystawili świadectwo.
Proszę sobie ściągnąć z wydawnictwa ARCANA moją powieść autobiograficzną "Magia namiętności" (naszych polskich), w której opisałem losy młodego Polaka podobnego Panu:
portal.arcana.pl
Zobaczy Pan, że się Pan parę razy do łez wzruszy w trakcie tej lektury.
Serdecznie pozdrawiam,
kp |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Prosiłem już byśmy trzymali się eleganckiej formuły mojego blogu. Dochodzą mnie słuchy, że właśnie za tę szarmancką formę ten blog cieszy się dobrą opinią internautów. I choć rozumiem, że Pana poniosło, na przyszłość proszę bardziej ważyć ostre słowa, a zobaczy Pan, że komentarz będzie bardziej skuteczny.
Serdecznie pozdrawiam,
kp |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Byłem Jego oczkiem w głowie, więc oddawałem Mu miłość. Pamiętam, że Tatę przywożono z pracy samochodem służbowym, a ja, jak wierny pies całymi godzinami nasłuchiwałem warkotu silnika. Po przyjściu Tata nie zdejmując okrycia siadał na swoim ulubionym fotelu, a ja wskakiwałem mu na kolana. Już nigdy potem nie byłem tak bezpieczny i szczęśliwy, jak w czasie tego uświęconego obrządku.
Serdecznie Panią pozdrawiam,
kp |