|
|
@terenia
Ale mnie Pani wrobiła. Jeśli dr Pasierbiewicz odpowie, to nie omieszka dodać, że usilnie (potem pojawi się kilka kwalifikacji w rodzaju "podstępnie i wiadomym celu") wpraszałem na imprezy w Jastarni a on w końcu uległ, czego teraz żałuje. Mogę Pani przesłać książeczkę "Sykłady z analitycznej filozofii balangi"|, która ma ~Dodatek wyjasniający genezę i koniec (bardziej to drugie) spotkań w Domu Zdrojowym w Jastarni. W sprawie kontaktu: [email protected]
Pozdrawiam
Jan Woleński |
|
|
Z owym 2 milionów 546 itd. jakieś 80% to wejścia samego dr Pasierbiewicza. Rzeczywiście ma być z czego dumny. Tyle napracował się.
Jan Woleński |
|
|
Pczekamy, zobaczymy. Dr Pasierbiewicz zapowiadał to wielokrotnie i swoje zapewnienia w tej materii realizował z właściwą sobie konsekwencją, tj. komentował po dzisiaj.
JW |
|
|
terenia TAK,rzeczywiście powód do dumy ...dwa miliony pięćset czterdzieści sześć tysięcy dziewięćset dziewiętnaście odwiedzin. Proszę zatem uważać,bo oprócz "wargi" pęknie Panu wybujałe ego...ależ będzie huk w Krakowie.
youtube.com |
|
|
Mam wrażenie, że "hertrich" jest postacią zmyśloną. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz
Mam nadzieję, że goście mojego blogu po wysłuchaniu audycji wyrobią sobie odpowiednie zdanie o rzeczonym trollu.
A ja, od dzisiaj nie będę już na jego komentarze reagował. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Szanowna Pani,
Na chwilę obecną mój blog odwiedzono dwa miliony pięćset czterdzieści sześć tysięcy dziewięćset dziewiętnaście razy.
Więc proszę mnie nie rozśmieszać, bo jak śpiewał Młynarski warga mi pęknie.
Dobranoc. |
|
|
terenia Szanowny Panie
"Wszyscy wiemy,że jest...." ,to Pan o sobie i własnym wniosku pisze w liczbie mnogiej,dziwne....wszak takich sformułowań używali towarzysze partyjni.
A to,że często w swoich notkach mija się Pan z prawdą jest wnikliwemu obserwatorowi pańskiego bloga wiadome.
Jak pisałam w komentarzu pod inną notką,pan prof.Woleński to "osoba nie z mojej bajki" i to nie ja zapraszałam
do Jastarni na spotkanie związane z "Epopeją helskiej balangi" rzeczonego pana prof.Woleńskiego (był On gościem zaproszonym przez Pana).
Tak więc wypraszam sobie insynuacje o "podnóżku"
Teraz wzajemnie próbujecie się zdyskredytować szanowni Panowie,pożal się Boże "elito akademickiego Krakowa"
Pański zaś blog zaczyna niebezpiecznie przybliżać się do poziomu magla.
To mnie jest Pana żal,bo próbuje Pan dowartościowywać siebie kosztem innych,których nie darzy Pan zwykłą ludzką
sympatią bądź nie przytakują Panu bezkrytycznie.Czy przystoi obiektywnemu (a za takiego uważa się Pan) blogerowi
wypisywać dyrdymały w komentarzu o liftingu prof.Terleckiego ...żałosne. |
|
|
@terenia
Nie tylko może, ale nawet powinien, aby przekonać się, że dr Pasierbiewicz nie tyle wpadł gdziekolwiek, ale wypadł sroce spod ogona.
JW |
|
|
@all including dr Pasierbiewicz
No i wpadł tym razem nasz troll gdyż tego, co powiedział można posłuchać tu:
audycje.tokfm.pl
Trzeba do okienka szukaj wpisać "Woleński" i ukaże się zapis audycji w radio TOK FM noszącej tytuł: "Apel w sprawie klerykalizacji państwa. Prof. Jan Woleński w rozmowie z Cezarym Łasiczką"
* Zgadza się. Przesłuchanie od razu pokazuje, że dr Pasierbiewicz, nie wpadł, ale wypadł ewentualnie wyskoczył, jak Fiip z konopi.
A takie matactwa jakie zaprezentował rzeczony troll w pięciu punktach swojego komentarza studenci filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego nazywają prześmiewczo "epistemologicznymi meandrami toków argumentacji Woleńskiego"
* Jak zadzwonili z miasta do dr Pasierbiewicza, uprzednio poinformowani przez niego. I tak nic nie przebije metody zastosowanej przez dr Pasierbiewicza przy przejściu od roli J. Kaczyńskiego w przezwyciężeniu moralnego kryzysu Polski do kryzysu moralnego J. Kaczyńskiego. To nawet nie epistemologiczne meandry (jeśli dr Pasierbiewicz w ogóle rozumie te słowa), ile tokowanie po argumentacyjnych bezdrożach.
JW |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @terenia
Szanowna Pani Tereniu,
Wszyscy wiemy, że jest pani podnóżkiem rzeczonego trolla, ale na szczęście w archiwum audycji radia TOK FM - zakładka OFF Czarek - każdy może sobie odsłuchać, co rzeczywiście rzeczony troll powiedział w rozmowie z redaktorem Cezarym Łasiczką o "apelu w sprawie klerykalizacji państwa".
Bardzo mi Pani żal, że się Pani tak głupio podłożyła, więc serdeczniej niż zwyklePanią pozdrawiam |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @All except my troll
No i wpadł tym razem nasz troll gdyż tego, co powiedział można posłuchać tu:
audycje.tokfm.pl
Trzeba do okienka szukaj wpisać "Woleński" i ukaże się zapis audycji w radio TOK FM noszącej tytuł: "Apel w sprawie klerykalizacji państwa. Prof. Jan Woleński w rozmowie z Cezarym Łasiczką"
A takie matactwa jakie zaprezentował rzeczony troll w pięciu punktach swojego komentarza studenci filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego nazywają prześmiewczo "epistemologicznymi meandrami toków argumentacji Woleńskiego" |
|
|
@pasierbiewicz
Przede wszystkim całkowicie fałszywa.
Znalazłem uroczy passus u dr Pasierbiewicza:
"Poseł profesor kontynuuował, cytuję: „Ponieważ – jego zdaniem (Pasierbiewicza) – ani Tusk, ani Kaczyński, nie są zdolni podźwignąć Polski z kryzysu (oczywiście moralnego)…”, koniec cytatu.
No i mamy problem. Bowiem w notce Krzysztofa Pasierbiewicza obrabianej przez posła profesora nie ma ani słowa na temat kryzysu moralnego Jarosława Kaczyńskiego. Mamy tedy do czynienia albo z niemożnością zrozumienia przez posła profesora kilku zdań złożonych bez zgubienia wątku, albo wyobraźnia posła profesora jest ociupinkę chora."
* No i mamy jeszcze większy problem. R. Terlecki miał na myśli kryzys moralny Polski, a dr Pasierbiewicz wziął to za kryzys moralny Jarosława Kaczyńskiego. Dr Pasierbiewicz nie jest w stanie zrozumieć następstwa kilku (trzech) słów, nie tyle bez zgubienia wątku, ile jego uchwycenia.
JW |
|
|
terenia Przypuszczam,że pan dr Pasierbiewicz pisze swe notki zgodnie z prawdą subiektywną ( Kierkegaard). |
|
|
@All including dr Pasierbiewicz
Pamięć dr Pasierbiewicza, jak zwykle zawodna. Każdy z podanych cytatów jest błędny.
1. "histerycznie sprzeciwiać", wręcz przeciwnie (cytuję z pamięci, ale po przesłuchaniu audycji "nie powiedziałbym, że Kościół reaguje histerycznie" (uwaga na marginesie sformułowania prowadzącego);
2. Ceremonia. Zakwestionowałem kościelny charakter ceremonii sprowadzenia zwłok a nie religijny, ten uznałem za oczywisty z uwagi na to, że Lech Kaczyński był katolikiem;
3. Krzyż. Między pierwszym a drugim zdaniem jest obszerne wyjaśnienie.
4.Bierność. Tak właśnie sądzę w kwesatii możliwej absencji wyborczej.
5. Dokładniej "Nie jestem fanem społecznej nauki Jana Pawła II, a nawet samego Jana Pawła II". Powiedziałem, że nie umiał znaleźć się w świecie a nie, że nie umiał znaleźć się w Kościele.
Dr Pasierbiewicz najwyraźniej chciał mnie skompromitować cytatami jakie wymyślił z pamięci (jaka pamięć, takie cytaty). Odniósł mniej więcej taki sukces jak Roma we wczorajszym meczu z Bayernem. Zapraszam jutro do TVN, g. 20.10 na kolejny wywiad ze mną w podobnych sprawach.
JW |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "Czy felek powyzej to Woleński? Tak na 100% Woleński?..."
-------------------
A wie Pani, że to całkiem nie głupia hipoteza!
Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Wielce Szanowny Panie Felku,
Mam nadzieję, że nie jest Pan członkiem władz PIS-u, bo jeśli tak, to się pochlastam jeszcze przed wieczorem.
Serdeczności! |
|
|
Czy felek powyzej to Woleński? Tak na 100% Woleński? |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "czy wymyślił Pan może jakiś proch? Czy choćby udoskonalił jakąś procę? Proszę się pochwalić..."
----------------------------
Wielce Szanowny Panie Felku,
Prochu nie wymyśliłem, bo mnie pewien gość uprzedził, ale procę tak usprawniłem, że wybiłem okno w gabinecie dyrektora szkoły.
"tyle o śmieszności Pasierbiewicza. Ciąg dalszy nastąpi. Następnym razem będzie o intelektualnej głębi "naukowca, tłumacza..."itd..."
-------------------------
Więc dla ułatwienia, już z góry Pana informuję, że w przedszkolu sikałem w majtki, w podstawówce dłubałem w nosie, a przed maturą miałem pryszcze. Być może też Panu kiedyś powiem, co miałem po maturze.
Póki co, dedykuję Panu piosenkę:
youtube.com
Serdeczności! |
|
|
@bogusław
Po mieście (ulubiona metafora dr Pasierbiewicza) krąży nieco inna story dotycząca kandydowania dr Pasierbiewicza do parlamentu. Ponieważ opowieści dr Pasierbiewicza na temat dziejów (zwłaszcza jego własnych) są, łagodnie mówiąc, cokolwiek niewiarygodne, ta inna może być trafna. Otóż, dr Pasierbiewicz, uradowany listem od Prezesa (nazwisko to oczywista oczywistość; a list był zapewne standardowym tekstem wysyłanym do zwolenników partii Prezesa)udał się był do Warszawy na ul. Nowogrodzką, aby zaoferować gotowość do kandydowania. Kilka godzin antyszambrował (czyli czekał) na korytarzu. W końcu został przyjęty przez zastępcę zastępcy Prezesa. Gdy dr Pasierbiewicz wyłożył swoją ofertę, zastępca zastępcy Prezesa rzekł coś w tym rodzaju "Proszę bardzo, ale kampania na włąsny koszt". I tak rzecz zakończyła się. Dr Pasierbiewicz, hołdujący spiskowej teorii dziejów, zwłaszcza na odcinku swoich niepowodzeń, oskarża krakowskich działaczy partii Prezesa o to, że niecnymi intrygami uniemożliwili mu świetlaną karierę polityczną. Nie ręczę za prawdziwość tej historii (poza ostatnim zdaniem, tj. o intrygach), ale stawiałbym, że jest ona bardziej zbliżona do rzeczywistości niż to, co sam dr Pasierbiewicz oznajmia.
JW |
|
|
Jak obiecałem wczoraj, patrz poniżej, piszę ciąg dalszy mojego komentarza. Otóż uważam, że ten blog jest, owszem, śmieszny (zabawny - jak napisał niedawno JW-Hetrich) ale i, niestety, straszny. O czym zaświadcza powyższy paskudny i głupi tekst, i wiele innych, równie głupich tekstów wcześniejszych. I czas już najwyższy, aby ktoś zajął się bliżej ich autorem, bo zasłużył sobie on aż nadto na bezlitosną szczerość.
Zacznijmy na początek od śmieszności, czyli od autorskiej wizytówki K. Pasierbiewicza. U góry jasne, szczere oblicze autora promienieje radosnym, wprost dziecięcym samouwielbieniem. A poniżej dyskretna notka. A a w niej na wstępie - "naukowiec"! Panie kochany! Co Pana z tym doktorskim tytułem uprawnia do takiego słowa? Czy wymyślił Pan może jakiś proch? Czy choćby udoskonalił jakąś procę? Proszę się pochwalić. Bo jeśli nie to umiaru trzeba trochę, umiaru...Dalej: "tłumacz". Co Pan tłumaczył? Czy Szekspira? Bo w zestawieniu z "publicystą" i "autorem" zawarta jest taka sugestia. Czy też jakieś techniczne, "naukowe", jak najbardziej, teksty? Które w zasadzie każdy z podstawową tylko znajomościa języka i słownikiem w ręku może przetłumaczyć? Wreszcie: "tenisista, narciarz". Czy ma Pan jakieś sportowe osiągnięcia, był Pan może na jakiejś olimpiadzie? Zagrał z Samprasem? A na koniec istna rewelacja, któż mógłby to przypuszczać - "człowiek wolny"! Ach, i jeszcze ten sklejony na amen z nazwiskiem pod najgłupszymi nawet tekstami "nauczyciel akademicki"... Czy Pan ma to może w metryce urodzenia? Czy podaje panience z okienka razem z nazwiskiem gdy wyciąga kartę w przychodni do internisty? Doprawdy, cóż to za imponujący zestaw "pasierbiewiczowych" osiagnięć. Właściwie brakuje tu jeszcze tylko podsumowania, puenty: King Pasierbiewicz Karate Mistrz. A co sobie żałować!
Tyle o śmiesznośći Pasierbiewicza. Ciąg dalszy nastąpi. Następnym razem będzie o intelektualnej głębi "naukowca, tłumacza..."itd. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Małe sprostowanie. Redaktor prowadzący wywiad z prof. Woleńskim nazywa się Cezary Łasiczka, a jego program nosi nazwę OFF Czarek.
KP |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @All except my troll
Przed chwilą w Radiu TOK-FM zakończył się wywiad przeprowadzony przez redaktora Owczarka z trollującym na moim blogu emerytowanym profesorem UJ Janem Hertrich Woleńskim, autorem apelu do władz Rzeczpospolitej w sprawie klerykalizacji kraju.
Oto kilka wypowiedzi pana profesora, jakie zdążyłem odnotować, cytuję z pamięci":
"Nie widzę powodu by się histerycznie sprzeciwiać legalizacji związków homoseksualnych w Polsce"
"Nadanie charakteru religijnego ceremonii sprowadzenia do kraju zwłok prezydenta Lecha Kaczyńskiego było ewidentną obrazą polskiego państwa"
"Krzyż w sali obrad Sejmu wisi wyłącznie po to, żeby pokazać, iż my tu rządzimy, a przeciętnego Polaka ten krzyż w ogóle nie obchodzi"
"Bierność rządu wobec poczynań Kościoła polskiego doprowadzi do tego, że ludzie nie pójdą na wybory"
"Ja bynajmniej nie jestem fanem nauk Jana Pawła II, który nie umiał się znaleźć w Kościele"
To tak żebyście Państwo wiedzieli, kto i dlaczego tak zapamiętale trolluje na moim blogu.
Krzysztof Pasierbiewicz
|
|
|
@All with dr Pasierbiewicz
Właśnie zadzwonili mi ludzie z miasta, że na dzisiejszej promocji najnowszej książki nękającego mnie trolla było zaledwie kilkanaście osób,
* Było kiladziesiąt, mw każdym razie więcej niż dyskutantów na dwóc blogach dr Pasierbiewicza,
mimo że autor spodziewał się nieprzebranych tłumów.
* Jak dowiedzieli się ludzie z miasta, zapewne od dr Pasierbiewiczaq.
Nawet Sztompki, Ćwiąkalskiego i Skąpskiej nie było.
* Niewyobrażalna tragedia dla mnie.
Słowem krakowski salon olał podwawelskiego noblistę naukowego.
* Dokładnie mówiąc siedmioma słowami, ale to nie zmienia faktu, że kulą w płot a dokłądniej mówiąc daleko od niego. Kilkunastoma słowami słowami, nie każdy, w przeciwieństwie do dr Pasierbiewicza, mierzy swoje miejsce tym, czy salon go olewa czy nie. Przypomnę tylko mlamenty dr Pasierbiewicza nad ostracyzmem tzw. przez niego salonu, w szczególności, że dawniej miał 140 (w innej wersji 70) zaproszeń na przyjęcia a teraz - 3.
JW |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Chatar Leon
Dziękuję Panu za komentarz dopełniający przekaz mojej notki i serdecznie pozdrawiam.
Pozdrawiam Pana serdecznie. |