Otrzymane komantarze

Do wpisu: Purpuraci. Cnota rozwagi? Czy paskudne tchórzostwo?
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
"Może "Książęta"kościoła żyją w innej Polsce i jak w łacińskiej maksymie-"Duabus sellis sedere"..." ---------------------------------------- Ja osobiście liczę na papieża Franciszka, który zrobi w naszym Kościele porządek i przypomni purpuratom, czemu i komu mają służyć, Serdecznie pozdrawiam i Szczęśliwych Świąt życzę, Krzysztof Pasierbiewicz  
Krzysztof Pasierbiewicz
"Oj jak to człowieka boli..." ---------------- Nie Pana jednego Panie Marcinie. Ale może ta symbolicznie przewrócona choinka zmusi do myślenia tych którzy nami rządzą i prowadzą w Kościele. Życzę Panu i wszystkim Gościom mojego blogu byśmy jeszcze doczekali Polski naszych marzeń i serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
To prawda Panie Januszu. Ale chciałem ludzi oszczędzić przed Świętami. Jednakże nadszedł Pański komentarz, który traktuję jako głos przedstawiciela tegoż narodu zaświadczający o tym, że na szczęście nie wszyscy Polacy dali się uśpić. Dla Pana Pańskiej Rodziny i wszystkich Gości mojego blogu przesyłam najserdeczniejsze życzenia, Krzysztof Pasierbiewicz PS. Pozwoliłem sobie Pański komentarz dołączyć do notki w post scriptum
NASZ_HENRY
Pasterze się POgubili w smoleńskiej mgle. Ale z Bogiem i za morze a bez Boga ni do proga jak mawiała moja babcia ;-)
jazgdyni
Witam Mądry i słuszny wpis. Niestety... podejrzewam, że nasz Szanowny Pan Krzysztof uległ widzeniu tunelowemu. Czy tylko purpuratów chciał Pan Bóg, poprzez naszego świętego Jana Pawła ostrzec? Czy przypadkiem nie chciał ostrzec całego polskiego narodu? Przecież mowił - nie lekajcie się i udowadniał, że przyszłość leży w naszych rękach. Tak jka teraz leży piekna choinka na bruku. Ja widzę tu ostrzeżenie do wszystkich Polaków - za bierność, gnuśność i naiwność. Za wyzbycie się woli walki. Oczywiście - dla purpuratów też. Zdrowych i radosnych Świąt życzy Janusz E. Kamiński Źródło: niepoprawni.pl © Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :) <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę. Źródło: niepoprawni.pl © Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :) <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.
"Niech się Pan nie wysila pożal się Boże "profesorze", starzy znajomi z mojego blogu doskonale wiedzą, kto się tchórzliwie kryje za nickiem Tarantoga." .................................................................................................................... To kolejny przykład "merytorycznej" polemiki Pasierbiewicza (patrz poniżej). Nie - do rzeczy, tylko - do osoby. Albo chamskie wyzwiska, albo, jak tu, insynuacje: "ktoś się kryje". Wiadomo, jak się kryje, to wróg - tak ma myśleć czytelnik. Bo "starzy znajomi z blogu doskonale to wiedzą". A nie dość, że się "kryje", to jeszcze "tchórzliwie". To "tchórzliwe ukrywanie się pod nickiem" podpowiedział Pasierbiewiczowi jeden z jego blogowych asekurantów pod poprzednim tekstem. Panie Pasierbiewicz, tchórzliwie ukrywają się pod nickami także Pana wielbiciele! Ot, choćby Szanowny Pan Bolesław.Niech go Pan wezwie, by przestał być tchórzem. To, oczywiście, jest jedna wielka bzdura. Prawie cały internet podpisuje się nickami. No, ale jeśli nie ma się żadnych argumentów, to trzeba opluć przeciwnika choćby jakimiś fusami. Niech się Pan nie wysila, pożal się Boże "naukowcu", inteligentni bywalcy Pana blogu doskonale wiedzą, kim Pan jest i jaką misję prowadzi Pan na tym i innych blogach.
...ja też tak mam w temacie ataku na prof. Pawłowicz ale zostałam kompletnie rozbrojona tym OPŁATKIEM. Tak więc Panu z Krakowa jak i wszytkim blogerom i skromnym dyskutantom ŻYCZĘ BŁOGOSŁAWIEŃSTWA BOŻEJ DZIECINY oraz zdrowia i radości na każdy dzień 2015 Nowego Roku. Krystyna z Australii.
Witam. Mam Pan absolutną rację co do naszych hierarchów. I to jest bardzo przykre, że nie stają w naszej obronie. Nie można nie wtrącać się do tego co "władza" robi z Polakami i Polską! Kto ma narodowi pomóc w rozumieniu co jest dobre i godne a co nie? Kto jak nie właśnie kościół? Ciężko z tym żyć. Ciężko jest człowiekowi jak widzi kardynała Dziwisza nie potrafiącego prowadzić kościoła. To co Pan napisał jest w 100% prawdą. Ja czuję i widzę to samo.A czytając Pana tekst...znów wszystko wróciło.Oj jak to człowieka boli...Kiedyś czytałem (nie pamiętam gdzie) że jego sekretarzem jest brat kogoś wysoko umiejscowionego w PO.Rodzina kardynała (chyba bratanica startowała z listy PO) i tu widać jak dłoni kogo wspierają władze kościelne.Czasem trzeba powiedzieć: byłem przy Ojcu Świętym, ale na kardynała po prostu się nie nadaję...mimo Waszych próśb - mówię nie! Dziękuję...ale...jest jak widać. Życzę Panu i Pana Rodzinie wszystkiego dobrego na Święta Bożego Narodzenia. A Nowym Roku...sił na to co nas czeka. Zdrowia, Zdrowia, Zdrowia Panie Krzysztofie. A mój siostrzeniec będzie jak co roku dzwonił Zygmuntem. Może tym razem obudzi śpiących...
Krzysztof Pasierbiewicz
"Wyrażam podziękowanie, że o nas komentatorach i blogerach pamiętał Pan będąc przy Krypcie Prezydenckiej..." ---------------- Jakbym mógł nie pamiętać! Przecież mój blog założyłem po to, bym mógł z Wami blogerami i komentatorami rozmawiać mimo zafałszowanego zgiełku mediów po tragedii smoleńskiej. Do łez mnie Pan wzruszył Wielce Szanowny Panie Bolesławie zapewnieniem, że przy rodzinnym wigilijnym stole wspomni Pan "naszoblogową" rodzinę. To dla mnie znak, że było warto. Jutro odpowiem na pozostałe komentarze. Teraz chcę sobie wszystko jeszcze raz sam na sam przemyśleć. Szczęść Boże dla Wszystkich, Krzysztof Pasierbiewicz
Ja też tego nie rozumiem .Choć na marszu widziałem sporo prostych księży. Może "Książęta"kościoła żyją w innej Polsce i jak w łacińskiej maksymie-"Duabus sellis sedere".
terenia 22:48 Serdeczne dzięki za muzyczny prezent.
Szanowny Panie Krzysztofie. "Na koniec ks. Kachel podzielił się z nami opłatkiem. Poprosiłem o jeden listek dla blogerów i komentatorów, którym się teraz z Wami dzielę Kochani! Wierzę, że słyszycie ów święty trzask przełamywanego opłatka, który jak dźwięk Dzwonu Zygmunta niesie się po Polsce." Wyrażam podziękowanie, że o nas komentatorach i blogerach pamiętał Pan będąc przy Krypcie Prezydenckiej. Zapewniam, że siadając do rodzinnego wigilijnego stołu wspomnę naszą "naszoblogową" rodzinę. A odnośnie artykułu to podzielam Pana zdanie, choć wolałbym mieć odmienne. Do znudzenia zawsze powtarzam, że gdyby w dzisiejszych czasach żył ks.prymas kardynał Stefan Wyszyński Kościół byłby w innym miejscu. Czytaj: BYŁBY SZANOWANY. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
Piękne słowa o opłatku. Faktycznie, chyba żaden inny dźwięk, prócz dzwonu Zygmunta, nie tkwi tak głęboko w polskiej podświadomości. I w pełni podzielam refleksję nad znakiem, jaki powinni odczytać purpuraci z tej zawalonej choinki. Natomiast nie podzielam tego, co napisał przywołany linkiem bloger Ścios. Pytania są słuszne, i owszem, co do jednego, lecz kierowane pod niewłaściwy adres! To nie do Jarosława Kaczyńskiego należy kierować pytania o postawę hierarchów. To nie PiS odpowiada za to, jak zachowują się polscy arcybiskupi i biskupi. To nie wina Opozycji, że Polaków zawodzi sojusznik, który nigdy, poza pojedynczymi niechlubnymi przypadkami, nie zawodził. Nie chcę atakować Ściosa (kudy mnie), ale myślę, że powinien zdawać sobie sprawę, że podobne "bezkompromisowe" pytania, przy odrobinie złej woli, można formułować praktycznie pod każdym adresem...
terenia
Autorowi bloga oraz Wszystkim Czytającym i Komentującym życzę dużo łask Bożych na Święta i Nowy ROK dołączając mały prezent muzyczny youtube.com
gorylisko
panie drrrr...swoim porównaniem prof. Pawłowicz do muchy Niesiołowskiego nagrabiłeś sobie pan u mnie ostro... całej sforze ujadających zbirów spod znaku palikota i innego płazu dało to asumpt do głupich wybryków...po co do cholery pan jeszcze zabierał głos...ale ok dzięki za ten wpis... ma on znaczenie symbolu którego trudno przecenić... dokąd idziecie w purpurę odziani...  Pan Bóg daje znaki, czasem bardzo wyraźne... z tym różańcem... od paru dni zabieram się za napisanie mojego doświadczenia z różańcem... dla mnie sprawa, zwyciężymy za przyczyną Maryji i modlitwy różańcowej, czyniąc pokutę...innej drogi niema... Szczęść Boże w Boże Narodzenie i Do Siego Roku
terenia
Profesor Tarantoga kojarzy mi się ze znakomitą rolą T.Huka w spektaklu "Wyprawa profesora Tarantogi". Na pewno ów Tarantoga był mieszkańcem Krakowa....wszak mieszkał w dużym mieście niedaleko Bochni.
Zofia
Dziękuję za ten wpis. Wyraził Pan opinię wielu Polaków na temat poczynań naszych purpuratów. Straciłam serce do hierarchów kościelnych , za to, że odebrali mi Nadzieję. Serce moje radowało się, że nie tylko zwykli katolicy dążą do prawdy , ale również katoliccy pasterze ich w tym wspierają. Upewniłam się, że nasz Kościół jest materialistyczny a nie duchowy. Zaraz po wycofaniu poparcia , w TV podali ile Kościół dostał dotacji. Ja również łamię się z Panem opłatkiem i życzę:Wiary - co góry przenosi Nadziei - która nie gaśnie Miłości - w każdej ilości od Bożej Dzieciny. Pozdrawiam serdecznie.
mam 72 lata,bylem głeboko wierzącym i praktykującym katolikiem, z biegiem czasu ,dzięki postepowaniu tzw."dostojnikow"Kosciola,zacząlem tracic Wiarę ,lecz jej nie stracilem calkowicie. Doszedlem do wniosku ,że Ci zaklamani purpuraci,żyjący niezgodnie z zasadami wiary,nie sa mi potrzebni do zbawienia.Dostrzegłem jednak swiatelko w tunelu, w osobie obecnego Papieża Franciszka. Nie wiadomo, czy uda Mu sie wyczyścić to bagno -opor jest potęzny
Art
Czytam pańskiego bloga od dłuższego czasu i podziwiam za bezkompromisowość.Z łajdakami różnych odmian należy niestety walczyć ich bronią.Obawiam się jednak,że złoczyńcy (to określenie ks. Małkowskiego)dobrowolnie (czyt.demokratycznie) raz zdobytej władzy nie oddadzą.To co wyczynia episkopat nie mieści się w mojej siwej,polskiej głowie.Wysłałem im emaila po tym słynnym wycofaniu z komitetu honorowego?!,ale dla dobra tej strony nie będę tutaj cytował.Dodam tylko,że właściwym rzecznikiem episkopatu jest ks?! nomen omen Sowa,a dozgonnym przeciwnikiem wspomniany już ks.Małkowski. Pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
@Tarantoga Posiada konto przez 7 tygodni 2 dni..." -------------------------------- Niech się Pan nie wysila pożal się Boże "profesorze", starzy znajomi z mojego blogu doskonale wiedzą, kto się tchórzliwie kryje za nickiem Tarantoga.
Do wpisu: Stuknijmy się wszyscy w czółko na te Święta!
Data Autor
trawa
Pana tekst skłonił mnie do zastanowienia, o co ja miałabym do Pana pretensję w opisywanej sytuacji. I chyba tylko o rozmowę z ubekiem... W każdym razie to właściwy wpis przed Wigilią, pozbawiony zacietrzewienia, którego wokół pełno. Pozdrawiam.
Zgadzam się w pełni . Gorszej kawy jak w Rio to ze świecą szukać w Krakowie.
Może !!! - niemniej - z "Piwnicy" ? - powiedziałbym ze to raczej mało "moze" a wręcz ... niemozebne. Zresztą , gdyby to "może" miało jakąś podstawę , zaistniało , ... to ten Pan poprostu by nie zaistniał. Dziś by nikt nie wiedział kto zacz a jego twórczość wypełniała by jego szufladę. Zresztą tą "Piwnice" w Krakowie nikt z mojego pokolenia nie nazywał inaczej jak pod "Agentami i na Agentkach" . Zresztą wszyscy powinni wiedzieć kim był Skrzynecki i jak jego "upodobania" wykorzystała SB. Ale to inny bardzo obszerny temat i nie miejsce tu na bardziej obszerny opis. Gdybym mógł ... użył bym tu dosadniej słów. Nic mnie tak nie "juszy" jak stare (g...o) próbuje się pakować w nowy celofan. Tak będziemy bez przerwy naprawiać , cyklicznie co jakiś czas , tymi co w jakiejs mierze przyczynili się do obecnego stanu rzeczy. Oni zawsze pierwsi , widoczni i gęby ich pełne patriotyzmu , katolicyzmu ,ojczyzna ich , wymieniana przez wszystkie możliwe i nie przypadki. A popłoch ich wielki w szeregach.
Może nie jest aż tak źle z tym poetą. Może być tak, że przychodzi jakiś starszy pan, emerytowany nauczyciel, a jakże, akademicki, naukowiec, autor, itd., uśmiecha się przymilnie, zatroskany o Polskę, zapisany do AKO, do Honorowego Komitetu Poparcia Marszu 13 Grudnia,itd. itp., papierów i zdjęć z kim trzeba p.Krzysio uzbierał sobie sporo, no i jest, po prostu, tolerowany. Przecież nikt tam nie czyta p.Krzysia, więc i nie wie kto zacz naprawdę.
No proszę, to te przypowiastki p.Krzysia wiecznie żywe, jak Lenin:).