Otrzymane komantarze

Do wpisu: Panie Andrzeju! Negowania „In vitro” nie da się obronić!
Data Autor
Aha - "Nie wnikam w aspekty etyczno-biologiczno religijne za i przeciw In vitro", ale opowiem wam ckliwą historię pewnej dziewczynki... Jak się powie A to proszę powiedzieć B i C. Metoda jest niemoralna i niebezpieczna. Dwa przykłady dzieci invitro - niewiadomego pochodzenia dziecko z Polic, czy dziecko "od Chazana" to tylko wierzchołek góry lodowej. Niech pan spojrzy szerzej - czy PO finansowałoby z naszych pieniędzy coś co ma pomóc ludziom? Oni finansują tylko to na czym można trzepać kasę. To jest tylko przereklamowany przemysł rozpłodowy niskiej jakości... Nawet nie ma przepisów określających czy zarodek to człowiek czy organ czy coś innego... Zgadzam się że tematem invitro PO podkłada świnię a PiS musi zareagować - i idąc na jakieś "kompromisy" podpadają i takim nowoczesnym liberałom jak pan i ludziom wierzącym jak np ja. Tutaj PiS przegrywa na wszystkich frontach chcąc dogodzić wszystkim.
Do wpisu: Panie Andrzeju! Tylko szczerze! Działał Pan w Unii Wolności?
Data Autor
Szanowny Panie (pozwolę sobie na odrobinę poufałości) Krzysztofie odpowiem Panu Owidiuszem - "Pamiętaj,byś nie zaszkodził chcąc pomóc". Ja tez chcę by zwyciężył A.Duda.A trolami i "durnymi" wpisami proszę się nie przejmować. Szkoda czasu i atłasu.Trzymam za Pana kciuki i więcej rozwagi.
Uwaga tylko w związku z ostatnim pytaniem. Ponieważ podobieństwo jest relacją krystalicznie symetryczną, proszę nie dołować blogera Echo domniemaniem, że jego zachowanie mogłoby być podobne do mojego. JW
Bardzo proszę. "Czy mógłby Pan podać miejsce, w którym kpię z traumy i tragicznych wspomnień pana dr KP?" JW
Na początek nie "mega gwiazdora", ale "megagwiazdora", nie "Nickiem", ale "nickiem" ("nick" to rzeczownik pospolity, a nie imię własne), nie "Bertoszewskiego", ale "Bartoszewskiego" i nie "Hertrich Woleński", ale "Hertrich-Woleński". To dzięki m. in. (bo były także inne powody)swojej nadzwyczajnej kompetencji językowej pan dr KP zakończył swoją karierę akademicką na stanowisku adiunkta (lub starszego wykładowcy) a literacką na kiczu pt. "Magia namiętności". A na koniec, okazuje się, że panowie Felek i Tarantoga oraz niejaki Jan Hertrich-Woleński to jednak różne osoby. Ta demonstracja bystrości pana dr KP jest niewątpliwie hitem dnia dzisiejszego. Wytłuszczony druk jest tego niezbitym dowodem. JW
Pasierbiewicz,ależ z ciebie kawał szm ..ty.Tylko dlatego,że napisali prawdę o tobie,fakty,o których większość nie wie,sięgasz dna.Tak robią tyko tchórze i zwykłe szm..y,a nie faceci.A tfuj !!!
terenia
@Krzysztof Pasierbiewicz Myślę,że cytując czyjś komentarz (a tak jest w pierwszym akapicie....słowa komentatorki o nicku CISZA --Salon24) ludzką przyzwoitością jest podanie autora cytowanych słów. W komentarzu CISZA pisała tak:"Proszę o jedno: niech już nigdy nikt z Pis-u nie narzeka na "grubą kreskę". UW-to gremium poprzez zgodę(także autorstwo)na zgniły magdalenkowy układ"rządzi" Polską do dziś.Kto tam był,musiał o tym wiedzieć". "Ale jakoś sobie z tym poradzę" Nieźle pan sobie radzi wykorzystując cudze przemyślenia,wpisując jako własny komentarz.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Zastanawiam się po co Pan to pisze takie głupstwa..." --------------- Bo chcę, żeby Andrzej Duda i PIS nie robili błędów i odebrali władzę Platformie Obywatelskiej. I stąd moje dwie ostatnie notki. Proszę to na spokojnie przemyśleć. Pozdrawiam serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL Hitem roku 2015 jest niewątpliwie fakt, że na mega gwiazdora „Naszych Blogów” Niezależnej.pl wyrósł idol panów Felka i Tarantogi, a zarazem kompan Michnika, Hartmana, Baumana, Bertoszewskiego et consortes, - komentujący pod Nickiem „cdn” niejaki Jan Hertrich Woleński – vide: blogmedia24.pl
"tym,ktorzy nie widzą nic zlego,że Andrzej Duda kombinowal z Unią Wolnosci itd.."Może Pan wyjasnić na czym ta kombinacja polegała .Użycie przez Pana słowa KOMBINACJA swiadczy o pańskim stosunku do PiS i jego kandydata na prezydenta
No cóż, taktyka... Pasierbiewicz przetrzymal w milczeniu zmasowaną krytykę i rusza z obstawą do kontrataku. Trzeba jakoś z wierzchu przykryć kilkadziesiąt bardzo nieprzyjemnych komentarzy poniżej.
Zolmar
"odbieram prawo" A kto ci Krzysztofie Pasierbiewiczu dał prawo odbierania komukolwiek praw uzurpatorze? Coraz bardziej reagujesz na krytykę jak człowiek z UW. Żałosne. Stawianie na równi wpływu na moje losy szeregowego i chwilowego członka UW (na czym ta 'działalność polityczna" poza jednym podpisem na liście nikt nie pisze bo wtedy by się cała piramida oskarżenia rypła) z wpływem na przyszłość całego kraju premiera Mazowieckiego, który zwulgaryzował ideę "grubej kreski" jest co najmniej infantylne.
a nie moze tak byc, ze mlody jeszcze byl i dobrze na oczy nie przejrzal? Jeszcze wierzyl, ze Michnik to bohater, wszak sie jaka. A Bolka tak od razu obnazono? Jasne, ze lepiej byc czujnym niz uspionym... pozdrawiam
Szanowny Panie od siebie dodam takie łacińskie powiedzenie - "Non quivis,qui vestem gestat tigridis,audax" Zastanawiam się po co Pan to pisze takie głupstwa ale jak mawiał Seneka - "Nikt nie jest bez wad ,grzechu"
Szanowny Panie Krzysztofie. Ośmielam się zwracać po imieniu z racji systematycznego czytania blogu, moim zdaniem najlepszego, ex aequo z panią Izabelą Brodacką Falzmann. Nie zawsze się z Panem zgadzam, chociaż bywało, że czas przyznawał częściej rację Panu niż mnie (pewien pański komentarz wkurzył mnie tak, że zamilkłem). Teraz gdy czytam komentarze oczy przecieram ze zdumienia, rozumiałem złość felków i innych czerwonych troli, ich ataki na Pana, po prostu prawda ich uwierała, ale DLACZEGO pytanie o przynależność do Uni nieboszczki wywołało taki jazgot po naszej (chyba) stronie. Czyż nie powinniśmy wierzyć, że "prawda nas wyzwoli", czy mamy ukrywać ewentualne wady naszego kandydata? Nie chciałbym znaleźć się w grupie głosujących w ciemno. Domagam się PRAWDY o KAŻDYM kandydacie w wyborach, począwszy od sołtysa, skończywszy na Prezydencie RP. Decyzja o zaniechaniu dalszych komentarzy chyba słuszna, ale blog proszę dalej prowadzić. Jan
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL Tym, którzy nie widzą nic złego w tym, że AD kombinował a Unią  Wolności odbieram prawo narzekania na grubą kreskę Mazowieckiego, ponieważ uważam, że UW - to gremium, które poprzez zgodę ( także autorstwo ) na zgniły magdalenkowy układ spowodowała, że post-komuniści "rządzą" Polską de facto do dnia dzisiejszego. Kto tam był, musiał o tym wiedzieć. A wynikiem tego był wynik wyborów w roku 1995.   A chichotem historii jest fakt, że za to moje konsekwentnie krytyczne stanowisko wobec post-komunistów spotykam się dziś z niezrozumieniem ze strony tych, o których walczyłem na blogu w ciągu czterech lat 738 tekstów potępiających bandę Tuska i Kopaczowej. Ale jakoś sobie z tym poradzę.   Pozdrawiam wszystkich serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
"w ten sposob przedlozylem moje zasady moralno-etyczne ponad polityczna kariere.Dlaczego?.Bo tak zostalwm wychowany." Prosze nie kpic!...Pan I moralnosc? Kto Panu dal prawo wchodzic w buty Boga I z uporem maniaka opowiadac sie za ZLEM,ktorym jest in-vitro. w domu na ten temat nie mowiono??Rozumiem,ze wychowanie p.Pasierbiewicza to cale pasmo cnot I wzorcow,krzywo Pan widzi,ot co.
terenia
@Tarantoga 9.Kluby Gazety Polskiej ....nie ma ostatnich dwóch notek 10.Strona Wawelski Gród .... ostatnia aktywność w 2014 r ot małe uzupełnienie:)
jazgdyni
Proszę mi je przypomnieć! Cóż... wiek, rozumie pan.
„Teraz” jasne? Po „oświeceniu” przez Pana? Czyż nie jest Pan podobny w swoim zachowaniu do blogera Echo?...
Zolmar
"dlatego podziękowałem panu prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, gdy w roku 2011 w przesłanym mi liście urzędowym zaproponował mi kandydowanie do Sejmu z listy PIS-u, jako znanemu blogerowi Salonu24. Ta odmowna decyzja była także spowodowana tym, że do czasu kiedy się przefarbowali, a ja się na nich wcześniej nie wyznałem, wielu dzisiejszych prominentnych działaczy Platformy Obywatelskiej było moimi bliskimi znajomymi, więc uznałem, że jest to okoliczność, która byłaby dla mnie obciążająca, gdybym został posłem." Czyli w skrócie: - Odmówiłem Kaczyńskiemu bo miałem znajomych w platformie i dlatego powielam wrzutki w interesie platformy przeciw Andrzejowi Dudzie kandydatowi PIS. "W ten sposób przedłożyłem moje zasady moralno etyczne [...] Bo tak zostałem wychowany." :))
No,Pasierbiewicz,dostało ci się -jak nie przymierzając- przysłowiowej burej suce.Tak mnie to cieszy,że ja ci odpuszczę hi,hi ...
Pan Pasierbiewicz jest MM, tzn. megaloman i mitoman, jego opowieści z młodości przeczą same sobie, wystarczy dobra pamięć czytelników, tylko,że postać niewiele warta to po co pamiętać.
Nic nowego. Zalewa od czasu, gdy (a) nie zrobił kariery naukowej; (b) nie zrobił kariery literackiej; (c) w sporcie był i pozostał amatorem. Niech to wsyatrczy JW
Valdi
Panie Pasierbiewicz ... weź Pan wstydu oszczędź. I nie pisz Pan czerwonymi czcionkami.