Otrzymane komantarze

Do wpisu: Miała babcia Mikołajka...
Data Autor
Szanowny Panie to dotyczy całej tej klasy próżniaczej.
Do wpisu: Apage Satanas! Prawicowy bloger nobilitowany przez Platformę
Data Autor
@JaXY !:) Pięknie powiedziane! Knock down!
Krzysztof Pasierbiewicz
"Ja nie jestem CHORY z nienawiści, ja po prostu Pana NIENAWIDZĘ ! JaXY..." ------------------------------- Co najlepiej potwierdza Pańskie logo przedstawiające gulgoczącego indora.
Całe "Kierownictwo" ? Chóralnie?
To co Pan teraz napisał ociera się o prawdę, tak mogło być. Z tym że należało napisać : Wystąpiłem do Kierownictwa Akademickiego Klubu....itd z prośbą o umieszczenie mojej osoby na liście Komitetu Honorowego Marszu 13 grudnia. Natomiast co do owej choroby, stosuje Pan niepotrzebną i jałową metaforę. Ja nie jestem CHORY z nienawiści, ja po prostu Pana NIENAWIDZĘ ! JaXY
Krzysztof Pasierbiewicz
Z propozycją uczestnictwa w Komitecie Honorowym Marszu 13 grudnia wystąpiło do mnie Kierownictwo Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. prof. Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, co można łatwo i w każdej chwili sprawdzić. Na koniec jeszcze raz powtarzam: Sorry, ale Pan jest z nienawiści chory. Bez pozdrowień, Krzysztof Pasierbiewicz
Owszem na kurs tańca można „się zapisać”, ale można się także zapisać na lekcje religii, można się wpisać do księgi kondolencyjnej, można zapisać się do komitetów popierających kandydata na prezydenta,- oraz do >Komitetu Honorowego Marszu 13 Grudnia<. Czego dowodem jest cytat który zamieściłem. Prawdopodobnie umknął on Pana uwadze dlatego zamieszczę odnośne zdanie jeszcze raz „Ten marsz to szczególny protest dziennikarzy, bardzo wielu ZAPISAŁO SIĘ do komitetu honorowego marszu”. To co Pan dalej napisał jest kłamstwem. Nikt Panu nic nie proponował, ani uprzejmie ani nieuprzejmie ! Świadczy o tym bezosobowa forma w jakiej Pan tą informacje przekazuje (zapytano !). Pomyślmy logicznie; kto mógłby Panu,- człowiekowi izolowanemu, lekceważonemu i pogardzanemu w środowisku sympatyków ugrupowania >Prawo i Sprawiedliwość< ( wielokrotnie Pan, o tym fakcie pisał) mógłby to zaproponować ? Odpowiedź brzmi NIKT ! Dodam jeszcze, że choć nie chciałbym maszerować w sobotę obok Pana, to nie widzę nic złego w tym że bloger Pasierbiewicz poczynił intensywne starania aby zapisać się na rzeczoną listę. Co tyczy „jednego przykładu” to podał go w swoim komentarzu Pan >Felek<, zatem sprawę uważam za załatwioną. Natomiast muszę odnieść się do ostatniego zdania w pańskim komentarzu. Ani Pan mnie zna i nic Pan o mnie nie wie. Jak Pan śmie i ma czelność sugerować że jestem umysłowo chorym człowiekiem ? Bo tylko tak trzeba to zdanie interpretować. Można przecież napisać że nie mam racji lub że źle interpretuje pańskie paszkwile na temat popieranej przeze mnie partii. Zapewniam Pana że wśród hekatomby idiotyzmów które Pan wypisywał,- choćby na temat pańskich „wspomnień”, mogłem napisać sprostowania co do których nie miał by Pan najmniejszych szans. Nie robiłem tego bo myślałem „a ma dziadek wyobraźnie,- trochę chorą ale co mi tam, niech sobie pisze, „skoro opatrzność w niezbadanych wyrokach swoich obdarzyła go sztuką pisania na równi z nami". Reasumując, nie chciałem po prostu psuć Panu zabawy. Oświadczam więc Panu ! Pańska diagnoza dotycząca mojego zdrowia psychicznego jest błędna; ale spotkamy się jeszcze .... JaXY
Krzysztof Pasierbiewicz
Dziękujemy za zabawną historyjkę. Pozdrawiamy Pana.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Zapisał się Pan do Honorowego Komitetu Marszu 13 Grudnia..." --------------------------- Szanowny Panie, zapisać to się można na kurs tańca. Mnie natomiast uprzejmie zapytano, czy poprę marsz, jako członek "komitetu Honorowego", na co się oczywiście zgodziłem, bo poprę każdy protest przeciw draństwom obecnej władzy. "i osobiście na różnych „forach” ten fakt wszem i wobec rozgłaszał..." ------------------------- Czy byłby Pan uprzejmy podać chociaż jeden konkretny przykład gdzie i w jaki sposób rozgłaszałem moje członkostwo w Komitecie Honorowym marszu?  A jeśli Pan nie poda, to znaczy, że Pan insynuuje proszę Pana. "Było to złamanie pewnej „pisanej” lub „niepisanej” umowy między Panem a „profilem PO”. Dopóki pańskie notatki zawierały agresywną, napastliwą, nasyconą osobistą nienawiścią, totalną krytykę partii >Prawo i Sprawiedliwość<, połączoną z taktyczną, łagodną i ogólnikową dezaprobatą dla działalności Platformy Obywatelskiej, wszystko było w porządku..." ------------------------------------- Sorry, ale Pan jest chory. I to by było na tyle.
! Lista Komitetu Honorowego Marszu 13 Grudnia ma charakter otwarty? To znaczy, że każdy może się zapisać? A to cwaniaczek z pana Krzysztofka! Nie dalej jak w piątek użył swojej obecności na tej liście jako argumentu w polemice z p. Magdaleną Figurską tak, iż można było sądzić, że został tam zaproszony, a więc wyróżniony, wręcz - nobilitowany! Krzysztof Pasie... 2014-12-06 [12:01] @Magdalena Figurska Trzy razy czytałem od początku do końca, bo myślałem, że przeoczyłem, ale nie znalazłem Pani nazwiska na tej liście: marsz13grudnia.pl Więc najlepiej Pani zrobi, jak prostu zamilknie. Krzysztof Pasierbiewicz A to menda z p.Krzysia! Że co - że nieelegancko!? Oburzeni wielbiciele pana KaPe już nie pamiętają, że to naturalna retoryka polemiczna ich bożyszcza?
Przyczyna owego „suprajz” jest oczywista i poza wszelką dyskusją. Zapisał się Pan do >Honorowego Komitetu Marszu 13 Grudnia< i osobiście na różnych „forach” ten fakt „wszem i wobec” rozgłaszał. (zbieżność dat i chronologia zdarzeń). Było to złamanie pewnej „pisanej” lub „niepisanej” umowy między Panem a „profilem PO”. Dopóki pańskie notatki zawierały agresywną, napastliwą, nasyconą osobistą nienawiścią, totalną krytykę partii >Prawo i Sprawiedliwość<, połączoną z taktyczną, łagodną i ogólnikową dezaprobatą dla działalności >Platformy Obywatelskiej<, wszystko było w porządku. Musi Pan wytłumaczyć administracji „profilu PO” motywację którą się Pan kierował, zapisując się do wspomnianego wyżej Komitetu; tak strategiczną jak i osobistą. Myślę że jeżeli napisze Pan prawdę; to zostanie przywrócony status quo ante . Szanowni Państwo,- jeżeli wśród swoich znajomych mają Państwo ludzi parających się dziennikarstwem lub inną formą publicystyki, nawet w prowincjonalnych małych periodykach; namawiajcie ich aby zgłosili się do >Komitetu honorowego Marszu 13 Grudnia<. Wczoraj na konferencji prasowej z udziałem Jarosława Kaczyńskiego poinformowano że „lista” ma charakter otwarty. Każdy może się na nią wpisać, bez względu na poglądy polityczne,- oraz że będzie ona uzupełniana do soboty. Organizatorom specjalnie zależy na przedstawicielach prasy i innych mediów. Pozwolę sobie zacytować fragment oświadczenia : „Ten marsz to szczególny protest dziennikarzy, bardzo wielu zapisało się do komitetu honorowego marszu, oprócz władz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, przedstawiciele kilku redakcji, którzy często różnią się poglądami, ale w jednej sprawie są zgodni. Widok dziennikarzy w kajdankach to nie jest widok, który można dzisiaj zaproponować Polakom. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to zapraszam na marsz.” Sprawa jest naprawdę poważna. Kłaniam się JaXY.
" ...od czasu jak na moim blogu zaczął gadać sam ze sobą niejaki Felek w różnorakich wcieleniach..." Pan Krzysztof "de facto" Pasierbiewicz nadal idzie w zaparte? No to po raz kolejny cytuję oświadczenie zespołu Strażnika Forum w tej sprawie: "W nawiązaniu do prośby przesłanej na pocztę Strażnika Forum: Potwierdzamy, że autor powyższego wpisu nie występuje na NB pod nickiem innym niż "felek" Z pozdrowieniami *Pazur"
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Marcinie, faktycznie przeoczyłem Pański komentarz, ale od czasu jak na moim blogu zaczął gadać sam ze sobą niejaki Felek w różnorakich wcieleniach po prostu nie czytam tych komentarzy, bo i nie ma czego. Zadał mi Pan pytanie na temat rozpamiętywania tragedii smoleńskiej, cytuję: "gdyby coś takiego spotkało Pana bliskich czy dałby Pan rady tak po prostu sobie wytłumaczyć i żyć w spokoju? ------------------------------ Więc coś Panu opowiem. Jak mi bezpieka wykończyła Ojca miałem 8 lat. Mama bezgranicznie kochała Tatę i nie potrafiła o nim zapomnieć. W efekcie przez kilka lat, praktycznie codziennie zabierała mnie na grób Ojca, gdzie rozpaczała, a ja musiałem siedzieć godzinami na cmentarzu w czasie, kiedy moi kumple grali w piłkę. I choć niepomiernie kochałem Mamę po jakimś czasie zacząłem jej nie lubić za to, że każe mi z nią rozpaczać.  To rzutowało potem na całym moim życiu. Czy zgodzi się Pan teraz ze mną, że moja mama jednak źle robiła ciągnąc mnie codziennie na cmentarz??? Serdecznie Pana pozdrawiam. PS. I zaryzykuję tezę, iż właśnie dlatego, że umiemy tylko rozpaczać i jojczyć, Holendrzy już mają wrak, a my jeszcze długo będziemy na te nasze miesięcznice chodzić.
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena2012 Do całonocnego nie musiałem chodzić, bo byłem wczoraj na zaległych imieninach pewnej przemiłej Barbary. Serdeczności.
Witam Pana. Czytam blogi na tej stronie od około jednego roku.Zalogowałem się tylko po to by skomentować Pana artykuł pt. Aborygeni i „żydowskie płaczki” Jarosława. Nie odpowiedział Pan na mój komentarz. Czy mogę wiedzieć co jest tego powodem. Wiem że Pan nie musi, w końcu jest Pan wolnym człowiekiem. Choć kiedyś Marek Kaczmarek śpiewał tak :...wolna rączka ale w trybach...
andzia 19:13 Szanowna Pani! Oczywiście, że Pani mnie nie uraziła.Dziękuję za szczerość!!! Powiem Pani szczerą prawdę, do całonocnego nie biegam. Biegam tylko w przenośni. Mam nadzieję, że tym Panią uspokoiłem.Nie powiem, że jestem zupełnym abstynentem ale na uroczystości z reguły udaję się samochodem aby mieć "czyste sumienie", bo nie wytrzymuję tempa ze znajomymi.Dla zdrowia wolę wypić po powrocie jeden mały koniaczek w domu. (przepisał mi lekarz). Miło mi, że jeszcze pamięta Pani(myślałem, że nikt nie zauważył) me mało udolne próby wierszowania. Piszę nadal do szuflady, tak dla siebie. Z różnych względów nie zamieszczam na blogu. Bardzo serdecznie Panią pozdrawiam, bolesław ps. drogą Pietrka nie podążam, część znajomych nawet mówi, że jest to mą wadą.
Panie Bolesławie,kiedyś pisał Pan wiersze,które bardzo sobie ceniłam i szczerze żałuję,że już ich nie ma na NB.Proszę wybaczyć szczerość,ale nie podoba mi się,że miejsce tamtych zajęło "bieganie do całonocnego". Bywał wcześniej na tym blogu pewien Pietrek.Każdy komentarz kończył "wypijmy za zdrowie" i chyba źle na tym wyszedł,bo już go nie ma.Jeśli można,proszę powrócić do wcześniejszego,wierszowego komentowania,a nie brania przykładu z pana P.Ufam,że nie uraziłam Pana tym komentarzem.
xena2012 18:26 Proszę Pani już byłem. Pani, Pana Krzysztofa i wszystkich przyjaciół zdrowie wypiłem.
xena2012
tak radosna wiadomość chyba uprawnia podreptanie do całonocnego?
Rządząca postbolszewicka mafia nie lubi prawdy. W tym, ten PRL-bis utworzony przez agentów sowieckiej Informacji Wojskowej - Jaruzelskiego oraz Kiszczaka - niczym nie różni się od sowietyzowanego przez nich PRL...
Do wpisu: „Szkiełko” prawdę ci powie!
Data Autor
Do Pana Nauczyciela pasuje ponizszy opis "Jednostka ma wyolbrzymione poczucie własnej wartości (wyolbrzymia swoje osiągnięcia i talenty, oczekuje uznania własnej wyższości, niewspółmiernie do rzeczywistych dokonań). Pochłaniają ją fantazje o nieograniczonym własnym powodzeniu, mocy, wybitnych zdolnościach, urodzie czy miłości idealnej. Przekonana jest o własnej wyjątkowości i unikatowości, którą mogą zrozumieć lub z którą mogą obcować tylko inni wyjątkowi bądź zajmujący wysoką pozycję ludzie lub instytucje. Wymaga przesadnego podziwu. Ma poczucie posiadania specjalnych uprawnień, tzn. bezpodstawnie oczekuje szczególnie przychylnego traktowania lub automatycznego podporządkowania się innych jej oczekiwaniom. Nastawiona jest eksploratorsko wobec innych ludzi, tzn. wykorzystuje ich do osiągnięcia własnych celów. Brak jej empatii, niechętnie rozpoznanie cudzie uczucia i potrzeby oraz nie jest skłonna z nimi się identyfikować. Często zazdrości innym lub uważa, że inni jej zazdroszczą. Swą postawą i zachowaniem okazuje arogancję i wyniosłość."
Do wpisu: Godzina „W”
Data Autor
Co zaś do samej sprawy, to chciałbym zauważyć, iż Pasierbiewicz, dokonując zmian w swoim tekście przyznał mi, "de facto", i "per saldo" (ulubione zwroty p.Krzysia), rację.
"A co do Pańskiego wielbiciela - to musi być człowiek głęboko nieszczęśliwy, jeśli nie ma w życiu nic lepszego do roboty..." Cóż, jak ktoś nie potrafi ad rem, to pozostaje tylko ad personam... To samo można by powiedzieć o Mikołaju Kwibuździe, skoro tu bywa, czyta i zabiera głos. A co dopiero o guru Kwibuzdy Pasierbiewiczu, którego najwyraźniej główną duchową strawą i życiową aktywnością jest ekspozycja własnej osoby na blogach i oglądanie TVN. Zaś uznanie , jakim Mikołaj Kwibuzda obdarza owoce tej blogowej aktywności lokuje go w tych samych co Pasierbiewicza "duchowych" horyzontach. No chance for any evolution, of course. Kto bowiem nie rozumie logiki, ten także nie rozumie, że jej nie rozumie.
Mikołaj Kwibuzda
Nie ma za co. Gdyby nie Pan, nie trafiłbym na ten filmik. A jest - trzeba przyznać - wstrząsający. Za tę kanalię powinniśmy się modlić, bo gdy ludzkiej sprawiedliwości uszedłszy stanie przed sądem Boskim z tą całą swoją obłudą, to - niech mu Pan Bóg będzie litościw za to morze ludzkiego nieszczęścia, ktore na nas sprowadził. A co do Pańskiego wielbiciela - to musi być człowiek głęboko nieszczęśliwy, jeśli nie ma w życiu nic lepszego do roboty, niż się na Panu wyzłoszczać w Internecie. Coraz więcej takich biedaków - to miara rozpadu więzi społecznych i samotności. Pozdrawiam zatem również Pana Felka - tomorrow belongs to him (to some extent, of course).
Pewnik !!!.