Otrzymane komantarze

Do wpisu: To jest walka o wszystko, a nie parafialne kółko różańcowe!
Data Autor
Zgoda. Rozpoznanie prawidłowe, ale brak szczepionki. Epidemia rozszerza się.
Krzysztof Pasierbiewicz
;-))) Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof Pasierbiewicz
Polecam przeczytanie w wolnej chwili, co pisałem o nadwiślańskiej inwolucji: salonowcy.salon24.pl Pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Januszu, Jeśli czytają, to może też posłuchają: youtube.com Serdecznie Pana pozdrawiam
jazgdyni
Witam Szanowny Panie Krzysztofie, z równym Pańskiemu niepokojem obserwuję ruch sondaży. Niestety, jak zawsze w sytuacjach krytycznych, PiS przegrywa propagandowo z kretesem. Nie jest błyskotliwy! Zanim wiatr im zacznie dąć w żagle, to znowu przychodzi flauta. Nie wykorzystany Smoleńsk, zaprzepaszczona Ukraina. Tusk odebrał widownię. Czy znowu będą nici? Czy my to przeżyjemy? Pozdrawiam serdecznie Ps. Piszmy więcej tych krytycznych porad. Doniesiono mi, że oni to czytają.
" ... wchodząc do Unii Europejskiej staliśmy się częścią spłaszczonej kulturowo cywilizacji zbanalizowanych procedur, gadżetów ..." - staliśmy się bezmózgowcami. Cały rozum to ekran telewizora.
chatar Leon
Jeśli chodzi o powyższy dekalog nie zgodzę się tylko z szóstym punktem (po prostu nie wyznaję deterministycznej wizji historii). Poza tym oceniając PiS warto spojrzeć...... hmmmmm.... niekoniecznie przez pryzmat lokalnych klimatów krakowskich.
Do wpisu: Mój Boże! Już 650 lat Uniwersytetu Jagiellońskiego!!!
Data Autor
Ależ to było na 1 kwietnia. Żadna pomyłka.
O, jak miło, że Pan wpadł na NB! Bez Pana jest tu nudno. Ale taka rewelacja, jak ta, że mylił się Pan w ocenie wiedzy dra inżyniera- to już cymes. Zresztą dzisiaj w prasie więcej prawdziwych wiadomości, np.:"Tusk ogłasza "program przeciwdziałania korupcji". Pokieruje nim Beata Sawicka".
Muszę coś wyznać. Porządkowałem dzisiaj stare papiery i natknąłem się na swoje notatki do wykładów z filozofii nauki w r. a. 1996/1977. Przy fragmencie na temat praw nauki jest parę zdań o tzw. prawie Lyella (jest to przykład często dyskutowany w metodologii nauk) z geologii teoretycznej wraz z uwagą, że sprawa był konsultowana z Krzysztofem Pasierbiewiczem, z którego sugestii skorzystałem. Tak więc, moja nedgatywna ocena wiedzy dr inż. KP nie jest do końca trafna.
GDZIEŚ W KOMENTARZACH "straszyciel" wypowiedział się, że chce państwa kościelnego. Czyli koniec z wolnością słowa. Trzeba jeszcze korzystać póki co, bo za odmienne przekonania i naukowe poglądy, czyli konszachty z diabłem, będzie się palić na stosie niewierne "czarownice i wiedźmy" – CZĘSTO W ŁONIE Z ŻYCIEM POCZĘTYM
PS.czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg amorów z tym obrzydliwie wręcz bogatym kamyczkiem ,taka okazja...!?
pan losek się odgraża,ze będzie pisał dalej ,nic nie stoi na przeszkodzie aby założyć chomatą[czyt.wspomóc dobrym słowem ]po ukazaniu się następnej notki w/w straszyciela...
Krzysztof Pasierbiewicz
@WSZYSCY ZAPRZYJAŹNIENI GOŚCIE MOJEGO BLOGU Szanowni Państwo, Wczoraj zadzwonił do mnie kolega czytający regularnie mój blog, który jest psychiatrą. Powiedział, że paskudzący od kilku miesięcy na moim blogu troll podpisujący się jako Jan Woleński to człowiek chory i po pierwsze dyskusja z nim jest bezprzedmiotowa, a po drugie niebezpieczna dla  chorego. Dlatego proszę Państwa o traktowanie prof. Jana Woleńskiego tak, jak traktuje się przypadki kliniczne. Ignorujcie tedy Państwo rzeczonego nieszczęśnika nie wdając się z nim w dyskusje, bo takowe, według opinii mojego kolegi pogłębią jego stan chorobowy. Wyrażając ubolewanie za dyskomfort jaki wyrządza Państwu troll hertr-wol pozdrawiam wszystkich serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz Post Scriptum Dowody postępującej choroby rzeczonego trolla znajdziecie Państwo również tutaj: salonowcy.salon24.pl Szczególnie polecam komentarze, a także poprzedzającą notkę odpowiednio opisaną dokumentację fotograficzną
Uroda damy z "kasprowego"mogła porazić ale chyba bardziej poraził błysk kamyczka na paluszku[mogła to być cyrkonia],na określenie takich amantów i ich statusu było specjalne słowo,nawet była piosenka...
Informuję dyskutantów na blogach prowadzonych przez dr inż. Krzysztofa Pasierbiewicza, że, wedle świetlanych (dla niego) wzorów cenzury PRL, blokuje możliwość wpisów na swoim blogu w portalu "Salon 24". Jest tedy przykładem chorążego, który wieje w zgoła inną stronę niż sztandar, który dzierży. Inaczej mówiąc, wyszło szydło rzeczywistej wartości z worka pustej moralistyki. Przypominam, że dr inż. Krzysztof Pasierbiewicz w swoich utworach okrutnie narzeka na ograniczanie wolności słowa przez obecny totalitarny rząd RP.
Myślisz madziu ,że odpowie i opowie o miłosnych uniesieniach wśród zielonych kup,w balowej sukience i czuprynie na tapir!?
650 lat ,h0,ho ,cyfry jak o cyfry niewiele mówią albo wszystko.W tym wypadku to nic nie dają,chociaż może okazję tylko do obłapek na miszę i blaszek na piersiach.Od 45 r to raczej okres smuty niż chwały z kilkoma błyskami.
Pan promuje Jagiellonkę tak energicznie, że niedługo GW zacznie podejrzewać, że : "pewnie nie za darmo." Około 15-tu lat temu próbowałem wrobić w UJ dwoje młodych ludzi. Rozmowa w obydwu przypadkach była krótka: - Zbaraniałeś stary? Po co? - No wiesz... Kraków, 650 lat tradycji, prestiż dyplomu UJ... - Chcesz, to się tam sam zapisz. Ja nie mam czasu. Jadę do Krakowa, ale na studia. Wiejskie dzieciaki. Internet miały wdzwaniany i racjonowany. Skąd wiedziały? No, ale wydaje się, że wyższa kadra naukowa UJ ledwie depce po piętach tuzom ze stołecznego UW. Akcenty radosne są rozłożone nierównomiernie, ale z uwagi na wartość faktograficzną warto prześledzić całe nagranie : youtube.com
Lech "Losek" Mucha
Faktycznie niektóre komentarze są bardzo "siermiężne", ale jeśli o mnie chodzi to dopiero początek! A skoro o fotkach mowa, to mnie trochę zniechęca do wklejania fotek to pytanie o prawa do ich publikowania. Dlatego jak dotąd zamieściłem tylko dwa rysunki, których sam jestem autorem.  Pozdrowienia. :-) Losek
NASZ_HENRY
Pan jest postrzelony nie tylko strzałą amora ;-)
mada
A czy to prawda to ja się zapytam tej Pani.
Krzysztof Pasierbiewicz
Gdzie mnie tam do Jaśnie Pana Barona! Ale Pański komentarz dodał mi odwagi by ozdobić notkę odpowiednią fotką. Serdecznie pozdrawiam i wytrwałości życzę, bo jak czytam komentarze do niektórych Pańskich notek widzę, że też pan orze na ugorze, Krzysztof Pasierbiewicz
Lech "Losek" Mucha
Świetna historia  :-) Baron Munchausen by się nie powstydził. Pozdrawiam bardzo serdecznie:-)
Krzysztof Pasierbiewicz
Droga Pani Xeno, Pisze Pani: "przyznam, że nie za bardzo wierzę w tę pouczającą powiastkę..." Odpowiadam: To proszę spróbować uwierzyć, a przekona się Pani, że wiara czyni cuda, które z kolei czynią życie piękniejszym Pozdrawiam serdecznie, kp Post Scriptum Proszę zważyć, że notka ma charakter żartobliwie wiosenny, a licentia poetica ubarwia z reguły szarą i nieciekawą codzienność Post Post Scriptum Ta notka jest pewnego rodzaju eksperymentem, ale o tym napiszę, jak się powiedzie moje doświadczenie. Post Post Post Scriptum Wie Pani, trzydzieści siedem lat pracy ze studentami nauczyło mnie, że wiarygodny profesor to nie tylko mędrzec. Bo równie ważnym, jeśli nie ważniejszym jest by miał wyobraźnię, charyzmę, przyjazny ludziom sposób bycia i magnetyczną osobowość, która pozytywnie wpływa na innych, poprawia im samopoczucie, poszerza horyzonty, a co najważniejsze budzi ochotę do życia i działania. Do tego wartościowy nauczyciel akademicki musi mieć jeszcze talent, polot, wrodzony instynkt aktorski, odrobinę malarskiej fantazji i cały ocean dobroduszności. Ale to jeszcze nie wszystko. Godny zaufania dydaktyk musi się jeszcze umieć bawić tym, co robi. W przeciwnym razie nic z tego nie będzie.