Otrzymane komantarze

Do wpisu: Prezydent Komorowski - bohater romantyczny
Data Autor
terenia
"No cóż,póki co takich mamy biznesmenów w Polsce." I to jest rewelacyjna puenta. A "Epopeję helskiej balangi" mam w swojej biblioteczce (otrzymałam w prezencie).PEREŁKA. pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
O panu Rafale Soniku mi pisać nie wypada, bo go znam od lat i jakoś nie uchodzi. Ale opowiem Pani inną historyjkę. Kiedyś napisałem książkę o życiu towarzyskim na Półwyspie Helskim. Dyrekcja chyba najbardziej snobistycznego Hotelu "Bryza" w Juracie, gdzie pielgrzymują w lecie największe tuzy polskiego biznesu poprosiła mnie o kilka egzemplarzy, które zamierzali sprzedać vipowskim gościom. Po miesiącu zadzwonili do mnie, czy nie opuściłbym ceny z pięćdziesięciu na czterdzieści złotych, bo goście hotelowi narzekają, że książka jest za droga. Kiedy zapytałem pana dyrektora, czy raczy żartować tenże odparł: "Proszę pana, polski biznesmen może kupić las za parę milionów złotych, ale pięćdziesięciu złotych na książkę nie wyda, bo nie mógłby zasnąć". Dodatkowego smaczku dodaje okoliczność, że owa książka to było przepiękne wydanie albumowe, które weszło do ścisłego finału Międzynarodowego Festiwalu Książki - patrz: 2006.bookart.pl No cóż, póki co takich właśnie mamy biznesmenów w Polsce. Pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL Co się stało? Ponad dwa tysiące wejść i ani jednego komentarza! Nawet pan Felek przestał trollować! Szacun dla pana Prezydenta??? Czy może obraza, że o panu Soniku kilka ciepłych słów napisałem??? Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz PS. Właśnie dostałem wiadomość, że pewien utytułowany naukowo troll, który niegdyś paskudził na moim blogu zasypał dziś cały Uniwersytet Jagielloński swoimi mejlami, w których przekazuje krakowskiemu salonowi III RP radosną nowinę, że na Naszych Blogach Niezależnej.Pl do tekstu Pasierbiewicza o Soniku i prezydencie Komorowskim nie dodano ani jednego komentarza. I w ten sposób chcący, lub niechcący wielką radochę rzeczonemu trollowi sprawiliście Państwo! A ORMO czuwa i bynajmniej nie zasypia gruszek w popiele.
terenia
Witam Pana Dorzucę mały komentarzyk.Otóz 24 sierpnia 2010 roku o godz.18 odbyło się otwarcie Centrum Gemini Tarnów(właścicielem jest pan Rafał Sonik) dla tzw.VIP-ów.Dla pozostałej reszty oficjalne otwarcie nastąpiło o godz.siódmej w dniu 25.08.2010. Byłam oddelegowana przez swoje Firmę,by nadzorować uruchomienie naszego salonu w tym Centrum. Pan Rafał w VIP-owskim dniu odwiedzał wszystkie salony Centrum i wstąpił do pewnej księgarni,tam sympatyczne dziewczę usiłowało namówić pana Sonika do zakupu książki i wtedy padły takie słowa "ja nie muszę tu kupować,mam w Krakowie swoją księgarnię"...dziewczę spąsowiało a ja wtedy rzekłam "tak ,wiem na ul.Podwale 6", wtedy pan Sonik zwracając się do mnie powiedział "a skąd pani wie?" na co odpowiedziałam "tak się składa,że jestem rodowitą krakowianką i mieszkam w tym pięknym mieście".W tym momencie chyba troszkę głupio się panu Rafałowi zrobiło,spiesznie złożył podziękowanie za bardzo dobre i terminowe przygotowanie salonu,życząc powodzenia wyszedł.Czy było tu trochę szpanerstwa ? Wiem tylko,że dziewczyna dosyć długo czuła zażenowanie,tłumacząc mi,że była uprzejma i miła a skąd miała wiedzieć,że ten pan ma swoją księgarnię.Powiedziałam jej ,by się tym nie martwiła,bo zachowała się profesjonalnie na co usłyszałam od niej " ten mój pierwszy dzień pracy zapamiętam do końca życia" pozdrawiam
Do wpisu: Brutalny gwałt na Rynku w Krakowie!
Data Autor
...no i wszystko jakieś takie śmieszne się nagle stało; rozczytałem się w tym opisie Krakowa (kto wie może się kiedyś tam wyprowadzę?) a tu BUM! i BĘC! i okazało się, że Kraków niczym nie różni się od innych miejsc. To raz. A dwa: miłość do książek na nic się zdaje w naszych czasach. Już prędzej ktoś otworzy sieć drukarni książek na poczekaniu (dla tych, którzy nie mają tableta) niż księgarnie będą mieć jeszcze jakąś rację bytu.
Do wpisu: Jurek, ogórek, kiełbasa i sznurek!
Data Autor
Aha, jeszcze mała uwaga. Nie, żebym uważał Pasierbiewicza za pseudoelitę. Co to to nie! Wprawdzie bardzo się stara, więc może upragniony awans kiedyś nadejdzie, ale jak dotąd p.Krzysio jest jeszcze w szatni pseudoelity, gdzie podaje płaszcze.
Cytat z dzisiejszego numeru "wSieci": "Kandydatce Ogórek trzeba przyznać jedno - rozogniła opinię publiczną oraz tzw. elity, czy może raczej pseudoelity."
Mam pytanie do ciebie: Czy mógłbyś ten czas w którym nie było cię tutaj, przedłużyć w nieskońcuoność ?
Krzysztof Pasierbiewicz
"Czyli że CAŁE polskie prawo należy napisać od nowa bo stare jest nie tylko niezrozumiałe dla zwykłego człowieka ale też działa przeciw niemu..." --------------------------- Wieloletnia praca na uczelni nauczyła mnie, że większości ludzi mających się za naukowców najtrudniej przychodziło odkrywanie tak zwanych "prawd oczywistych" i całymi latami grzebali się w problemach kompletnie dla nauki nieistotnych tonąc w bezsensownych szczegółach. Pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
Nie dziękując wprowadzam poprawkę i serdecznie pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
Nie zrozumieliśmy się. Jarosław Kaczyński i Leszek Miller zrozumieli, że w wyborach prezydenckich trzeba wystawić kandydatury ludzi młodych, bo na starych ludzie już nie zagłosują. A na starych nie zagłosują nie dlatego, że są starzy wiekiem, lecz dlatego, że kojarzą się ludziom z generacją klasy politycznej, która się doszczętnie skompromitowała - od lewa, przez środek - do prawa. Przykładem mogą być pan Krzysztof Janik, pani Śledzińska-Katarasińska i Marek Kuchciński oraz całe gromady im podobnych. Ludziom już się opatrzyły twarze jajogłowych działaczy zarówno SLD, jak PIS-u i Platformy. Więc pani nowe, młode twarze pani Magdaleny Ogórek i pana Andrzeja Dudy to twardy orzech do zgryzienia dla pana Bronisława Komorowskiego. A już między nami. Ja z pewnością nie zagłosuję na panią Magdalenę Ogórek, ale notkę napisałem dlatego, iż uważam, że im bardziej politycy i dziennikarze będą szydzić z pani Magdaleny, tym więcej ludzi na nią zagłosuje, szczególnie z grupy tych niezdecydowanych. Dlatego pochwaliłem w notce pana Andrzeja Dudę, który pani Magdaleny nie wyszydził, a wręcz przeciwnie powiedział publicznie, że pani Magdalena jest pełnoprawnym kandydatem na prezydenta. Pozdrawiam.
smieciu
A ja wam powiem że Pani Ogórek nawet powiedziała jedną stosunkowo mądrą rzecz. Oczywiście naiwną, nierealistyczną ale słuszną. Czyli że CAŁE polskie prawo należy napisać od nowa bo stare jest nie tylko niezrozumiałe dla zwykłego człowieka ale też działa przeciw niemu. Oczywiście Pani Ogórek nie dodała że to obecne prawo zawdzięczamy między innymi tym ludziom, którzy ją teraz wystawili jako kandydatkę na prezydenta. Jednak ciekawsze jest generalne ośmieszanie Pani Ogórek i tym samym jej planów. Nikt już nawet nie udaje że wnika w merytorykę wypowiedzi.Wraz z osobą lepiej ośmieszyć także pomysły by plan "przepisania całego polskiego prawa" stał się taki... ogórkowy. Do czego zresztą ta Pani być może została wyznaczona sądząc po innych jej wypowiedziach, nastawieniu reżimowych dziennikarzy i (paradoksalnie) przedstawieniu konkretnych planów. Choć z drugiej strony... Ciekawe czy ta nagonka nie sprawi że Pani Ogórek nie zdobędzie sporego poparcia na zasadzie przekory wyborców.
NASZ_HENRY
Jedna sitwa: Jurek, Ogórek, Kiełbasa i Szczurek ;-)
Nie da się walczyć z całym tumaństwem na Naszych Blogach, bo trzeba by urobić ręce po łokcie. Dlatego ten wpis zostawię bez odpowiedzi.
Tekst jak zwykle najwyższych lotów, tylko taka mała uwaga: nie mówi się 'głęboko zwisa'. To zbitka dwóch niezaleznych powiedzonek: 1. miec coś głęboko w... 2. zwisa mi to... Jak może coś zwisać głęboko? To nielogiczne. Człowiek sie podobno uczy całe zycie nie musi Pan dziekowac ;) pozdrawiam
wally
listen Felus,kto Ci płaci?Szechter,Tusk,Misio Kaminski...?A moze ty Nowak jestes,albo Olszewski,syn czerwońca.
wally
absolutna zgoda,wysmiewanie pani.Ogorek to typowe dla polactwa.Najbardzej szydzá takie miernoty jak Szejnfeld(sic).Zarowno Andrzej Duda jak i pni Ogorek,przewyzszaja Szczynukowycza pod kazdym względem.Ale oglupialy narod pewnie wybierze analfabete i agenta.....Naròd dumny,ludzie q.rwy....
Krzysztof Pasierbiewicz
Trollom już dziękujemy
Szanowny Panie Krzysztofie. "I tego powinniśmy się trzymać. Tylko młodzi ludzie mogą uratować Polskę!" Ja też tak sądzę. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
Nie byłem tu jakiś czas, ale widzę, że nic się u Pasierbiewicza nie zmieniło, wszystko po staremu. Mizeria intelektualna idzie w zawody z tandetą językową i niewydolnością na poziomie elementarnej gramatyki. "Nauczyciel akademicki, naukowiec, publicysta, tłumacz...". Żenujące widowisko.
Do wpisu: Bajdurzyła takie brednie, że mnie rozbolały zęby przednie!
Data Autor
Bo to jest tak drogi Panie gdy światem rządzą stołkopirdzacze. Czy rzeczony PiS jest w stanie cokolwiek zmienić? Śmiem wątpić. Toż oni tymi samymi metodami będą próbowali świat naprawiać. Takiej niekompetencji i arogancji powtórzyć się nie da - to rekord świata. Nawet postkomusze rządy nie były tak denne.
szczebiotała... Jak to podlotek recydywa.
Krzysztof Pasierbiewicz
"to co Pan nazywa słowotokiem jest radosnym szczebiotem..." --------------------------- Szczebioczą głównie osobnicy w wieku wczesnodziecięcym, albo infantylne trzpiotki. . Moja notka jest tylko z pozoru żartobliwa. Naszym Państwem rządzi osoba zapóźniona. A to już nie są żarty bynajmniej. Pozdrawiam Panią. 
Krzysztof Pasierbiewicz
Na szczęście Radia ZET słuchają głównie sympatycy PO więc jest nadzieja, że uruchomią mózgowe zwoje i wreszcie się skapują na kogo głosowali. " I ciągle powtarza że takiego dobrego planu jak jej ekipy jeszcze nie było..." ------------------------- Im częściej będzie powtarzała tym gorzej dla niej. Pozdrawiam.
xena2012
to co Pan nazywa słowotokiem jest radosnym szczebiotem osoby której się udało wykiwać przeciwnika.Chyba sama nie wierzyła,że tak łatwo pójdzie i wszyscy bedą szczęśliwi niczym w bajce: górnicy,bo się dali podejść jak dzieci,rząd bo ustawka sie udała z pomocą pana Piotra Dudy,kanclerz Merkel zadowolona ,bo przeciez ma obiecaną likwidację polskich kopalń i raptem tylko do wyborów musi poczekać.Może by wczorajszy radosny dzień uczynić świętem państwowym ? Np.Dniem Zgody Narodowej bez wnikania w szczegóły dlaczego i oczywiscie wolny od pracy.